Maria Sadowska szczerze o tegorocznej Eurowizji: “Ubolewam, że to nie Justyna pojedzie”
Eurowizja to konkurs, który od zawsze wzbudza w naszym społeczeństwie emocje. Rok temu niespecjalnie byliśmy zadowoleni z faktu, że to Blanka Stajkow będzie reprezentować Polskę na europejskiej scenie muzycznej, a dziś przeżywamy, że w rywalizacji o najlepszą piosenkę zmierzy się Luna. Wykonawczyni utworu „Solo” znalazła się ostatecznie na 19. miejscu. Którą pozycję uda się zając w tym roku? Aleksandra Wielgomas już dziś wieczorem powalczy w pierwszym półfinale. Niestety bukmacherzy nie dają jej zbyt wysokich szans na wygraną…
Luna zadała szyku na Turkusowym Dywanie. Odważny dekolt, ale spójrzcie tylko na paznokcie! (ZDJĘCIA)
Maria Sadowska żałuje, że to nie Justyna Steczkowska pojechała na Eurowizję 2024?
Gdy odbywały się polskie preselekcje do konkursu Eurowizji 2024, jako zwyciężczynię typowano Justynę Steczkowską. Ostatecznie jednak diva zajęła drugie miejsce, a reprezentantką została 24-latka. W sieci rozpętała się wówczas burza i różnego rodzaju teorie spiskowe.
I choć od tego momentu upłynęło już trochę czasu, niektórzy wciąż żałują, że to nie 51-latka pojechała do Szwecji. A jedną z takich osób jest Marysia Sadowska. Artystka mocno kibicuje Aleksandrze i dostrzega jej zalety, ale ma świadomość, że za Justyną – poza talentem – stoi także doświadczenie.
Są nowe zdjęcia z planu filmu o królu popu. To niesamowite, jak wygląda Jaafar Jackson
Luna jest na pewno bardzo ciekawą postacią i zaistniała niewątpliwe ze względu na swój bardzo wyjątkowy wizerunek, również modowy. Piosenka jest dobra, dobrze skomponowana i bardzo trzymam za nią kciuki. Przed nią trudne zadanie. Jednak powiem szczerze, że ja bardzo ubolewam, że to nie Justyna pojedzie na Eurowizję. Bardzo jej kibicowałam i uważam, że to był fantastyczny utwór. No i Justyna ma tą pewną klasę, pewność siebie, duże doświadczenie. Uważam, że to była dla nas duża szansa, żeby się pokazać na bardzo wysokim poziomie artystycznym – powiedziała w rozmowie z Jastrząb Post.
Maria dodała, że liczy, iż Steczkowska zawalczy w polskich preselekcjach ponownie, na przykład w przyszłym roku. Tymczasem ona trzyma dziś kciuki za Lunę. I my również.
Trzymam za nią kciuki, ale jest jeszcze niedoświadczona, więc będzie to dla niej ogromna presja. Natomiast mam nadzieję, że Justyna nie złoży broni i zawalczy znowu w przyszłym roku. Będę bardzo trzymać za nią kciuki – dodała.
Król Karol za chwilę kończy budowę swojego utopijnego miasta Poundbury


