Marina Łuczenko kupiła mieszkanie w Wilanowie (FOTO)
Kiedy Marina Łuczenko w 2011 roku promowała swoją debiutancką płytę, w mediach huczało od plotek o tym, że jej rodzice sprzedali ponoć własne mieszkanie po to, by sfinansować marzenia córki. Niektórzy bili wówczas brawa, inni, z niedowierzaniem, pukali się w czoło.
Jak się okazuje, inwestycja w zdolną córkę była strzałem w dziesiątkę. Marina kupiła właśnie swoje własne M4 i to nie byle gdzie, bo w Wilanowie, a ceny za m2 nie należą tam do najniższych.
Na jej Instagramie wylądowało miesiąc temu zdjęcie drzwi do jej własnego lokum z dopiskiem:
Misja “Własna Baza”-ZAKOŃCZONA!
Ciekawe, kiedy zrobi parapetówkę. W to, że zaprosi na nią Wojtka Szczęsnego raczej nie wątpimy. A może już to zrobiła…

gość, 10-11-13, 19:44 napisał(a):Juz widac jak Szczesny zaczal sponsorowac Marine…sypnal jej troche funciakow,oj sypnal.Jeszcze kilka miesiecy temu zalila sie,ze musiala tak dlugo skladac na teledysk i na swoj kilkuniesieczny pobyt w Stanach a teraz mieszkanko i torebeczki Chanel,Celine,buciki Givenchy i inne drogie duperele pokazuje na Instagramie.A za co to wszystko?Jak jej plyta sprzexala sie w nakladzie moze 5,moze 10 tys,ile kosztuje jedna plyta?30-40 zl?Mozna sobie szybko obliczyc jej ”dochody”.Nawet sam Lozo juz dawno temu o niej powiedzial,ze ona nade wszytko kocha pieniadze,pieniadze i jeszcze raz pieniadze.Irytujaca dziewucha,z przecietnym glosikiem,jakich tysiace,wykoleguje Szczesnego rowno.Za kilka tygodni bedzie z domu wychodzila ubrana za 150 tys. zl,jak laska Boruca-Sara.szczesny sczesnyma ale ona w stanach du***e sprzedala kolezkom fibaka 🙂
Szczęsny się dołożył i jest 😛
moze lata do Dubaju 😀 albo Szcęsny jej kupił 😀
gość, 09-11-13, 14:06 napisał(a):gość, 09-11-13, 12:38 napisał(a):gość, 09-11-13, 12:13 napisał(a):aa dodam jeszcze,że niejeden “słoik” jest bardziej przyzwoity niż rodowity,rozkapryszony warszawiaczek ,który tuchli wszystkie pieniądze przez cały rok po to by pojechać sobie na kilka dni na polskie morze-gdzie zgrywa wielkiego kozaka a zachowuje się jak bydło wypuszczone z klatki.A jaki poziom reprezentują rodowici Warszawiacy-widać wszędzie,chociaż by po nietolerancji przejezdnych,którzy chcą się wybić i mieszkać w stolicy.taaa Warszawiacy zbierają cały rok, żeby pojechać nad Polskie bajoro i zjeść na deptaku kotleta w cenie kilograma mięsa 😛 na jakim świecie ty żyjesz :>Oczywiście,że tak jest. A dlaczego nad morzem nienawidzi się warszawiaków?Bo nie potrafią się zachować- mowa o młodzieży oczywiście. Nie wiesz to się nie wypowiadaj.Wszędzie nienawidzi się Warszawiaków, ale powód jest tylko jeden – zazdrość moja droga. Zazwyczaj Ci co najbardziej nienawidzą są albo przed albo po próbie zrobienia tzw. “kariery” w stolicy, albo nader często ich dzieci, wnuki i prawnuki już dawno siedzą w tej znienawidzonej przez nich stolicy i szukają szczęścia. I to jest w gruncie rzeczy bardzo żałosne i najlepiej obrazuje jakim paskudnym narodem są Polacy.
Juz widac jak Szczesny zaczal sponsorowac Marine…sypnal jej troche funciakow,oj sypnal.Jeszcze kilka miesiecy temu zalila sie,ze musiala tak dlugo skladac na teledysk i na swoj kilkuniesieczny pobyt w Stanach a teraz mieszkanko i torebeczki Chanel,Celine,buciki Givenchy i inne drogie duperele pokazuje na Instagramie.A za co to wszystko?Jak jej plyta sprzexala sie w nakladzie moze 5,moze 10 tys,ile kosztuje jedna plyta?30-40 zl?Mozna sobie szybko obliczyc jej ”dochody”.Nawet sam Lozo juz dawno temu o niej powiedzial,ze ona nade wszytko kocha pieniadze,pieniadze i jeszcze raz pieniadze.Irytujaca dziewucha,z przecietnym glosikiem,jakich tysiace,wykoleguje Szczesnego rowno.Za kilka tygodni bedzie z domu wychodzila ubrana za 150 tys. zl,jak laska Boruca-Sara.
Az oczy bola od tych waszych wzajemnych wyzwisk. Bydlo z was, nie ludzie. Sztuki konwersacji mozecie sie uczyc od Zachodu, ale lepiej tu nie przyjezdzajcie, bo zgnoicie nas swoja bydleca kultura.bhahaha co za ciemnota:D od zachodu to sie mozna jedynie zepsucia uczyc moja droga, i tego, jak szybko zostac marginesem spolecznym, z pieniedzmi.
gość, 09-11-13, 18:35 napisał(a):gość, 09-11-13, 14:06 napisał(a):gość, 09-11-13, 12:38 napisał(a):gość, 09-11-13, 12:13 napisał(a):aa dodam jeszcze,że niejeden “słoik” jest bardziej przyzwoity niż rodowity,rozkapryszony warszawiaczek ,który tuchli wszystkie pieniądze przez cały rok po to by pojechać sobie na kilka dni na polskie morze-gdzie zgrywa wielkiego kozaka a zachowuje się jak bydło wypuszczone z klatki.A jaki poziom reprezentują rodowici Warszawiacy-widać wszędzie,chociaż by po nietolerancji przejezdnych,którzy chcą się wybić i mieszkać w stolicy.taaa Warszawiacy zbierają cały rok, żeby pojechać nad Polskie bajoro i zjeść na deptaku kotleta w cenie kilograma mięsa 😛 na jakim świecie ty żyjesz :>Oczywiście,że tak jest. A dlaczego nad morzem nienawidzi się warszawiaków?Bo nie potrafią się zachować- mowa o młodzieży oczywiście. Nie wiesz to się nie wypowiadaj.Wszędzie nienawidzi się Warszawiaków, ale powód jest tylko jeden – zazdrość moja droga. Zazwyczaj Ci co najbardziej nienawidzą są albo przed albo po próbie zrobienia tzw. “kariery” w stolicy, albo nader często ich dzieci, wnuki i prawnuki już dawno siedzą w tej znienawidzonej przez nich stolicy i szukają szczęścia. I to jest w gruncie rzeczy bardzo żałosne i najlepiej obrazuje jakim paskudnym narodem są Polacy.Nie powiedziałabym,że zazdrość. Mieszkam w Warszawie od kilku lat,poznałam różne towarzystwo-jedni są normalni-nie unoszą się,nie cwaniaczą-mimo tego,że mają swoje mieszkania czy firmy i do “słoików” są bardzo pozytywnie nastawieni.Ale jest też niestety część-większa część próżnych,zapatrzonych w siebie Panów “fa farafa”,którzy mimo poziomu jaki próbują reprezentować (bo są rodowitymi warszawiakami) nie mają w sobie nic prócz głupoty i kompleksów,które próbują leczyć kasą od bogatych rodziców.
gość, 09-11-13, 12:38 napisał(a):gość, 09-11-13, 12:13 napisał(a):aa dodam jeszcze,że niejeden “słoik” jest bardziej przyzwoity niż rodowity,rozkapryszony warszawiaczek ,który tuchli wszystkie pieniądze przez cały rok po to by pojechać sobie na kilka dni na polskie morze-gdzie zgrywa wielkiego kozaka a zachowuje się jak bydło wypuszczone z klatki.A jaki poziom reprezentują rodowici Warszawiacy-widać wszędzie,chociaż by po nietolerancji przejezdnych,którzy chcą się wybić i mieszkać w stolicy.taaa Warszawiacy zbierają cały rok, żeby pojechać nad Polskie bajoro i zjeść na deptaku kotleta w cenie kilograma mięsa 😛 na jakim świecie ty żyjesz :>Oczywiście,że tak jest. A dlaczego nad morzem nienawidzi się warszawiaków?Bo nie potrafią się zachować- mowa o młodzieży oczywiście. Nie wiesz to się nie wypowiadaj.
tak poza tym to Marina wrzuciła te zdjęcie jakiś miesiąc temu na Intagram-ale widzę,że tu dopiero jest to nowością;)
Az oczy bola od tych waszych wzajemnych wyzwisk. Bydlo z was, nie ludzie. Sztuki konwersacji mozecie sie uczyc od Zachodu, ale lepiej tu nie przyjezdzajcie, bo zgnoicie nas swoja bydleca kultura.
gość, 09-11-13, 12:13 napisał(a):aa dodam jeszcze,że niejeden “słoik” jest bardziej przyzwoity niż rodowity,rozkapryszony warszawiaczek ,który tuchli wszystkie pieniądze przez cały rok po to by pojechać sobie na kilka dni na polskie morze-gdzie zgrywa wielkiego kozaka a zachowuje się jak bydło wypuszczone z klatki.A jaki poziom reprezentują rodowici Warszawiacy-widać wszędzie,chociaż by po nietolerancji przejezdnych,którzy chcą się wybić i mieszkać w stolicy.taaa Warszawiacy zbierają cały rok, żeby pojechać nad Polskie bajoro i zjeść na deptaku kotleta w cenie kilograma mięsa 😛 na jakim świecie ty żyjesz :>
gość, 09-11-13, 13:22 napisał(a):Az oczy bola od tych waszych wzajemnych wyzwisk. Bydlo z was, nie ludzie. Sztuki konwersacji mozecie sie uczyc od Zachodu, ale lepiej tu nie przyjezdzajcie, bo zgnoicie nas swoja bydleca kultura.hhaha odezwała się kulturalna osoba!
gość, 09-11-13, 12:07 napisał(a):gość, 09-11-13, 10:35 napisał(a):gość, 08-11-13, 14:08 napisał(a):gość, 08-11-13, 13:59 napisał(a):Mówimy np:-jadę do Śródmieścia, a nie na Śródmieście-mieszkam w Wilanowie, a nie na Wilanowie,– mieszkam na Mokotowie, na Ursynowie, w Powsinie, na Sadybie, na Pradze, w Białołęce itd.To były przykłady, drogie słoiki. Nauczcie się mówić, to może ktoś was w końcu polubi. W Wilanowie, W Wilanowie, W Wilanowie, W Wilanowie!!Słoja zawsze poznam po tym: “ŁOO, Jadźka, ja teraz z Warszawki jestem! Na Wilanowie mieszkam, przekaż to Mietkowi, niech wie, że mi się tera powodzi”….Wracać do swojej ŁOJCOWIZNY!!Prawdziwa WARSZAWIANKA- buractwo i chamstwo na każdym kroku.dokładnie. nieznajomość używania przyimków przy dzielnicach warszawy naprawde nie jest jakimś dramatem – zważywszy, że jak widać, nie ma sztywnych reguł..Naprawdę ludzie spoza warszawy tak mówią?? Jestem spod warszawy, tu pracuję, znam dużo i miejscowych i “słoików” i nie widzę żadnych różnic, ani też nie zauważyłam, że warszawiacy nie lubią “słoików”. Najwyraźniej jakiś lepiej wykwalifikowany “słoik” zabrał ci stanowisko pracy i teraz biadolisz..Pfff,ale kwas! Mam bardzo dużo znajomych z Warszawy i wcale nie przestrzegają jakieś głupich regułek “jadę do czy na” totalna bzdura.aa dodam jeszcze,że niejeden “słoik” jest bardziej przyzwoity niż rodowity,rozkapryszony warszawiaczek ,który tuchli wszystkie pieniądze przez cały rok po to by pojechać sobie na kilka dni na polskie morze-gdzie zgrywa wielkiego kozaka a zachowuje się jak bydło wypuszczone z klatki.A jaki poziom reprezentują rodowici Warszawiacy-widać wszędzie,chociaż by po nietolerancji przejezdnych,którzy chcą się wybić i mieszkać w stolicy.
Sama się debilko nie kompromituj i naucz się pisać bo tych wypocin czytać się nie da, pustaku piszą ci sto razy, że metraż NIE ma nic do ceny metra, ile jeszcze razy muszą Ci napisać, żebyś idiotko zrozumiała ? litości! METRAŻ NIJAK SIĘ MA DO CENY ZA METR! Matolico —mogą pisac i tysiąc razy. ludzie na tym forum nie są żadnym autorytetem.jak można polegać na opinii kogoś, kto używa słów “matolica”. kim ty jesteś? jak ktoś wcześniej napisał, wystarczy wejść na stronę dowolnego dewelopera i porównać.
gość, 08-11-13, 14:08 napisał(a):gość, 08-11-13, 13:59 napisał(a):Mówimy np:-jadę do Śródmieścia, a nie na Śródmieście-mieszkam w Wilanowie, a nie na Wilanowie,– mieszkam na Mokotowie, na Ursynowie, w Powsinie, na Sadybie, na Pradze, w Białołęce itd.To były przykłady, drogie słoiki. Nauczcie się mówić, to może ktoś was w końcu polubi. W Wilanowie, W Wilanowie, W Wilanowie, W Wilanowie!!Słoja zawsze poznam po tym: “ŁOO, Jadźka, ja teraz z Warszawki jestem! Na Wilanowie mieszkam, przekaż to Mietkowi, niech wie, że mi się tera powodzi”….Wracać do swojej ŁOJCOWIZNY!!Prawdziwa WARSZAWIANKA- buractwo i chamstwo na każdym kroku.dokładnie. nieznajomość używania przyimków przy dzielnicach warszawy naprawde nie jest jakimś dramatem – zważywszy, że jak widać, nie ma sztywnych reguł..Naprawdę ludzie spoza warszawy tak mówią?? Jestem spod warszawy, tu pracuję, znam dużo i miejscowych i “słoików” i nie widzę żadnych różnic, ani też nie zauważyłam, że warszawiacy nie lubią “słoików”. Najwyraźniej jakiś lepiej wykwalifikowany “słoik” zabrał ci stanowisko pracy i teraz biadolisz..
gość, 08-11-13, 23:38 napisał(a):Hahahahahahah jakos tak sie składa ze wystarczy wejść na stronę jakiegokolwiek dewelopera zeby widzieć ze ma! tak jak wyjaśniam wcześniej… Ale z prostakami nie będę rozmawiać :/ każdy który kupował mieszkanie wie ze metraż gra role:)To Cię najwyraźniej oszukano “nie”prostaczko, bo metraż nie gra roli przy cenie za metr, najważniejszy jest stan techniczny lokalu i budynku w, którym lokal się znajduje, fakt czy jest nowe czy z rynku wtórnego, czy w stanie surowym czy wykończone, na, którym znajduje się piętrze, czy jest w budynku winda, jaka jest okolica, czy jest węzeł komunikacyjny itp itd. Metraż nie gra kluczowej roli przy wyliczaniu ceny za metr, co najwyżej w przypadku bardzo dużego metrażu zaleca się nieco obniżyć za metr, żeby łatwiej było sprzedać. Tyle.
kto bogatemu zabroni
gość, 09-11-13, 10:35 napisał(a):gość, 08-11-13, 14:08 napisał(a):gość, 08-11-13, 13:59 napisał(a):Mówimy np:-jadę do Śródmieścia, a nie na Śródmieście-mieszkam w Wilanowie, a nie na Wilanowie,– mieszkam na Mokotowie, na Ursynowie, w Powsinie, na Sadybie, na Pradze, w Białołęce itd.To były przykłady, drogie słoiki. Nauczcie się mówić, to może ktoś was w końcu polubi. W Wilanowie, W Wilanowie, W Wilanowie, W Wilanowie!!Słoja zawsze poznam po tym: “ŁOO, Jadźka, ja teraz z Warszawki jestem! Na Wilanowie mieszkam, przekaż to Mietkowi, niech wie, że mi się tera powodzi”….Wracać do swojej ŁOJCOWIZNY!!Prawdziwa WARSZAWIANKA- buractwo i chamstwo na każdym kroku.dokładnie. nieznajomość używania przyimków przy dzielnicach warszawy naprawde nie jest jakimś dramatem – zważywszy, że jak widać, nie ma sztywnych reguł..Naprawdę ludzie spoza warszawy tak mówią?? Jestem spod warszawy, tu pracuję, znam dużo i miejscowych i “słoików” i nie widzę żadnych różnic, ani też nie zauważyłam, że warszawiacy nie lubią “słoików”. Najwyraźniej jakiś lepiej wykwalifikowany “słoik” zabrał ci stanowisko pracy i teraz biadolisz..Pfff,ale kwas! Mam bardzo dużo znajomych z Warszawy i wcale nie przestrzegają jakieś głupich regułek “jadę do czy na” totalna bzdura.
gość, 08-11-13, 22:58 napisał(a):tak mnie to troche zastanawia… nie wydała zadnej płyty, miała jakieś 4 teledyski,ale dawno temu, a stać ją na wyjazdy do los andżeles, nowego jorku, nowe mieszkanie… może podzieli się swoją tajemnicą jak nic nie robiąc mieć tyle?a moze czesc tej tajemnicy to nauczyc sie czytac ze zrozumieniem? w tresci newsa jest zaznaczone, ze plyte wydala.
szła Marina koło młyna, zaswędziała ją cytryna, zawołała wuja jana co ma ch*ja do kolana
gość, 08-11-13, 23:01 napisał(a):gość, 08-11-13, 21:54 napisał(a):gość, 08-11-13, 15:43 napisał(a):gość, 08-11-13, 12:11 napisał(a):Sami specjaliści się wypowiadają 😀 Cena za metr jest zalezna od metrazu mieszkania a nie sztywna 😀 CHyba logicznym jest, ze mieszkanie 30 metrowe będzie miało droższy metr niż to 60 metrowe, poniewaz to nic innego jak prosty rachunek dzielenia ceny sprzedazy przez metraż.Cena za metr, NIE jest zależna od metrażu “specjalisto”jezu weź się debilu nie kompromituj.jeśli deweloper na tym samy osiedlu, z takimi samymi czynnikami jak lokalizacja, standard itd, chce sprzedać mieszkanie to zawsze, ale to zawsze to mniejsze bedzie kosztówało więcej za m2 w porównaniu do większego. co oczywiście nie znaczy że cena ogólna mieszkania mniejszego bedzie wieksza. nadąrzasz? czy ci dać przkład?30 m2, 8000 zł/m2 , co daje 24000060m2, 7300zł/m2, co daje 438000i zawsze tak jest idioci że mniejsze mieszkania kosztują mniej za metr niż wieksze. radze na przyszłość nie wypowiadać się na temety o ktorych nie ma się pojecia.Sama się debilko nie kompromituj i naucz się pisać bo tych wypocin czytać się nie da, pustaku piszą ci sto razy, że metraż NIE ma nic do ceny metra, ile jeszcze razy muszą Ci napisać, żebyś idiotko zrozumiała ? litości!METRAŻ NIJAK SIĘ MA DO CENY ZA METR! MatolicoHahahahahahah jakos tak sie składa ze wystarczy wejść na stronę jakiegokolwiek dewelopera zeby widzieć ze ma! tak jak wyjaśniam wcześniej… Ale z prostakami nie będę rozmawiać :/ każdy który kupował mieszkanie wie ze metraż gra role:)
gość, 08-11-13, 21:54 napisał(a):gość, 08-11-13, 15:43 napisał(a):gość, 08-11-13, 12:11 napisał(a):Sami specjaliści się wypowiadają 😀 Cena za metr jest zalezna od metrazu mieszkania a nie sztywna 😀 CHyba logicznym jest, ze mieszkanie 30 metrowe będzie miało droższy metr niż to 60 metrowe, poniewaz to nic innego jak prosty rachunek dzielenia ceny sprzedazy przez metraż.Cena za metr, NIE jest zależna od metrażu “specjalisto”jezu weź się debilu nie kompromituj.jeśli deweloper na tym samy osiedlu, z takimi samymi czynnikami jak lokalizacja, standard itd, chce sprzedać mieszkanie to zawsze, ale to zawsze to mniejsze bedzie kosztówało więcej za m2 w porównaniu do większego. co oczywiście nie znaczy że cena ogólna mieszkania mniejszego bedzie wieksza. nadąrzasz? czy ci dać przkład?30 m2, 8000 zł/m2 , co daje 24000060m2, 7300zł/m2, co daje 438000i zawsze tak jest idioci że mniejsze mieszkania kosztują mniej za metr niż wieksze. radze na przyszłość nie wypowiadać się na temety o ktorych nie ma się pojecia.Sama się debilko nie kompromituj i naucz się pisać bo tych wypocin czytać się nie da, pustaku piszą ci sto razy, że metraż NIE ma nic do ceny metra, ile jeszcze razy muszą Ci napisać, żebyś idiotko zrozumiała ? litości!METRAŻ NIJAK SIĘ MA DO CENY ZA METR! Matolico
Na Wilanowie, na Pradze, na Bemowie, itd itp.Osoby piszące iż cena za 1m2 jest tym mniejsze im większy metraż, mają oczywiście rację. Ale tylko jeśli porównujemy lokale w tym samym budynku. Zauważcie iż ceny w ofertach to ceny ‘od x kwoty za 1m2’. Właśnie dlatego. Im większy lokal kupisz tym ta cena będzie bliższa tego x.
gość, 08-11-13, 15:43 napisał(a):gość, 08-11-13, 12:11 napisał(a):Sami specjaliści się wypowiadają 😀 Cena za metr jest zalezna od metrazu mieszkania a nie sztywna 😀 CHyba logicznym jest, ze mieszkanie 30 metrowe będzie miało droższy metr niż to 60 metrowe, poniewaz to nic innego jak prosty rachunek dzielenia ceny sprzedazy przez metraż.Cena za metr, NIE jest zależna od metrażu “specjalisto”jezu weź się debilu nie kompromituj.jeśli deweloper na tym samy osiedlu, z takimi samymi czynnikami jak lokalizacja, standard itd, chce sprzedać mieszkanie to zawsze, ale to zawsze to mniejsze bedzie kosztówało więcej za m2 w porównaniu do większego. co oczywiście nie znaczy że cena ogólna mieszkania mniejszego bedzie wieksza. nadąrzasz? czy ci dać przkład?30 m2, 8000 zł/m2 , co daje 24000060m2, 7300zł/m2, co daje 438000i zawsze tak jest idioci że mniejsze mieszkania kosztują mniej za metr niż wieksze. radze na przyszłość nie wypowiadać się na temety o ktorych nie ma się pojecia.
tak mnie to troche zastanawia… nie wydała zadnej płyty, miała jakieś 4 teledyski,ale dawno temu, a stać ją na wyjazdy do los andżeles, nowego jorku, nowe mieszkanie… może podzieli się swoją tajemnicą jak nic nie robiąc mieć tyle?
gość, 08-11-13, 19:57 napisał(a):gość, 08-11-13, 18:30 napisał(a):gość, 08-11-13, 18:01 napisał(a):gość, 08-11-13, 14:39 napisał(a):gość, 08-11-13, 14:11 napisał(a):gość, 08-11-13, 12:11 napisał(a):Sami specjaliści się wypowiadają 😀 Cena za metr jest zalezna od metrazu mieszkania a nie sztywna 😀 CHyba logicznym jest, ze mieszkanie 30 metrowe będzie miało droższy metr niż to 60 metrowe, poniewaz to nic innego jak prosty rachunek dzielenia ceny sprzedazy przez metraż.Logika godna “podziwu”. To znaczy, że 30m mieszkanie będzie kosztowało mniej więcej tyle co 60m? Ludzie kupują małe mieszkania dlatego, że kosztują o wiele mniej w porównaniu do dużych, a nie dlatego, ze lubią ciasnotę.jest na odwrót zajebisty specjalisto od rynku nieruchmości, ustaloną cenę za 1m2 mnoży się przez liczbę metrówSam matole nie wiesz o czym piszesz. Masz baze mieszkan przykładowo – z jednej dzielnicy z cenami końcowymi – zeby ustalic ile kosztuje metr danego mieszkania, dzielisz ta cene przez metraz i wtedy ci wychodzi. Cena za metr nie bierze się z kosmosu, tak więc nie mozna jej od tak narzucic. Nie masz pojecia o wycenie to sie nie wypowiadaj.no chyba padnę ze śmiechu, druga wypowiedź jest trafna, to ty znaffco nie masz racji. cena za metr jest podawana żeby mozna było sobie wyliczyć przybliżony koszt mieszkania o określonym metrażu. jaki sens miałoby wyliczanie ceny za metr dzieląc cenę mieszkania przez metraż?czytajcie ze zrozumieniem- jedna osoba pisze z punktu osoby sprzedającej, a druga z punktu osoby kupującej.
gość, 08-11-13, 18:30 napisał(a):gość, 08-11-13, 18:01 napisał(a):gość, 08-11-13, 14:39 napisał(a):gość, 08-11-13, 14:11 napisał(a):gość, 08-11-13, 12:11 napisał(a):Sami specjaliści się wypowiadają 😀 Cena za metr jest zalezna od metrazu mieszkania a nie sztywna 😀 CHyba logicznym jest, ze mieszkanie 30 metrowe będzie miało droższy metr niż to 60 metrowe, poniewaz to nic innego jak prosty rachunek dzielenia ceny sprzedazy przez metraż.Logika godna “podziwu”. To znaczy, że 30m mieszkanie będzie kosztowało mniej więcej tyle co 60m? Ludzie kupują małe mieszkania dlatego, że kosztują o wiele mniej w porównaniu do dużych, a nie dlatego, ze lubią ciasnotę.jest na odwrót zajebisty specjalisto od rynku nieruchmości, ustaloną cenę za 1m2 mnoży się przez liczbę metrówSam matole nie wiesz o czym piszesz. Masz baze mieszkan przykładowo – z jednej dzielnicy z cenami końcowymi – zeby ustalic ile kosztuje metr danego mieszkania, dzielisz ta cene przez metraz i wtedy ci wychodzi. Cena za metr nie bierze się z kosmosu, tak więc nie mozna jej od tak narzucic. Nie masz pojecia o wycenie to sie nie wypowiadaj.no chyba padnę ze śmiechu, druga wypowiedź jest trafna, to ty znaffco nie masz racji. cena za metr jest podawana żeby mozna było sobie wyliczyć przybliżony koszt mieszkania o określonym metrażu. jaki sens miałoby wyliczanie ceny za metr dzieląc cenę mieszkania przez metraż?czytajcie ze zrozumieniem- jedna osoba pisze z punktu osoby sprzedającej, a druga z punktu osoby kupującej.
gość, 08-11-13, 16:47 napisał(a):debile…na Wilanowie!!?????hahahahahaha…marinka debileczka bedzie do reszty debilków pasowacOtóż właśnie “na Wilanowie” to poprawna wersja. Nie ma co się zaperzać i ludzi obrażać. Przynajmniej teraz już będziesz wiedział/a.
Gdybym byla taka piekna jak ona to chyba bym popelnila samobojstwo z miosci do samej siebie….
gość, 08-11-13, 18:01 napisał(a):gość, 08-11-13, 14:39 napisał(a):gość, 08-11-13, 14:11 napisał(a):gość, 08-11-13, 12:11 napisał(a):Sami specjaliści się wypowiadają 😀 Cena za metr jest zalezna od metrazu mieszkania a nie sztywna 😀 CHyba logicznym jest, ze mieszkanie 30 metrowe będzie miało droższy metr niż to 60 metrowe, poniewaz to nic innego jak prosty rachunek dzielenia ceny sprzedazy przez metraż.jest na odwrót zajebisty specjalisto od rynku nieruchmości, ustaloną cenę za 1m2 mnoży się przez liczbę metrówSam matole nie wiesz o czym piszesz. Masz baze mieszkan przykładowo – z jednej dzielnicy z cenami końcowymi – zeby ustalic ile kosztuje metr danego mieszkania, dzielisz ta cene przez metraz i wtedy ci wychodzi. Cena za metr nie bierze się z kosmosu, tak więc nie mozna jej od tak narzucic. Nie masz pojecia o wycenie to sie nie wypowiadaj.no chyba padnę ze śmiechu, druga wypowiedź jest trafna, to ty znaffco nie masz racji. cena za metr jest podawana żeby mozna było sobie wyliczyć przybliżony koszt mieszkania o określonym metrażu. jaki sens miałoby wyliczanie ceny za metr dzieląc cenę mieszkania przez metraż?czytajcie ze zrozumieniem- jedna osoba pisze z punktu osoby sprzedającej, a druga z punktu osoby kupującej.
Najbogatsza bezrobotna w PL
a moze jej chlopczyk kupil :pp
gość, 08-11-13, 16:51 napisał(a):gość, 08-11-13, 13:34 napisał(a):gość, 08-11-13, 12:20 napisał(a):W WILANOWIE!na Wilanowie wiesniaku,to nie miejscowosc tylko DZIELNICA WARSZAWYCzyli ja mieszkam na Śródmieściu? :))))))))))))))Oczywiście ze tak. Tak się akurat składa, ze ja też mieszkam na Śródmieściu. Mieszkam W Mieście NA Śródmieściu.
gość, 08-11-13, 16:51 napisał(a):gość, 08-11-13, 13:34 napisał(a):gość, 08-11-13, 12:20 napisał(a):W WILANOWIE!na Wilanowie wiesniaku,to nie miejscowosc tylko DZIELNICA WARSZAWYCzyli ja mieszkam na Śródmieściu? :))))))))))))))Głupie pytanie… w takim razie gdzie mieszka mieszkaniec Dzielnicy Praga ? Na Pradze ? Czy w Pradze ? a może w Czeskiej Pradze ? 🙂 Tak naprawdę chociaż przyimek “w” jest poprawny, to forma “na” jest tak powszechnie używana, że czepialstwo w tym temacie, a już wyzywanie ludzi od słoików to chyba jakaś forma wylania frustracji w necie i nic więcej.
gość, 08-11-13, 14:39 napisał(a):gość, 08-11-13, 14:11 napisał(a):gość, 08-11-13, 12:11 napisał(a):Sami specjaliści się wypowiadają 😀 Cena za metr jest zalezna od metrazu mieszkania a nie sztywna 😀 CHyba logicznym jest, ze mieszkanie 30 metrowe będzie miało droższy metr niż to 60 metrowe, poniewaz to nic innego jak prosty rachunek dzielenia ceny sprzedazy przez metraż.jest na odwrót zajebisty specjalisto od rynku nieruchmości, ustaloną cenę za 1m2 mnoży się przez liczbę metrówSam matole nie wiesz o czym piszesz. Masz baze mieszkan przykładowo – z jednej dzielnicy z cenami końcowymi – zeby ustalic ile kosztuje metr danego mieszkania, dzielisz ta cene przez metraz i wtedy ci wychodzi. Cena za metr nie bierze się z kosmosu, tak więc nie mozna jej od tak narzucic. Nie masz pojecia o wycenie to sie nie wypowiadaj.no chyba padnę ze śmiechu, druga wypowiedź jest trafna, to ty znaffco nie masz racji. cena za metr jest podawana żeby mozna było sobie wyliczyć przybliżony koszt mieszkania o określonym metrażu. jaki sens miałoby wyliczanie ceny za metr dzieląc cenę mieszkania przez metraż?
Wojtek wyłożył kasę i utrzymanka ma mieszkanie !
gość, 08-11-13, 13:34 napisał(a):gość, 08-11-13, 12:20 napisał(a):W WILANOWIE!na Wilanowie wiesniaku,to nie miejscowosc tylko DZIELNICA WARSZAWYCzyli ja mieszkam na Śródmieściu? :))))))))))))))
W WILANOWIE, ćwoki. “Przyjezdni” nauczcie się, że mówi się “W”, a nie “na”.
gość, 08-11-13, 13:35 napisał(a):chyba Szczęsny jej kupił ! Znalazła bogatego frajera to ma.Wszystkie szukają, na razie Bachledowej żadna nie przebiła;)
gość, 08-11-13, 14:39 napisał(a):gość, 08-11-13, 14:11 napisał(a):gość, 08-11-13, 12:11 napisał(a):Sami specjaliści się wypowiadają 😀 Cena za metr jest zalezna od metrazu mieszkania a nie sztywna 😀 CHyba logicznym jest, ze mieszkanie 30 metrowe będzie miało droższy metr niż to 60 metrowe, poniewaz to nic innego jak prosty rachunek dzielenia ceny sprzedazy przez metraż.jest na odwrót zajebisty specjalisto od rynku nieruchmości, ustaloną cenę za 1m2 mnoży się przez liczbę metrówSam matole nie wiesz o czym piszesz. Masz baze mieszkan przykładowo – z jednej dzielnicy z cenami końcowymi – zeby ustalic ile kosztuje metr danego mieszkania, dzielisz ta cene przez metraz i wtedy ci wychodzi. Cena za metr nie bierze się z kosmosu, tak więc nie mozna jej od tak narzucic. Nie masz pojecia o wycenie to sie nie wypowiadaj.oczywiście, że nie z kosmosu jak ktoś niżej słusznie zauważył wpływ ba cene ma wiele czynników jak np. lokalizacja, odległość od dróg szybkiego ruchu, przekdszkola szkoły baseny itp. a więc zrób coś dla ludzkości i nie ośmieszaj się wiecej
hahahahaha..chyba dupa zarobila bo czym innym???spiewem???!!!hahahahaha
No właśnie się nie powodzi. Mieszkać na Wilanowie na tym podmokłym betonie to żaden prestiż. Mieszkania tam spadają łeb n szyję. Nazywają to wylęgarnią.Blok na bloku okno w okno
gość, 08-11-13, 12:11 napisał(a):Sami specjaliści się wypowiadają 😀 Cena za metr jest zalezna od metrazu mieszkania a nie sztywna 😀 CHyba logicznym jest, ze mieszkanie 30 metrowe będzie miało droższy metr niż to 60 metrowe, poniewaz to nic innego jak prosty rachunek dzielenia ceny sprzedazy przez metraż.Cena za metr, NIE jest zależna od metrażu “specjalisto”
Być może rodzice sprzedali mieszkanie, żeby córeczce żyło się bezproblemowo, ale zapewne było to mieszkanie jedno z wielu:)
debile…na Wilanowie!!?????hahahahahaha…marinka debileczka bedzie do reszty debilków pasowac
sorry ale kogo to interesuje ze ona kupiła mieszkanie? ona na serio ma jakichś fanów?
gość, 08-11-13, 14:39 napisał(a):Sam matole nie wiesz o czym piszesz. Masz baze mieszkan przykładowo – z jednej dzielnicy z cenami końcowymi – zeby ustalic ile kosztuje metr danego mieszkania, dzielisz ta cene przez metraz i wtedy ci wychodzi. Cena za metr nie bierze się z kosmosu, tak więc nie mozna jej od tak narzucic. Nie masz pojecia o wycenie to sie nie wypowiadaj.Dziecko, wycena NIE jest zależna od metrażu, tylko głownie od lokalizacji i stanu technicznego lokalu i budynku w, którym lokal się znajduje. Ogólny metraż lokalu nie ma nic do ceny za metr.
Jakim cudem ona kupiła mieszkanie? Przecież ona NIC nie robi! Nic!
gość, 08-11-13, 14:11 napisał(a):gość, 08-11-13, 12:11 napisał(a):Sami specjaliści się wypowiadają 😀 Cena za metr jest zalezna od metrazu mieszkania a nie sztywna 😀 CHyba logicznym jest, ze mieszkanie 30 metrowe będzie miało droższy metr niż to 60 metrowe, poniewaz to nic innego jak prosty rachunek dzielenia ceny sprzedazy przez metraż.jest na odwrót zajebisty specjalisto od rynku nieruchmości, ustaloną cenę za 1m2 mnoży się przez liczbę metrówSam matole nie wiesz o czym piszesz. Masz baze mieszkan przykładowo – z jednej dzielnicy z cenami końcowymi – zeby ustalic ile kosztuje metr danego mieszkania, dzielisz ta cene przez metraz i wtedy ci wychodzi. Cena za metr nie bierze się z kosmosu, tak więc nie mozna jej od tak narzucic. Nie masz pojecia o wycenie to sie nie wypowiadaj.
takim to dobrze, nic nie robi i ma na kupno mieszkania