Marina pochwaliła się obiadkiem dla Liamka. Możesz to zrobić w 5 minut

Marina Łuczenko-Szczęsna na Instagramie pokazała danie, jakie przyrządza synowi na lunch – był to rozgnieciony banan z awokado. Śmiała się, że “Liam tak to wcina, że to się w głowie nie mieści i nie wyrabiam po prostu z robieniem jedzenia”.

Syn Mariny to danie może jeść bez przerwy. Co to jest? – „On mi tak wcina, że to się w głowie nie mieści”

Marina gotuje dla syna

Propozycja dania tak się spodobała obserwatorkom, że zaczęły dopytywać, co przygotuje na obiad. Oczywiście piosenkarka nie odmówiła pokazania obiadu dla syna.

Liam w ogóle nie przebiera, je wszystkie zmiksowane warzywa. Oczywiście zrobione wcześniej na parze. Nie muszę wcześniej, dzięki temu jakiś niesamowitych dań wymyślać. Po prostu wrzucam wszystko, co najzdrowsze. I on po prostu je wszystko

– mówi Marina.

Dodaje, że czasami podaje dziecku niezblendowane warzywa w małych kawałkach po ugotowaniu.

Tak wygląda po zrobieniu zupa. Do tego dodajemy co drugi dzień jajko i oczywiście mięsko albo rybka

– mówi Łuczenko.

Żona Szczęsnego poleca innym matkom, aby dodawały do posiłków różnych naturalnych tłuszczy.

Chciałabym jeszcze tylko zaznaczyć, żebyście nie zapominały dodawać do takich obiadków zawsze jakieś dobre tłuszcze. Ja na przykład dzisiaj dodałam włoską oliwę z oliwek, ale czasami też dodaje olej lniany, byle by zmieniać te tłuszcze, czy na przykład olej z pestek słonecznika

– tłumaczy artystka.

Zgadzacie się z Mariną? Dodajecie też Waszym dzieciom naturalne oleje?

 
scena z: Marina Łuczenko-Szczęsna, SK:, , fot. Kurnikowski/AKPA  
29 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

jej twarz nie skażona myślą… ahh

Marino ! Ale Ty jesteś milutka …!!!

Ładna

Fakt urodzenia dziecka sprawia, a właściwie już samo zajście w ciążę sprawia, że celebrytki stają się samozwańczymi ekspertami od dzieci, ciąż, żywienia, pielęgnowania itd. Trochę więcej pokory, drogie panie. Jak urodzicie i wychowacie trójkę dzieci bez pomocy innych osób, to możecie EWENTUALNIE udzielać jakichś rad.

Składnia tych jej zdań jest porażająca..

Zazdroszcze moje 10 miesieczne niemowle nie chce jesc w ogóle obiadkow chociaz codziennie jej podaje zje gora 5 lyzeczek

10 mies dziecko to juz gryźć powinno

Tak kończą kobiety z ambicjami, osiągnięcie? Pokazanie zmiksowanej papki, bo czym innym by ty się pochwalić? Nie ma czym….

Fajnie, ze sama gotuje, a nie karmi sloikami. Ale ona ma wiecej czasu pewnie, niz szary czlowiek. Piekna kobieta.

10 miesięczne dziecko je takie papki? Masakra.. Chyba dlatego nie przybiera na wadze. Takie dzieci mogą już jeść małe kawałeczki.

Wow ugotowala i zblendowala warzywa! Toz to szok! Ale news! Niesamowite! Ale z niej zaradna dziewczyna! Phahahahaaa