Martyna Gliwińska kibicuje na Euro 2016! Oliwia Bieniuk musiała napisać, że…
Martyna Gliwińska, partnerka Jarosława Bieniuka, udostępniła zdjęcie, na którym widać, jak kibicuje polskiej reprezentacji na Euro 2016.
Zobacz też: Oliwia Bieniuk, córka Anny Przybylskiej komentuje na profilu Martyny Gliwińskiej
Fotografię w zabawny sposób skomentowała 13-letnia córka sportowca, Oliwia Bieniuk. Pod fotką napisała:
Ej czy z tyłu jest tata 😂❤️❤️😂😂😂
Komentarz dotyczył oczywiście “mistrzów drugiego planu”. Wszystko dlatego, że na zdjęciu widać, jak jeden z panów jest… nagi!
Zobacz też: Gwiazdy ambasadorami najnowszych kosmetyków Avon!
Choć trzeba od razu przyznać: kompletnie nie jest podobny do ojca dziewczynki.
Widać zatem, że panie naprawdę się lubią! To dobrze, ponieważ dla Jarka było bardzo ważne, aby córka zaakceptowała nową partnerkę po śmierci Anny Przybylskiej.



Spuscic z krzyza-co wy macie za teksty. Pisałaś o własnych doswiadczeniach czy JAK? Szukacie sobie Romeo jakiegos a potem ze poszedł w dluga.. Trzeba sie dobrać pod wieloma wzgledami a nie tylko fizycznie. No i mieć charakter a nie byc ciepla klucha bo potem facet robi co chce. A jeśli już ma takie zamiary to po co być razem?i zakladac rodzine?pomyslcie? Po co ciagle sie odchudzac dla mezusia nie podoba się to nara:) trzeba miec takie podejscie a znajdziecie i meskiego mezczyzne rowniez.
Życzę szczęścia dzieci potrzebują uśmiechniętego taty. Na raka choruje cała rodzina. Choroba trwa latami, potem odchodzenie . Dajcie tym ludziom zacząć cieszyć się życiem .Ania odeszła ale oni do cholery muszą żyć dalej . Nie mogą pochować swoich dusz razem z Anią… ona na pewno by tego nie chciała… pieprzona polska moralność…
[b]gość, 29-06-16, 20:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-06-16, 18:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-06-16, 07:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-06-16, 06:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-06-16, 00:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-06-16, 23:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-06-16, 17:42 napisał(a):[/b]A ja zycze co nie którym pomyśleć nad płeta zanim coś napiszą.Ludzie kto normalny układa sobie na nowo życie 3 mies po śmierci osoby z którą go tak wiele łączyło,tylko ten kto nie kochał lub ułożył sobie już za życie zmarłej,a tkwił w uludze normalności i może litości dla picu.jak czytam coś w stylu ” jak fajnie będzie szczęśliwy” to nie wiem czy wy wyobraźni i mózgów nie macie.nikt nie jest wieczny,żałoba nie trwa wiecznie ale też nie miesiąc, ale by ten Pan to wiedział musiał by mieć szacunek dla Ani, dzieci,siebie, teraz On jest tylko zwykłym śmieciem,nie reprezentuje żadnych wartości nic.Myślę, że niestety sporo w tym prawdy :([/quote]Co to jest płeta?[/quote]No właśnie też się zastanawiam co to jest płeta…[/quote]Nigdzie, bo coś takiego nie istnieje. Puenta, pajace.[/quote]Pajacem to jestes Ty, bo nawet pisac nie potrafisz. Pewnie chciala napisac “płenta” hahahaha[/quote]Błagam, niech to bedzie troll, niech nasze społeczeństwo nie bedzie tak głupie…[/quote]Płenta? O ja pierdziele czy tutaj naprawde tylko gimbaza pisze?
[b]gość, 28-06-16, 22:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-06-16, 20:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-06-16, 19:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-06-16, 16:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-06-16, 16:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-06-16, 15:55 napisał(a):[/b]Obrzydliwe. Porzygalabym sie, jesli moja matka zmarlaby, a ojciec mial inna kobiete.Czyli co, miałby do końca życia być sam, bo ty masz z tym jakiś problem? Ciekawe co byś powiedziała jakby to tobie umarł mąż/partner i ojciec twojego dziecka…[/quote]Ja mam problem? Uwazasz za normalne, ze czlowiek przysiega milosc na wieki, wielbi, a potem jak tylko umrze ta osoba, to sobie szuka nowej? Serca nie masz? Gdyby moj maz umarl, w zyciu nie szukalabym sobie nowego chloptasia, bo moj maz zawsze bedzie mial najwazniejsze miejsce w moim sercu, jest najlepszym mezczyzna na swiecie, a ja z gorszym nie moglabym byc. On i tylko on. I to jest milosc. A jak ktos twierdzi ze moglby po smierci malzonka znalezc sobie innego, to niech nie pieprzy ze kocha![/quote]Wiesz, że miłość do trupa ma swoją nazwę i jest ogólnie uznawana za zboczenie.[/quote][/quote]Cos Ci sie pomyliło. Chyba seks z trupem…Natomiast gdyby zmarł ci ktos bliski nie gadałabyś bzdur i nie używałabyś względem niego takiego określenia…Boże dla mnie trup to jest w filmie …[/quote]Jesteś bardzo zerojedynkowa. Mój pierwszy ślub wzięłam w wieku 21 lat. Mojego męża darzyłam wielkim uczuciem, nie potrafię tego opisać. Była to po prostu piękna, szczera miłość. Po niespełna trzech latach mój ukochany zginął w wypadku samochodowym… nikt, kto nie przeżył straty bliskiej osoby, nie może wyobrazić sobie bólu i rozpaczy, jaką wtedy czułam. Moja żałoba trwała ponad siedem lat. W końcu poznałam opiekuńczego, czułego faceta. Teraz jestem jego żoną, urodziłam synka. W moim sercu zawsze będzie mój pierwszy mąż, ale nie można całe życie rozpaczać. To niezdrowe.
[b]gość, 30-06-16, 11:08 napisał(a):[/b]Aja myślę, że żałoba w tej rodzinie nie rozpoczęła się w momencie śmierci Ani, tylko dużo wcześniej, bo już wiele miesięcy przed śmiercią wiadomo było, że nie ma nadziei na wyzdrowienie. Ten związek dawno nie przypominał relacji między mężczyzną i kobietą. Tak naprawdę ostatnie miesiące to był ból, strach, ogromne cierpienie i oczekiwanie na śmierć. To był okres prawdziwej żałoby i pożegnania. Sama śmierć przyniosła pewnie pewien rodzaj ulgi, że już koniec tego strasznego cierpienia.Mój sąsiad przeszedł ze swoją żoną podobną drogę. Do końca opiekował się nią, najlepiej jak umiał. Każdego dnia patrzył jak żona gaśnie na jego oczach. Po śmierci sąsiadki szybko związał się z kobietą, pamiętam ploty które krążyły na jego temat, a On chciał uciec od nieszczęścia i nieuchronnej śmierci, która przez dwa lata krążyła nad jego rodziną. Co innego, gdy ktoś nam bliski umiera niespodziewanie, wtedy jest szok i cierpienie, Oni wycierpieli żałobę razem.
Aja myślę, że żałoba w tej rodzinie nie rozpoczęła się w momencie śmierci Ani, tylko dużo wcześniej, bo już wiele miesięcy przed śmiercią wiadomo było, że nie ma nadziei na wyzdrowienie. Ten związek dawno nie przypominał relacji między mężczyzną i kobietą. Tak naprawdę ostatnie miesiące to był ból, strach, ogromne cierpienie i oczekiwanie na śmierć. To był okres prawdziwej żałoby i pożegnania. Sama śmierć przyniosła pewnie pewien rodzaj ulgi, że już koniec tego strasznego cierpienia.
[b]gość, 29-06-16, 23:06 napisał(a):[/b]Napisal ktos, ze Krym to miasto widzialam teraz i ktos odpisal,ze to nie miasto, a wyspa hahahahaHaha….czytałam to ta dyskusja do łez mnie rozbawiła hehe…
[b]gość, 29-06-16, 22:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-06-16, 22:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-06-16, 20:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-06-16, 18:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-06-16, 07:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-06-16, 06:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-06-16, 00:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-06-16, 23:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-06-16, 17:42 napisał(a):[/b]A ja zycze co nie którym pomyśleć nad płeta zanim coś napiszą.Ludzie kto normalny układa sobie na nowo życie 3 mies po śmierci osoby z którą go tak wiele łączyło,tylko ten kto nie kochał lub ułożył sobie już za życie zmarłej,a tkwił w uludze normalności i może litości dla picu.jak czytam coś w stylu ” jak fajnie będzie szczęśliwy” to nie wiem czy wy wyobraźni i mózgów nie macie.nikt nie jest wieczny,żałoba nie trwa wiecznie ale też nie miesiąc, ale by ten Pan to wiedział musiał by mieć szacunek dla Ani, dzieci,siebie, teraz On jest tylko zwykłym śmieciem,nie reprezentuje żadnych wartości nic.Myślę, że niestety sporo w tym prawdy :([/quote]Co to jest płeta?[/quote]No właśnie też się zastanawiam co to jest płeta…[/quote]Nigdzie, bo coś takiego nie istnieje. Puenta, pajace.[/quote]Pajacem to jestes Ty, bo nawet pisac nie potrafisz. Pewnie chciala napisac “płenta” hahahaha[/quote]Błagam, niech to bedzie troll, niech nasze społeczeństwo nie bedzie tak głupie…[/quote]Płenta? O ja pierdziele czy tutaj naprawde tylko gimbaza pisze?[/quote]Dopiero co na wątku o Lewandowskiej przeczytalam jak ktoś napisal “rence”, że Krym to miasto, jeszcze nastepny napisał, że to wyspa, a tutaj “płenta” no super wykształcone społeczeństwo.[/quote]Nikt nie napisał ze Krym to miasto! Pisałam to ja i napisałam Krym to nie miasto!
Napisal ktos, ze Krym to miasto widzialam teraz i ktos odpisal,ze to nie miasto, a wyspa hahahaha
[b]gość, 29-06-16, 18:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-06-16, 10:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-06-16, 09:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-06-16, 08:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-06-16, 00:26 napisał(a):[/b]Pamietacie.jak kundelek naposal, ze Anna Przybylska nie zyje? Kundel pisal,ze ktos im podal taka informacje, a oni nie sprawdzili tej informacji, wtedy bliski znajomy Ani powiedzial,ze ona domysla sie kto to powiedzial. Moze wlasnie to ta Martyna w koncu nywala u nich w domu itpmyślisz, że szykowała sobie grunt? A czy to prawda, ze jej matka to własicicelka burdeli z panienkami?[/quote]To raczej Ania szykowała grunt swojej rodzinie, zapraszając ja, poznając ja ze swoimi dziećmi i mężem. Przeciez doskonale wiedziała, w jakim jest stanie i nie chciała, zeby jej bliscy poświęcili zycie na opłakiwanie jej.[/quote]coś w tym moze byc, ze bardziej myślała o szczęściu swojej rodziny (zeby sie szybko pozbierali) niz o własnym ego[/quote]Ta Martyna bywala u nich nim Ania zachorowala woec nie szykowala zadnego gruntu. A ta Martyna wyglada na noezla sike wiec bym sie noe zdziwila gdyby to ona podala taka informacje. Szkoda dzoeci tylko[/quote]Trudno, zeby zaczęła szukać obcej osoby, jak sue dowiedziała, ze leczenie nie pomogło…
[b]gość, 29-06-16, 20:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-06-16, 18:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-06-16, 10:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-06-16, 09:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-06-16, 08:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-06-16, 00:26 napisał(a):[/b]Pamietacie.jak kundelek naposal, ze Anna Przybylska nie zyje? Kundel pisal,ze ktos im podal taka informacje, a oni nie sprawdzili tej informacji, wtedy bliski znajomy Ani powiedzial,ze ona domysla sie kto to powiedzial. Moze wlasnie to ta Martyna w koncu nywala u nich w domu itpmyślisz, że szykowała sobie grunt? A czy to prawda, ze jej matka to własicicelka burdeli z panienkami?[/quote]To raczej Ania szykowała grunt swojej rodzinie, zapraszając ja, poznając ja ze swoimi dziećmi i mężem. Przeciez doskonale wiedziała, w jakim jest stanie i nie chciała, zeby jej bliscy poświęcili zycie na opłakiwanie jej.[/quote]coś w tym moze byc, ze bardziej myślała o szczęściu swojej rodziny (zeby sie szybko pozbierali) niz o własnym ego[/quote]Ta Martyna bywala u nich nim Ania zachorowala woec nie szykowala zadnego gruntu. A ta Martyna wyglada na noezla sike wiec bym sie noe zdziwila gdyby to ona podala taka informacje. Szkoda dzoeci tylko[/quote]Trudno, zeby zaczęła szukać obcej osoby, jak sue dowiedziała, ze leczenie nie pomogło…[/quote]A skad masz w ogole taka informacje,ze kogos szukala? Szczerze watpie,ze na lozu smierci myslala o tym kto moglby zajac sie jej dzoecmi. Jestescie jakoes powalone
[b]gość, 29-06-16, 22:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-06-16, 20:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-06-16, 18:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-06-16, 07:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-06-16, 06:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-06-16, 00:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-06-16, 23:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-06-16, 17:42 napisał(a):[/b]A ja zycze co nie którym pomyśleć nad płeta zanim coś napiszą.Ludzie kto normalny układa sobie na nowo życie 3 mies po śmierci osoby z którą go tak wiele łączyło,tylko ten kto nie kochał lub ułożył sobie już za życie zmarłej,a tkwił w uludze normalności i może litości dla picu.jak czytam coś w stylu ” jak fajnie będzie szczęśliwy” to nie wiem czy wy wyobraźni i mózgów nie macie.nikt nie jest wieczny,żałoba nie trwa wiecznie ale też nie miesiąc, ale by ten Pan to wiedział musiał by mieć szacunek dla Ani, dzieci,siebie, teraz On jest tylko zwykłym śmieciem,nie reprezentuje żadnych wartości nic.Myślę, że niestety sporo w tym prawdy :([/quote]Co to jest płeta?[/quote]No właśnie też się zastanawiam co to jest płeta…[/quote]Nigdzie, bo coś takiego nie istnieje. Puenta, pajace.[/quote]Pajacem to jestes Ty, bo nawet pisac nie potrafisz. Pewnie chciala napisac “płenta” hahahaha[/quote]Błagam, niech to bedzie troll, niech nasze społeczeństwo nie bedzie tak głupie…[/quote]Płenta? O ja pierdziele czy tutaj naprawde tylko gimbaza pisze?[/quote]Dopiero co na wątku o Lewandowskiej przeczytalam jak ktoś napisal “rence”, że Krym to miasto, jeszcze nastepny napisał, że to wyspa, a tutaj “płenta” no super wykształcone społeczeństwo.
[b]gość, 29-06-16, 18:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-06-16, 07:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-06-16, 06:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-06-16, 00:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-06-16, 23:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-06-16, 17:42 napisał(a):[/b]A ja zycze co nie którym pomyśleć nad płeta zanim coś napiszą.Ludzie kto normalny układa sobie na nowo życie 3 mies po śmierci osoby z którą go tak wiele łączyło,tylko ten kto nie kochał lub ułożył sobie już za życie zmarłej,a tkwił w uludze normalności i może litości dla picu.jak czytam coś w stylu ” jak fajnie będzie szczęśliwy” to nie wiem czy wy wyobraźni i mózgów nie macie.nikt nie jest wieczny,żałoba nie trwa wiecznie ale też nie miesiąc, ale by ten Pan to wiedział musiał by mieć szacunek dla Ani, dzieci,siebie, teraz On jest tylko zwykłym śmieciem,nie reprezentuje żadnych wartości nic.Myślę, że niestety sporo w tym prawdy :([/quote]Co to jest płeta?[/quote]No właśnie też się zastanawiam co to jest płeta…[/quote]Nigdzie, bo coś takiego nie istnieje. Puenta, pajace.[/quote]Pajacem to jestes Ty, bo nawet pisac nie potrafisz. Pewnie chciala napisac “płenta” hahahaha[/quote] Błagam, niech to bedzie troll, niech nasze społeczeństwo nie bedzie tak głupie…
[b]gość, 29-06-16, 07:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-06-16, 06:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-06-16, 00:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-06-16, 23:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-06-16, 17:42 napisał(a):[/b]A ja zycze co nie którym pomyśleć nad płeta zanim coś napiszą.Ludzie kto normalny układa sobie na nowo życie 3 mies po śmierci osoby z którą go tak wiele łączyło,tylko ten kto nie kochał lub ułożył sobie już za życie zmarłej,a tkwił w uludze normalności i może litości dla picu.jak czytam coś w stylu ” jak fajnie będzie szczęśliwy” to nie wiem czy wy wyobraźni i mózgów nie macie.nikt nie jest wieczny,żałoba nie trwa wiecznie ale też nie miesiąc, ale by ten Pan to wiedział musiał by mieć szacunek dla Ani, dzieci,siebie, teraz On jest tylko zwykłym śmieciem,nie reprezentuje żadnych wartości nic.Myślę, że niestety sporo w tym prawdy :([/quote]Co to jest płeta?[/quote]No właśnie też się zastanawiam co to jest płeta…[/quote]Nigdzie, bo coś takiego nie istnieje. Puenta, pajace.[/quote]Pajacem to jestes Ty, bo nawet pisac nie potrafisz. Pewnie chciala napisac “płenta” hahahaha
[b]gość, 29-06-16, 10:35 napisał(a):[/b]Ładniutka :)Z ktorej strony?
[b]gość, 29-06-16, 10:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-06-16, 09:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-06-16, 08:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-06-16, 00:26 napisał(a):[/b]Pamietacie.jak kundelek naposal, ze Anna Przybylska nie zyje? Kundel pisal,ze ktos im podal taka informacje, a oni nie sprawdzili tej informacji, wtedy bliski znajomy Ani powiedzial,ze ona domysla sie kto to powiedzial. Moze wlasnie to ta Martyna w koncu nywala u nich w domu itpmyślisz, że szykowała sobie grunt? A czy to prawda, ze jej matka to własicicelka burdeli z panienkami?[/quote]To raczej Ania szykowała grunt swojej rodzinie, zapraszając ja, poznając ja ze swoimi dziećmi i mężem. Przeciez doskonale wiedziała, w jakim jest stanie i nie chciała, zeby jej bliscy poświęcili zycie na opłakiwanie jej.[/quote]coś w tym moze byc, ze bardziej myślała o szczęściu swojej rodziny (zeby sie szybko pozbierali) niz o własnym ego[/quote]Ta Martyna bywala u nich nim Ania zachorowala woec nie szykowala zadnego gruntu. A ta Martyna wyglada na noezla sike wiec bym sie noe zdziwila gdyby to ona podala taka informacje. Szkoda dzoeci tylko
Ale z was Qrffa guomby! Z tylu w drzwiach ktoś wchodzi!!!
[b]gość, 29-06-16, 09:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-06-16, 08:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-06-16, 00:26 napisał(a):[/b]Pamietacie.jak kundelek naposal, ze Anna Przybylska nie zyje? Kundel pisal,ze ktos im podal taka informacje, a oni nie sprawdzili tej informacji, wtedy bliski znajomy Ani powiedzial,ze ona domysla sie kto to powiedzial. Moze wlasnie to ta Martyna w koncu nywala u nich w domu itpmyślisz, że szykowała sobie grunt? A czy to prawda, ze jej matka to własicicelka burdeli z panienkami?[/quote]To raczej Ania szykowała grunt swojej rodzinie, zapraszając ja, poznając ja ze swoimi dziećmi i mężem. Przeciez doskonale wiedziała, w jakim jest stanie i nie chciała, zeby jej bliscy poświęcili zycie na opłakiwanie jej.[/quote]malwina czy martyna jak ci tam- wypierdalaj stąd. Ta kobieta do końca miała nadzieję, że wyjdzie z tego.Nie kłam, że sama przybylska namaściła ciebie- cwaną gówniarę na zastępstwo dla swoich dzieci i męża. Nie bądź żałosna!
[b]gość, 29-06-16, 13:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-06-16, 09:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-06-16, 09:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-06-16, 17:19 napisał(a):[/b]Wszyscy piszą “jak on bardzo kochal Anie”… A skad wy wiecie ze niby tak bardzo ja kochal? Nie oświadczył jej sie, Ania nie wstawiała z nim praktycznie żadnych zdjec na instagramie.. I nie chce pisać, że to jest wyznacznik miłości, ale jezeli w związku jest uczucie, to mozna to zauważyć. U nich tego nie widziałam. No i teraz fakt, że tak szybko znalazł sobie inna.. To świadczy tylko tyle, że nie bardzo sie przejął tym, że matka jego dzieci odeszła na zawsze…bardzo to przykre[/quote]Mnie rowniez nie ma w internecie nawet fb nie mam więc to znaczy ze nie istnieje?? Powiem ze mam się dobrze i mam swietna rodzinke. Ktora również nie zamieszcza zdjęć w sieci.a kochamy sie bardzo z mezem. Jedyne co mnie zastanawia to to że po takiej stracie kogos bliskiego..zylabym dalej bo oczywiscie INACZEJ sie nie da, ale nie potrafilabym pokochac predko kogos innego..a tlumaczenie bo to dla dzieci..jest dziwne..bo rzucilabym wszystko z tej zlosci i zalu i zajela sie swoimi dziecmi. Tak czy inaczej ja bym nie potrafila miec kogos tak predko..[/quote]Ty moze nie, ale twoj maz… No nie oszukujmy sie, facet musi gdzies spuscic z krzyza i szybko mu przechodzi kazda strata[/quote]Tu się zgodzę. Mężczyźni nie mają w naturze rozpamiętywania i życia tym, co było i minęło. Zaraz sobie szukają nowej w myśl zasady “tego kwiatu jest pół światu”. Przykre, ale prawdziwe. To nas różni od facetów choć zdarzają się wyjątki potwierdzające regułę, ale baardzo rzadko.
[b]gość, 29-06-16, 15:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-06-16, 13:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-06-16, 09:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-06-16, 09:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-06-16, 17:19 napisał(a):[/b]Wszyscy piszą “jak on bardzo kochal Anie”… A skad wy wiecie ze niby tak bardzo ja kochal? Nie oświadczył jej sie, Ania nie wstawiała z nim praktycznie żadnych zdjec na instagramie.. I nie chce pisać, że to jest wyznacznik miłości, ale jezeli w związku jest uczucie, to mozna to zauważyć. U nich tego nie widziałam. No i teraz fakt, że tak szybko znalazł sobie inna.. To świadczy tylko tyle, że nie bardzo sie przejął tym, że matka jego dzieci odeszła na zawsze…bardzo to przykre[/quote]Mnie rowniez nie ma w internecie nawet fb nie mam więc to znaczy ze nie istnieje?? Powiem ze mam się dobrze i mam swietna rodzinke. Ktora również nie zamieszcza zdjęć w sieci.a kochamy sie bardzo z mezem. Jedyne co mnie zastanawia to to że po takiej stracie kogos bliskiego..zylabym dalej bo oczywiscie INACZEJ sie nie da, ale nie potrafilabym pokochac predko kogos innego..a tlumaczenie bo to dla dzieci..jest dziwne..bo rzucilabym wszystko z tej zlosci i zalu i zajela sie swoimi dziecmi. Tak czy inaczej ja bym nie potrafila miec kogos tak predko..[/quote]Ty moze nie, ale twoj maz… No nie oszukujmy sie, facet musi gdzies spuscic z krzyza i szybko mu przechodzi kazda strata[/quote]Tu się zgodzę. Mężczyźni nie mają w naturze rozpamiętywania i życia tym, co było i minęło. Zaraz sobie szukają nowej w myśl zasady “tego kwiatu jest pół światu”. Przykre, ale prawdziwe. To nas różni od facetów choć zdarzają się wyjątki potwierdzające regułę, ale baardzo rzadko.[/quoJa znam takiego co trzyma zalobe po zonie, chodzi na czarno już 5 rok i tak być powinno jak sie kocha prawdziwie!!
[b]gość, 29-06-16, 09:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-06-16, 09:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-06-16, 17:19 napisał(a):[/b]Wszyscy piszą “jak on bardzo kochal Anie”… A skad wy wiecie ze niby tak bardzo ja kochal? Nie oświadczył jej sie, Ania nie wstawiała z nim praktycznie żadnych zdjec na instagramie.. I nie chce pisać, że to jest wyznacznik miłości, ale jezeli w związku jest uczucie, to mozna to zauważyć. U nich tego nie widziałam. No i teraz fakt, że tak szybko znalazł sobie inna.. To świadczy tylko tyle, że nie bardzo sie przejął tym, że matka jego dzieci odeszła na zawsze…bardzo to przykre[/quote]Mnie rowniez nie ma w internecie nawet fb nie mam więc to znaczy ze nie istnieje?? Powiem ze mam się dobrze i mam swietna rodzinke. Ktora również nie zamieszcza zdjęć w sieci.a kochamy sie bardzo z mezem. Jedyne co mnie zastanawia to to że po takiej stracie kogos bliskiego..zylabym dalej bo oczywiscie INACZEJ sie nie da, ale nie potrafilabym pokochac predko kogos innego..a tlumaczenie bo to dla dzieci..jest dziwne..bo rzucilabym wszystko z tej zlosci i zalu i zajela sie swoimi dziecmi. Tak czy inaczej ja bym nie potrafila miec kogos tak predko..[/quote]Ty moze nie, ale twoj maz… No nie oszukujmy sie, facet musi gdzies spuscic z krzyza i szybko mu przechodzi kazda strata
Bieniuk to dno taka gdynska puszczalska se wzial
Ale jaja juz o niej pisza osiagnela swoj cel zawsze mowila ze pozna kogos slawnego….panna z zatoki swin
Przecież to koleżaneczka Julii Dybowskiej, jeździły do Dubaju razem , ponoć ten sam sort.
Ładniutka 🙂
Ja mam 28 lat i swojego męża, chce swoje dzieci bardzo mu współczuje ale ja nie miałabym siły gotować i sprzątać dla 3 nie swoich dzieci i dójki swoich mimo, że on jest mega przystojny. Chyba, że mają gosposię to wtedy spacery, czytanie książek, nauka angielskiego, kino, lody no problem ale sprzątanie, gotowanie, prasowania stanowczo odpada.
Opanujcie się, skąd w Was tyle jadu dla niej? Po co się w ogóle interesujecie, ona nie jest przecież osobą publiczną, kimś znanym, dajcie im wszystkim spokój – Bieniukowi, dzieciom i tej pani.
[b]gość, 29-06-16, 09:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-06-16, 08:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-06-16, 00:26 napisał(a):[/b]Pamietacie.jak kundelek naposal, ze Anna Przybylska nie zyje? Kundel pisal,ze ktos im podal taka informacje, a oni nie sprawdzili tej informacji, wtedy bliski znajomy Ani powiedzial,ze ona domysla sie kto to powiedzial. Moze wlasnie to ta Martyna w koncu nywala u nich w domu itpmyślisz, że szykowała sobie grunt? A czy to prawda, ze jej matka to własicicelka burdeli z panienkami?[/quote]To raczej Ania szykowała grunt swojej rodzinie, zapraszając ja, poznając ja ze swoimi dziećmi i mężem. Przeciez doskonale wiedziała, w jakim jest stanie i nie chciała, zeby jej bliscy poświęcili zycie na opłakiwanie jej.[/quote]coś w tym moze byc, ze bardziej myślała o szczęściu swojej rodziny (zeby sie szybko pozbierali) niz o własnym ego
[b]gość, 29-06-16, 09:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-06-16, 17:19 napisał(a):[/b]Wszyscy piszą “jak on bardzo kochal Anie”… A skad wy wiecie ze niby tak bardzo ja kochal? Nie oświadczył jej sie, Ania nie wstawiała z nim praktycznie żadnych zdjec na instagramie.. I nie chce pisać, że to jest wyznacznik miłości, ale jezeli w związku jest uczucie, to mozna to zauważyć. U nich tego nie widziałam. No i teraz fakt, że tak szybko znalazł sobie inna.. To świadczy tylko tyle, że nie bardzo sie przejął tym, że matka jego dzieci odeszła na zawsze…bardzo to przykre[/quote]Bo dojrzały związek pełen miłości nie potrzebuje zaręczyn, ślubu czy tysiąca zdjęć na Insta. Skoro nie wrzucam fotek z moim facetem, nie noszę pierścionka i ne przewiduję papierka ślubnego to wcale nie znaczy, że się nie kochamy. Nie trzeba robić wszystkiego na pokaz dzieciaku 🙂 A to, że facet układa sobie życie na nowo to i bardzo dobrze i dla niego i dla ich dzieciaków. Oby się udało 🙂
[b]gość, 29-06-16, 09:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-06-16, 17:19 napisał(a):[/b]Wszyscy piszą “jak on bardzo kochal Anie”… A skad wy wiecie ze niby tak bardzo ja kochal? Nie oświadczył jej sie, Ania nie wstawiała z nim praktycznie żadnych zdjec na instagramie.. I nie chce pisać, że to jest wyznacznik miłości, ale jezeli w związku jest uczucie, to mozna to zauważyć. U nich tego nie widziałam. No i teraz fakt, że tak szybko znalazł sobie inna.. To świadczy tylko tyle, że nie bardzo sie przejął tym, że matka jego dzieci odeszła na zawsze…bardzo to przykre[/quote]Mnie rowniez nie ma w internecie nawet fb nie mam więc to znaczy ze nie istnieje?? Powiem ze mam się dobrze i mam swietna rodzinke. Ktora również nie zamieszcza zdjęć w sieci.a kochamy sie bardzo z mezem. Jedyne co mnie zastanawia to to że po takiej stracie kogos bliskiego..zylabym dalej bo oczywiscie INACZEJ sie nie da, ale nie potrafilabym pokochac predko kogos innego..a tlumaczenie bo to dla dzieci..jest dziwne..bo rzucilabym wszystko z tej zlosci i zalu i zajela sie swoimi dziecmi. Tak czy inaczej ja bym nie potrafila miec kogos tak predko..
[b]gość, 28-06-16, 17:19 napisał(a):[/b]Wszyscy piszą “jak on bardzo kochal Anie”… A skad wy wiecie ze niby tak bardzo ja kochal? Nie oświadczył jej sie, Ania nie wstawiała z nim praktycznie żadnych zdjec na instagramie.. I nie chce pisać, że to jest wyznacznik miłości, ale jezeli w związku jest uczucie, to mozna to zauważyć. U nich tego nie widziałam. No i teraz fakt, że tak szybko znalazł sobie inna.. To świadczy tylko tyle, że nie bardzo sie przejął tym, że matka jego dzieci odeszła na zawsze…bardzo to przykre
[b]gość, 29-06-16, 08:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-06-16, 00:26 napisał(a):[/b]Pamietacie.jak kundelek naposal, ze Anna Przybylska nie zyje? Kundel pisal,ze ktos im podal taka informacje, a oni nie sprawdzili tej informacji, wtedy bliski znajomy Ani powiedzial,ze ona domysla sie kto to powiedzial. Moze wlasnie to ta Martyna w koncu nywala u nich w domu itpmyślisz, że szykowała sobie grunt? A czy to prawda, ze jej matka to własicicelka burdeli z panienkami?[/quote]To raczej Ania szykowała grunt swojej rodzinie, zapraszając ja, poznając ja ze swoimi dziećmi i mężem. Przeciez doskonale wiedziała, w jakim jest stanie i nie chciała, zeby jej bliscy poświęcili zycie na opłakiwanie jej.
Dziewczyny, trudno mi uwierzyć, że związał sie z niwa dziewczyna 3mc po śmierci żony? To chyba nie prawda.
[b]gość, 29-06-16, 07:08 napisał(a):[/b]Dziewczyny, trudno mi uwierzyć, że związał sie z niwa dziewczyna 3mc po śmierci żony? To chyba nie prawda.Każdy facet musi gdzieś zamoczyć.
[b]gość, 29-06-16, 00:26 napisał(a):[/b]Pamietacie.jak kundelek naposal, ze Anna Przybylska nie zyje? Kundel pisal,ze ktos im podal taka informacje, a oni nie sprawdzili tej informacji, wtedy bliski znajomy Ani powiedzial,ze ona domysla sie kto to powiedzial. Moze wlasnie to ta Martyna w koncu nywala u nich w domu itpmyślisz, że szykowała sobie grunt? A czy to prawda, ze jej matka to własicicelka burdeli z panienkami?
[b]gość, 29-06-16, 06:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-06-16, 00:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-06-16, 23:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-06-16, 17:42 napisał(a):[/b]A ja zycze co nie którym pomyśleć nad płeta zanim coś napiszą.Ludzie kto normalny układa sobie na nowo życie 3 mies po śmierci osoby z którą go tak wiele łączyło,tylko ten kto nie kochał lub ułożył sobie już za życie zmarłej,a tkwił w uludze normalności i może litości dla picu.jak czytam coś w stylu ” jak fajnie będzie szczęśliwy” to nie wiem czy wy wyobraźni i mózgów nie macie.nikt nie jest wieczny,żałoba nie trwa wiecznie ale też nie miesiąc, ale by ten Pan to wiedział musiał by mieć szacunek dla Ani, dzieci,siebie, teraz On jest tylko zwykłym śmieciem,nie reprezentuje żadnych wartości nic.Myślę, że niestety sporo w tym prawdy :([/quote]Co to jest płeta?[/quote]No właśnie też się zastanawiam co to jest płeta…[/quote]Nigdzie, bo coś takiego nie istnieje. Puenta, pajace.
[b]gość, 29-06-16, 00:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-06-16, 23:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-06-16, 17:42 napisał(a):[/b]A ja zycze co nie którym pomyśleć nad płeta zanim coś napiszą.Ludzie kto normalny układa sobie na nowo życie 3 mies po śmierci osoby z którą go tak wiele łączyło,tylko ten kto nie kochał lub ułożył sobie już za życie zmarłej,a tkwił w uludze normalności i może litości dla picu.jak czytam coś w stylu ” jak fajnie będzie szczęśliwy” to nie wiem czy wy wyobraźni i mózgów nie macie.nikt nie jest wieczny,żałoba nie trwa wiecznie ale też nie miesiąc, ale by ten Pan to wiedział musiał by mieć szacunek dla Ani, dzieci,siebie, teraz On jest tylko zwykłym śmieciem,nie reprezentuje żadnych wartości nic.Myślę, że niestety sporo w tym prawdy :([/quote]Co to jest płeta?[/quote]No właśnie też się zastanawiam co to jest płeta…
Nie podoba mi sie ta panna, jest w niej cos wulgarnego i prostackiego…
[b]gość, 28-06-16, 19:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-06-16, 18:54 napisał(a):[/b]Martyna- Trójmiasto wie, co robiłaś..Dubaj?[/quote]Za słabo wygląda
[b]gość, 29-06-16, 00:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-06-16, 23:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-06-16, 17:42 napisał(a):[/b]A ja zycze co nie którym pomyśleć nad płeta zanim coś napiszą.Ludzie kto normalny układa sobie na nowo życie 3 mies po śmierci osoby z którą go tak wiele łączyło,tylko ten kto nie kochał lub ułożył sobie już za życie zmarłej,a tkwił w uludze normalności i może litości dla picu.jak czytam coś w stylu ” jak fajnie będzie szczęśliwy” to nie wiem czy wy wyobraźni i mózgów nie macie.nikt nie jest wieczny,żałoba nie trwa wiecznie ale też nie miesiąc, ale by ten Pan to wiedział musiał by mieć szacunek dla Ani, dzieci,siebie, teraz On jest tylko zwykłym śmieciem,nie reprezentuje żadnych wartości nic.Myślę, że niestety sporo w tym prawdy :([/quote]Nie zgodzę się z tym. Bieniuk był już zapewne przygotowany na odejście Ani i może byłą to dla niego niewielka trauma. A nawet jeżeli nie, kochał czy nie – ma prawo ułożyć sobie życie na nowo.[/quoteOczywiście ze ma prawo ułożyć sobie życie na nowo tak jak ludzie mają prawo mieć swoje zdanie na ten temat i tego nikt nie zmieni a w życiu bywa różnie.
Jest raczej wersja czycham na twojego faceta
Ta dziewczyna jest brzydszą wersją Marceliny Zawadzkiej
Pamietacie.jak kundelek naposal, ze Anna Przybylska nie zyje? Kundel pisal,ze ktos im podal taka informacje, a oni nie sprawdzili tej informacji, wtedy bliski znajomy Ani powiedzial,ze ona domysla sie kto to powiedzial. Moze wlasnie to ta Martyna w koncu nywala u nich w domu itp
Dajcie już spokoj
[b]gość, 28-06-16, 20:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-06-16, 20:41 napisał(a):[/b]Mój partner z którym byłam kilka lat i był moja miłością też zmarł wcześnie (wypadek) i też myślałam że jyz nikogo tak nie pokocham. Po jakimś czasie jednak spotkalam kogoś. Teraz jestem po 30stce trochę jestem mężatką i mam dwóch cudnych synów. Może tego którego się kochalo juz nie ma, ale żyje się dalej. Przyzeka się do śmierci, ale czyjej?… Może jak się ma po 80 takie słowa mogą być, ale kiedy zostanie się wdowa w wieku dwudziestu paru lat… Kladztor zostaje? Zastanów się WDOWO WIECZNA PRAWIE DZIEWICO!Mialas dzieci z tamtym partnerem? Tu dziecj sa najwazniejsze.[/quote]Jeśli się znajdzie odpowiednią osobę to i na dzieci korzystnie wpłynie
[b]gość, 28-06-16, 23:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-06-16, 17:42 napisał(a):[/b]A ja zycze co nie którym pomyśleć nad płeta zanim coś napiszą.Ludzie kto normalny układa sobie na nowo życie 3 mies po śmierci osoby z którą go tak wiele łączyło,tylko ten kto nie kochał lub ułożył sobie już za życie zmarłej,a tkwił w uludze normalności i może litości dla picu.jak czytam coś w stylu ” jak fajnie będzie szczęśliwy” to nie wiem czy wy wyobraźni i mózgów nie macie.nikt nie jest wieczny,żałoba nie trwa wiecznie ale też nie miesiąc, ale by ten Pan to wiedział musiał by mieć szacunek dla Ani, dzieci,siebie, teraz On jest tylko zwykłym śmieciem,nie reprezentuje żadnych wartości nic.Myślę, że niestety sporo w tym prawdy :([/quote]Co to jest płeta?
Kiedyś czytałam ze on jest strasznym narcyzem i Anka cieżko musiała zasuwać na utrzymanie całej rodziny . Nie wiem ile w tym prawdy , ale koles sam sobie wystawia świadectwo tym związkiem , w kontekście nie samej znajomosci lecz tak szybkiej milosci dla tej dziewczyny . Niestety odnoszę wrazenie ze para to oni już byli gdy Ania umierała .
[b]gość, 28-06-16, 23:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-06-16, 17:42 napisał(a):[/b]A ja zycze co nie którym pomyśleć nad płeta zanim coś napiszą.Ludzie kto normalny układa sobie na nowo życie 3 mies po śmierci osoby z którą go tak wiele łączyło,tylko ten kto nie kochał lub ułożył sobie już za życie zmarłej,a tkwił w uludze normalności i może litości dla picu.jak czytam coś w stylu ” jak fajnie będzie szczęśliwy” to nie wiem czy wy wyobraźni i mózgów nie macie.nikt nie jest wieczny,żałoba nie trwa wiecznie ale też nie miesiąc, ale by ten Pan to wiedział musiał by mieć szacunek dla Ani, dzieci,siebie, teraz On jest tylko zwykłym śmieciem,nie reprezentuje żadnych wartości nic.Myślę, że niestety sporo w tym prawdy :([/quote]Nie zgodzę się z tym. Bieniuk był już zapewne przygotowany na odejście Ani i może byłą to dla niego niewielka trauma. A nawet jeżeli nie, kochał czy nie – ma prawo ułożyć sobie życie na nowo.
Powróżę za darmo WROZKA.MARJE@ONET.PL
[b]gość, 28-06-16, 17:42 napisał(a):[/b]A ja zycze co nie którym pomyśleć nad płeta zanim coś napiszą.Ludzie kto normalny układa sobie na nowo życie 3 mies po śmierci osoby z którą go tak wiele łączyło,tylko ten kto nie kochał lub ułożył sobie już za życie zmarłej,a tkwił w uludze normalności i może litości dla picu.jak czytam coś w stylu ” jak fajnie będzie szczęśliwy” to nie wiem czy wy wyobraźni i mózgów nie macie.nikt nie jest wieczny,żałoba nie trwa wiecznie ale też nie miesiąc, ale by ten Pan to wiedział musiał by mieć szacunek dla Ani, dzieci,siebie, teraz On jest tylko zwykłym śmieciem,nie reprezentuje żadnych wartości nic.Myślę, że niestety sporo w tym prawdy 🙁