Martyna Wojciechowska: Tak, zapadłam na tropikalną chorobę

645 645

O stanie zdrowia Martyny Wojciechowskiej. Prezenterka i podróżniczka postanowiła się w końcu sama wypowiedzieć na ten temat:

W związku z narastającą liczbą plotek i niejasnych informacji dotyczących mojego stanu zdrowia, postanowiłam odezwać się w tej sprawie osobiście, aby rozwiać wszelkie wątpliwości. To prawda, że od kilku miesięcy choruję i skłoniło mnie to do wykonania serii specjalistycznych badań. Przez długi czas przyczyny mojego złego stanu zdrowia nie były znane, ale choroby tropikalne z zasady są trudne do wykrycia, szczególnie w nietypowych dla ich występowania krajach. Najgorsze były dla mnie nawracające, coraz poważniejsze infekcje, kolejne serie antybiotyków, które musiałam przyjmować, a które wcale nie sprawiały, że czułam się lepiej. Po prostu mój organizm całkowicie stracił odporność i mimo bardzo złego stanu zdrowia w ogóle nie rozpoznawał, że jest chory. Z biegiem czasu udało się jednak ustalić powód spadku formy i osłabienia – zapadłam na dwie choroby tropikalne, które powoli mnie wyniszczały. Okazało się, że jestem tak słaba, że ja, osoba o niespożytej energii, miałam ochotę tylko spać… Przyznaję, że nie miałam siły skupić się na niczym, pracować, pisać… To był trudny dla mnie czas. Ponieważ trzeba było postawić mnie na nogi przed kolejną, uderzeniową kuracją zaczęłam przyjmować kroplówki i zastrzyki, które trochę mnie wzmocniły. W końcu rozpoczęłam kurację, a kilka dni temu dostałam nowe leki z zagranicy (w Polsce brak stosownych preparatów) i cierpliwie czekam na efekty ich zażywania. Czy jestem zdrowa będzie można ocenić dopiero za około miesiąc. Podróżuję dużo i trudno jest ustalić, kiedy i gdzie choroby miały swój początek. Rzeczywiście, istnieje duża szansa, że miało to miejsce na Borneo, ale lekarze nie mają pewności. Jednocześnie, w odpowiedzi na sporą liczbę zapytań i wątpliwości w tym temacie, chciałam uspokoić wszystkich – choroby, z którymi się zmagam nie są zakaźne, w związku z tym mój kontakt z otoczeniem jest w stu procentach bezpieczny.

Takie oświadczenie znajdziemy na oficjalnej stronie Martyny.

Pozostaje życzyć zdrowia i czekać na lepsze wieści.

 
29 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Gadanie jak nie jest zakaźna to jak sie Martyna nia zaraziła …

Pani Martyno! Zyczę dużu, dużo zdrowia i wielu jeszcze wspaniałych podróży. Jest Pani piękną i silną kobietą, wszystkiego dobrego na 2013 rok!

Ona jest śliczna i do tego mądra :)Kobieta idealna :*

gość, 21-07-11, 12:32 napisał(a):A może ona ma AIDS i boi się przyznać?Sama/sam masz AIDS !

bardzo ją lubię i nie sądze ,żeby miała eitsa poza tym jest mądra chociaż mogłaby bardziej opiekować się córeczką ale jest okej

Pani Martyna jest Fajna i życzę jej żeby wróciła jak najszybciej do zdrowia jak tylko to możliwe trzymam kciuki i pozdrawiam 🙂

A może ona ma AIDS i boi się przyznać?

gość, 09-05-11, 11:53 napisał(a):życze jej powrotu do zdrowia ale niech pamięta że karier to nie wszystko. Dziecko szybko rośnie i kiedyś bedzie żałowała że nie opiekowała się córeczką. Dziecko w tym wieku potrzebuje matki . Ale jak ktoś sobie zrobił dziecko aby na starość ktoś mu podał szklankę wody to niech na to nie liczy bo małą bedzie obchodziła tyle ile ona teraz obchodzi Martynę. Jeden wypad do centrum handlowewgo to nie wychowanie-Co robi twoja mama?-Podrozuje zwiedza swiat, poznaje inne kultury, pisze ksiazki, przywozi prezenty, opowiada ciekawe historie, jak bede wieksza to zabierze mnie ze soba.-A twoja mam co robi?– A nic, siedzi w domu i gotuje obiad, sprzata, oglada seriale na wszystkich kanalach po koleji. nic ciekawego.moze rozwazyc nalezy taki scenariusz? hmmm.dzieci do 4 roku zycia nie rejestruja zbyt wiele wspomnien w pamieci dlugotrwalej. pomysl jakie jest twoje najwczesniejsze wspomnienie.moze nawet nie pamietasz kto sie toba zajmowal w wieku 3 lat. mysle ze wieksza krzywde robia dzieciom matki alkoholiczki, sadystki, i z problemami psychicznymi niz kobiet aktorej praca jest podrozowanie. i tylko zal dupe sciska. no nie?

gość, 19-03-11, 10:09 napisał(a):czytałam arykuł w Gazecie Wrocławskiej nawet słowem nie wspomiała Wojciechowska o swojej córce zkomentowała na koniec że dochodzi do siebie i była już nawet w kinie z koleżankami to śwatczy o niej ,że dla niej jest ważna popularność i kariera zostawiając takie małe dziecko i dla rozgłosu jedzie na koniec świata nie to swiadczy o tym ze nie uwaza za stosowne wtryniac w kazdy artykul i na kazda okladke 3 letnie dziecko. to swiadczy o tym ze nie chce by takie baby jak ty wycieraly sobie gebe jej corka.nie masz wlasnych zmartwien? tak cie interesuje czyjes dziecko?artykul byl o martynie ktora jest osoba medialna, jej corka nia byc nie musi.nienormalne jest ciaganie dziecka na sesje zdjeciowe i wygadywanie glupot o jego kupkach i innych intymnych sprawach.

szybkiego powrotu do zdrowia !! :)))

życze jej powrotu do zdrowia ale niech pamięta że karier to nie wszystko. Dziecko szybko rośnie i kiedyś bedzie żałowała że nie opiekowała się córeczką. Dziecko w tym wieku potrzebuje matki . Ale jak ktoś sobie zrobił dziecko aby na starość ktoś mu podał szklankę wody to niech na to nie liczy bo małą bedzie obchodziła tyle ile ona teraz obchodzi Martynę. Jeden wypad do centrum handlowewgo to nie wychowanie

szkoda mi martyny bo przeżyła takie ciekawe historie !!! życze jej szybkiego powrotu do zdrowia.podobno zaraziła się od orangutanów ale nie jestem pewna czy to nie plotki bo to pisało na wp.pl ale dawno to czytałam więc nie wiem czy nadal znajdziecie coś o tym bo jak wiecie codziennie są nowe tematy i informacje.ja codziennie czytam je ale w niektóre nie wierze bo to bzdura….a jeśli chodzi o martyne wojciechowską to tak jak mówilam życze szybkiego powrotu do zdrowia i jak coś to czytałam że takie rodzaje chorub ( choroby tropikalne ) to podobno są śmiertelne dla tego życze jej powrotu do zdrowia ( nna dodatek mam nadzieje że szybko znowu zaczne prowadzić program ale nie licze na to bo wiem z własnego dośwaidczenia że będzie miała co do powrotu na paln i do programu obawy bo będzie sie bała że znowu coś załapie 🙁 pozdrawiam Ola>3

gość, 02-03-11, 21:24 napisał(a):Skoro dostaje odpowiednie preparaty, to na pewno potrafi tę chorobę nazwać. A nazwy tej nie widzę.Właśnie. Na przykład AIDS też jest chorobą tropikalną. Nie trza było się miziać z gołymi bambusami. Jestem za przymusowym odizolowaniem Wojciechowskiej, a jeśli żal jej kariery, to niech jej urządzą specjalną edycję reality show pt. “Kwarantanna gwiazd”

czytałam arykuł w Gazecie Wrocławskiej nawet słowem nie wspomiała Wojciechowska o swojej córce zkomentowała na koniec że dochodzi do siebie i była już nawet w kinie z koleżankami to śwatczy o niej ,że dla niej jest ważna popularność i kariera zostawiając takie małe dziecko i dla rozgłosu jedzie na koniec świata

gość, 03-03-11, 19:50 napisał(a):kogo to obchodzi!!!! Ludziejeśli ciebie nie.. to.. po co czytasz ?

kogo to obchodzi!!!! Ludzie

Skoro dostaje odpowiednie preparaty, to na pewno potrafi tę chorobę nazwać. A nazwy tej nie widzę.

Martynko wracaj szybko do zdrowia jestes super babką!!!!

Są choroby pasożytnicze i pierwotniakowe, które turyści załapują dosyć często nawet po letnich wakacjach zagranicznych.Dziwie się, że jeszcze w Polsce nie wprowadzono do obrotu leków, długo dominowala u nas tylko turystyka krajowa, ale teraz ludzie podróżują do naojodleglejszych zakątków świata w nie mniejszym stopniu niż Francuzi, Niemcy czy Hiszpanie, gdzie wszelkie choroby ujmując “tropikalne” nie są tak problematyczne jak w Polsce, a leki są na miejscu w sprzedaży. Sprowadzanie leków na ”import docelowy” czyli cała procedura papierkowa bywa dla pacjentów uciążliwa i opóźnia proces leczenia.

gość, 02-03-11, 15:50 napisał(a):właśnie, jak się zaraziła skoro to nie jest zakaźne????ależ z Was nieuki dzieci – nawet wyguglać się nie chce – a np. o żółtej febrze nie słyszały?

jak sie zarazila? Przez wode czy pokarm matoly. Pokolenie fotka.pl ma w glowie sieczke najwyrazniej.

a nie słyszałyści o zarażeniu drogą kropelkową, nie wszystko musi tak wyglądac jak sobie wymyśliłyście

właśnie, jak się zaraziła skoro to nie jest zakaźne????

Zyczę szybkiego powrotu do zdrowia !

Jeśli nie sa zakaźne, to jak się zakaziła?

Wszystko będzie dobrze, do zwierząt to raczej nie powinno się zbytnio “przytulać”

piekna kobieta

Z GORYLEM? A FE

Zdrowiej szybko Martynko, wszystkiego dobrego!