Masz kota? Jesteś w niebezpieczeństwie!

3-96-R1 3-96-R1

Jesteś kociarzem? Twój kot czasem wskakuje na szafkę, z wyższością spogląda na ciebie i udając, że myje łapkę celuje w Ciebie ostrym pazurem? ON właśnie rozważa na ile sposobów może Cię unicestwić!

Naukowcy z Uniwersytetu w Edynburgu przebadali właśnie domowe koty i po przeprowadzeniu testów osobowościowych (!) ustalili, że koty są impulsywne, dominujące, neurotyczne i podejrzliwe. Nic czego byś nie wiedział, ale to nie koniec.

Jeden z badających futrzaki psychologów stwierdził, że nie tylko mogą uważać właścicieli jako zbędnych, ale i mają tendencję do postrzegania ich zachowań jako idiotycznych!

Generalnie udomowionym ścierściuchom bliżej do lwa niż ożywionej maskotki. I tak, kot może rozważać zrobienie krzywdy właścicielom.

Koty są niestabilne emocjonalnie – można się z nimi sympatycznie bawić, drapać po brzuchu, by po chwili bez powodu zostać podrapanym. Musimy pamiętać, że to po prostu małe drapieżniki – podkreśla badacz.

Masz kota? Jesteś w niebezpieczeństwie!

Masz kota? Jesteś w niebezpieczeństwie!

Masz kota? Jesteś w niebezpieczeństwie!

Masz kota? Jesteś w niebezpieczeństwie!

Masz kota? Jesteś w niebezpieczeństwie!

Masz kota? Jesteś w niebezpieczeństwie!

Masz kota? Jesteś w niebezpieczeństwie!

Masz kota? Jesteś w niebezpieczeństwie!

Masz kota? Jesteś w niebezpieczeństwie!

   
129 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

[b]gość, 04-11-15, 18:09 napisał(a):[/b]Ja tez nie lubie kotow. A te zagorzale kociary, same sa osobami bardzo dziwnymi i takimi, ktore ludzi nie lubia;) zauwazcie ze kociary sa aspoleczne, egoistyczne. Kochaja tylko te swoje koty i nikogo innego. Wszak czlowieka kochac trudniej.Coś w tym jest. Nie będę generalizować, ale te zapalone miłośniczki kotów zazwyczaj mają ksenofobiczne przejawy. Tylko w towarzystwie kotów czują się dobrze, są nieufne w stosunku do ludzi i wszystkicj trzymają na dystans.[/quote]Nie lubisz generalizowac, ale generalizujesz 🙂 Jestem kociara, lubie tez psy, lubie tez ludzi. Nie siedze caly dzien w domu z kotami plujac nienawiścią do otoczenia. Dla mnie koty to wspaniałe zwierzęta, ktore przywiazuja sie do ludzi. Kiedy wyprowadzilam sie z domu i nie moglam wtedy zabrac mojego kota, ze stresu zaczal gubic sierść- miejscami wylysial (potwierdzone przez behawioryste i weterynarza). Nie rozumiem po co te kłótnie o to, czy osoby lubiace koty powinny z nimi zdechnac, czy nienawidzace koty powinny byc zmiecione przez tsunami. Ja je lubię i mam ku temu powody, ktos inny nie lubi- jestem to w stanie uszanowac. Natomiast zyczenia zeby zdechly sa przykre i swiadcza przede wszystkim o osobach, które je wypowiadaja.[/quote] Co ty pierd*****???!!

[b]gość, 04-11-15, 18:09 napisał(a):[/b]Ja tez nie lubie kotow. A te zagorzale kociary, same sa osobami bardzo dziwnymi i takimi, ktore ludzi nie lubia;) zauwazcie ze kociary sa aspoleczne, egoistyczne. Kochaja tylko te swoje koty i nikogo innego. Wszak czlowieka kochac trudniej.Coś w tym jest. Nie będę generalizować, ale te zapalone miłośniczki kotów zazwyczaj mają ksenofobiczne przejawy. Tylko w towarzystwie kotów czują się dobrze, są nieufne w stosunku do ludzi i wszystkicj trzymają na dystans.[/quote]Nie lubisz generalizowac, ale generalizujesz 🙂 Jestem kociara, lubie tez psy, lubie tez ludzi. Nie siedze caly dzien w domu z kotami plujac nienawiścią do otoczenia. Dla mnie koty to wspaniałe zwierzęta, ktore przywiazuja sie do ludzi. Kiedy wyprowadzilam sie z domu i nie moglam wtedy zabrac mojego kota, ze stresu zaczal gubic sierść- miejscami wylysial (potwierdzone przez behawioryste i weterynarza). Nie rozumiem po co te kłótnie o to, czy osoby lubiace koty powinny z nimi zdechnac, czy nienawidzace koty powinny byc zmiecione przez tsunami. Ja je lubię i mam ku temu powody, ktos inny nie lubi- jestem to w stanie uszanowac. Natomiast zyczenia zeby zdechly sa przykre i swiadcza przede wszystkim o osobach, które je wypowiadaja.[/quote]

testy osobowościowe dla kotów hahaha ja nawet nie wiedziałam że jest taki zawód: koci psycholog, przy wybieraniu kota ze schroniska na pewno by się przydał taki psycholog, żeby pomóc w wyborze odpowiedniego kota.

czyli moj kot ktory codziennie rano budzi mnie lizaniem po wlosach/twarzy ma tak naprawde plan zalizac mnie na smierc? boje sie i to bardzo…

Kociarze są jak najbardziej ok. Wcale nie są egoistami, w końcu opiekują się bezinteresownie futrzakiem ,tym bardziej nie są dziwni.Bo co jest dziwnego w tym ,że się ma i kocha kota tym bardziej nie rozumiem ,że kociarz miał by być aspoleczny.BZDURA! Za to gratuluję fantazji trzymania psów szczególnie raz dużych w blokach- to nie jest dziwne?. Człowiek to bydło kociak nigdy cię nie zabije ,nie zgwalci, nie oklamie, nie okradnie wiec jest to oczywiste, że człowieka kochać trudniej. A jeżeli nie lubisz kotów to znaczy ,że nigdy go nie miałeś lub po prostu serca nie masz. Jak nie lubisz zwierząt to znaczy ze sam siebie nie lubisz. Spraw sobie siersciucha pokochaj i polub sam siebie.

Bzdura!!!!!!!!!! Kocurki są mądre, bardzo czułe, czyste , śliczne a poza tym są prywatnymi lekarzami swoich właścicieli . Jeśli się kocha i szanuje swojego futrzaka to i on kocha i staje się członkiem rodziny. Oczywiście koty mają różne temperamenty, swoje humory . Jeden jest domatorem inny amantem, jeszcze inny towarzyskim pieszczochem, kolejny szwedajacym się samotnikiem, a inny jeszcze szalonym lobuzem, kotki lubią być tez msciwe wiec należy je szanować. No i oczywiście kochać! !!!!!!!!

hehe smieszni jestescie ludzie. walczycie ze soba wszędzie. na polu walki w sejmie na stadionach. a nawet na kozaczku. kociary kontra psiary. leje sie jad oj leje…

Koty są cudowna i mają różne charaktery,tak jak ludzie

[b]gość, 04-11-15, 18:09 napisał(a):[/b]Ja tez nie lubie kotow. A te zagorzale kociary, same sa osobami bardzo dziwnymi i takimi, ktore ludzi nie lubia;) zauwazcie ze kociary sa aspoleczne, egoistyczne. Kochaja tylko te swoje koty i nikogo innego. Wszak czlowieka kochac trudniej.Coś w tym jest. Nie będę generalizować, ale te zapalone miłośniczki kotów zazwyczaj mają ksenofobiczne przejawy. Tylko w towarzystwie kotów czują się dobrze, są nieufne w stosunku do ludzi i wszystkicj trzymają na dystans.[/quote]Nie lubisz generalizowac, ale generalizujesz 🙂 Jestem kociara, lubie tez psy, lubie tez ludzi. Nie siedze caly dzien w domu z kotami plujac nienawiścią do otoczenia. Dla mnie koty to wspaniałe zwierzęta, ktore przywiazuja sie do ludzi. Kiedy wyprowadzilam sie z domu i nie moglam wtedy zabrac mojego kota, ze stresu zaczal gubic sierść- miejscami wylysial (potwierdzone przez behawioryste i weterynarza). Nie rozumiem po co te kłótnie o to, czy osoby lubiace koty powinny z nimi zdechnac, czy nienawidzace koty powinny byc zmiecione przez tsunami. Ja je lubię i mam ku temu powody, ktos inny nie lubi- jestem to w stanie uszanowac. Natomiast zyczenia zeby zdechly sa przykre i swiadcza przede wszystkim o osobach, które je wypowiadaja.[/quote]PSIARZE TO psychiczne osoby spaczone obleśne nienormalneDeklaruja że gdyby mieli z pożaru uratować psa czy dziecko wybralu by psa dla mnie psiatze to śmieciePSIURY śmierdzą zagryzaja swych wlascicieli dzieci inne osoby zjadają gówna liżą dupy i fiuty a potem właścicieli po mordach są zasyfiałe agresywne bez charakteru jak upośledzeńcy świat tonie w psich gownach w domach psiarzy jebie i wszedzie roznosi sie psiurska sierśćŻeby nie było nie mam kota ale wole je sto razy bardziej niż smierdzące psy i ich chorych psychicznie właścicieliPowinni przywrocic zawód hycla i zacząć pozbywac sie psiurow

[b]gość, 05-11-15, 04:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 18:09 napisał(a):[/b]Ja tez nie lubie kotow. A te zagorzale kociary, same sa osobami bardzo dziwnymi i takimi, ktore ludzi nie lubia;) zauwazcie ze kociary sa aspoleczne, egoistyczne. Kochaja tylko te swoje koty i nikogo innego. Wszak czlowieka kochac trudniej.Coś w tym jest. Nie będę generalizować, ale te zapalone miłośniczki kotów zazwyczaj mają ksenofobiczne przejawy. Tylko w towarzystwie kotów czują się dobrze, są nieufne w stosunku do ludzi i wszystkicj trzymają na dystans.[/quote]hahaha ale się uśmiałam, jestem kociarą, mam dwa koty, uwielbiam koty, zbieram też figurki kotów. Moje koty są zupełnie różne oba ze schroniska, żaden nie jest u mnie od małego więc to miało wpływ na ich charakter. Jeden niedostępny i nieufny, zawsze chodzi swoimi ścieżkami, drugi kochany, słodki przytulasek. Ale ona są cudowne. Psy tez bardzo lubie ale wole koty, jest z nimi mnje problemu (gdy wypuszcza się na podwórko) więc od dziecka mogłam mieć tylko kota, na psa rodzice nie chcieli się zgodzić. I tak już zostało, co nie znaczy, że nie uwielbiam psa mojego faceta. Dziwne takie ocenianie. To czy ktoś lubi koty czy psy czy oba równo ma różne podloże. Ja wole koty uważam, że są “ładniejsze:, mniej z nimi kłopotu, nie lubie dużych , zbyt hałaśliwych i nadpobudliwych psów (mojej mamy pies skacząc na Ciebie robi krzywde za każdym razem i ciężko go uspokoić), ale są tez spokojne psy – tak jak koty. Jestem kociarą jak pisałam ale jestem towarzyska, mam mnóstwo znajomych, kocham mojego narzeczonego, mame, babcie i inne bliskie mi osoby, a podobno w stosunku do ludzi jestem zbyt ufna…

Nie rozumiem osób które piszą ze nie lubią kotów albo psów, bo znajoma miała takiego,a bo słyszała jak to pies czy kot zrobił to czy tamto, a to jej kot rzucał się na nogi. Zwierze jest takie,jak je sobie wychowamy,a oprócz tego mają swój własny niepowtarzalny charakter. Wierzyć mi się nie chce ze pies lub kot mógłby się rzucić na właściciela bez zrobienia mu uprzednio krzywdy, bądź zdenerwowania. A pamiętajcie,że zwierzęta są pamiętliwe i to bardzo.

Czytajac te komentarze mozna sie niezle ubawic.

Co za bzdurny “artykul”

koty są paskudne, jak można lubić psychopatę, który tobą gardzi?

[b]gość, 04-11-15, 19:00 napisał(a):[/b]Tylko na kozaku ponad 100 komentarzy pod artykułem i zdjęciami kotów! Nie wiem co się dzieje na ty portalu, że niemal każdy zamieszczony tu artykuł wywołuje takie emocje i wielką dyskusję a wręcz awanturę? Czy osoby wchodzące tu nie mogą zrozumieć że jedni lubią to, a drudzy coś innego?! Każdy z nas jest inny, a mam wrażenie że wiele osób nie może tego pojąć. Z niewinnego tekstu robicie wielką wojnę ideologiczną. Zacznijcie traktować świat i życie z przymrużeniem oka, z dystansem. Nie bierzcie wszystkiego aż tak na poważnie. Z poniższych komentarzy wnioskuję że żyjecie w świecie, w którym wszystko jest albo białe albo czarne, albo dobre albo złe. Jak tak łatwo wszystko umiecie ocenić? Czy nie ma żadnych półśrodków? Czy nic nie jest szare? Ja w każdej sytuacji umiem znaleźć plusy i minusy. Może zacznijcie sobie poszerzać horyzonty i otwierać umysł na to co jest wokół, a nie skupiać się tylko na wąskim polu widzenia. A co do tych “znawczyń kotów/psów” – ile tych zwierząt (kotów lub psów) musiałyście poznać żeby stwierdzić “wszystkie koty/psy są dobre/złe”? Chyba tylko na jednym przypadku opieracie swoja “wiedzę”. Ja w swoim życiu miałam do czynienia z wieloma kotami i psami i nie spotkałam się z przypadkiem aby poznać dwa identyczne egzemplarze. Prowadzicie zażartą dyskusję na tak błahy temat (dla mnie ten artykuł to tylko słaba rozrywka), że aż boję się waszych opinii w kwestiach istotnych: problemy z dużym bezrobociem, kwestie związane z imigrantami, prawo i podatki, pomoc najuboższym… Czemu o tym tak żywiołowo nie dyskutujecie? (i zapadła martwa cisza…)Popieram Cię kobieto!

a ja lubię placki 😀

A ja stałam się właścicielka kota którego ktoś wyrzucił wiec przestańcie pieprzyc, życie jest zbyt krótkie by się zastanawiać czy Lubie koty czy psy.Ja mam i psa i kota i jest git

[b]gość, 04-11-15, 15:17 napisał(a):[/b]Rozumiem, że Ty jesteś jedną z tych inteligentnych osób? Kochana, miłość do kotów to za mało, by móc mówić o swojej inteligencji, kładąc nacisk na jej ponadprzeciętność. Weź słownik i przeczytaj, czym jest inteligencja. Smutne, że brakuje Ci elementarnej wiedzy na temat tego prostego i popularnego określenia. Jesteś idealnym przykładem osoby, jakiej należy unikać.Ludzie kochani, ogarnijcie się. Dziewczyno ziejesz takim jadem, że to się w głowie nie mieści. Jeszcze takie popisywanie się niby ironicznymi, niby inteligenckimi stwierdzeniami, no koszmar.

[b]gość, 04-11-15, 20:21 napisał(a):[/b]koty są paskudne, jak można lubić psychopatę, który tobą gardzi?Prwnie ciebie nikt nie lubi

Ja pierd***e. Kot mnie podrapał i miałam SZWY I ANTYBIOTYK. Żal na to patrzeć. Koty maja różne charaktery ! Miałam kotów w dzieciństwie dużo bo moja babcia lubiła koty najwięcej na raz bylo 14, każdy miał swoje imię i inny charakter ! Mieliśmy kota pedanta, który mimo ze na stole leżało mięso nie tknął go, a mieliśmy innego za który nie przepadam mój ojciec i vice versa kot wkradł się do sypialni i nasral na te część lóżka gdzie on spal zagrzebał i poszedł. I fakt autentyczny staruszka miała persa. Pewnej nocy złodziej wdarł się do jej domu, kot siedział na szafie. W obronie staruszki i domu kot wydrapał złodziejowi oczy. Natomiast moja koleżanka ma kota, który pilnuje domu jak pies i kiedy jej nie ma w domu nie wpuści nikogo dalej niż korytarz.

ja tez nie wiem po co tutaj sie kłócić. Jedni lubia koty drudzy nie i tyle w temacie. Po co z tego robić wielkie halo?

Jesteś tak “mądra’, że walnęłaś wywód nie na temat, potwierdzając tylko, że masz problem z rozumieniem czytanego tekstu. Spójrz na swój pierwszy, śmieszny komentarz, gdzie nadużywasz niewspółmiernych do sytuacji tekstów. Krucjata? Imperatywy? Metoda odreagowania? Ty grzeszysz, ale skrajną głupotą.Zmartwię Cię, tylko pierwszy komentarz jest mojego autorstwa, z pozostałymi nie mam nic wspólnego. Ty chyba już sama nie bardzo wiesz z kim i o czym rozmawiasz, a Twoje próby obrony swojego zdania w postaci nazywania innych głupimi, skrajnie głupimi, wyniosłymi, zbyt pewnymi siebie świadczą tylko o Twoich możliwościach. Marniutkich póki co, ale produkuj się dalej. Pamiętaj grunt to napisać ostatni komentarz w dyskusji, wtedy na pewno wygrasz…

Ja tez nie lubie kotow. A te zagorzale kociary, same sa osobami bardzo dziwnymi i takimi, ktore ludzi nie lubia;) zauwazcie ze kociary sa aspoleczne, egoistyczne. Kochaja tylko te swoje koty i nikogo innego. Wszak czlowieka kochac trudniej.Coś w tym jest. Nie będę generalizować, ale te zapalone miłośniczki kotów zazwyczaj mają ksenofobiczne przejawy. Tylko w towarzystwie kotów czują się dobrze, są nieufne w stosunku do ludzi i wszystkicj trzymają na dystans.[/quote]Nie lubisz generalizowac, ale generalizujesz 🙂 Jestem kociara, lubie tez psy, lubie tez ludzi. Nie siedze caly dzien w domu z kotami plujac nienawiścią do otoczenia. Dla mnie koty to wspaniałe zwierzęta, ktore przywiazuja sie do ludzi. Kiedy wyprowadzilam sie z domu i nie moglam wtedy zabrac mojego kota, ze stresu zaczal gubic sierść- miejscami wylysial (potwierdzone przez behawioryste i weterynarza). Nie rozumiem po co te kłótnie o to, czy osoby lubiace koty powinny z nimi zdechnac, czy nienawidzace koty powinny byc zmiecione przez tsunami. Ja je lubię i mam ku temu powody, ktos inny nie lubi- jestem to w stanie uszanowac. Natomiast zyczenia zeby zdechly sa przykre i swiadcza przede wszystkim o osobach, które je wypowiadaja.

[b]gość, 04-11-15, 17:42 napisał(a):[/b]Nie wiem jak można pisać o swojej nienawiści do jakichkolwiek zwierzęt.To jest na maksa żałosne, frustratki nieudacznice, wariatki kwalifijkujące się na wywózkę na Syberię, utylizacjęw podziemiach Pirny albo przynajmneij na lecznie zamknięte.Idźcie się leczyć patologie pierdolone.Dokładnie!!! Ten kto nienawidzi zwierząt jest zwykła szuja!!!

Tylko na kozaku ponad 100 komentarzy pod artykułem i zdjęciami kotów! Nie wiem co się dzieje na ty portalu, że niemal każdy zamieszczony tu artykuł wywołuje takie emocje i wielką dyskusję a wręcz awanturę? Czy osoby wchodzące tu nie mogą zrozumieć że jedni lubią to, a drudzy coś innego?! Każdy z nas jest inny, a mam wrażenie że wiele osób nie może tego pojąć. Z niewinnego tekstu robicie wielką wojnę ideologiczną. Zacznijcie traktować świat i życie z przymrużeniem oka, z dystansem. Nie bierzcie wszystkiego aż tak na poważnie. Z poniższych komentarzy wnioskuję że żyjecie w świecie, w którym wszystko jest albo białe albo czarne, albo dobre albo złe. Jak tak łatwo wszystko umiecie ocenić? Czy nie ma żadnych półśrodków? Czy nic nie jest szare? Ja w każdej sytuacji umiem znaleźć plusy i minusy. Może zacznijcie sobie poszerzać horyzonty i otwierać umysł na to co jest wokół, a nie skupiać się tylko na wąskim polu widzenia. A co do tych “znawczyń kotów/psów” – ile tych zwierząt (kotów lub psów) musiałyście poznać żeby stwierdzić “wszystkie koty/psy są dobre/złe”? Chyba tylko na jednym przypadku opieracie swoja “wiedzę”. Ja w swoim życiu miałam do czynienia z wieloma kotami i psami i nie spotkałam się z przypadkiem aby poznać dwa identyczne egzemplarze. Prowadzicie zażartą dyskusję na tak błahy temat (dla mnie ten artykuł to tylko słaba rozrywka), że aż boję się waszych opinii w kwestiach istotnych: problemy z dużym bezrobociem, kwestie związane z imigrantami, prawo i podatki, pomoc najuboższym… Czemu o tym tak żywiołowo nie dyskutujecie? (i zapadła martwa cisza…)

[b]gość, 04-11-15, 16:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 15:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 15:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 15:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 14:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 14:50 napisał(a):[/b]Ok, rozumiem. A mogę wiedzieć jaki imperatyw wewnętrzny skłania Cię do uzewnętrzniania swojej niechęci do kotów, w artykule na temat tych zwierząt? Ja kiedy czegoś nie lubię, to po prostu tego unikam. Ty nie lubisz kotów, więc widząc artykuł na ich temat, wchodzisz w niego i prowadzisz jakąś formę krucjaty przeciw tym zwierzętom i ich opiekunom. Czemu to służy i czy w ogóle czemuś służy (po za tym że jest jakąś formą odreagowania dla Ciebie)?Ten sam,ktory bezdzietne pcha na artykuly o dzieciach badz ciezarnych, aby powyzywaly sobie na “plody”[/quote]Wiesz z własnej autopsji? Nie wiem gdzie się udzielasz i w jaki sposób się udzielasz, ale nie przypisuj mi swoich własnych bolączek.[/quote]Inteligencją to ty nie grzeszysz.[/quote]Powiedziała, co wiedziała, “yntelektualystka” za dychę. Jeżeli nie potrafisz uzasadnić swoich opinii, to ich wartość jest dla mnie wątpliwa.[/quote]Gdybys byla inteligentna, to wiedzialabys dlaczego ta osoba napisala Ci ze inteligencja nie grzeszysz. Stwierdzila fakt. Po prostu nie uzywaj slow ktorych znaczenia nie znasz. Nie ma czegos takiego jak “wlasna autopsja”. Autopsja juz jest czyms wlasnym. To co napisalas to maslo maslane.[/quote]Jesteś tak “mądra’, że walnęłaś wywód nie na temat, potwierdzając tylko, że masz problem z rozumieniem czytanego tekstu. Spójrz na swój pierwszy, śmieszny komentarz, gdzie nadużywasz niewspółmiernych do sytuacji tekstów. Krucjata? Imperatywy? Metoda odreagowania? Ty grzeszysz, ale skrajną głupotą.

[b]gość, 04-11-15, 16:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 15:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 15:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 15:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 14:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 14:50 napisał(a):[/b]Ok, rozumiem. A mogę wiedzieć jaki imperatyw wewnętrzny skłania Cię do uzewnętrzniania swojej niechęci do kotów, w artykule na temat tych zwierząt? Ja kiedy czegoś nie lubię, to po prostu tego unikam. Ty nie lubisz kotów, więc widząc artykuł na ich temat, wchodzisz w niego i prowadzisz jakąś formę krucjaty przeciw tym zwierzętom i ich opiekunom. Czemu to służy i czy w ogóle czemuś służy (po za tym że jest jakąś formą odreagowania dla Ciebie)?Ten sam,ktory bezdzietne pcha na artykuly o dzieciach badz ciezarnych, aby powyzywaly sobie na “plody”[/quote]Wiesz z własnej autopsji? Nie wiem gdzie się udzielasz i w jaki sposób się udzielasz, ale nie przypisuj mi swoich własnych bolączek.[/quote]Inteligencją to ty nie grzeszysz.[/quote]Powiedziała, co wiedziała, “yntelektualystka” za dychę. Jeżeli nie potrafisz uzasadnić swoich opinii, to ich wartość jest dla mnie wątpliwa.[/quote]Gdybys byla inteligentna, to wiedzialabys dlaczego ta osoba napisala Ci ze inteligencja nie grzeszysz. Stwierdzila fakt. Po prostu nie uzywaj slow ktorych znaczenia nie znasz. Nie ma czegos takiego jak “wlasna autopsja”. Autopsja juz jest czyms wlasnym. To co napisalas to maslo maslane.[/quote]Weź się już najlepiej odstosunkuj. Tyle piszesz co cudzej inteligencji, że nie dostrzegasz własnej głupoty. Jesteś wyniosła i zachowujesz się jakbyś pozjadała wszystkie rozumy. Zejdź na ziemię.

Nie wiem jak można pisać o swojej nienawiści do jakichkolwiek zwierzęt.To jest na maksa żałosne, frustratki nieudacznice, wariatki kwalifijkujące się na wywózkę na Syberię, utylizacjęw podziemiach Pirny albo przynajmneij na lecznie zamknięte.Idźcie się leczyć patologie pierdolone.

[b]gość, 04-11-15, 16:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 16:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 15:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 15:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 15:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 14:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 14:50 napisał(a):[/b]Ok, rozumiem. A mogę wiedzieć jaki imperatyw wewnętrzny skłania Cię do uzewnętrzniania swojej niechęci do kotów, w artykule na temat tych zwierząt? Ja kiedy czegoś nie lubię, to po prostu tego unikam. Ty nie lubisz kotów, więc widząc artykuł na ich temat, wchodzisz w niego i prowadzisz jakąś formę krucjaty przeciw tym zwierzętom i ich opiekunom. Czemu to służy i czy w ogóle czemuś służy (po za tym że jest jakąś formą odreagowania dla Ciebie)?Ten sam,ktory bezdzietne pcha na artykuly o dzieciach badz ciezarnych, aby powyzywaly sobie na “plody”[/quote]Wiesz z własnej autopsji? Nie wiem gdzie się udzielasz i w jaki sposób się udzielasz, ale nie przypisuj mi swoich własnych bolączek.[/quote]Inteligencją to ty nie grzeszysz.[/quote]Powiedziała, co wiedziała, “yntelektualystka” za dychę. Jeżeli nie potrafisz uzasadnić swoich opinii, to ich wartość jest dla mnie wątpliwa.[/quote]Gdybys byla inteligentna, to wiedzialabys dlaczego ta osoba napisala Ci ze inteligencja nie grzeszysz. Stwierdzila fakt. Po prostu nie uzywaj slow ktorych znaczenia nie znasz. Nie ma czegos takiego jak “wlasna autopsja”. Autopsja juz jest czyms wlasnym. To co napisalas to maslo maslane.[/quote]Weź się już najlepiej odstosunkuj. Tyle piszesz co cudzej inteligencji, że nie dostrzegasz własnej głupoty. Jesteś wyniosła i zachowujesz się jakbyś pozjadała wszystkie rozumy. Zejdź na ziemię.[/quote]Poza tym, przed “że” stawiamy przecinek idiotko.

[b]gość, 04-11-15, 16:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 15:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 15:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 15:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 14:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 14:50 napisał(a):[/b]Ok, rozumiem. A mogę wiedzieć jaki imperatyw wewnętrzny skłania Cię do uzewnętrzniania swojej niechęci do kotów, w artykule na temat tych zwierząt? Ja kiedy czegoś nie lubię, to po prostu tego unikam. Ty nie lubisz kotów, więc widząc artykuł na ich temat, wchodzisz w niego i prowadzisz jakąś formę krucjaty przeciw tym zwierzętom i ich opiekunom. Czemu to służy i czy w ogóle czemuś służy (po za tym że jest jakąś formą odreagowania dla Ciebie)?Ten sam,ktory bezdzietne pcha na artykuly o dzieciach badz ciezarnych, aby powyzywaly sobie na “plody”[/quote]Wiesz z własnej autopsji? Nie wiem gdzie się udzielasz i w jaki sposób się udzielasz, ale nie przypisuj mi swoich własnych bolączek.[/quote]Inteligencją to ty nie grzeszysz.[/quote]Powiedziała, co wiedziała, “yntelektualystka” za dychę. Jeżeli nie potrafisz uzasadnić swoich opinii, to ich wartość jest dla mnie wątpliwa.[/quote]Gdybys byla inteligentna, to wiedzialabys dlaczego ta osoba napisala Ci ze inteligencja nie grzeszysz. Stwierdzila fakt. Po prostu nie uzywaj slow ktorych znaczenia nie znasz. Nie ma czegos takiego jak “wlasna autopsja”. Autopsja juz jest czyms wlasnym. To co napisalas to maslo maslane.[/quote]Napisałam Ci już, że nie jesteś osobą odpowiednią do kwestionowania czyjejś inteligencji. Brakuje Ci polotu, bo nie masz nic ciekawego do powiedzenia. Żenujący z Ciebie człowiek.

[b]gość, 04-11-15, 15:53 napisał(a):[/b]Jak to jakie koty smierdza? Dla mnie wszystkie. Poza tym nie bardzo rozumiem tych zagorzalych kociar. Zwroccie uwage, ze czesc sie wypowiada, ze nie lubi kotow, bo nie odpowiada im w nich to i tamto. A kociary odpowiadaja jakimis personalnymi wycieczkami, ze dlatego nie lubimy kotow, bo jakies tam jestesmy. Niestety to jest wlasnie skupienie i przewrazliwienie na swoim punkcie. Nie cierpie kotow i dla mnie smierdza i wcale nie atakuja tylko jak sie boja i tak dalej. To prostu dzikie zwierze, ktorego nie da sie calkowicie udomowic. Ale nie atakuje wlascicieli. Zapewne Wy nie czujecie smrodu Waszych kotow, pewnie odpowiada Wam ich ,,niezalezlosc” i ,,chodzenie wlasnymi sciezkami”, ktore dla mnie sa po prostu agresja, niestabilnoscia emocjonalna i obojetnoscia na wlasciciela. Ale na litosc boska oduczcie sie ponizania kogos, kto ma inne zdanie. Ja nie mowie, ze kociary to nawiedzone idiotki, a nieraz czytalam, ze psiarze to zakompleksieni ludzie. I nie oszukujmy sie, ktos, kto nie stroni od czulosci i zalezy mu na czyims uczuciu (chocby to byl tylko pies), to wlasnie normalny czlowiek.Byc moze śmierdzą dzikie koty , grzebiace w śmieciach czy chore . Z natury kot nie śmierdzi ( pomijam mocz czy kal bo nie ma żyjącej istoty której te wydzieliny pachną :p) . Kot czysty , domowy nie śmierdzi i to nie jest subiektywna ocena tylko fakt ! Psy niestety śmierdzą z natury mimo ze je uwielbiam 🙂 trzeba je często kąpać to mozna to jakoś zatuszować . Mam i psy i kota 🙂

nigdy nie lubiłam kotów. są wredne ooz powodu. po prostu są głupie. nie wiem jak można lubić koty. oczywiście nigdy bym im krzywdy nie zrobiła, bo ti są zwierzęta jak wszystkie inne. jednak dla mnie są wstrętne.

[b]gość, 04-11-15, 15:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 15:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 15:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 14:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 14:50 napisał(a):[/b]Ok, rozumiem. A mogę wiedzieć jaki imperatyw wewnętrzny skłania Cię do uzewnętrzniania swojej niechęci do kotów, w artykule na temat tych zwierząt? Ja kiedy czegoś nie lubię, to po prostu tego unikam. Ty nie lubisz kotów, więc widząc artykuł na ich temat, wchodzisz w niego i prowadzisz jakąś formę krucjaty przeciw tym zwierzętom i ich opiekunom. Czemu to służy i czy w ogóle czemuś służy (po za tym że jest jakąś formą odreagowania dla Ciebie)?Ten sam,ktory bezdzietne pcha na artykuly o dzieciach badz ciezarnych, aby powyzywaly sobie na “plody”[/quote]Wiesz z własnej autopsji? Nie wiem gdzie się udzielasz i w jaki sposób się udzielasz, ale nie przypisuj mi swoich własnych bolączek.[/quote]Inteligencją to ty nie grzeszysz.[/quote]Powiedziała, co wiedziała, “yntelektualystka” za dychę. Jeżeli nie potrafisz uzasadnić swoich opinii, to ich wartość jest dla mnie wątpliwa.[/quote]Gdybys byla inteligentna, to wiedzialabys dlaczego ta osoba napisala Ci ze inteligencja nie grzeszysz. Stwierdzila fakt. Po prostu nie uzywaj slow ktorych znaczenia nie znasz. Nie ma czegos takiego jak “wlasna autopsja”. Autopsja juz jest czyms wlasnym. To co napisalas to maslo maslane.

[b]gość, 04-11-15, 16:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 15:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 15:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 15:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 14:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 14:50 napisał(a):[/b]Ok, rozumiem. A mogę wiedzieć jaki imperatyw wewnętrzny skłania Cię do uzewnętrzniania swojej niechęci do kotów, w artykule na temat tych zwierząt? Ja kiedy czegoś nie lubię, to po prostu tego unikam. Ty nie lubisz kotów, więc widząc artykuł na ich temat, wchodzisz w niego i prowadzisz jakąś formę krucjaty przeciw tym zwierzętom i ich opiekunom. Czemu to służy i czy w ogóle czemuś służy (po za tym że jest jakąś formą odreagowania dla Ciebie)?Ten sam,ktory bezdzietne pcha na artykuly o dzieciach badz ciezarnych, aby powyzywaly sobie na “plody”[/quote]Wiesz z własnej autopsji? Nie wiem gdzie się udzielasz i w jaki sposób się udzielasz, ale nie przypisuj mi swoich własnych bolączek.[/quote]Inteligencją to ty nie grzeszysz.[/quote]Powiedziała, co wiedziała, “yntelektualystka” za dychę. Jeżeli nie potrafisz uzasadnić swoich opinii, to ich wartość jest dla mnie wątpliwa.[/quote]Gdybys byla inteligentna, to wiedzialabys dlaczego ta osoba napisala Ci ze inteligencja nie grzeszysz. Stwierdzila fakt. Po prostu nie uzywaj slow ktorych znaczenia nie znasz. Nie ma czegos takiego jak “wlasna autopsja”. Autopsja juz jest czyms wlasnym. To co napisalas to maslo maslane.[/quote]To zabawna, że taka intelektualistka jak Ty nie wie gdzie i kiedy należy stosować znaki przestankowe. Na temat faktów lepiej się nie wypowiadaj, ani nie stawiaj prymitywnych analiz po jednym zdaniu, bo marna z Ciebie pani “psycholog”.

[b]gość, 04-11-15, 15:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 14:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 14:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 14:15 napisał(a):[/b]Mialam dwa koty, jeden mial byc utopiony wiec go przygarnelam, drugi byl znaleziony. Nienawidzilam ich i je oddalam na wies. Dalam szanse dwa razy i nie przekonalam sie. Byly wredne, uparte, wyskakiwaly nie wiadomo skad, skakaly na mnie itd. Wlazily na stol, grzebaly w jedzeniu, na talerzach byla siersc. Tylko brudasy lubia takie atrakcje.To są niewdzięczne zwierzęta. Kiedyś była opisana taka sytuacja, facet umarł w domu i leżał ładnych kilka dni. Pies się do niego przytulił i cały czas mu towarzyszył, mimo głodu, nie opuszczał swojego pana. Kot miał to w dupie, potrzeba zjedzenia czegoś wygrała i dłubał w zwłokach, żeby zaspokoić głód. Nie cierpię tych zdziczałych wredot i mam to w nosie, co zagorzałe kociary o tym myślą.[/quote]Ja tez nie lubie kotow. A te zagorzale kociary, same sa osobami bardzo dziwnymi i takimi, ktore ludzi nie lubia;) zauwazcie ze kociary sa aspoleczne, egoistyczne. Kochaja tylko te swoje koty i nikogo innego. Wszak czlowieka kochac trudniej.[/quote]Bo ludzie to swinie, takie jak wy. Dlatego inteligentni ludzie takich unikają. Jak ktoś nie lubi zwierząt bez powodu jest podłym człowiekiem.[/quote] dokładnie ! Do zrozumienia zwierząt potrzeba empatii, inteligencji i wiedzy , tylko egoiści i ludzie podli moga w ten sposób je oceniać ! Sadze ze sa to te same osoby które głoszą tez opinie w stylu : blondynki sa głupie , księża sa dobrzy , a pryszczaci sie nie myją 😉 prości i ubodzy emocjonalnie ! Tacy najcześciej zioną agresja i nienawiścią wobec tego ( tych) których nie rozumieją ! Cóż , ja im współczuje bo wiele tracą w życiu

[b]gość, 04-11-15, 15:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 14:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 14:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 14:15 napisał(a):[/b]Mialam dwa koty, jeden mial byc utopiony wiec go przygarnelam, drugi byl znaleziony. Nienawidzilam ich i je oddalam na wies. Dalam szanse dwa razy i nie przekonalam sie. Byly wredne, uparte, wyskakiwaly nie wiadomo skad, skakaly na mnie itd. Wlazily na stol, grzebaly w jedzeniu, na talerzach byla siersc. Tylko brudasy lubia takie atrakcje.To są niewdzięczne zwierzęta. Kiedyś była opisana taka sytuacja, facet umarł w domu i leżał ładnych kilka dni. Pies się do niego przytulił i cały czas mu towarzyszył, mimo głodu, nie opuszczał swojego pana. Kot miał to w dupie, potrzeba zjedzenia czegoś wygrała i dłubał w zwłokach, żeby zaspokoić głód. Nie cierpię tych zdziczałych wredot i mam to w nosie, co zagorzałe kociary o tym myślą.[/quote]Ja tez nie lubie kotow. A te zagorzale kociary, same sa osobami bardzo dziwnymi i takimi, ktore ludzi nie lubia;) zauwazcie ze kociary sa aspoleczne, egoistyczne. Kochaja tylko te swoje koty i nikogo innego. Wszak czlowieka kochac trudniej.[/quote]Bo ludzie to swinie, takie jak wy. Dlatego inteligentni ludzie takich unikają. Jak ktoś nie lubi zwierząt bez powodu jest podłym człowiekiem.[/quote] “bo ludzie to świnie, dlatego inteligentni LUDZIE ich omijają”. Dziecko, zastanów się czy mówisz o wybranych osobach, czy ogólnie o gatunku, bo sama sobie wpakowałaś kulkę w kolano.

[b]gość, 04-11-15, 15:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 14:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 14:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 14:15 napisał(a):[/b]Mialam dwa koty, jeden mial byc utopiony wiec go przygarnelam, drugi byl znaleziony. Nienawidzilam ich i je oddalam na wies. Dalam szanse dwa razy i nie przekonalam sie. Byly wredne, uparte, wyskakiwaly nie wiadomo skad, skakaly na mnie itd. Wlazily na stol, grzebaly w jedzeniu, na talerzach byla siersc. Tylko brudasy lubia takie atrakcje.To są niewdzięczne zwierzęta. Kiedyś była opisana taka sytuacja, facet umarł w domu i leżał ładnych kilka dni. Pies się do niego przytulił i cały czas mu towarzyszył, mimo głodu, nie opuszczał swojego pana. Kot miał to w dupie, potrzeba zjedzenia czegoś wygrała i dłubał w zwłokach, żeby zaspokoić głód. Nie cierpię tych zdziczałych wredot i mam to w nosie, co zagorzałe kociary o tym myślą.[/quote]Ja tez nie lubie kotow. A te zagorzale kociary, same sa osobami bardzo dziwnymi i takimi, ktore ludzi nie lubia;) zauwazcie ze kociary sa aspoleczne, egoistyczne. Kochaja tylko te swoje koty i nikogo innego. Wszak czlowieka kochac trudniej.[/quote]Bo ludzie to swinie, takie jak wy. Dlatego inteligentni ludzie takich unikają. Jak ktoś nie lubi zwierząt bez powodu jest podłym człowiekiem.[/quote]Rozumiem, że Ty jesteś jedną z tych inteligentnych osób? Kochana, miłość do kotów to za mało, by móc mówić o swojej inteligencji, kładąc nacisk na jej ponadprzeciętność. Weź słownik i przeczytaj, czym jest inteligencja. Smutne, że brakuje Ci elementarnej wiedzy na temat tego prostego i popularnego określenia. Jesteś idealnym przykładem osoby, jakiej należy unikać.

Jak to jakie koty smierdza? Dla mnie wszystkie. Poza tym nie bardzo rozumiem tych zagorzalych kociar. Zwroccie uwage, ze czesc sie wypowiada, ze nie lubi kotow, bo nie odpowiada im w nich to i tamto. A kociary odpowiadaja jakimis personalnymi wycieczkami, ze dlatego nie lubimy kotow, bo jakies tam jestesmy. Niestety to jest wlasnie skupienie i przewrazliwienie na swoim punkcie. Nie cierpie kotow i dla mnie smierdza i wcale nie atakuja tylko jak sie boja i tak dalej. To prostu dzikie zwierze, ktorego nie da sie calkowicie udomowic. Ale nie atakuje wlascicieli. Zapewne Wy nie czujecie smrodu Waszych kotow, pewnie odpowiada Wam ich ,,niezalezlosc” i ,,chodzenie wlasnymi sciezkami”, ktore dla mnie sa po prostu agresja, niestabilnoscia emocjonalna i obojetnoscia na wlasciciela. Ale na litosc boska oduczcie sie ponizania kogos, kto ma inne zdanie. Ja nie mowie, ze kociary to nawiedzone idiotki, a nieraz czytalam, ze psiarze to zakompleksieni ludzie. I nie oszukujmy sie, ktos, kto nie stroni od czulosci i zalezy mu na czyims uczuciu (chocby to byl tylko pies), to wlasnie normalny czlowiek.

[b]gość, 04-11-15, 15:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 15:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 14:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 14:50 napisał(a):[/b][quote] W którym miejscu zwracam się z pogardą? Polecam przeczytanie starszych komentarzy. Zapalone miłośniczki kotów atakują wszystkie osoby, które otwarcie mówią, że nie przepadają za kotami. Same uważają się za istoty “inteligentniejsze”, bo rozumieją te “fascynujące” zwierzęta.Ok, rozumiem. A mogę wiedzieć jaki imperatyw wewnętrzny skłania Cię do uzewnętrzniania swojej niechęci do kotów, w artykule na temat tych zwierząt? Ja kiedy czegoś nie lubię, to po prostu tego unikam. Ty nie lubisz kotów, więc widząc artykuł na ich temat, wchodzisz w niego i prowadzisz jakąś formę krucjaty przeciw tym zwierzętom i ich opiekunom. Czemu to służy i czy w ogóle czemuś służy (po za tym że jest jakąś formą odreagowania dla Ciebie)?[/quote]Ten sam,ktory bezdzietne pcha na artykuly o dzieciach badz ciezarnych, aby powyzywaly sobie na “plody”[/quote]Wiesz z własnej autopsji? Nie wiem gdzie się udzielasz i w jaki sposób się udzielasz, ale nie przypisuj mi swoich własnych bolączek.[/quote]Inteligencją to ty nie grzeszysz.[/quote]Powiedziała, co wiedziała, “yntelektualystka” za dychę. Jeżeli nie potrafisz uzasadnić swoich opinii, to ich wartość jest dla mnie wątpliwa.

[b]gość, 04-11-15, 15:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 15:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 14:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 14:43 napisał(a):[/b]Miałam 12 lat psa i mam kota więc mam porównanie. Kot a pies to dwa inne światy. Psiak będzie Ciebie kochał bez względu na wszystko, na więź z kotem trzeba czasu, cierpliwości, wyrozumiałości i dużo miłości. Mój kociak okazuje czułość, wdzięczność, a czasem jest zaczepny i domaga się zabawy. Nigdy nie zachowywał się agresywnie, nawet jak moja 3 letnia kuzynka pociągnęła go za ogon czy wyrywała mu sierść podczas zabawy, wręcz wydawało się, że kot rozumie, że to dziecko które nie robi z tego złośliwości i był pobłażliwy. Natomiast moja siostra, która nie lubi kotów i zachowała się złośliwie wobec niego, natychmiast zareagował i zasyczał. Koty to nie są głupie i śmierdzące zwierzęta. Ba, one są czyściochami, każdy właściciel to potwierdzi. Dlatego nie rozumiem, jak można gadać takie głupoty… jak bierzecie kota jako dodatek czy zabawkę do domu, to nie dziwota, że kot jest taki a nie inny.Ale prawda jest taka,ze koty roznosza choroby. 10letni syn mojej sasiadki zaczal nagle lysiec, mial lysienie plackowate, lezal w szpitalu i po wielu badaniach okazalo sie,ze ma jakas chorobe przenoszona przez koty! Nie mieli kota w domu, mial z nimi stycznosc jak jezdzili do rodziny na wies.[/quote]Hahahaha dziewczyno poczytaj lub zapytaj lekarza od czego robi się łysienie plackowate. Napewno nie od kotów. A jak masz Kota w domu, szczepisz go odrobaczasz to nic się nie złapie.[/quote]Ty jestes nienormalna? On mial robione mnostwo badan, bo nie wiedzieli od czego to, mial robione jakies badanie na chorobe pasozytnicza przenoszona przez koty! Bral drogie leki. Nie badz madrzejsza od lekarzy.[/quote]To może powinien myć ręce bo głaskaniu kotów?

[b]gość, 04-11-15, 15:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 14:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 14:43 napisał(a):[/b]Miałam 12 lat psa i mam kota więc mam porównanie. Kot a pies to dwa inne światy. Psiak będzie Ciebie kochał bez względu na wszystko, na więź z kotem trzeba czasu, cierpliwości, wyrozumiałości i dużo miłości. Mój kociak okazuje czułość, wdzięczność, a czasem jest zaczepny i domaga się zabawy. Nigdy nie zachowywał się agresywnie, nawet jak moja 3 letnia kuzynka pociągnęła go za ogon czy wyrywała mu sierść podczas zabawy, wręcz wydawało się, że kot rozumie, że to dziecko które nie robi z tego złośliwości i był pobłażliwy. Natomiast moja siostra, która nie lubi kotów i zachowała się złośliwie wobec niego, natychmiast zareagował i zasyczał. Koty to nie są głupie i śmierdzące zwierzęta. Ba, one są czyściochami, każdy właściciel to potwierdzi. Dlatego nie rozumiem, jak można gadać takie głupoty… jak bierzecie kota jako dodatek czy zabawkę do domu, to nie dziwota, że kot jest taki a nie inny.Ale prawda jest taka,ze koty roznosza choroby. 10letni syn mojej sasiadki zaczal nagle lysiec, mial lysienie plackowate, lezal w szpitalu i po wielu badaniach okazalo sie,ze ma jakas chorobe przenoszona przez koty! Nie mieli kota w domu, mial z nimi stycznosc jak jezdzili do rodziny na wies.[/quote]Hahahaha dziewczyno poczytaj lub zapytaj lekarza od czego robi się łysienie plackowate. Napewno nie od kotów. A jak masz Kota w domu, szczepisz go odrobaczasz to nic się nie złapie.[/quote]Ty jestes nienormalna? On mial robione mnostwo badan, bo nie wiedzieli od czego to, mial robione jakies badanie na chorobe pasozytnicza przenoszona przez koty! Bral drogie leki. Nie badz madrzejsza od lekarzy.

[b]gość, 04-11-15, 14:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 14:50 napisał(a):[/b][quote] W którym miejscu zwracam się z pogardą? Polecam przeczytanie starszych komentarzy. Zapalone miłośniczki kotów atakują wszystkie osoby, które otwarcie mówią, że nie przepadają za kotami. Same uważają się za istoty “inteligentniejsze”, bo rozumieją te “fascynujące” zwierzęta.Ok, rozumiem. A mogę wiedzieć jaki imperatyw wewnętrzny skłania Cię do uzewnętrzniania swojej niechęci do kotów, w artykule na temat tych zwierząt? Ja kiedy czegoś nie lubię, to po prostu tego unikam. Ty nie lubisz kotów, więc widząc artykuł na ich temat, wchodzisz w niego i prowadzisz jakąś formę krucjaty przeciw tym zwierzętom i ich opiekunom. Czemu to służy i czy w ogóle czemuś służy (po za tym że jest jakąś formą odreagowania dla Ciebie)?[/quote]Ten sam,ktory bezdzietne pcha na artykuly o dzieciach badz ciezarnych, aby powyzywaly sobie na “plody”[/quote]Wiesz z własnej autopsji? Nie wiem gdzie się udzielasz i w jaki sposób się udzielasz, ale nie przypisuj mi swoich własnych bolączek.

[b]gość, 04-11-15, 14:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 14:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 14:15 napisał(a):[/b]Mialam dwa koty, jeden mial byc utopiony wiec go przygarnelam, drugi byl znaleziony. Nienawidzilam ich i je oddalam na wies. Dalam szanse dwa razy i nie przekonalam sie. Byly wredne, uparte, wyskakiwaly nie wiadomo skad, skakaly na mnie itd. Wlazily na stol, grzebaly w jedzeniu, na talerzach byla siersc. Tylko brudasy lubia takie atrakcje.To są niewdzięczne zwierzęta. Kiedyś była opisana taka sytuacja, facet umarł w domu i leżał ładnych kilka dni. Pies się do niego przytulił i cały czas mu towarzyszył, mimo głodu, nie opuszczał swojego pana. Kot miał to w dupie, potrzeba zjedzenia czegoś wygrała i dłubał w zwłokach, żeby zaspokoić głód. Nie cierpię tych zdziczałych wredot i mam to w nosie, co zagorzałe kociary o tym myślą.[/quote]Ja tez nie lubie kotow. A te zagorzale kociary, same sa osobami bardzo dziwnymi i takimi, ktore ludzi nie lubia;) zauwazcie ze kociary sa aspoleczne, egoistyczne. Kochaja tylko te swoje koty i nikogo innego. Wszak czlowieka kochac trudniej.[/quote]Bo ludzie to swinie, takie jak wy. Dlatego inteligentni ludzie takich unikają. Jak ktoś nie lubi zwierząt bez powodu jest podłym człowiekiem.

[b]gość, 04-11-15, 15:03 napisał(a):[/b]Koty to czyste , pachnące, inteligentne zwierzątka . Sama mamDwa , oba odratowane i sa zupełnie rożne od siebie ! Jedna z kotek jest tak bardzo przywiązana do mnie ze gdy nie na mnie kilka dni ( a zawsze wtedy zostaje z nimi brat lub rodzice , którzy je karmią i rozpieszczają) i wchodzę do domu po prostu ,., piszczy i wyje z milosci i, wskakuje na mnie i pozwala sie nosić. Jak dzidzia głośno mrucząc! Kto tylko widział jak bardzo ten kotek jest przywiązany do mnie , mowi ze zachowuje sie jak pies ! Dodam ze tylko mi siedzi na kolanach , nie lubię zeby ktokolwiek. Inny ja dotykał , robi wyjątek “z łaski ” dla bliskiej rodziny . Drugi kotek jest bardziej wycofany , uwielbia za to dzieci jak tylko przyjeżdża ktoś z małym dzieckiem to zaglada do wózka, a nawet kladze sie spac obok . Nigdy żaden nie podrapal ani nie ugryzł mnie , ze juz nie wspomnę i jakimś sikaniu byle gdzie . Dlatego mówienie o tych zwierzętach ze sa nielojalne czy złośliwe świadczy tylko o braku wiedzy i jak sadze ,charakterze osoby która takie sady głosi . To sa zwierzęta na których lojalność trzeba zasłużyć , każde ma inny charakter ! Do tego to jedyne zwierzęta w historii , które same sie udomowily , wybrały nas na swoich towarzyszy !Dokładnie. Poza tym koty to indywidualisci, naprawdę trzeba im zrobić krzywdę żeby mogły być takie agresywne.

Koty to czyste , pachnące, inteligentne zwierzątka . Sama mamDwa , oba odratowane i sa zupełnie rożne od siebie ! Jedna z kotek jest tak bardzo przywiązana do mnie ze gdy nie na mnie kilka dni ( a zawsze wtedy zostaje z nimi brat lub rodzice , którzy je karmią i rozpieszczają) i wchodzę do domu po prostu ,., piszczy i wyje z milosci i, wskakuje na mnie i pozwala sie nosić. Jak dzidzia głośno mrucząc! Kto tylko widział jak bardzo ten kotek jest przywiązany do mnie , mowi ze zachowuje sie jak pies ! Dodam ze tylko mi siedzi na kolanach , nie lubię zeby ktokolwiek. Inny ja dotykał , robi wyjątek “z łaski ” dla bliskiej rodziny . Drugi kotek jest bardziej wycofany , uwielbia za to dzieci jak tylko przyjeżdża ktoś z małym dzieckiem to zaglada do wózka, a nawet kladze sie spac obok . Nigdy żaden nie podrapal ani nie ugryzł mnie , ze juz nie wspomnę i jakimś sikaniu byle gdzie . Dlatego mówienie o tych zwierzętach ze sa nielojalne czy złośliwe świadczy tylko o braku wiedzy i jak sadze ,charakterze osoby która takie sady głosi . To sa zwierzęta na których lojalność trzeba zasłużyć , każde ma inny charakter ! Do tego to jedyne zwierzęta w historii , które same sie udomowily , wybrały nas na swoich towarzyszy !

[b]gość, 04-11-15, 14:50 napisał(a):[/b][quote] W którym miejscu zwracam się z pogardą? Polecam przeczytanie starszych komentarzy. Zapalone miłośniczki kotów atakują wszystkie osoby, które otwarcie mówią, że nie przepadają za kotami. Same uważają się za istoty “inteligentniejsze”, bo rozumieją te “fascynujące” zwierzęta.Ok, rozumiem. A mogę wiedzieć jaki imperatyw wewnętrzny skłania Cię do uzewnętrzniania swojej niechęci do kotów, w artykule na temat tych zwierząt? Ja kiedy czegoś nie lubię, to po prostu tego unikam. Ty nie lubisz kotów, więc widząc artykuł na ich temat, wchodzisz w niego i prowadzisz jakąś formę krucjaty przeciw tym zwierzętom i ich opiekunom. Czemu to służy i czy w ogóle czemuś służy (po za tym że jest jakąś formą odreagowania dla Ciebie)?[/quote]Formą odreagowania? Nie przpisuj moim zachowaniom jakiejś egzaltacji, bo wyraziłam tylko swój punkt widzenia, do czego chyba mam prawo? Nie przepadam za kotami, ale i tak wolę newsy tego typu, niż czytanie idiotycznych wpisów o Kardashianach. Czasem same komentarze determinują człowieka do reakcji. Przesadą jest chamskie krytykowanie z użyciem inwektyw osób, które mają inne upodobania. Ktoś niżej nazwał osoby nie przepadające za kotami “tępakami”.

[b]gość, 04-11-15, 14:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 14:43 napisał(a):[/b]Miałam 12 lat psa i mam kota więc mam porównanie. Kot a pies to dwa inne światy. Psiak będzie Ciebie kochał bez względu na wszystko, na więź z kotem trzeba czasu, cierpliwości, wyrozumiałości i dużo miłości. Mój kociak okazuje czułość, wdzięczność, a czasem jest zaczepny i domaga się zabawy. Nigdy nie zachowywał się agresywnie, nawet jak moja 3 letnia kuzynka pociągnęła go za ogon czy wyrywała mu sierść podczas zabawy, wręcz wydawało się, że kot rozumie, że to dziecko które nie robi z tego złośliwości i był pobłażliwy. Natomiast moja siostra, która nie lubi kotów i zachowała się złośliwie wobec niego, natychmiast zareagował i zasyczał. Koty to nie są głupie i śmierdzące zwierzęta. Ba, one są czyściochami, każdy właściciel to potwierdzi. Dlatego nie rozumiem, jak można gadać takie głupoty… jak bierzecie kota jako dodatek czy zabawkę do domu, to nie dziwota, że kot jest taki a nie inny.Ale prawda jest taka,ze koty roznosza choroby. 10letni syn mojej sasiadki zaczal nagle lysiec, mial lysienie plackowate, lezal w szpitalu i po wielu badaniach okazalo sie,ze ma jakas chorobe przenoszona przez koty! Nie mieli kota w domu, mial z nimi stycznosc jak jezdzili do rodziny na wies.[/quote]Hahahaha dziewczyno poczytaj lub zapytaj lekarza od czego robi się łysienie plackowate. Napewno nie od kotów. A jak masz Kota w domu, szczepisz go odrobaczasz to nic się nie złapie.

[b]gość, 04-11-15, 15:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 14:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 14:50 napisał(a):[/b][quote] W którym miejscu zwracam się z pogardą? Polecam przeczytanie starszych komentarzy. Zapalone miłośniczki kotów atakują wszystkie osoby, które otwarcie mówią, że nie przepadają za kotami. Same uważają się za istoty “inteligentniejsze”, bo rozumieją te “fascynujące” zwierzęta.Ok, rozumiem. A mogę wiedzieć jaki imperatyw wewnętrzny skłania Cię do uzewnętrzniania swojej niechęci do kotów, w artykule na temat tych zwierząt? Ja kiedy czegoś nie lubię, to po prostu tego unikam. Ty nie lubisz kotów, więc widząc artykuł na ich temat, wchodzisz w niego i prowadzisz jakąś formę krucjaty przeciw tym zwierzętom i ich opiekunom. Czemu to służy i czy w ogóle czemuś służy (po za tym że jest jakąś formą odreagowania dla Ciebie)?[/quote]Ten sam,ktory bezdzietne pcha na artykuly o dzieciach badz ciezarnych, aby powyzywaly sobie na “plody”[/quote]Wiesz z własnej autopsji? Nie wiem gdzie się udzielasz i w jaki sposób się udzielasz, ale nie przypisuj mi swoich własnych bolączek.[/quote]Inteligencją to ty nie grzeszysz.

[b]gość, 04-11-15, 14:50 napisał(a):[/b][quote] W którym miejscu zwracam się z pogardą? Polecam przeczytanie starszych komentarzy. Zapalone miłośniczki kotów atakują wszystkie osoby, które otwarcie mówią, że nie przepadają za kotami. Same uważają się za istoty “inteligentniejsze”, bo rozumieją te “fascynujące” zwierzęta.Ok, rozumiem. A mogę wiedzieć jaki imperatyw wewnętrzny skłania Cię do uzewnętrzniania swojej niechęci do kotów, w artykule na temat tych zwierząt? Ja kiedy czegoś nie lubię, to po prostu tego unikam. Ty nie lubisz kotów, więc widząc artykuł na ich temat, wchodzisz w niego i prowadzisz jakąś formę krucjaty przeciw tym zwierzętom i ich opiekunom. Czemu to służy i czy w ogóle czemuś służy (po za tym że jest jakąś formą odreagowania dla Ciebie)?[/quote]Ten sam,ktory bezdzietne pcha na artykuly o dzieciach badz ciezarnych, aby powyzywaly sobie na “plody”

[b]gość, 04-11-15, 14:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-15, 14:15 napisał(a):[/b]Mialam dwa koty, jeden mial byc utopiony wiec go przygarnelam, drugi byl znaleziony. Nienawidzilam ich i je oddalam na wies. Dalam szanse dwa razy i nie przekonalam sie. Byly wredne, uparte, wyskakiwaly nie wiadomo skad, skakaly na mnie itd. Wlazily na stol, grzebaly w jedzeniu, na talerzach byla siersc. Tylko brudasy lubia takie atrakcje.koty nie lubia złych ludzi…[/quote]Buhaha, mojego sasiada uwielbiaja a siedzial 15 lat za morderstwo i jeszcze kilka lat za pobicia, widocznie nieslusznie, idz pogadaj z sedzia:D