Matka Tomka Komendy z krzykiem wybiegła ze sprawy spadkowej. To działo się w sądzie

Matka Tomka Komendy z krzykiem wybiegła ze sprawy spadkowej. Poruszające sceny w sądzie, fot. "DDTVN"/ AKPA Matka Tomka Komendy z krzykiem wybiegła ze sprawy spadkowej. Poruszające sceny w sądzie, fot. "DDTVN"/ AKPA

Sprawa spadku po Tomaszu Komendzie od miesięcy budzi ogromne emocje. Kolejne rozprawy odbywające się przed sądem we Wrocławiu przyciągają uwagę mediów i opinii publicznej, bo w tle wciąż pozostaje nie tylko kwestia milionów złotych, ale przede wszystkim dramat rodzinny. Tym razem wydarzenia na sali rozpraw przybrały wyjątkowo przejmujący obrót. Podczas czwartkowej rozprawy doszło do scen, które trudno było zignorować. Matka zmarłego, Teresa Klemańska wybiegła z sali sądowej zalana łzami.

Sprawa spadkowa Tomasza Komendy wciąż bez finału

Tomasz Komenda w 2000 roku został niesłusznie skazany na 25 lat więzienia za zbrodnię, której nie popełnił. Po 18 latach wyszedł na wolność i został uniewinniony, a w 2021 roku przyznano mu blisko 13 mln zł odszkodowania za niesłuszne uwięzienie. 21 lutego 2024 roku zmarł po walce z chorobą nowotworową. Niedługo później rozpoczęło się postępowanie spadkowe, które od początku wzbudza kontrowersje.

Testament Komendy nie został publicznie ujawniony, a szczegóły dotyczące ostatniej woli pozostają przedmiotem sądowych analiz. W tle pojawiają się wątki rodzinne oraz pytania o to, kto ostatecznie odziedziczy majątek.

Zobacz więcej: Ujawniono treść testamentu Komendy. Tak podzielił milionowy majątek

Emocje w sądzie we Wrocławiu

29 listopada 2024 roku w Sądzie we Wrocławiu odbyła się kolejna rozprawa w sprawie spadku. Na sali pojawiła się matka Tomasza Komendy oraz jej syn Krzysztof Klemański. Według relacji w trakcie odtwarzania okoliczności związanych ze zmarłym emocje sięgnęły zenitu.

Teresa Klemańska miała opuścić salę rozpraw, nie mogąc powstrzymać łez. Możliwe, że została wezwana jako świadek i składała zeznania dotyczące okoliczności sporządzenia testamentu.

Adwokat specjalizujący się w sprawach dziedziczenia, Jakub Placek, komentował w rozmowie z “Faktem”:

Prawdopodobnie była świadkiem wezwanym przez sąd. Może zeznawać co do okoliczności związanych ze sporządzeniem testamentu przez pana Tomasza Komendę. To też na pewno wiąże się z odtwarzaniem okoliczności związanych ze zmarłym synem. Nic dziwnego, że matce, która straciła syna, towarzyszy trudny do opanowania stres.

Zobacz więcej: Prawniczka Barona ujawnia kulisy rozwodu. Tego muzyk chce od Sandry

Kto pojawił się w sądzie, a kogo zabrakło?

Jak donoszą media, na rozprawie nie było Gerarda Komendy, który złożył wniosek o stwierdzenie nabycia spadku, ani Anny Walter, reprezentującej w sądzie swojego syna Filipa Komendę.

Mecenas Jakub Placek zwrócił uwagę na istotny aspekt formalny:

Żeby móc założyć sprawę o stwierdzenie nabycia spadku, trzeba mieć interes prawny, na przykład wiedzę o tym, że jest się uwzględnionym w testamencie. Najwyraźniej pan Gerard taki interes ma, bo nie dziedziczyłby majątku po bracie w wyniku dziedziczenia ustawowego. Gdyby nie było testamentu, wszystko dostałby syn Tomasza Komendy.

Słowa te pokazują, jak skomplikowana jest sytuacja prawna i jak wiele zależy od treści dokumentu, który wciąż analizowany jest przez sąd.

Zobacz więcej: Tyle wynosi majątek Dominiki Kulczyk. Jako jedyna kobieta na liście najbogatszych. Horrendalne pieniądze

Spadek i emocje po śmierci Tomasza Komendy

Kilka tygodni wcześniej Teresa Klemańska przerwała milczenie i odniosła się do sprawy publicznie, poruszając temat majątku syna. Spór wokół testamentu wciąż trwa, a każda kolejna rozprawa przywołuje bolesne wspomnienia.

Sprawa spadkowa, która z założenia powinna być formalnością, stała się kolejnym trudnym rozdziałem w historii rodziny Komendów. I wszystko wskazuje na to, że to jeszcze nie koniec.

Teresa Klemańska - matka Tomasza Komendy, fot. "DDTVN"
Teresa Klemańska – matka Tomasza Komendy, fot. “DDTVN”
Tomasz Komenda/ KAPiF
Tomasz Komenda/ KAPiF
Tomasz Komenda, SK:, fot. AKPA/AKPA
scena z: Tomasz Komenda, SK:, fot. AKPA/AKPA
Tomasz Komenda /AKPA
Tomasz Komenda /AKPA
Tomasz Komenda i Anna Walter, fot. KAPiF
Tomasz Komenda i Anna Walter, fot. KAPiF

 

Tomasz Komenda
Tomasz Komenda/AKPA
 

Marysia Nazarkiewicz - Redaktor

Marysia Nazarkiewicz redaktorka serwisu Kozaczek.pl. Zajmuję się newsami show-biznesowymi, ze szczególnym zamiłowaniem do zagranicznych dram i zapomnianych polskich historii oraz skandali sprzed lat.

19 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Z krzykiem wybiegla? To super aktorka !!!!! No nie ma co …. super babcia i wujek… Moje dziecko dziedziczy po mnie wszystko. Dorosli niech sami sie dorabiaja.

Spadkobiercą powinien być ten kogo wskazał Tomek !!! Raz go skazano niesłusznie , teraz drugi raz go krzywdzą, okradają ! On cierpiał latami i jego wola jest świętą

To w końcu jest testament czy go nie ma bo jeśli jest to po co to całe cyrtolenie a jeśli nie ma to z przepisów wiadomo co komu się należy sędzia się cieszy bo ma mało czytania

Boże, ta rodzina strasznie została skrzywdzona przez ludzi. Żeby tak za życia cierpieć, w imię czego? Mam nadzieję że za te krzywdy, teraz Tomek ma raj. A jego mama, powinna dostać odszkodowanie za cierpienia związane ze skazaniem Tomka.

A co matka Komendy zrobiła z tym milionem, który jej zaraz dał? Dała dzieciom z drugiego związku, bo z pierwszego np. temu Gerardowi i rodzeństwu Komendy na pewno nie. To on im dał. Mógł dać komu chciał, a dlaczego nie rodzonemu bratu?

Z krzykiem wybiegła? Milion który dostała, to za mało? Dalej w rozprawach uczestniczy o więcej?

Ten brat cwany Lis pamiętaj karma wraca

Nie znam sytuacji ale Tomek zabezpieczl syna ale jak osiagnie pelnoletnosc.Mama dostala milion w gotowce ale to bylo za malo.

Dla mnie bezwzględnym spadkobiercom powinien być syn Tomasza.Szkida,że mamy tak skomplikowane procedury i prawo.

Spadek. Zsbrac. On. Nie. Żyje. Krótko. Żył.

Ta kobieta zasluguje na miano prawdziwej matki!!
Nigdy nie zostawila swojego dziecka…….jakie to przykre ze tak ja potraktowano.
Zdrowia I spokoju zycze Pani x