Mąż Amy Winehouse znowu pobity
A właściwie dla nich – według News of the World Blake Fielder-Civil, mąż piosenkarki Amy Winehouse został zaatakowany przez kilku współwięźniów. Mężczyźni byli przekonani, że Blake nosi przy sobie działkę heroiny i chcieli wymusić od niego narkotyk.
Dość mocno potłuczony Blake trafił po raz kolejny na oddział szpitalny.
Jak mówi jeden z więźniów przebywających w tym samym zakładzie karnym: “Blake rzadko opuszczał celę, bo nieraz już był atakowany. Wiecie, on jest takim typem, który stanowi łatwy cel. Jestem pewien, że teraz będzie siedział w celi całymi dniami.\”
trochę mi go szkoda, że trafił do więzienia. w Stanach wyszedłby po paru godzinach ;p
powinna zostawić tego świra,może on ma na nią zły wpływ!
Mój nick bardziej pasuje do niego niż do mnie. Dotkliwie pobity, hehe:)[Co ja paliłam przed wymyśleniem tej ksywki? ;)]
i dobrze mu tak!
Po co się pchać do takiego życia ??
są siebie warci
No cóż, jego pech, jak to często mawiam 😀
nie pierwszy i nie ostatni raz
Widzę kurtkę Burberry. Z Amy było mu chyba nazbyt dobrze, a do pierdla nie trafił bez powodu… 😉
to ma chłop przechlapane
dotkliwie pobici, 30-03-08, 19:40 napisał(a):Tak to bywa w pierdlu. Niech się cieszy że mu z dupy jesieni średniowiecza nie zrobili.Dokładnie. Ale jednak trochę mu współczuję.
tak to jest jak ma sie za duzo kasy…potem narkotyki itd….i potem problemy
dotkliwie pobici, 30-03-08, 19:40 napisał(a):Tak to bywa w pierdlu. Niech się cieszy że mu z dupy jesieni średniowiecza nie zrobili.hahahahahahahahahhahaahhahahahahahaahahahahahahhahahahaha 😀
Szkoda mi go. Nie dość, że jest w więzieniu, uzależniony od narkotyków, to jeszcze musi dbać o tyłek, dosłownie i w przenośni.
Tak to bywa w pierdlu. Niech się cieszy że mu z dupy jesieni średniowiecza nie zrobili.
Boże, co narkotyki robią z ludźmi…
To poczesci jego wina
Teraz bedzie ponosil konsekwencje.