Megan Fox nie pozwala dzieciom oglądać telewizji
Megan Fox była kiedyś uznawana za jedną z mniej lotnych aktorek. Do historii show-biznesu przeszły jej egzystencjalne rozważania na temat sensu istnienia czy Apokalipsy.
Dziś jednak nikt nie zarzuci Megan, że jest pustą dziewczyną skupioną na sobie. Aktorka wychowuje dwóch synów, a to nobilituje. Teraz mamy wywiady do gazet “parentingowych” i nowe teorie. Tym razem na temat wychowania.
I tak w ostatnim wywiadzie gwiazda mówi, że zabrania swojemu 4-letniemu synowi Noah oglądać TV. Jej zdaniem telewizja jest zbyt osaczająca, za bardzo stymuluje i bombarduje dzieci. Megan nie ułatwia sobie życia – nie sadza starszego syna przed ekranem, by zająć się młodszym, 4-miesięcznym Bodhi. Aktorka stara się wdrożyć starsze dziecko w opiekę nad maluchem – dba, by Noah pomagał mamie, nie czuł się zazdrosny czy odtrącony. Telewizor nie pełni w jego przypadku funkcji opiekunki.
Starszy syn ogląda filmy dostosowane do jego wieku – Megan uważa, że linearny układ zdarzeń, konkretna fabuła dają dziecku możliwość ogarnięcia rzeczywistości. Natomiast telewizja ze wszechobecnymi reklamami to zwykła papka.
Mało tego. Fox już dziś zapowiada, że dopóki jej synowie nie skończą 13 lat, nie będą mogli korzystać z komputerów i komórek.
To mój cel. Żadnych komputerów i telefonów do tego czasu – planuje Megan.
Może się jej udać?



[b]gość, 22-06-14, 11:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-06-14, 23:22 napisał(a):[/b]Mądzre robi:) też mam taki zamiar:) pokaże swojemu dziecku taki świat, który sama ja widziałam:) jest wiele ciekawszych ,rozwijających inteligencję dziecka zajęć:) to ,że inne dzieci, wygodnych rodziców mają komórke w wieku 6 lat, i zamiast rozwijąc logiczne myślenie grają w tandete gierki nie znaczy ,że moje dziecko bedzie gorsze, a wrecz przeciwnie na pewni bedzie madrzejsze i szczesliwsze:)Komórkę dajesz dziecku w celu możliwości skontaktowania się z nim i zapewnia to nie tyle wygodę, co spokój wewnętrzny. Chyba, że zamierzasz nie rozstawać się z dzieckiem ani na chwilę, czym je skrzywdzisz. A co do mądrości i szczęścia: moja córka – posiadaczka komórki od 6 roku życia – kończy właśnie 5 klasę ze średnią 5,7 i w poczuciu ogromnego szczęścia wyjedzie za tydzień na kolonie – z telefonem komórkowym, oczywiście.[/quote]Ciebie też rodzice mieli ‘na smyczy’? Mnie nie, i bardzo się z tego cieszę gdy widzę te dzieciaczki, które w połowie drogi ze szkoły mają kontrolę telefoniczną..Co do braku komputerów – przecież jak jej dzieci pójdą do szkoły to będą musiały mieć komputer, teraz bez tego ani rusz, informatyka jest od 1 klasy, w USA zapewne też.
to nie dla zwyklej kobiety ktora musi sprzatac prac gotowac…. wtedy tv to nianka
Zazdroszczę jej męża 😉
to, zema dziecko nie znaczy, ze jej w MÓZGU przybyło, bez przesady.
[b]gość, 21-06-14, 23:22 napisał(a):[/b]Mądzre robi:) też mam taki zamiar:) pokaże swojemu dziecku taki świat, który sama ja widziałam:) jest wiele ciekawszych ,rozwijających inteligencję dziecka zajęć:) to ,że inne dzieci, wygodnych rodziców mają komórke w wieku 6 lat, i zamiast rozwijąc logiczne myślenie grają w tandete gierki nie znaczy ,że moje dziecko bedzie gorsze, a wrecz przeciwnie na pewni bedzie madrzejsze i szczesliwsze:)Komórkę dajesz dziecku w celu możliwości skontaktowania się z nim i zapewnia to nie tyle wygodę, co spokój wewnętrzny. Chyba, że zamierzasz nie rozstawać się z dzieckiem ani na chwilę, czym je skrzywdzisz. A co do mądrości i szczęścia: moja córka – posiadaczka komórki od 6 roku życia – kończy właśnie 5 klasę ze średnią 5,7 i w poczuciu ogromnego szczęścia wyjedzie za tydzień na kolonie – z telefonem komórkowym, oczywiście.
I Jak się okazuje bardzo mądra z niej kobieta i matka.BRAWO!
[b]gość, 21-06-14, 16:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-06-14, 10:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-06-14, 09:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-06-14, 01:00 napisał(a):[/b]Bardzo mądrze, zwłaszcza z tym oglądaniem telewizji. Jednak jeśli chodzi o nieużywanie komputera i telefonu do 13 roku życia to nie jestem do tego przekonana. Świat idzie do przodu. wszystko jest skomputeryzowane i nie wiadomo jak daleko to zajdzie za pare lat. Można nauczyć korzystać z takich urządzeń w mądry sposób.to prawda. z drugiej strony obserwuję śmieszny paradoks – ludzie wychowani w dobie internetu nie mają żadnej wiedzy np. o świecie (wystarczy obejrzeć na yt kilka odcinków “matura to bzdura”). ja w wieku 12 lat namiętnie rozwiązywałam krzyżówki, potrafiłam godzinami ślęczyć nad encyklopedią, żeby znaleźć “filipiński wulkan na literę g”. lubiłam oglądać sobie atlas, znałam wszystkie główne rzeki, archipelagi, zresztą do tej pory znam prawie na pamięć mapę polityczną świata. a ostatnio dwie laski w autobusie zastanawiały się, gdzie leży dominikana![/quote]zgadzam się z przedmówczynią, mam dokładnie to samo. nie trzeba być omnibusem i wiedzieć wszystkiego ale dzisiejsza młodzież nie wie czasami rzeczy, które dla mnie wydają się po prostu oczywiste (takie jak właśnie chociażby ogólne pojęcie o tym gdzie leży dany kraj). mam 23 lata i odczuwam przepaść między mną a nastolatkami.[/quote]mam 18 lat i nie czuje się taka tępa jak pani uważa. bez przesady nie można wszystkich mierzyć jedną miarą, no ale fakt zapomniałam o ”znawcach” mających ciągłą styczność z nastolatkami i znających się na wszystkim -,-[/quote]wystarczy przejrzeć dzisiejsze podręczniki do liceum. poziom 6-7 klasy szkoły podstawowej sprzed reformy szkolnictwa. trudno, żebyś czuła się tępa, ale doznałabyś tego uczucia, jakbyś przejrzała książki, z których uczyli się twoi rówieśnicy 15 lat temu…
I bardzo dobrze. Niestety wielu rodziców zostawia dzieci same sobie, na wszystko im pozwala, a potem te maluchy grają w strzelanki, oglądają pornosy i wyrastają na zupełnie nieczułych, tępych ludzi.
Brak tv – jestem za, zwłaszcza, że sama go nie posiadam. Natomiast jeśli chodzi o komputer, to świat jest w tej chwili w takim stopniu skomputeryzowany, że praktycznie nie sposób w nim funkcjonować bez znajomości jego obsługi. To samo dotyczy komórki – kiedyś była zaledwie telefonem, dzisiaj – urządzeniem multimedialnym, którego jedną z funkcji jest telefon, obok radia, internetu, GPS-a, skanera, dyktafonu, aparatu fotograficznego, kontroli rodzicielskiej, odtwarzacza muzyki itd. Nie da się dziecka XXI wielu odizolować od tego wynalazku, choćby dla własnego dobra.
Mądzre robi:) też mam taki zamiar:) pokaże swojemu dziecku taki świat, który sama ja widziałam:) jest wiele ciekawszych ,rozwijających inteligencję dziecka zajęć:) to ,że inne dzieci, wygodnych rodziców mają komórke w wieku 6 lat, i zamiast rozwijąc logiczne myślenie grają w tandete gierki nie znaczy ,że moje dziecko bedzie gorsze, a wrecz przeciwnie na pewni bedzie madrzejsze i szczesliwsze:)
[b]gość, 21-06-14, 16:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-06-14, 13:48 napisał(a):[/b]Prawda jest taka,że dzieci które urodziły się 20 lat temu i te dzisiejsze bardzo się różnią. Kiedyś dzieci grały w klasy czy w gumę teraz grają w strzelanki-zabijanki typu Call of duty. Wolą telewizję niż książki, w szkołach pozwalają sobie na zbyt wiele. Takie życie czy raczej postępPrawda jest taka, że dzieci, które urodziły się 20 lat temu, dziś mają po 20 lat i nie widzę by skakały w gumę czy grały w klasy. Chyba chodziło Ci o dzieci urodzone co najmniej 30 lat temu i jeszcze starsze ;-)[/quote]Ja sie urodzilam 20+lat temu i gralam w klasy i skakalam w gume. 🙂 A i owszem dzieciaki urodzone juz po 1990 moga miec z tym problem. Nie problem teraz w sieci spotkac nawet dzieciaki z rocznika 2000. Tak, teraz 10-latki siedza przy komputerze i spedzaja wolny czas grajac w strzelanki, itd. zamiast isc na dwor.
Prawda jest taka,że dzieci które urodziły się 20 lat temu i te dzisiejsze bardzo się różnią. Kiedyś dzieci grały w klasy czy w gumę teraz grają w strzelanki-zabijanki typu Call of duty. Wolą telewizję niż książki, w szkołach pozwalają sobie na zbyt wiele. Takie życie czy raczej postęp
[b]gość, 21-06-14, 13:48 napisał(a):[/b]Prawda jest taka,że dzieci które urodziły się 20 lat temu i te dzisiejsze bardzo się różnią. Kiedyś dzieci grały w klasy czy w gumę teraz grają w strzelanki-zabijanki typu Call of duty. Wolą telewizję niż książki, w szkołach pozwalają sobie na zbyt wiele. Takie życie czy raczej postępPrawda jest taka, że dzieci, które urodziły się 20 lat temu, dziś mają po 20 lat i nie widzę by skakały w gumę czy grały w klasy. Chyba chodziło Ci o dzieci urodzone co najmniej 30 lat temu i jeszcze starsze 😉
mądrze robi.
[b]gość, 21-06-14, 16:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-06-14, 13:48 napisał(a):[/b]Prawda jest taka,że dzieci które urodziły się 20 lat temu i te dzisiejsze bardzo się różnią. Kiedyś dzieci grały w klasy czy w gumę teraz grają w strzelanki-zabijanki typu Call of duty. Wolą telewizję niż książki, w szkołach pozwalają sobie na zbyt wiele. Takie życie czy raczej postępPrawda jest taka, że dzieci, które urodziły się 20 lat temu, dziś mają po 20 lat i nie widzę by skakały w gumę czy grały w klasy. Chyba chodziło Ci o dzieci urodzone co najmniej 30 lat temu i jeszcze starsze ;-)[/quote]A widziałaś kiedyś 20 latka,który gra w klasy czy gumę?Chodziło mi o dzieciństwo tych dzieci;)
[b]gość, 21-06-14, 10:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-06-14, 09:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-06-14, 01:00 napisał(a):[/b]Bardzo mądrze, zwłaszcza z tym oglądaniem telewizji. Jednak jeśli chodzi o nieużywanie komputera i telefonu do 13 roku życia to nie jestem do tego przekonana. Świat idzie do przodu. wszystko jest skomputeryzowane i nie wiadomo jak daleko to zajdzie za pare lat. Można nauczyć korzystać z takich urządzeń w mądry sposób.to prawda. z drugiej strony obserwuję śmieszny paradoks – ludzie wychowani w dobie internetu nie mają żadnej wiedzy np. o świecie (wystarczy obejrzeć na yt kilka odcinków “matura to bzdura”). ja w wieku 12 lat namiętnie rozwiązywałam krzyżówki, potrafiłam godzinami ślęczyć nad encyklopedią, żeby znaleźć “filipiński wulkan na literę g”. lubiłam oglądać sobie atlas, znałam wszystkie główne rzeki, archipelagi, zresztą do tej pory znam prawie na pamięć mapę polityczną świata. a ostatnio dwie laski w autobusie zastanawiały się, gdzie leży dominikana![/quote]zgadzam się z przedmówczynią, mam dokładnie to samo. nie trzeba być omnibusem i wiedzieć wszystkiego ale dzisiejsza młodzież nie wie czasami rzeczy, które dla mnie wydają się po prostu oczywiste (takie jak właśnie chociażby ogólne pojęcie o tym gdzie leży dany kraj). mam 23 lata i odczuwam przepaść między mną a nastolatkami.[/quote]mam 18 lat i nie czuje się taka tępa jak pani uważa. bez przesady nie można wszystkich mierzyć jedną miarą, no ale fakt zapomniałam o ”znawcach” mających ciągłą styczność z nastolatkami i znających się na wszystkim -,-
gość21-06-14, 11:44, cytuj tak, a 50 letnie załamują ręce nad 40 letnimi…to bzdura co piszesz, w każdym pokoleniu znajdują się osoby przeciętne, głupie i ponadprzeciętnie inteligentne. 50 latek może być głupim żulem spod sklepu, a 30 latek inteligentnym lekarzem, inżynierem itp.
Przecież jej starszy syn nie ma jeszcze nawet skończonych 2 LAT! Jaki on jest 4-letni skoro urodził się 27 września 2012 roku?
Pierdu pierdu. Każdy kto ma dziecko wie, że oczekiwania i rzeczywistość mają nieraz ze sobą mało wspólnego.
[b]gość, 21-06-14, 09:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-06-14, 01:00 napisał(a):[/b]Bardzo mądrze, zwłaszcza z tym oglądaniem telewizji. Jednak jeśli chodzi o nieużywanie komputera i telefonu do 13 roku życia to nie jestem do tego przekonana. Świat idzie do przodu. wszystko jest skomputeryzowane i nie wiadomo jak daleko to zajdzie za pare lat. Można nauczyć korzystać z takich urządzeń w mądry sposób.to prawda. z drugiej strony obserwuję śmieszny paradoks – ludzie wychowani w dobie internetu nie mają żadnej wiedzy np. o świecie (wystarczy obejrzeć na yt kilka odcinków “matura to bzdura”). ja w wieku 12 lat namiętnie rozwiązywałam krzyżówki, potrafiłam godzinami ślęczyć nad encyklopedią, żeby znaleźć “filipiński wulkan na literę g”. lubiłam oglądać sobie atlas, znałam wszystkie główne rzeki, archipelagi, zresztą do tej pory znam prawie na pamięć mapę polityczną świata. a ostatnio dwie laski w autobusie zastanawiały się, gdzie leży dominikana![/quote]zgadzam się z przedmówczynią, mam dokładnie to samo. nie trzeba być omnibusem i wiedzieć wszystkiego ale dzisiejsza młodzież nie wie czasami rzeczy, które dla mnie wydają się po prostu oczywiste (takie jak właśnie chociażby ogólne pojęcie o tym gdzie leży dany kraj). mam 23 lata i odczuwam przepaść między mną a nastolatkami.
[b]gość, 21-06-14, 10:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-06-14, 09:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-06-14, 01:00 napisał(a):[/b]Bardzo mądrze, zwłaszcza z tym oglądaniem telewizji. Jednak jeśli chodzi o nieużywanie komputera i telefonu do 13 roku życia to nie jestem do tego przekonana. Świat idzie do przodu. wszystko jest skomputeryzowane i nie wiadomo jak daleko to zajdzie za pare lat. Można nauczyć korzystać z takich urządzeń w mądry sposób.to prawda. z drugiej strony obserwuję śmieszny paradoks – ludzie wychowani w dobie internetu nie mają żadnej wiedzy np. o świecie (wystarczy obejrzeć na yt kilka odcinków “matura to bzdura”). ja w wieku 12 lat namiętnie rozwiązywałam krzyżówki, potrafiłam godzinami ślęczyć nad encyklopedią, żeby znaleźć “filipiński wulkan na literę g”. lubiłam oglądać sobie atlas, znałam wszystkie główne rzeki, archipelagi, zresztą do tej pory znam prawie na pamięć mapę polityczną świata. a ostatnio dwie laski w autobusie zastanawiały się, gdzie leży dominikana![/quote]zgadzam się z przedmówczynią, mam dokładnie to samo. nie trzeba być omnibusem i wiedzieć wszystkiego ale dzisiejsza młodzież nie wie czasami rzeczy, które dla mnie wydają się po prostu oczywiste (takie jak właśnie chociażby ogólne pojęcie o tym gdzie leży dany kraj). mam 23 lata i odczuwam przepaść między mną a nastolatkami.[/quote]to jest naturalne że młodsi wydają nam sie hmmmm głupsi, mniej oczytani. Ja mam 30 lat i uważam osoby 20letnie za niemądre. Mam kuzynki w tym wieku i to jest przepaść. To jest naturalne. z dziećmi nie mam kontaktu takze nie wiem jakie są teraz nastolatki ale pewnie bym sie załamała. I tak osoby 20 załamują ręce nad dziećmi, ja załumuję ręce nad dwudziestkami a osoby 40 letnie załamują ręce nade mną
oh tak, wzorowa Megan i sztab opiekunek, dajcie spokój
[b]gość, 21-06-14, 07:01 napisał(a):[/b]Idiotyzm. Nie mozna popadać ze skrajności w skrajnosc. Pozwala sie dzieciom oglądać wszystko w TV i bez okrzniczen. A bo sie robi z dzieci dziwakow ze nie wiedza co to TV. Wybierać bajki i programy. Samemu trzeba zobaczyć bajkę zanim puszcza sie dzieciom. Mieszkam za granica. A moja córka dużo slow sie uczy z mądrych bajekNiestety. Małe dzieci nie powinny oglądać telewizji. Tak samo jak nie powinny mieć tony zabawek. Poczytaj, dowiesz się dlaczego.
Uważam ze oglądanie telewizji oczywiście w odpowiednich ilośćach jest dobre.
wszystko jest dla ludzi ale o umiar chodzi, ale to jej dzieci i jej wybór
Mieszkam we Francji i tutaj jest norma ze dzieci dom5 roku życia TV nie oglądają. Każdy pediatra na to zwraca uwagę! Nie jest to wcale takie zle, przynajmniej dzieciaków nie oglupia. Co innego fakt ze spotkanie nastolatków z papierosem lub przyjaciółek idących obok siebie ze sluchawkami w uszach to norma.
[b]gość, 21-06-14, 08:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-06-14, 08:01 napisał(a):[/b]Od czterech lat nie oglądamy telewizji. Dwa lata temu zdecydowalismy ze telewizor nam wogole nie potrzebny. Mojemu 13,letniemu synkowi to nie przeszkadza. Na telewizor mowi “oglupiacz” owszem jesli coś nad bardzo interesuje to szukamy tego w internecie Ale nie spędzamy czasu na oglądanie seriali i tego wszystkiego co tam pokazują bo aż głowa boliZa to czas spędzasz na portalu plotkarskim 🙂 Na jedno wychodzi.[/quote]Dokładnie:) też mam kilku znajomych, którzy deklarują, że nie mają tv. z tym, że ten czas spędzają w necie..pewnie, że 13 letniemu synkowi to nie przeszkadza. wiadomo, że zamiast oglądać m jak miłość, woli napieprzać w gry, albo oglądać laski w necie;)
[b]gość, 21-06-14, 01:00 napisał(a):[/b]Bardzo mądrze, zwłaszcza z tym oglądaniem telewizji. Jednak jeśli chodzi o nieużywanie komputera i telefonu do 13 roku życia to nie jestem do tego przekonana. Świat idzie do przodu. wszystko jest skomputeryzowane i nie wiadomo jak daleko to zajdzie za pare lat. Można nauczyć korzystać z takich urządzeń w mądry sposób.to prawda. z drugiej strony obserwuję śmieszny paradoks – ludzie wychowani w dobie internetu nie mają żadnej wiedzy np. o świecie (wystarczy obejrzeć na yt kilka odcinków “matura to bzdura”). ja w wieku 12 lat namiętnie rozwiązywałam krzyżówki, potrafiłam godzinami ślęczyć nad encyklopedią, żeby znaleźć “filipiński wulkan na literę g”. lubiłam oglądać sobie atlas, znałam wszystkie główne rzeki, archipelagi, zresztą do tej pory znam prawie na pamięć mapę polityczną świata. a ostatnio dwie laski w autobusie zastanawiały się, gdzie leży dominikana!
Po co wprowadzać do języka polskiego jakieś głupie zwroty ja ‘parentingowy’. Mamy piękny język l, a na siłę próbujemy go zmienić. Tylko po co?
Ma rację. Na wszystko przyjdzie czas. Na ogłupianie też 😉
[b]gość, 21-06-14, 08:09 napisał(a):[/b]Jak twierdzi ze tv jest beeee to nie powinna juz dostać żadnej roli bo to sie troszkę by mijalo z tym co mówi!!!! Ona tez jest w tedy beeeeeeMyślę że tutaj mogło chodzić o głupie tv czyli idiotycznych programów jak rozmowy w toku czy seriali jak cała prawda czy inne takie. Ona gra w filmach a do tego nie potrzeba tv, bo masz kino.
Od czterech lat nie oglądamy telewizji. Dwa lata temu zdecydowalismy ze telewizor nam wogole nie potrzebny. Mojemu 13,letniemu synkowi to nie przeszkadza. Na telewizor mowi “oglupiacz” owszem jesli coś nad bardzo interesuje to szukamy tego w internecie Ale nie spędzamy czasu na oglądanie seriali i tego wszystkiego co tam pokazują bo aż głowa boli
I dobrze
[b]gość, 21-06-14, 08:01 napisał(a):[/b]Od czterech lat nie oglądamy telewizji. Dwa lata temu zdecydowalismy ze telewizor nam wogole nie potrzebny. Mojemu 13,letniemu synkowi to nie przeszkadza. Na telewizor mowi “oglupiacz” owszem jesli coś nad bardzo interesuje to szukamy tego w internecie Ale nie spędzamy czasu na oglądanie seriali i tego wszystkiego co tam pokazują bo aż głowa boliZa to czas spędzasz na portalu plotkarskim 🙂 Na jedno wychodzi.
Chyba tylko po to, żeby dzieci nie zobaczyły jaką mają idiotke za matke i jakie bzdury opowiadała jeszcze kilka lat temu nt. swoich łóżkowych przygód, zanim oczywiście stała się przykładną mamuśką… krzywde robi dzieciom odcinając je od technologii
Idiotyzm. Nie mozna popadać ze skrajności w skrajnosc. Pozwala sie dzieciom oglądać wszystko w TV i bez okrzniczen. A bo sie robi z dzieci dziwakow ze nie wiedza co to TV. Wybierać bajki i programy. Samemu trzeba zobaczyć bajkę zanim puszcza sie dzieciom. Mieszkam za granica. A moja córka dużo slow sie uczy z mądrych bajek
Jak twierdzi ze tv jest beeee to nie powinna juz dostać żadnej roli bo to sie troszkę by mijalo z tym co mówi!!!! Ona tez jest w tedy beeeeee
[b]gość, 21-06-14, 02:02 napisał(a):[/b] Teraz mam wrażenie ,że jej Iphone wrósł jej w rękę a ona komunikuje się tweeterem siedząc obok mnie:P
tak dla poprawności . Megan Fox ma dzieci w wieku 2-óch lat i 4 miesięcy a nie 4 lat i 4 miesięcy . Ogarnijcie się zanim napiszecie informacje które są nie zgodne z prawdą!
Bardzo mądrze, zwłaszcza z tym oglądaniem telewizji. Jednak jeśli chodzi o nieużywanie komputera i telefonu do 13 roku życia to nie jestem do tego przekonana. Świat idzie do przodu. wszystko jest skomputeryzowane i nie wiadomo jak daleko to zajdzie za pare lat. Można nauczyć korzystać z takich urządzeń w mądry sposób.
To jej syn ma już 4lata? A tak po za tym , to nie wiem jaka droga jest najlepsza. Ja od najmłodszych lat mogłam siedzieć przy komputerze, pierwszy rodzice kupili jak miałam 2 lata jakies 19lat temu i wtedy już powoli się z nim oswajałam. W wieku 12lat większość czasu spędzałam przy komputerze ale potem się przestałam być tak uzależniona od gagetów. Teraz nie muszę być przyklejona do komórki ani kompa przez kilka, kilkanaście godzin. Mojej koleżance rodzice wszystko limitowali, telewizję, komputer ,telefon. Teraz mam wrażenie ,że jej Iphone wrósł jej w rękę a ona komunikuje się tweeterem siedząc obok mnie
A to się chwali takie postanowienie. I nie dziwię się jej, bo obecne programy są po prostu ogłupiające, widać to po społeczeństwie, wyłącza im myślenie, dzisiejsi maturzyści mają problem z wyciąganiem wniosków z prostego tekstu… A argument że świat idzie do przodu itp. tak to prawda, ale nasi rodzice i dziadkowie w młodości nie mieli takich wynalazków, programów, jak my mamy dzisiaj,a jakoś sobie radzą, uczą się szybko i nie są zacofani, mieli ciekawsze dzieciństwo pełne kreatywności i zawieranie bezpośrednich przyjaźni. wiadomo są wyjątki, ale to wyjątki. Ale jest jedna wada, dorośli żeby mieć święty spokój wyręczają się techniką w wychowaniu dzieci i zajęciu ich czasu. Z czego dzisiaj częściej widzę jakieś 3 – 4 latki awanturujące się o telefon, tablet itp. (ale to akurat wina rodziców niestety) Druga sprawą jest szkodliwość telewizji na dzieciach, znaczy do dzieci trafia tak dużo informacji że to osłabia ich psychikę i osłabia układ nerwowy (jak ktoś tu to wspomniał). Do tego często dzieciom przez dzisiejsze bajki miesza się rzeczywistość z fikcją, np. u mojej znajomej w rodzinie dziecko 4 – 5 letnie podeszło do babci z nożem i chciało jej przystawić do oka, bo tak jakiś tam bohater z bajki zrobił innej postaci! Po prostu dzisiejsze bajki są przepełnione agresją i z każdej strony leje się krew. Usiądźcie raz do telewizora i włączcie jakiś kanał dla dzieci to zobaczycie jakie chore są bajki. Dziecko powinno oglądać takie rzeczy jak w miarę ogarnia już świat, a nie serwują dzieciakom pod zielonym kółkiem wszelkie badziewie pełne przemocy i krwi. To już lepiej się uzbroić w stare bajki typu Miś, czy Krecik i puszczać dziecku jak się chce chwilę wytchnienia.
Bardzo madrze mi kiedys lekarz neurolog powiedziala zebym nie pozwalala ogladac malemu dziecku telewizji bo to zle wplywa na uklad nerwowy dziecka
Jej dzieci jej sprawa ale temu malemu lepiej by bylo gdyby grzywke obciela niz kucyk robila bo to chlopiec
To po cholere występuje w filmach
Bardzo mądrze. Brawo Megan 🙂 Pedagodzy mają podobne podjescie jak aktroka.
Ze co do 13-stego roku zycia ,artykul o niczym
Wow. Kto by pomyślał, że jest taka przewidująca…Stanowisko dosyć skrajne, ale jednocześnie niegłupie.
Ma racje bo teraz bajki dla dzieci sa okropnie glupie i niczego dobrego nie ucza .