Mercedes o spotkaniu z Wintour: Złamałam podstawową zasadę
Jessica Mercedes, która kilkanaście dni temu gościła w Nowym Jorku na tamtejszym “feszyn łiku”, o swoich wrażeniach opowiada w nowym Party.
Blogerka wspomina między innymi spotkanie z Anną Wintour (czytajcie: Ona zjadła mnie spojrzeniem!).
Dla Jessiki krótkie spotkanie z królową świata mody było dość traumatycznym przeżyciem:
Do niej nie podchodzi się ot tak, a ja złamałam tę podstawową zasadę – mówi blogerka. – Przywitałam się z nią, wymieniłam grzeczności i zrobiłam zdjęcie. Nasze spotkanie trwało raptem trzydzieści sekund, ale było to najbardziej przerażające pół minuty w moim życiu, bo mimo że Wintour była dla mnie wyjątkowo miła i nawet się uśmiechnęła, to jej wzrok był niezwykle zimny, wręcz lodowaty. Jestem pewna, ze zapamiętam go do końca życia
– mówi Jessica.
Cały artykuł o nowojorskiej wyprawie blogerki przeczytacie w nowym Party.



[b]gość, 07-03-14, 12:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-03-14, 15:01 napisał(a):[/b]Wielki świat szmat. Moda to zjazwisko niewymagające grama intelektu. Większość ludzi traktuje ją jako coś pobocznego,co pojawia się po drodze, ale tych, dla których szafa stanowi sens życia nigdy nie pojmę. I nie chodzi tu o to, czy mnie stać czy nie stać na szpilki od jakiegoś tam faceta, tylko o to, że w moim życiu są inne wartości, takie prawdziwe, bez metki, ceny i modowego przeterminowania. Osobiście nie mam prawa narzekać na swoje zarobki, ale jakoś by mi przez myśl nie przeszło obściskiwać się na zdjęciach z chanelką. Dno.Nie żebym coś sugerowała ale nie widze za bardzo sensu twojej wypowiedzi, albowiem kochanie nie trzeba być bogatym żeby kochać mode i uważać kogoś takiego jak Ann Wintour za autorytet i chcieć mieć z nią zdjęcie. dziekuje za uwagę 🙂
Ale się podnieciła. Prawie doszła, jak jej życzyła miłego pokazu. Wielka rozmowa.
bo co ty tam wogoler dziecko robilas! no i faktycznie “dojrzale” podejscie oo ktos slawny-nawet taka postac jak wintour- zrobie z nim fotke ;/ baba ma klase dlatego ci nie poqiedziala co o tobie mysli ale wiejska zagrywka
Ta cala guru mody Winnetou ma fryzure ktora nie jest klasyczna, tylko przestarzala, cos a’la poczatki lat 90-tych.
Strasznie nie podoba mi się fryzura Wintour- taki wysuszony chełm.
[b]gość, 06-03-14, 15:01 napisał(a):[/b]Wielki świat szmat. Moda to zjazwisko niewymagające grama intelektu. Większość ludzi traktuje ją jako coś pobocznego,co pojawia się po drodze, ale tych, dla których szafa stanowi sens życia nigdy nie pojmę. I nie chodzi tu o to, czy mnie stać czy nie stać na szpilki od jakiegoś tam faceta, tylko o to, że w moim życiu są inne wartości, takie prawdziwe, bez metki, ceny i modowego przeterminowania. Osobiście nie mam prawa narzekać na swoje zarobki, ale jakoś by mi przez myśl nie przeszło obściskiwać się na zdjęciach z chanelką. Dno.RACJA!!!
dwa wstreciuchy
Szafiarki są załosne pod każdym wzgledem. tak sie podniecać Wintour, która w końcu nie jest zadnym bogiem , aby się jej bać.
[b]sweetapple, 06-03-14, 22:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-03-14, 20:13 napisał(a):[/b]Dajcie spokój toż ta cała Wintour to człowiek jest nie żadna wyrocznia ani bóstwo,baba taka jak my…po co traktuję się ją jak 8 cód swiata,bez przesady…do nie nie podchodzi się ot tak…a co podpływa łodzią,podlatuje samolotem,podjezdza ze swą świtą?bo już nie wiem….dobre! bardzo dobre !!![/quote]Dziękuję:)
[b]gość, 06-03-14, 21:04 napisał(a):[/b]żebyś się nie zesrała ty krzywy ryjcu brzydkiczemu tak brzydko mówisz do swego odbicia w lustrze hehe
Myslicie ze jak bedziecie tak codziennie tego Mercedesa promowac to ludzie uwieza ze jest taka zajebista? dno i dlugo dlugo NIC.
Jessika pokaz gola dupe to bedziesz jeszcze bardziej popularna
Alez zsie podniecilas pseudo szafiorako hahaha. Wez sie ;epiej do roboty jakiejs
ta wintour wyglada jak menelowa tylko pomalowana, z peruka i ubrana… musi ostro chlac ;p
te szmaciarki to straszne pustaki ;/ cel życia osiągnęła może umierać ale żal..
[b]gość, 06-03-14, 20:13 napisał(a):[/b]Dajcie spokój toż ta cała Wintour to człowiek jest nie żadna wyrocznia ani bóstwo,baba taka jak my…po co traktuję się ją jak 8 cód swiata,bez przesady…do nie nie podchodzi się ot tak…a co podpływa łodzią,podlatuje samolotem,podjezdza ze swą świtą?bo już nie wiem….dobre! bardzo dobre !!!
Dla mnie ona jest infantylna – ta egzaltacja, podkreslanie, że ona pracowała, ze to, ze tamto, ach, och, sraczka paczka, jakie to cięzkie zycie miała, jaka to biedna. Kto inteligentny i dojrzały sie tak zachowuje?
No a gdzie to zdjęcie z Vintur? Ciekawa jestem jak Vintur wygląda bez peruki, bo to, że ją ma to sprawa pewna.
żebyś się nie zesrała ty krzywy ryjcu brzydki
Powinna cię psami poszczuć kretynko
[b]gość, 06-03-14, 18:11 napisał(a):[/b]WITAJCIE W ZOO!OTO JESSICA, PRZEDSTAWICIELKA SZAFIAREK.TEN GATUNEK POZBAWIONY JEST MÓZGU NA RZECZ WIADOMOŚCI O CIUCHACH.z tego co napisałaś wynika, że zamiast mózgu ona ma “wiadomości o ciuchach”…kto tu więc jest pozbawiony mózgu, pozostawiam ocenie innych;)
Dajcie spokój toż ta cała Wintour to człowiek jest nie żadna wyrocznia ani bóstwo,baba taka jak my…po co traktuję się ją jak 8 cód swiata,bez przesady…do nie nie podchodzi się ot tak…a co podpływa łodzią,podlatuje samolotem,podjezdza ze swą świtą?bo już nie wiem….
Żenująca egzaltacja.
JESTEŚCIE BEZNADZIEJNI, POLOCZKI
Pewnie wybaczyła Jessice, bo zobaczyła, że są na tym świecie równie brzydkie dziewczyny jak Anna i to złagodzilo jej zlość ;d
[b]gość, 06-03-14, 17:53 napisał(a):[/b]Ja jej i tak nie trawie. Nie nie zazdroszczę bo mam więcej kasy ubrań butów i podróży niż onazazdrościsz….
trzeba jej bylo kielicha polac może by zmiękła
Tylko szafiary mogą się bać wyglądającej jak ciotunia z Rzeszowa Wintour. Mądra to ona zapewne nie jest, ma tylko dobrą głowę do ciuchów i interesów.
wzrok niczym mój kierownik !
[b]gość, 06-03-14, 17:40 napisał(a):[/b]wzrok niczym mój kierownik !o rany, nie zazdroszczę..mój szef to jajcarz, konie można z nim kraść..
WITAJCIE W ZOO!OTO JESSICA, PRZEDSTAWICIELKA SZAFIAREK.TEN GATUNEK POZBAWIONY JEST MÓZGU NA RZECZ WIADOMOŚCI O CIUCHACH.
[b]gość, 06-03-14, 17:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-03-14, 17:40 napisał(a):[/b]wzrok niczym mój kierownik !o rany, nie zazdroszczę..mój szef to jajcarz, konie można z nim kraść..[/quote]Faktycznie zazdroszczę i pozdrawiam kierownika jajcarza ;D
Ja jej i tak nie trawie. Nie nie zazdroszczę bo mam więcej kasy ubrań butów i podróży niż ona
[b]gość, 06-03-14, 15:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-03-14, 10:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-03-14, 08:51 napisał(a):[/b]najwieksze osiagniecie Mercedes– przywitanie sie z kims znanym?Jaka pusta panna trzeba byc by sie takim gownem tak cieszyc?Ale jak nie ma matury to coz od niej wymagacAle popatrz, ona nie ma matury i spełnia swoje marzenia. A ty zapewne masz tą maturę i wylewasz jad na kozaku. Widzisz jaki paradoks?[/quote]no ona spełnia swoje marzenia pod biurkiem swojego sponsora, chociaz nie wiem jak obrabia pyte z tym konskim zgryzem XDja jednak wole miec ta mature, zwyczajna prace i szczesliwe, spokojne zycie, niz stac sie takim lewackim pustakiem, dla ktorego najwieksza wartoscia jest firmowa torebka czy buty[/quote]nie wiem, jak kobieta, która pisze w ten sposób o innej kobiecie, może w ogóle mówić o… wartościach. ja się modą nie interesuję i w ogóle tej dziewczyny nie kupuję, ale bez przesady..zgodnie z tą logiką osoba prowadząca blog kulinarny będzie pustakiem, dla którego największą wartością jest barszcz z uszkami..
[b]gość, 06-03-14, 16:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-03-14, 15:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-03-14, 10:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-03-14, 08:51 napisał(a):[/b]najwieksze osiagniecie Mercedes– przywitanie sie z kims znanym?Jaka pusta panna trzeba byc by sie takim gownem tak cieszyc?Ale jak nie ma matury to coz od niej wymagacAle popatrz, ona nie ma matury i spełnia swoje marzenia. A ty zapewne masz tą maturę i wylewasz jad na kozaku. Widzisz jaki paradoks?[/quote]no ona spełnia swoje marzenia pod biurkiem swojego sponsora, chociaz nie wiem jak obrabia pyte z tym konskim zgryzem XDja jednak wole miec ta mature, zwyczajna prace i szczesliwe, spokojne zycie, niz stac sie takim lewackim pustakiem, dla ktorego najwieksza wartoscia jest firmowa torebka czy buty[/quote]nie wiem, jak kobieta, która pisze w ten sposób o innej kobiecie, może w ogóle mówić o… wartościach. ja się modą nie interesuję i w ogóle tej dziewczyny nie kupuję, ale bez przesady..zgodnie z tą logiką osoba prowadząca blog kulinarny będzie pustakiem, dla którego największą wartością jest barszcz z uszkami..[/quote]wez nawet jej nie tlumacz bo nie zrozumie, idz dalej na studia zeby sie dowartosciowac, zrob tego magistra i zasilaj rzesze bezrobotnych ale co tam..nie bedziesz miec grosza przy duszy na kino, restauracje, teatr, ksiazki i zwiedzanie swiata no ale.. przynajmniej …nie bedziesz sie czula pustakiem:)) rzeczywiscie dziewczyna podrozujaca po calym swiecie, majaca swojego bloga, zarabiajaca na nim a przede wszystkim dziewczyna szczesliwa spelniajaca swoje marzenia to wedlug ciebie pustak.. gratuluje i chyba wiem dlaczego ta zolc, tobie w zyciu nic sie nie udaje wiec ziejesz ogniem na tych szczesliwcow;)
Wielki świat szmat. Moda to zjazwisko niewymagające grama intelektu. Większość ludzi traktuje ją jako coś pobocznego,co pojawia się po drodze, ale tych, dla których szafa stanowi sens życia nigdy nie pojmę. I nie chodzi tu o to, czy mnie stać czy nie stać na szpilki od jakiegoś tam faceta, tylko o to, że w moim życiu są inne wartości, takie prawdziwe, bez metki, ceny i modowego przeterminowania. Osobiście nie mam prawa narzekać na swoje zarobki, ale jakoś by mi przez myśl nie przeszło obściskiwać się na zdjęciach z chanelką. Dno.
ja bym się nie bała tej całej Wintour, człowiek jak każdy inny.
Ten strach przed Anną Wintour jest dla mnie przekomiczny. Czy ona jest jakimś nadczłowiekiem, że nie można do niej podejść, przywitać się ani spojrzeć jej w oczy? Przecież to jest chore. Wintour jest niesamowicie zimną i antypatyczną kobietą, ok, niech sobie będzie, jeśli taka jej natura i charakter. Ale niech nie wymaga od ludzi, żeby traktowali ją jak jakieś bóstwo.Swoją drogą, dla mnie amerykańska edycja Vogue’a jest najmniej ciekawa, tak jak i najmniej ciekawa jest dla mnie jego naczelna (w końcu każda edycja jest odzwierciedleniem naczelnej…). Znacznie bardziej cenię chociażby Francę Sozzani, zarówno jako osobę jak i naczelną. Vogue amerykański jest po prostu zbyt komercyjny i hollywoodzki, natomiast francuska i włoska edycja są dla mnie symbolem prawdziwej mody, mody jako sztuki. Włoski Vogue to niewymuszona, intrygująca awangarda, a francuski to chyba najbardziej seksowne czasopismo modowe na świecie, w którym moda przeplata się z pięknem erotyki. Osobiście uważam, ale to tylko moje zdanie, że amerykańska edycja wypada w tym zestawieniu blado. Owszem, zdjęcia ma piękne, ale jednak w “biblii mody” szukam więcej sztuki niż komercji.
[b]gość, 06-03-14, 10:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-03-14, 08:51 napisał(a):[/b]najwieksze osiagniecie Mercedes– przywitanie sie z kims znanym?Jaka pusta panna trzeba byc by sie takim gownem tak cieszyc?Ale jak nie ma matury to coz od niej wymagacAle popatrz, ona nie ma matury i spełnia swoje marzenia. A ty zapewne masz tą maturę i wylewasz jad na kozaku. Widzisz jaki paradoks?[/quote]no ona spełnia swoje marzenia pod biurkiem swojego sponsora, chociaz nie wiem jak obrabia pyte z tym konskim zgryzem XDja jednak wole miec ta mature, zwyczajna prace i szczesliwe, spokojne zycie, niz stac sie takim lewackim pustakiem, dla ktorego najwieksza wartoscia jest firmowa torebka czy buty
Aha to juz wiemy kto zaplacil jessi za lansik w NY. Powinna pod postami dodawac ” Trip sponsored by party magazine”
Ona jest tylko dlatego naczelna Vogua Bo pochodzi z zydowskiej rodziny ktora ma w tym biznesie spore udzialy , nie dlatego ze byla utalentowana czy cos w tym stylu , SAMa nie miala na siebie pomyslu to tatus ja wepchal
zawsze jak Dżesy merces zaczyna opowiadać o spotkaniu z Wintour to wyobraża mi się scena z “Ostatniej Krucjaty” jak Idiana Jones dostał autograf Hitlera. Pewnie nawet wyglądało podobnie. a dżesy będzie o tym srać po gazetach prze kilka kolejnych mięsęcy jak i nie lat
“do niej nie podchodzi się od tak” ah te tępe dzidy ze świata mody. każda jedna myśli, że jest szczególna, bo ubiera się w stroje gucci. to jest niesamowite zjawisko…
Gówniane ekspertki z kozaczka podsumowały już portfele, umiejętności zawodowe samej Jessicy jak i wszystkich komentujących. Wiedzą kto gdzie pracuje, ile zarabia i co ma do roboty. No proszę. Polaczkowe dno. Zajmijcie się swoimi dupami- mbo wasze domysły są załosne
Już nie róbcie jej takiej legendy. Ot zwykła baba która wydaje czasopismo.
[b]gość, 06-03-14, 11:01 napisał(a):[/b]Trauma szafiarki! 😛 osobiście nigdy nie zajrzałam na żaden z tych blogów,ale wydaje mi się że teraz nie służą one do udzielania rad jak się ubierać tylko do chwalenia się..oj, już nie przesadzajmy. a kozaczek to niby profesjonalny serwis informacyjny? tych postów nawet newsami nie można nazwać: “aktorka x wyszła z dzieckiem na spacer” czy “kto tak przytył”..A przede wszystkim, to te blogi (oraz kozaczek) nie służą do udzielania rad, ale do zarabiania pieniędzy…
Traumatyczne przezycie? zapraszam na pare dyżurów w Pogotowiu zmieniłaby zdanie…
[b]gość, 06-03-14, 10:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-03-14, 09:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-03-14, 09:30 napisał(a):[/b]Większość polek to bezgustne, zaniedbane, wredne babska. Nic dziwnego ze nie rozumieją i nigdy ne zrozumieją mody. Skoro tak wam sie nie podoba to po co czytacie artykuły dotyczące blogerek modowych?Żeby przysrać komuś, wyżyć się, wyładować – bo szef znowu spóźnia się z wypłatą, bo one zapieprzają za małe pieniadze, a jessika spija śmietankę. to widać boli.[/quote]tak tak..,. a ta z gustem i wyczuciem mody ma zaniedbany ślinotok połączony z operowalną wadą zgryzu. Nie kompromituj się… Dżesika wymaga konsultacji logopedy i leczenia ortodontycznego przede wszystkim. Patologiczne wady zgryzu nie sa modne i zamiast inwestować w torebkę powinna zainwestować w aparat. Nie jest wiarygodna jako żadna blogerka, stylistka czy cokolwiek innego. Nie spełnia podstaw więc z czym do ludzi…A co do drugiego komentarza, siedzę widzisz we WŁASNEJ FIRMIE, mam ludzi od pracy też czeszę pieniążki i oglądam głupoty podczas gdy moje konto bankowe rośnie… Więc ie pieprz głupot o tych frustracjach, bo cały świat nie wygląda tak jak twoje podwórko. Nie każdy ma zawodowe doświadczenia jak ty czy twoja matka[/quote]A co zrobisz jak utworzą związki, zastrajkują, odejdą, obsmarują Cię na mieście, okradną ze spinaczy i kalki ? Nic nie jest Nam dane na zawsze, pamiętaj o tym.
gość06-03-14, 11:35Daj spokój, przecież to ściema. Jak juz chcecie zaimponowac innym czytelnikom rzekomo wysokimi zarobkami, to zróbcie rozeznanie, gdzie się najwięcej (i najłatwiej) zarabia i wtedy wciskajcie kity – ale dobre kity!! Przekonanie, że w prywatnej firmie trzaska się fortunę charakteryzuje właśnie takie głupie niedoinformowane cwaniaczki jak laska powyżej. Pracowałam kiedyś w biurze rachunkowym i wiem, że prywatna działalonśc gospodarcza nie przynosi kokosów. Zyski są często niższe niż zarobki głównych księgowych, menedżerów czy informatyków w korporacjach..No ale jak ktoś nie ma pojęcia o biznesie, to chlapnie, że ma PRYWATNĄ FIRMĘ i czuje się królowa kozaczka;) Ps. w prywatnej firmie czas to pieniądz – właściciel nie siedzi w necie, bo woli wziąć część pracy na siebie, niz zatrudnić dodatkową osobę. W necie siedzą właśnie beztroscy pracownicy..
[b]gość, 06-03-14, 10:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-03-14, 09:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-03-14, 09:30 napisał(a):[/b]Większość polek to bezgustne, zaniedbane, wredne babska. Nic dziwnego ze nie rozumieją i nigdy ne zrozumieją mody. Skoro tak wam sie nie podoba to po co czytacie artykuły dotyczące blogerek modowych?Żeby przysrać komuś, wyżyć się, wyładować – bo szef znowu spóźnia się z wypłatą, bo one zapieprzają za małe pieniadze, a jessika spija śmietankę. to widać boli.[/quote]tak tak..,. a ta z gustem i wyczuciem mody ma zaniedbany ślinotok połączony z operowalną wadą zgryzu. Nie kompromituj się… Dżesika wymaga konsultacji logopedy i leczenia ortodontycznego przede wszystkim. Patologiczne wady zgryzu nie sa modne i zamiast inwestować w torebkę powinna zainwestować w aparat. Nie jest wiarygodna jako żadna blogerka, stylistka czy cokolwiek innego. Nie spełnia podstaw więc z czym do ludzi…A co do drugiego komentarza, siedzę widzisz we WŁASNEJ FIRMIE, mam ludzi od pracy też czeszę pieniążki i oglądam głupoty podczas gdy moje konto bankowe rośnie… Więc ie pieprz głupot o tych frustracjach, bo cały świat nie wygląda tak jak twoje podwórko. Nie każdy ma zawodowe doświadczenia jak ty czy twoja matka[/quote]no sorry, ale nie wierzę, że spełniona w życiu, dojrzała (?) emocjonalnie kobieta mogłaby napisaś o innej że ma “zaniedbany ślinotok”. takie rzeczy są właśnie wynikiem frustracji (niekonieczne finansowych). a bajki o prowadzeniu własnej firmie (zresztą gromko obśmiane) czytałam wczoraj pod newsem o kasi tusk. nie twierdzę, że ludzie czytający kozaka nie mogą prowadzić własnych firm, ale nie piszą o tym tutaj, bo to jest pretensjonalne. Nie wiesz, jakie mam doświadczenie zawodowe (nie chcę być śmieszna jak ty, pisząc o tym). A to, co napisałam, to niestety realia.