Mieszkańcy Wieliczki piszą, jak zachowywał się Patryk Peretti przed wypadkiem
W sobotę 15 lipca media obiegła wstrząsająca informacja o śmierci syna gwiazdy „Królowych życia” – Sylwii Peretti. 23-letni syn celebrytki razem z trzema innymi osobami zginął w wypadku samochodowym w Krakowie przy moście Dębnickim w Krakowie.
Menedżer Sylwii Peretti tłumaczy się z pierwszego oświadczenia!
Jaki był syn Sylwii Peretti?
Patryk Peretti prowadził samochód pod wpływem alkoholu. Miał najwięcej ze wszystkich pasażerów – 2,3 promila. Z kolei Michała G 1,3 promila, a Aleksander T. miał 1,4 promila alkoholu etylowego we krwi.
Nie żyje syn Sylwii Peretti! Zginął w wypadku samochodowym
Mimo że od wypadku minął prawie miesiąc nadal nie milką echa. Mieszkańcy okolicy, gdzie mieszkał Patryk Peretti, nadal komentują ten tragiczny wypadek. Na facebookowej grupie mieszkańcy “Wieliczanie i Wieliczka — Miasto Gmina Powiat” można przeczytać opinie o synu celebrytki:
- Przykre to, ale widziałam nie raz jego wyczyny na drodze i to prędzej czy później musiało się tak skończyć…
- Oczywiście wielka strata. Młodzi ludzie. Ale też trzeba Państwu wiedzieć, że jeden z tych chłopców mieszkał niedaleko nas. Kto z okolic to wie o kim mowa. My mieszkamy w Strumianach. Szaleństwa samochodowe, jakie wyczyniał, być może też z kolegami, były na porządku dziennym. Baliśmy się chodzić po chodniku np. podczas wieczornego spaceru z psem. Policja wielicka nie reagowała. Dobrze, że nikt z pieszych nie zginął, ścinanie zakrętów i jazda przeciwnym pasem raczej nie jest bezpieczna dla nikogo. Mam nadzieję, niech to będzie przestroga dla innych, bo takich nieodpowiedzialnych kierowców jest w okolicy więcej
- Problem jest od lat. Wiele osób się skarży włącznie z księdzem na Sierczy, który spać nie może
- Patryk zawsze tak jeździł. Na Widoczku, pod BP na Wielickiej i Leroy Merlin. To była kwestia czasu, jak się rozbije. Teraz jest zdecydowanie ciszej. Myślę, że on był prowodyrem, zabrakło go i na razie jest spokój, ale świat nie znosi pustki. Będzie zaraz inny.
Syn Sylwii Peretti zginął w wypadku. Kim byli pozostali pasażerowie?



Przykre to, ale widziałam nie raz jego wyczyny na drodze i to prędzej czy później musiało się tak skończyć…
Oczywiście wielka strata. Młodzi ludzie. Ale też trzeba Państwu wiedzieć, że jeden z tych chłopców mieszkał niedaleko nas. Kto z okolic to wie o kim mowa. My mieszkamy w Strumianach. Szaleństwa samochodowe, jakie wyczyniał, być może też z kolegami, były na porządku dziennym. Baliśmy się chodzić po chodniku np. podczas wieczornego spaceru z psem. Policja wielicka nie reagowała. Dobrze, że nikt z pieszych nie zginął, ścinanie zakrętów i jazda przeciwnym pasem raczej nie jest bezpieczna dla nikogo. Mam nadzieję, niech to będzie przestroga dla innych, bo takich nieodpowiedzialnych kierowców jest w okolicy więcej
Problem jest od lat. Wiele osób się skarży włącznie z księdzem na Sierczy, który spać nie może
Patryk zawsze tak jeździł. Na Widoczku, pod BP na Wielickiej i Leroy Merlin. To była kwestia czasu, jak się rozbije. Teraz jest zdecydowanie ciszej. Myślę, że on był prowodyrem, zabrakło go i na razie jest spokój, ale świat nie znosi pustki. Będzie zaraz inny.
Syn Sylwii Peretti zginął w wypadku. Kim byli pozostali pasażerowie?
Oświęcim wypadek!!!! trzech młodziaków zainspirowało się Patrykiem Peretti wypożyczyli samochód tej samej marki i koloru !!!!!No i przeszli na drugą stronę tęczy!!!
No i dobrze się stało
Mielony peletti.
współczuje matce ale ludzie poczuli ulge jednego wariata mniej na ulicy ,szkoda ,że policja nie reagowała ale jak zawsze są zwykli ludzie i bogaci i tu jest problem !
Stop making stupid people famous
Mają rację