Miranda Kerr o relacji syna z Katy Perry

3-R1 3-R1

Gdy Orlando Bloom (40 l.) poznał swoją dziewczynę, Katy Perry (32 l.) ze swoim synkiem, Flynnem, odezwała się jego była żona, Miranda Kerr (33 l.).

Zobacz: STRZELANINA w domu Mirandy Kerr! Dwie osoby ciężko ranne!

Miranda publicznie wyznała, że ruch jej męża był zdecydowanie ze szybki. Ona dopiero po pół roku związku z Evanem Spiegelem zdecydowała się na poznanie go z synem.

Jak dzisiaj modelka ocenia swoją nowoczesną rodzinę i relację Flynna z Katy?

Jesteśmy nowoczesną rodziną. Orlando i ja jesteśmy jak rodzina, on jest dla mnie jak brat. To dziwne, ale troszczymy się o siebie i mamy świetny kontakt. Mam wiele szczęścia – zaczyna Miaranda, a zapytana o relację synka z aktualną partnerką jej eks męża, mówi – Świetnie się dogadują.

Zobacz: Miranda Kerr zdradza szczegóły ślubu z Evanem Spiegelem

Zero zazdrości. Tak trzymać!

Miranda Kerr o relacji syna z Katy Perry

Miranda Kerr o relacji syna z Katy Perry

Miranda Kerr o relacji syna z Katy Perry

Miranda Kerr o relacji syna z Katy Perry

Miranda Kerr o relacji syna z Katy Perry

Miranda Kerr o relacji syna z Katy Perry

   
11 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

szkoda mi ze sie rozstali…. byli bardzo piekna para

Dlaczego oni wszyscy dzwigaaaaja taaaakie duze dzieci…ja wctej reklamie z tym duzym,pakudnym i zielonym trolem…

[b]gość, 29-01-17, 20:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-01-17, 10:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-01-17, 01:13 napisał(a):[/b]Jak brat? No troche dziwnie mowic tak o bylym mezuNo i może właśnie dlatego jest “byłym mężem”.[/quote]Nie ma w tym nic dziwnego. Często bywa tak, że namiętność wygasa, na męża czy żonę nie patrzy się już z pożądaniem, tylko po prostu traktuje się tą osobę tak jak innych członków rodziny, rodzeństwo, kuzynostwo itp. Fajnie, że mają ze sobą dobre relacje, to ważne dla dobra ich dziecka.[/quote]Piszesz o sytuacji gdzie związek poszedł w złym kierunku aż w końcu przyszło wypalenie. Ale bywa i tak, że ludzie źle się dobierają już na samym początku , znajomi wyjść z podziwu nie mogę – a tutaj faktycznie relacja przypomina “brata i siostrę”, zero kłótni, wzajemne zrozumienie, troska ale zero dzikiego pożądania, kłótni, chemii itp.

[b]gość, 29-01-17, 10:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-01-17, 01:13 napisał(a):[/b]Jak brat? No troche dziwnie mowic tak o bylym mezuNo i może właśnie dlatego jest “byłym mężem”.[/quote]Nie ma w tym nic dziwnego. Często bywa tak, że namiętność wygasa, na męża czy żonę nie patrzy się już z pożądaniem, tylko po prostu traktuje się tą osobę tak jak innych członków rodziny, rodzeństwo, kuzynostwo itp. Fajnie, że mają ze sobą dobre relacje, to ważne dla dobra ich dziecka.

[b]gość, 29-01-17, 08:06 napisał(a):[/b]To ja już wole tradycyjne rodziny. Przynajmniej dzieci nie mają namieszane w głowie. Tak jak w starym żarcie, kiedy amerykańskie dziecko mówi że ma trzy mamusie po tatusiu i dwóch tatusiów po mamusi.Wolisz rodziny utrzymywane na sile, w których rodzice prawie ze soba nie rozmiawiaja albo tylko sie awanturują? Jasne, ze każdy by wolał szczęśliwa rodzine bez rozwodow, ale kiedy ludzie przestają byc razem szczęśliwi to juz sie tego nie przeskoczy

[b]gość, 29-01-17, 08:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-01-17, 08:06 napisał(a):[/b]To ja już wole tradycyjne rodziny. Przynajmniej dzieci nie mają namieszane w głowie. Tak jak w starym żarcie, kiedy amerykańskie dziecko mówi że ma trzy mamusie po tatusiu i dwóch tatusiów po mamusi.A ja wolę rodziny, w których jest miłość. Nieważne czy tradycyjne czy nie. Myślę, że tylko tak mogą pokazać dziecku jak powinno wyglądać partnerstw o i miłość. Sama wychowałam się w “tradycyjnej” rodzinie, tylko c z tego skoro rodzice całe życie śpią oddzielnie, nie pamiętam, żeby kiedykolwiek się przytulali czy całowali. I wiem po znajomych, że pełno jest takich rodzin co niby są razem a żyją osobno.[/quote]Dokładnie, najważniejsza jest miłość w rodzinie. Moi rodzice się rozstali, ale nie mam namieszane w głowie cokolwiek to znaczy. Obdarzyli mnie miłością, jakiej nie ma w wielu tradycyjnych rodzinach, gdzie tylko z pozoru jest idealnie.

[b]gość, 29-01-17, 08:06 napisał(a):[/b]To ja już wole tradycyjne rodziny. Przynajmniej dzieci nie mają namieszane w głowie. Tak jak w starym żarcie, kiedy amerykańskie dziecko mówi że ma trzy mamusie po tatusiu i dwóch tatusiów po mamusi.A ja wolę rodziny, w których jest miłość. Nieważne czy tradycyjne czy nie. Myślę, że tylko tak mogą pokazać dziecku jak powinno wyglądać partnerstw o i miłość. Sama wychowałam się w “tradycyjnej” rodzinie, tylko c z tego skoro rodzice całe życie śpią oddzielnie, nie pamiętam, żeby kiedykolwiek się przytulali czy całowali. I wiem po znajomych, że pełno jest takich rodzin co niby są razem a żyją osobno.

Jak brat? No troche dziwnie mowic tak o bylym mezu

A co ma powiedzieć? Żale wylewać? Przecież prasa i tak jej nie pomoże.

[b]gość, 29-01-17, 01:13 napisał(a):[/b]Jak brat? No troche dziwnie mowic tak o bylym mezuNo i może właśnie dlatego jest “byłym mężem”.

To ja już wole tradycyjne rodziny. Przynajmniej dzieci nie mają namieszane w głowie. Tak jak w starym żarcie, kiedy amerykańskie dziecko mówi że ma trzy mamusie po tatusiu i dwóch tatusiów po mamusi.