Monika Mrozowska boleje nad losem młodych mam. Poruszyła ważny temat
Monika Mrozowska, choć na małym ekranie nie gości zbyt często, zbudowała wokół siebie pokaźne grono fanów, które czujnie śledzi jej poczynania na Instagramie.
Monika Mrozowska w bieliźnie cztery tygodnie po porodzie. „Ciało nie boli, jak po wypadku”
Monika Mrozowska o urlopie macierzyńskim
Monika Mrozowska wykorzystuje swoje internetowe zasięgi, poruszając tematy związane z parentingiem.
Z okazji Światowego Dnia Walki z Depresją aktorka postanowiła poruszyć temat, który jej – jako matce czwórki dzieci – jest szczególnie bliski. Influcencerka zażartowała, że ciężko urlop macierzyński nazwać urlopem, ponieważ ona sama inaczej wyobraża sobie wakacje.
Monika Mrozowska na pierwszym spacerze z synem. Pokazała WÓZEK dla dziecka
Co łączy „urlop macierzyński” z wysoką wrażliwością oraz Międzynarodowym Dniem Walki z Depresją? Przede wszystkim zacznę od tego, że osoba, która nazwała czas z noworodkiem/niemowlakiem „urlopem” po pierwsze była idiotą, po drugie na bank nie miała dzieci – rozpoczęła.
Następnie przeszła do opisu matczynej codzienności.
Nie wiem jak Wam, ale mnie urlop nie kojarzy się ciągłym noszeniem kogoś na rękach ( nie wnikam, jak pomagacie „mężom” wracać do hotelowego pokoju po „kilku”drinkach 😅), z obolałym, wielkim biustem (chyba że któraś z Was wpada na pomysł powiększenia piersi tuż przed turnusem 😎), z ciągłymi przysiadami, skłonami… które zamiast poprawiać tężyznę fizyczną, prowadzą do coraz większego bólu pleców – wyznała Mrozowska.
Monika Mrozowska opisała, jak wyglądają jej wymarzone wakacje.
Nie kojarzę też urlopu z ciągłym powtarzaniem „cicho, ciszej…” raczej „Głośno ! Głośniej! Przecież to mój ulubiony kawałek!!!!” Urlop to również długie godziny w basenie z kieliszkiem prosecco, a nie 3 minuty pod prysznicem przy akompaniamencie krzyków rozpaczy dochodzących z babybjorna za szybą – relacjonowała.
Monice w kość dają się również nieprzespane noce.
Noce podczas PRAWDZIWYCH urlopów tylko z pozoru mogą wydawać się podobne do tych na macierzyńskim. Też się nie śpi, ale to MY o tym decydujemy, a nie młodociany terrorysta (Lucjan terrorystą nie jest i chwała mu za to). Prawda jest taka, że podczas „urlopu” macierzyńskiego każda z nas staje się OWW, czyli osobą wysoce wrażliwą.
Ciężarna Monika Mrozowska pije bezalkoholowego SZAMPANA. „To zdjęcie jest społecznie szkodliwe”
Po tym długim wstępie przeszła do sedna, cytując fragmenty promowanej przez nią książki. Tym samym aktorka zwróciła uwagę na fakt, że wiele młodych mam i kobiet w ogóle, z których nawet 20 % może być osobami ponadprzeciętnie wrażliwymi.




Ciekawe kiedy nowy tatuś z brzuchaci panią Mrozowską. Niech się pani śpieszy w końcu menopauza czai się za rogiem. Olać zdrowie psychiczne dzieci, niech każde ma innego ojczulka. Szanuje tylko wielodzietne rodziny gdzie jest jeden ojciec dzieci, oczywiście wykluczam patologie pijącą i trującą papierochami dzieci.
To po co rodzi kolejnemu facetowi kolejne dziecko 🤦🙏
To trzeba nie było sobie robić dzieciakow z różnymi facetami, wtedy by partner pomogl przy dzieciach.
Przepraszam, ale ten „problem” to ekskrementoburza. Pojecie urlop macierzynski pochodzi z kp. Nikt nie mowi ze to wakacje, ale coz, przeciez ze wszystkim mozna miec problem i o tym mowic glosno, bo ma sie insta 🤮
Pani Mrozowska, skoro dzieci to dla Pani taka udreka, to po co ma Pani taka ich ilosc? Antykoncepcji jest wybor duzy. Polecam, a nie narzekac jak jest zle.
Kolejna rzecz, to taka ze mamy inne czasy i jak kobieta czuje, ze bycie matka to dla nich za wiele, ze nie nadaja sie z roznych wzgledow, to tych dzieci nie maja!!! Jakie to proste! Zamiast pisac te wypociny, nazywane ksiazka, lepiej zainwestowac w psychologa.
Niektórzy to chyba nie potrafią znieść jeśli choćby przez jeden dzień mówi się o czymś innym niż oni sami, o czym co ich nie dotyczy.