Monika Mrozowska zdradziła szczegóły swojego ślubu

1-77-R1 1-77-R1

Wszyscy z niecierpliwością czekali na ślub Dody i Emila Haidara. Niestety, związek się już rozpadł. Sporo mówi się też o ceremonii Agnieszki Szulim z Piotrem Starakiem. Kto wie, może to Natalia Siwiec pierwsza założy suknię ślubną? A może będzie to Monika Mrozowska (35 l.)?

Monika od 3 lat spotyka się z Sebastianem Jaworskim, z którym ma 15-miesięcznego synka. Zakochani planują ceremonię. Monika zdradziła w rozmowie z Fleszem szczegóły z tego wielkiego dnia:

Znalazłam tam przepiękny stary zamek, idealny na uroczystość plenerową. Choć ostatnio myśleliśmy też o prawdziwym wiejskim weselu na działce (…). Nasi goście na pewno będą mogli liczyć na dobrego DJ-a, tańce do białego rana i… pannę młodą w dwóch kreacjach, eleganckiej i wygodnej.

Zakochani mieli też nietypowe zaręczyny:

– Nie spodziewałam się pierścionka. Z reguły o rękę prosi się w romantycznych okolicznościach przyrody albo chociaż sprzyjających warunkach. Ja swój dostałam, gdy… rozwieszałam pranie. Wtedy Sebastian podszedł do mnie z pudełeczkiem. Powiedział, że ma dla mnie prezent, bo ma zamiar poprosić mnie o rękę. I tyle!.

Morozowska powiedziała “tak” dopiero po dwóch dniach.

Życzymy wszystkiego dobrego!

&nbsp
Monika Mrozowska zdradziła szczegóły swojego ślubu

Monika Mrozowska zdradziła szczegóły swojego ślubu

Monika Mrozowska zdradziła szczegóły swojego ślubu

   
27 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Ta co sie zakocha to ciaza. Jak Dereszowska.

Żydowskie rysy

Slicznie wyglada tak dxiewczeco zawsze

Kogo to…

[b]gość, 13-01-16, 18:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 13:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 12:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 12:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 11:57 napisał(a):[/b]wiecie co mnie to zawsze dziwi, ze kobiety kolejne malzenstwa tak przezywajaczy 2 czy 3 czy 4 to zawsze udaja,ze sa pannami bez przejsc i ze to jest wow, jak 1 razBo to jest WOW, jak pierwszy raz:)Wiec co mówię wychodziłam za mąż 3 razy…:)))[/quote]Nie wiem jaki byl powod ze wychodzilas za maz 3 razy ale szczerze gratuluje Ci sily i wiary w milosc. I odwagi by zmienic swoje zycie. I ze mowisz i tym szczerze. Dzieki x[/quote]Trzykrotne małżeństwo to sukces? To dwa rozwody, to dwukrotne złamanie przysięgi danej ukochanemu(?), to zniszczenie rodziny własnym dzieciom (o ile takowe były). Zaiste, dziwny jest ten świat…[/quote]pomyśl trochę zanim kogoś ocenisz. trzykrotne małżeństwo może również oznaczać dwa pogrzeby współmałżonków. I niestety takie rzeczy się również zdarzają[/quote]Dokładnie:)

[b]gość, 13-01-16, 14:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 13:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 11:57 napisał(a):[/b]wiecie co mnie to zawsze dziwi, ze kobiety kolejne malzenstwa tak przezywajaczy 2 czy 3 czy 4 to zawsze udaja,ze sa pannami bez przejsc i ze to jest wow, jak 1 razNiektóre są uzależnione od ślubów jak od heroiny. Nieważne z kim, nieważne po co, ważne, że przez jeden dzień można poczuć się kimś lepszym i najważniejszym ze wszystkich z otoczenia. Każdy powód jest dobry, by się dowartościować choćby na chwilę ;)[/quote]A moim zdaniem konkubny dowartościowują się tak jak ty. Nie znam nikogo kto chciałby po prostu wziąć ślub, nieważne z kim.[/quote]Skoro ty nie znasz nikogo, to rzeczywiście pewnie takie osoby nie istnieją.

[b]gość, 13-01-16, 13:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 12:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 12:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 11:57 napisał(a):[/b]wiecie co mnie to zawsze dziwi, ze kobiety kolejne malzenstwa tak przezywajaczy 2 czy 3 czy 4 to zawsze udaja,ze sa pannami bez przejsc i ze to jest wow, jak 1 razBo to jest WOW, jak pierwszy raz:)Wiec co mówię wychodziłam za mąż 3 razy…:)))[/quote]Nie wiem jaki byl powod ze wychodzilas za maz 3 razy ale szczerze gratuluje Ci sily i wiary w milosc. I odwagi by zmienic swoje zycie. I ze mowisz i tym szczerze. Dzieki x[/quote]Trzykrotne małżeństwo to sukces? To dwa rozwody, to dwukrotne złamanie przysięgi danej ukochanemu(?), to zniszczenie rodziny własnym dzieciom (o ile takowe były). Zaiste, dziwny jest ten świat…[/quote]pomyśl trochę zanim kogoś ocenisz. trzykrotne małżeństwo może również oznaczać dwa pogrzeby współmałżonków. I niestety takie rzeczy się również zdarzają

[b]gość, 13-01-16, 12:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 12:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 11:57 napisał(a):[/b]wiecie co mnie to zawsze dziwi, ze kobiety kolejne malzenstwa tak przezywajaczy 2 czy 3 czy 4 to zawsze udaja,ze sa pannami bez przejsc i ze to jest wow, jak 1 razBo to jest WOW, jak pierwszy raz:)Wiec co mówię wychodziłam za mąż 3 razy…:)))[/quote]Nie wiem jaki byl powod ze wychodzilas za maz 3 razy ale szczerze gratuluje Ci sily i wiary w milosc. I odwagi by zmienic swoje zycie. I ze mowisz i tym szczerze. Dzieki x[/quote]Super napisałaś i dziękuje że mnie nie oceniłaś:) powody były różne i niekoniecznie był to rozwód. A w co mamy wierzyć jeśli nie w miłość:))??? Tobie też tego życzę:) ściskam:))

a w czym ta “wybitna ” aktorka gra oprocz tego ze rodzi dzieci?

Brzydka

[b]gość, 13-01-16, 14:04 napisał(a):[/b]Baby sa takie głupie. Czy to ważne ze ma sie ślub? Ważne aby z druga osoba było tak dobrze, zeby kochać sie i szanować do starości. A piękna sukienka i inne bzdety sa o dupę rozbić.Niektóre kobiety się szanują. Poza tym nie wiem dlaczego ze ślubem konkubiny mają wieczny problem. Przecież to piękne, że ktoś się oświadcza i chce żyć jako MAŁŻEŃSTWO w świetle prawa, chce aby wszystko było wspólne nie tylko na gębę ale też na papierze. Ja nie zamierzam być konkubiną bo to jest niepoważne. Można mieć ślub a jednocześnie szanować się i kochać do starości ale twoim zdaniem to się chyba wyklucza.

[b]gość, 13-01-16, 13:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 11:57 napisał(a):[/b]wiecie co mnie to zawsze dziwi, ze kobiety kolejne malzenstwa tak przezywajaczy 2 czy 3 czy 4 to zawsze udaja,ze sa pannami bez przejsc i ze to jest wow, jak 1 razNiektóre są uzależnione od ślubów jak od heroiny. Nieważne z kim, nieważne po co, ważne, że przez jeden dzień można poczuć się kimś lepszym i najważniejszym ze wszystkich z otoczenia. Każdy powód jest dobry, by się dowartościować choćby na chwilę ;)[/quote]A moim zdaniem konkubny dowartościowują się tak jak ty. Nie znam nikogo kto chciałby po prostu wziąć ślub, nieważne z kim.

A myślałam, że znowu jest w ciąży.

[b]gość, 13-01-16, 13:49 napisał(a):[/b]Ja nie wyjdę ani razu…mam 34 lata nie mam chłopaka bo mam raka…wiec nie chce nikomu zawracać głowyJeżeli choć na chwilę założymy, że ślub bierze się po to by pogłębić bliskość z ukochanym, to rak nic tu nie zmienia. Chyba że bierzemy ślub po to, by parę godzin poczuć się jak księżniczka i zaspokoić swoje marzenia z dzieciństwa, to wtedy rzeczywiście kompletnie nie ma co sobie i komuś zawracać głowy, niezależnie od stanu naszego zdrowia. Życzę Ci abyś pokonała chorobę i byś miała u boku kogoś dla kogo będziesz najważniejsza na świecie (nieważne, z kwitkiem czy bez ;))

Baby sa takie głupie. Czy to ważne ze ma sie ślub? Ważne aby z druga osoba było tak dobrze, zeby kochać sie i szanować do starości. A piękna sukienka i inne bzdety sa o dupę rozbić.

[b]gość, 13-01-16, 11:57 napisał(a):[/b]wiecie co mnie to zawsze dziwi, ze kobiety kolejne malzenstwa tak przezywajaczy 2 czy 3 czy 4 to zawsze udaja,ze sa pannami bez przejsc i ze to jest wow, jak 1 razNiektóre są uzależnione od ślubów jak od heroiny. Nieważne z kim, nieważne po co, ważne, że przez jeden dzień można poczuć się kimś lepszym i najważniejszym ze wszystkich z otoczenia. Każdy powód jest dobry, by się dowartościować choćby na chwilę 😉

[b]gość, 13-01-16, 12:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 12:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 11:57 napisał(a):[/b]wiecie co mnie to zawsze dziwi, ze kobiety kolejne malzenstwa tak przezywajaczy 2 czy 3 czy 4 to zawsze udaja,ze sa pannami bez przejsc i ze to jest wow, jak 1 razBo to jest WOW, jak pierwszy raz:)Wiec co mówię wychodziłam za mąż 3 razy…:)))[/quote]Nie wiem jaki byl powod ze wychodzilas za maz 3 razy ale szczerze gratuluje Ci sily i wiary w milosc. I odwagi by zmienic swoje zycie. I ze mowisz i tym szczerze. Dzieki x[/quote]Trzykrotne małżeństwo to sukces? To dwa rozwody, to dwukrotne złamanie przysięgi danej ukochanemu(?), to zniszczenie rodziny własnym dzieciom (o ile takowe były). Zaiste, dziwny jest ten świat…

Ja nie wyjdę ani razu…mam 34 lata nie mam chłopaka bo mam raka…wiec nie chce nikomu zawracać głowy

straszna lansiara wiem bo znam…

Niech poszuka opiekunek do dzieciaków na wesele a nie sorry starsze podrzuci do prawdziwego ojca a i młodszego może i on popilnować przecież żadna różnica 2 czy 3 poza tym przecież syn urodził się przed rozwodem to prawie jak jego;)To się nazywa prawdziwa panna młoda:):):)

[b]gość, 13-01-16, 11:57 napisał(a):[/b]wiecie co mnie to zawsze dziwi, ze kobiety kolejne malzenstwa tak przezywajaczy 2 czy 3 czy 4 to zawsze udaja,ze sa pannami bez przejsc i ze to jest wow, jak 1 razBo to jest WOW, jak pierwszy raz:)Wiec co mówię wychodziłam za mąż 3 razy…:)))

[b]gość, 13-01-16, 12:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 11:57 napisał(a):[/b]wiecie co mnie to zawsze dziwi, ze kobiety kolejne malzenstwa tak przezywajaczy 2 czy 3 czy 4 to zawsze udaja,ze sa pannami bez przejsc i ze to jest wow, jak 1 razBo to jest WOW, jak pierwszy raz:)Wiec co mówię wychodziłam za mąż 3 razy…:)))[/quote]Nie wiem jaki byl powod ze wychodzilas za maz 3 razy ale szczerze gratuluje Ci sily i wiary w milosc. I odwagi by zmienic swoje zycie. I ze mowisz i tym szczerze. Dzieki x

Panna młoda z 3dzieci

mój to się wystarał i uważam że tak powinno być a nie przy wieszaniu prania…. ja pitolę co za czasy…….

ale ona jest paskudna

A kto to jest ta paskuda?

wiecie co mnie to zawsze dziwi, ze kobiety kolejne malzenstwa tak przezywajaczy 2 czy 3 czy 4 to zawsze udaja,ze sa pannami bez przejsc i ze to jest wow, jak 1 raz