Mucha w szlafroku, wałkach i bez makijażu wpadła do “DDTVN”. Nie zdążyła się wyszykować
Anna Mucha postanowiła porzucić gwiazdorski image na rzecz maksymalnego luzu. Aktorka pojawiła się w czwartkowym wydaniu “Dzień dobry TVN” w wyjątkowo domowej odsłonie. Jak wyjaśniła swój wygląd? I jak zareagowali prowadzący oraz widzowie na tak nietypową gościnę w śniadaniówce?
Anna Mucha w wałkach i bez makijażu zjawiła się na antenie
Programy na żywo rządzą się swoimi prawami, ale czwartkowy poranek w “Dzień dobry TVN” przyniósł widzom coś więcej niż zwykłą wpadkę. Gdy prowadzący Marcin Prokop i Damian Michałowski udali się do kuchni, czekała na nich nietypowa sceneria.
Obok finalisty “MasterChefa” Matteo Brunettiego, przy blacie stanęła Anna Mucha. Aktorka nie przygotowała się jednak do występu w stylu, do którego przyzwyczaiła widzów.
Dlaczego Anna Mucha weszła w szlafroku?
Mucha pojawiła się na antenie w szlafroku, z włosami upiętymi w wałkach i widocznymi płatkami pod oczami. Ten “poranny look” wywołał natychmiastową reakcję.
Czy ty widzisz, jak ja pięknie wyglądam?– zażartowała, zwracając się do prowadzących.
Nie próbowała ukryć swojego niestylizowanego wizerunku, a wręcz podkreśliła go z przymrużeniem oka.
Starałam się, bo powiedzmy sobie szczerze – pracuję całe życie nad tym, żeby o tej porze tak wyglądać – dodała z uśmiechem.
Na jej słowa szybko zareagował Matteo Brunetti, który skomentował: “Jak prawdziwa Włoszka”. Włoski szef kuchni najwyraźniej docenił naturalność i domowy klimat, jaki Mucha wniosła do studia.
Mucha w “DDTVN”
Aktorka spędziła cały poranek w kąciku kuchennym, pomagając Brunettiemu w przygotowywaniu deserów. Jej obecność w tak swobodnej odsłonie stała się jednym z najgłośniej komentowanych momentów tego wydania programu.
W mediach społecznościowych widzowie chwalili ją za odwagę i dystans do siebie, podkreślając, że w świecie idealnych Instagramowych zdjęć taka autentyczność jest rzadka i cenna.
Choć “Dzień dobry TVN” od lat gości największe gwiazdy, to rzadko które z nich decydują się na tak bezpośrednie i pozbawione filtrów wejście. Mucha pokazała, że można być sobą nawet przed kamerami, a prawdziwe piękno często kryje się w luzie i poczuciu humoru.



