Na FB Pytania na Śniadanie opublikowano niestosowny mem
W środę na facebookowym fanpage’u Pytania na śniadanie pojawił się niestosowny mem zaczerpnięty z portalu Jeja.pl. Zdjęcie, na którym widać cztery otyłe kobiety leżące na plaży z podpisem Ministerstwo środowiska prosi, żeby nie straszyć fok i morświnów na plaży, wywołało mnóstwo kontrowersji. Fani programu byli oburzeni, że na profilu magazynu pojawia się obraźliwy wpis.
Administracja fanpage’u zareagowała na drugi dzień.
Pojawiły się przeprosiny, post z memem został skasowany.
Wszystkich, którzy poczuli się urażeni naszym wczorajszym porannym postem, chcemy przeprosić. Nie mieliśmy intencji nikogo obrażać, ani tym bardziej upokarzać. W zalewającym nas wszystkich upale również i nam zdarzają się pewne niezręczności, za które przepraszamy. Zapewniamy jednocześnie, że Pytanie na śniadanie od zawsze z sympatią odnosiło się i odnosić się będzie do pulchnych, szczupłych, wysokich i niskich, do kobiet i do mężczyzn, do wszystkich, co codziennie udowadniamy w naszym programie – czytamy na stronie.
Wszystkich, którzy poczuli się urażeni naszym wczorajszym porannym postem, chcemy przeprosić. Nie mieliśmy intencji…
Posted by Pytanie na śniadanie on 13 sierpnia 2015

wstyd wielka TVP, nie wolno obrażać nikogo bo to jak rasizm a w dodatku nie pasuje to do rodzinnej TV śniadani
[b]gość, 15-08-15, 20:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-08-15, 16:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-08-15, 07:38 napisał(a):[/b]niepotrzebnie przepraszają, przydałaby się refleksja u tych wszystkich spaślaków stołujących się w macu i kupujących śmieciową żywność. Jak stoję za takim opasem w kolejce do kasy i widzę chipsy, colę, oczywiście dietetyczną, same dietetyczne gówna w połączeniu ze słodyczami, kiełbachami na grilla, gotowymi produktami i napojami gazowanymi, to się wcale nie dziwię, że opas wygląda jak opas, po tygodniu takiego żywienia ja wylądowałabym w szpitalu, bo mój organizm by tego nie wytrzymał, a jakbym nie wylądowała, to plus 10 kg gwarantowane.Oczywiste, ze należy przeprosić. Ten podpis pod zdjęciem jest złośliwy, negatywny. Wyraz “spaślak” tez . To nie merytoryczne zdanie “otyłosc szkodzi zdrowiu”. Daj innym żyć w spokoju. Nie krzywdzą cię tym co kupują. Zresztą wiadomo, że ci internetowi komentatorzy maja gdzieś cudze zdrowie i dobro, chodzi tylko o możliwość wyładowania się lub pokazania swojej wspaniałości.[/quote]dokładnie. szanujmy innych ludzi. bez wględu na ich sposób odżywiania, braki silnej woli czy wybory życiowe..[/quote]Ale czemu mamy szanować ludzi za sam fakt zaistnienia? Za to że ich rodzice uprawiali seks i poczęli dziecko to mamy szanować ich dorosłą postać? Na szacunek trzeba sobie zasłużyć, a takie grubasy zasługują raczej na uśmiech politowania niż szacunek.
[b]gość, 15-08-15, 01:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-08-15, 12:21 napisał(a):[/b]Wypowiem się jako osoba przy kości- nie ma się co obrażać. Do pań z mema brakuje mi jeszcze sporo kilo, niemniej jednak nie znajduje akceptacji dla takiej sylwetki. Sorry, ale zasłanianie się chorobami itd jest wyłącznie wymówką. Jakoś żadna puszysta nie skarży się np Chodakowskiej, że jej program na nią nie działa, bo nie ma siły, w 99,9% jak kobita odrzuci śmieciowe jedzenie, zacznie się zdrowiej odżywiać i uprawiać sport to na pewno zejdzie z wagi. W oparciu o własne doświadczenie mogę powiedzieć, że otyłość jest wg mnie chorobą, wręcz kalectwem. Człowiek jest mniej sprawny fizycznie, istnieje ryzyko wielu chorób, psychika też siada. Smieszą mnie te teksty o “akceptacji siebie”, “czuciu się dobrze we własnym ciele”, bo to jest wg mnie zwykłe oszustwo i poklepywanie się po pleckach. Po sobie wiem, że jakość życia w rozmiarze s/m a xl+ jest nieporównywalna i dotyczy w zasadzie każdej sfery. Oczywiście od wyśmiewania jeszcze nikt nie schudł, ale trzeba zwracać uwagę na problem! Ja osobiście już jakiś czas temu wzięłam się za siebie i życzcie mi powodzenia :)Pozdrawiam i trzymam kciuki! Oby więcej takich komentarzy i osób normalnych i z dystansem do siebie![/quote]ja również życzę powodzenia!
[b]gość, 15-08-15, 16:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-08-15, 07:38 napisał(a):[/b]niepotrzebnie przepraszają, przydałaby się refleksja u tych wszystkich spaślaków stołujących się w macu i kupujących śmieciową żywność. Jak stoję za takim opasem w kolejce do kasy i widzę chipsy, colę, oczywiście dietetyczną, same dietetyczne gówna w połączeniu ze słodyczami, kiełbachami na grilla, gotowymi produktami i napojami gazowanymi, to się wcale nie dziwię, że opas wygląda jak opas, po tygodniu takiego żywienia ja wylądowałabym w szpitalu, bo mój organizm by tego nie wytrzymał, a jakbym nie wylądowała, to plus 10 kg gwarantowane.Oczywiste, ze należy przeprosić. Ten podpis pod zdjęciem jest złośliwy, negatywny. Wyraz “spaślak” tez . To nie merytoryczne zdanie “otyłosc szkodzi zdrowiu”. Daj innym żyć w spokoju. Nie krzywdzą cię tym co kupują. Zresztą wiadomo, że ci internetowi komentatorzy maja gdzieś cudze zdrowie i dobro, chodzi tylko o możliwość wyładowania się lub pokazania swojej wspaniałości.[/quote]dokładnie. szanujmy innych ludzi. bez wględu na ich sposób odżywiania, braki silnej woli czy wybory życiowe..
A jak anje rubik ktos wkleil na tle wiezniow obozow to was bawilo! Swoja droga to jest niesprawiedliwe, ze spaslaki dostaja sobie panstwowa rehabilitacje w pierwszej kolejnosci,bo im od ciezaru wszystko wysiada, skoro zra na wlasne zyczenie
[b]gość, 15-08-15, 07:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-08-15, 15:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-08-15, 15:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-08-15, 15:30 napisał(a):[/b]Przecież na tym memie nie padły żadne takie epitety:paskudny, obleśmy, tlusty itd To nie jest kwestia wysmiewania tylko nazwania faktów.nazywanie osoby otyłej foką/morświnem/wielorybem ma być mile albo zgadzać się z faktami? Takie określenia użyte w kontekście osoby puszystej już są nacechowane wystarczająco negatywnie, nie potrzebują dodatkowych epitetów. Niewiele osób akceptuje swoje ciała, jeżeli wyglądają tak. Jasne, to nie jest zdrowe, ale czymś innym jest delikatne zwrócenie uwagi na problem, a czymś innym społeczny ostracyzm, z którym osoby otyłe się spotykają. Czytałam kiedyś na blogu osoby, którą znam i bardzo szanuję, że zanim schudła po prostu czuła karcące czy zniesmaczone spojrzenia na sobie, szczególnie, kiedy publicznie jadła cokolwiek (jakby osoby puszyste w ogóle nie musiały jeść). Piszecie o dystansie do siebie, ale kiedy twoja samoocena pikuje na łeb na szyję, ciężko jest się na to zdobyć. Kiedyś miałam nadwagę i wiem, że nawet kiedy wmawia się sobie, że się lubi siebie i wszystko jest ok, samoocena jest niezwykle niska. Wtedy każdy komentarz dotyczący wagi/rozmiaru czy czegoś w tym guście po prostu boli. Na dystans można sobie pozwolić później. Teraz, kiedy noszę rozmiar 38, nie przejmuję się ludźmi, którym moja sylwetka się nie podoba, bo nie jest wyćwiczona i idealna. Kiedy nosiłam rozmiar 42 takie uwagi po prostu bolały.[/quote]Rozumiem, ale w końcu schudłas czyli nawet taka negatywna motywacja była motywująca. Takie osoby jak te ze zdjęcia nie noszą rozmiaru 42, to jest dalece rozwinięta otyłość. Trzeba mieć coś z mózgiem nie tak żeby dopuścić się do takiego stanu. Inwalidztwo na własne życzenie.[/quote]Bzdury… BZZZZZZDURY !!!
Ale spaślaki… I jeszcze na plaży się ośmieszają
Na wlasne zyczenie wiekszosc ludzi jest gruba i tyle, to obzarstwo a to grzech sie tak obrzerac- pozniej kara!
no, niestety apetyczne to one nie są !
Wstyd być takim grubasem!!! Obrzydliwi ludzie!!
niepotrzebnie przepraszają, przydałaby się refleksja u tych wszystkich spaślaków stołujących się w macu i kupujących śmieciową żywność. Jak stoję za takim opasem w kolejce do kasy i widzę chipsy, colę, oczywiście dietetyczną, same dietetyczne gówna w połączeniu ze słodyczami, kiełbachami na grilla, gotowymi produktami i napojami gazowanymi, to się wcale nie dziwię, że opas wygląda jak opas, po tygodniu takiego żywienia ja wylądowałabym w szpitalu, bo mój organizm by tego nie wytrzymał, a jakbym nie wylądowała, to plus 10 kg gwarantowane.
[b]gość, 15-08-15, 07:38 napisał(a):[/b]niepotrzebnie przepraszają, przydałaby się refleksja u tych wszystkich spaślaków stołujących się w macu i kupujących śmieciową żywność. Jak stoję za takim opasem w kolejce do kasy i widzę chipsy, colę, oczywiście dietetyczną, same dietetyczne gówna w połączeniu ze słodyczami, kiełbachami na grilla, gotowymi produktami i napojami gazowanymi, to się wcale nie dziwię, że opas wygląda jak opas, po tygodniu takiego żywienia ja wylądowałabym w szpitalu, bo mój organizm by tego nie wytrzymał, a jakbym nie wylądowała, to plus 10 kg gwarantowane.Oczywiste, ze należy przeprosić. Ten podpis pod zdjęciem jest złośliwy, negatywny. Wyraz “spaślak” tez . To nie merytoryczne zdanie “otyłosc szkodzi zdrowiu”. Daj innym żyć w spokoju. Nie krzywdzą cię tym co kupują. Zresztą wiadomo, że ci internetowi komentatorzy maja gdzieś cudze zdrowie i dobro, chodzi tylko o możliwość wyładowania się lub pokazania swojej wspaniałości.
[b]gość, 14-08-15, 12:21 napisał(a):[/b]Wypowiem się jako osoba przy kości- nie ma się co obrażać. Do pań z mema brakuje mi jeszcze sporo kilo, niemniej jednak nie znajduje akceptacji dla takiej sylwetki. Sorry, ale zasłanianie się chorobami itd jest wyłącznie wymówką. Jakoś żadna puszysta nie skarży się np Chodakowskiej, że jej program na nią nie działa, bo nie ma siły, w 99,9% jak kobita odrzuci śmieciowe jedzenie, zacznie się zdrowiej odżywiać i uprawiać sport to na pewno zejdzie z wagi. W oparciu o własne doświadczenie mogę powiedzieć, że otyłość jest wg mnie chorobą, wręcz kalectwem. Człowiek jest mniej sprawny fizycznie, istnieje ryzyko wielu chorób, psychika też siada. Smieszą mnie te teksty o “akceptacji siebie”, “czuciu się dobrze we własnym ciele”, bo to jest wg mnie zwykłe oszustwo i poklepywanie się po pleckach. Po sobie wiem, że jakość życia w rozmiarze s/m a xl+ jest nieporównywalna i dotyczy w zasadzie każdej sfery. Oczywiście od wyśmiewania jeszcze nikt nie schudł, ale trzeba zwracać uwagę na problem! Ja osobiście już jakiś czas temu wzięłam się za siebie i życzcie mi powodzenia :)Pozdrawiam i trzymam kciuki! Oby więcej takich komentarzy i osób normalnych i z dystansem do siebie!
[b]gość, 14-08-15, 12:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-08-15, 12:27 napisał(a):[/b]Grubasy to powinni większe podatki płacić to od razu by się od koryt odrywali i trzymali fason.Powiedziała co wiedziała 😀 A niby dlaczego?[/quote]No na mój płaszcz xs poszło 2x mniej materiału niż na czyjąś xxxl!
“trzeba zwracać uwagę na problem a nie wyśmiewać” to jest mądra twoja uwaga, ale mem nie zwraca uwagi na problem tylko właśnie wyśmiewa więc nie ma sensu go bronić”No dokładnie.A na problem – zwracać uwagę odpowiednio wcześniej. Na etapie dzieciństwa! Ile dzieci odżywia się posiłkami przygotowywanymi w domu? Ile kupnymi, kalorycznymi i tłustymi przekąskami?Prawda jest taka, że najczęściej za otyłość danej osoby są odpowiedzialni rodzice. JA WIEM że dziś na nic nie ma czasu. Jednak nie rozumiem, jak można sobie wytłumaczyć niszczenie zdrowia własnego dziecka, chyba wolałabym w ogóle nie mieć czasu na sen, niż napychać je świństwami.Im w Polsce sytuacja gospodarcza gorsza, im ciężej naród zarobiony, im rodzice mniej czasu mają, tym dzieci bardziej zaniedbane. Również żywieniowo. I dlatego ze szczupłego narodu, rośnie nam otyły i chory.
[b]gość, 14-08-15, 12:49 napisał(a):[/b]Mnie zastanawia jedno… Sama mam lekką nadwagę i to przyznaję ale wkrótce ponownie biorę się za siebie (dwa razy w życiu schudłam po kilkanaście kilo więc wiem, że się da :)) natomiast nie rozumiem jednej rzeczy, mianowicie morświny i foki na plażach to głównie faceci – mają potężne bębny i tak wygląda co drugi facet a w okolicach 40stki to już praktycznie każdy. Kobiety jak są grubsze to w okolicach moich wymiarów – jak usiądę to lekki wałeczek, trochę tyłek się trzęsie ale nie ulewam się bokami i nic mi nie odstaje do tego stopnia, że nie widzę własnych stóp. A takich kobiet jak z obrazka to na plażach jest jak na lekarstwo więc nie rozumiem. Dlaczego wobec tego ten mem jest skierowany do kobiet skoro to mężczyźni stanowią lwią część grubasów na plażach?Bo mężczyźni mają wy*ebane na to jak wyglądają i kobiety też powinny mieć. 😉
[b]gość, 14-08-15, 12:21 napisał(a):[/b]Wypowiem się jako osoba przy kości- nie ma się co obrażać. Do pań z mema brakuje mi jeszcze sporo kilo, niemniej jednak nie znajduje akceptacji dla takiej sylwetki. Sorry, ale zasłanianie się chorobami itd jest wyłącznie wymówką. Jakoś żadna puszysta nie skarży się np Chodakowskiej, że jej program na nią nie działa, bo nie ma siły, w 99,9% jak kobita odrzuci śmieciowe jedzenie, zacznie się zdrowiej odżywiać i uprawiać sport to na pewno zejdzie z wagi. W oparciu o własne doświadczenie mogę powiedzieć, że otyłość jest wg mnie chorobą, wręcz kalectwem. Człowiek jest mniej sprawny fizycznie, istnieje ryzyko wielu chorób, psychika też siada. Smieszą mnie te teksty o “akceptacji siebie”, “czuciu się dobrze we własnym ciele”, bo to jest wg mnie zwykłe oszustwo i poklepywanie się po pleckach. Po sobie wiem, że jakość życia w rozmiarze s/m a xl+ jest nieporównywalna i dotyczy w zasadzie każdej sfery. Oczywiście od wyśmiewania jeszcze nikt nie schudł, ale trzeba zwracać uwagę na problem! Ja osobiście już jakiś czas temu wzięłam się za siebie i życzcie mi powodzenia :)Szacunek i pozdrowienia dla Ciebie 🙂
[b]gość, 14-08-15, 17:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-08-15, 12:21 napisał(a):[/b]Wypowiem się jako osoba przy kości- nie ma się co obrażać. Do pań z mema brakuje mi jeszcze sporo kilo, niemniej jednak nie znajduje akceptacji dla takiej sylwetki. Sorry, ale zasłanianie się chorobami itd jest wyłącznie wymówką. Jakoś żadna puszysta nie skarży się np Chodakowskiej, że jej program na nią nie działa, bo nie ma siły, w 99,9% jak kobita odrzuci śmieciowe jedzenie, zacznie się zdrowiej odżywiać i uprawiać sport to na pewno zejdzie z wagi. W oparciu o własne doświadczenie mogę powiedzieć, że otyłość jest wg mnie chorobą, wręcz kalectwem. Człowiek jest mniej sprawny fizycznie, istnieje ryzyko wielu chorób, psychika też siada. Smieszą mnie te teksty o “akceptacji siebie”, “czuciu się dobrze we własnym ciele”, bo to jest wg mnie zwykłe oszustwo i poklepywanie się po pleckach. Po sobie wiem, że jakość życia w rozmiarze s/m a xl+ jest nieporównywalna i dotyczy w zasadzie każdej sfery. Oczywiście od wyśmiewania jeszcze nikt nie schudł, ale trzeba zwracać uwagę na problem! Ja osobiście już jakiś czas temu wzięłam się za siebie i życzcie mi powodzenia :)“trzeba zwracać uwagę na problem a nie wyśmiewać” to jest mądra twoja uwaga, ale mem nie zwraca uwagi na problem tylko właśnie wyśmiewa więc nie ma sensu go bronić
[b]gość, 14-08-15, 15:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-08-15, 15:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-08-15, 15:30 napisał(a):[/b]Przecież na tym memie nie padły żadne takie epitety:paskudny, obleśmy, tlusty itd To nie jest kwestia wysmiewania tylko nazwania faktów.nazywanie osoby otyłej foką/morświnem/wielorybem ma być mile albo zgadzać się z faktami? Takie określenia użyte w kontekście osoby puszystej już są nacechowane wystarczająco negatywnie, nie potrzebują dodatkowych epitetów. Niewiele osób akceptuje swoje ciała, jeżeli wyglądają tak. Jasne, to nie jest zdrowe, ale czymś innym jest delikatne zwrócenie uwagi na problem, a czymś innym społeczny ostracyzm, z którym osoby otyłe się spotykają. Czytałam kiedyś na blogu osoby, którą znam i bardzo szanuję, że zanim schudła po prostu czuła karcące czy zniesmaczone spojrzenia na sobie, szczególnie, kiedy publicznie jadła cokolwiek (jakby osoby puszyste w ogóle nie musiały jeść). Piszecie o dystansie do siebie, ale kiedy twoja samoocena pikuje na łeb na szyję, ciężko jest się na to zdobyć. Kiedyś miałam nadwagę i wiem, że nawet kiedy wmawia się sobie, że się lubi siebie i wszystko jest ok, samoocena jest niezwykle niska. Wtedy każdy komentarz dotyczący wagi/rozmiaru czy czegoś w tym guście po prostu boli. Na dystans można sobie pozwolić później. Teraz, kiedy noszę rozmiar 38, nie przejmuję się ludźmi, którym moja sylwetka się nie podoba, bo nie jest wyćwiczona i idealna. Kiedy nosiłam rozmiar 42 takie uwagi po prostu bolały.[/quote]Rozumiem, ale w końcu schudłas czyli nawet taka negatywna motywacja była motywująca. Takie osoby jak te ze zdjęcia nie noszą rozmiaru 42, to jest dalece rozwinięta otyłość. Trzeba mieć coś z mózgiem nie tak żeby dopuścić się do takiego stanu. Inwalidztwo na własne życzenie.
Sama jestem gruba i mnie to nie ruszyło, nawet się zaśmiałam. Nie wiem o co cała szopka.
[b]gość, 14-08-15, 17:51 napisał(a):[/b]Sama jestem gruba i mnie to nie ruszyło, nawet się zaśmiałam. Nie wiem o co cała szopka.O to, że są to konkretne osoby. Gdyby było to Twoje zdjęcie też byś się zaśmiała? To nie jest rysunek tylko czyjaś twarz i ciało
[b]gość, 14-08-15, 15:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-08-15, 15:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-08-15, 15:30 napisał(a):[/b]Przecież na tym memie nie padły żadne takie epitety:paskudny, obleśmy, tlusty itd To nie jest kwestia wysmiewania tylko nazwania faktów.nazywanie osoby otyłej foką/morświnem/wielorybem ma być mile albo zgadzać się z faktami? Takie określenia użyte w kontekście osoby puszystej już są nacechowane wystarczająco negatywnie, nie potrzebują dodatkowych epitetów. Niewiele osób akceptuje swoje ciała, jeżeli wyglądają tak. Jasne, to nie jest zdrowe, ale czymś innym jest delikatne zwrócenie uwagi na problem, a czymś innym społeczny ostracyzm, z którym osoby otyłe się spotykają. Czytałam kiedyś na blogu osoby, którą znam i bardzo szanuję, że zanim schudła po prostu czuła karcące czy zniesmaczone spojrzenia na sobie, szczególnie, kiedy publicznie jadła cokolwiek (jakby osoby puszyste w ogóle nie musiały jeść). Piszecie o dystansie do siebie, ale kiedy twoja samoocena pikuje na łeb na szyję, ciężko jest się na to zdobyć. Kiedyś miałam nadwagę i wiem, że nawet kiedy wmawia się sobie, że się lubi siebie i wszystko jest ok, samoocena jest niezwykle niska. Wtedy każdy komentarz dotyczący wagi/rozmiaru czy czegoś w tym guście po prostu boli. Na dystans można sobie pozwolić później. Teraz, kiedy noszę rozmiar 38, nie przejmuję się ludźmi, którym moja sylwetka się nie podoba, bo nie jest wyćwiczona i idealna. Kiedy nosiłam rozmiar 42 takie uwagi po prostu bolały.[/quote]patyki, wieszaki, szkielety, oświęcimie itd czują podobnie, ludzie są okrutni
[b]gość, 14-08-15, 15:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-08-15, 15:30 napisał(a):[/b]Przecież na tym memie nie padły żadne takie epitety:paskudny, obleśmy, tlusty itd To nie jest kwestia wysmiewania tylko nazwania faktów.nazywanie osoby otyłej foką/morświnem/wielorybem ma być mile albo zgadzać się z faktami? Takie określenia użyte w kontekście osoby puszystej już są nacechowane wystarczająco negatywnie, nie potrzebują dodatkowych epitetów. Niewiele osób akceptuje swoje ciała, jeżeli wyglądają tak. Jasne, to nie jest zdrowe, ale czymś innym jest delikatne zwrócenie uwagi na problem, a czymś innym społeczny ostracyzm, z którym osoby otyłe się spotykają. Czytałam kiedyś na blogu osoby, którą znam i bardzo szanuję, że zanim schudła po prostu czuła karcące czy zniesmaczone spojrzenia na sobie, szczególnie, kiedy publicznie jadła cokolwiek (jakby osoby puszyste w ogóle nie musiały jeść). Piszecie o dystansie do siebie, ale kiedy twoja samoocena pikuje na łeb na szyję, ciężko jest się na to zdobyć. Kiedyś miałam nadwagę i wiem, że nawet kiedy wmawia się sobie, że się lubi siebie i wszystko jest ok, samoocena jest niezwykle niska. Wtedy każdy komentarz dotyczący wagi/rozmiaru czy czegoś w tym guście po prostu boli. Na dystans można sobie pozwolić później. Teraz, kiedy noszę rozmiar 38, nie przejmuję się ludźmi, którym moja sylwetka się nie podoba, bo nie jest wyćwiczona i idealna. Kiedy nosiłam rozmiar 42 takie uwagi po prostu bolały.
[b]gość, 14-08-15, 15:30 napisał(a):[/b]Przecież na tym memie nie padły żadne takie epitety:paskudny, obleśmy, tlusty itd To nie jest kwestia wysmiewania tylko nazwania faktów.Nie, wielorybie, swinio, locho itp uzuwa sie zeby kogos wysmiac i obrazic.
[b]gość, 14-08-15, 15:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-08-15, 14:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-08-15, 12:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-08-15, 12:38 napisał(a):[/b]Trzymam kciku! Wreszcie jakaś mądra wypowiedź. :)nazywasz ją mądrą, bo pisze ze jak ktos jest wysmiewany, wyzywany, dreczony przez ludzi to “nie ma sie o co obrazac”?? obie jestescie glupie, sorry. moze sobie pomyslcie o tym chlopcu ktory popełnił samobojstwo bo go koledzy wyzywali i wysmiewali. zal mi takich osob jak wy, jeszcze wzajemnie sie popieracie i upewniacie ze jestescie “mądre”. nie do wiary.[/quote]Czyżby jakaś grubaska się odezwała?? Co ma powyzszy mem do dręczenia ludzi? Skoro otyli są zadowoleni ze swojego ciała to powinni mieć trochę dystansu do siebie. Głupia to jesteś Ty porównując tragedię tego młodego, Bogu ducha winnego chłopaka, z puszystymi laskami, które zazwyczaj “ciężko” pracują na swoje dodatkowe kilogramy, a potem mają pretensje, że świat nie akceptuje ich zaburzeń odżywiania i fatalnego stylu życia. Pomiędzy tymi sytuacjami nie ma ŻADNEJ analogii. Nikt nikogo nie nawołuje do dręczenia innych, ale brak możliwości zwrócenia uwagi osobie otyłej, że jest chora i powinna coś z tym zrobić w imię tak zwanej “tolerancji” jest jakimś absurdem.[/quote]tutaj nie warto w ogole z nikim dyskutowac, prawie wszystkie komentujace nie rozumieja zwyklej roznicy miedzy “zwrocic komus uwage ze jest otyly i powinien schudnac dla zdrowia, porozmawiac z kims o tym”, a wyzwaniem kogos “ty paskudny oblesny morswinie, ty tlusty i obrzydliwy wielorybie”. jestescie wszystkie siebie warte, idzcie na fejsa i wrzucajcie takie memy jak powyzej, to JEST szerzenie nienawisci, wysmiewanie, drwienie, szydzenie itp i koniec.[/quote]Przecież na tym memie nie padły żadne takie epitety:paskudny, obleśmy, tlusty itd To nie jest kwestia wysmiewania tylko nazwania faktów.
[b]gość, 14-08-15, 14:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-08-15, 12:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-08-15, 12:38 napisał(a):[/b]Trzymam kciku! Wreszcie jakaś mądra wypowiedź. :)nazywasz ją mądrą, bo pisze ze jak ktos jest wysmiewany, wyzywany, dreczony przez ludzi to “nie ma sie o co obrazac”?? obie jestescie glupie, sorry. moze sobie pomyslcie o tym chlopcu ktory popełnił samobojstwo bo go koledzy wyzywali i wysmiewali. zal mi takich osob jak wy, jeszcze wzajemnie sie popieracie i upewniacie ze jestescie “mądre”. nie do wiary.[/quote]Czyżby jakaś grubaska się odezwała?? Co ma powyzszy mem do dręczenia ludzi? Skoro otyli są zadowoleni ze swojego ciała to powinni mieć trochę dystansu do siebie. Głupia to jesteś Ty porównując tragedię tego młodego, Bogu ducha winnego chłopaka, z puszystymi laskami, które zazwyczaj “ciężko” pracują na swoje dodatkowe kilogramy, a potem mają pretensje, że świat nie akceptuje ich zaburzeń odżywiania i fatalnego stylu życia. Pomiędzy tymi sytuacjami nie ma ŻADNEJ analogii. Nikt nikogo nie nawołuje do dręczenia innych, ale brak możliwości zwrócenia uwagi osobie otyłej, że jest chora i powinna coś z tym zrobić w imię tak zwanej “tolerancji” jest jakimś absurdem.[/quote]tutaj nie warto w ogole z nikim dyskutowac, prawie wszystkie komentujace nie rozumieja zwyklej roznicy miedzy “zwrocic komus uwage ze jest otyly i powinien schudnac dla zdrowia, porozmawiac z kims o tym”, a wyzwaniem kogos “ty paskudny oblesny morswinie, ty tlusty i obrzydliwy wielorybie”. jestescie wszystkie siebie warte, idzcie na fejsa i wrzucajcie takie memy jak powyzej, to JEST szerzenie nienawisci, wysmiewanie, drwienie, szydzenie itp i koniec.
[b]gość, 14-08-15, 13:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-08-15, 12:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-08-15, 12:21 napisał(a):[/b]Wypowiem się jako osoba przy kości- nie ma się co obrażać. Do pań z mema brakuje mi jeszcze sporo kilo, niemniej jednak nie znajduje akceptacji dla takiej sylwetki. Sorry, ale zasłanianie się chorobami itd jest wyłącznie wymówką. Jakoś żadna puszysta nie skarży się np Chodakowskiej, że jej program na nią nie działa, bo nie ma siły, w 99,9% jak kobita odrzuci śmieciowe jedzenie, zacznie się zdrowiej odżywiać i uprawiać sport to na pewno zejdzie z wagi. W oparciu o własne doświadczenie mogę powiedzieć, że otyłość jest wg mnie chorobą, wręcz kalectwem. Człowiek jest mniej sprawny fizycznie, istnieje ryzyko wielu chorób, psychika też siada. Smieszą mnie te teksty o “akceptacji siebie”, “czuciu się dobrze we własnym ciele”, bo to jest wg mnie zwykłe oszustwo i poklepywanie się po pleckach. Po sobie wiem, że jakość życia w rozmiarze s/m a xl+ jest nieporównywalna i dotyczy w zasadzie każdej sfery. Oczywiście od wyśmiewania jeszcze nikt nie schudł, ale trzeba zwracać uwagę na problem! Ja osobiście już jakiś czas temu wzięłam się za siebie i życzcie mi powodzenia :)Trzymam kciku! Wreszcie jakaś mądra wypowiedź. :)[/quote]Też trzymam, bądź twarda. Pozdrawiam.[/quote]
Nie wiedziałam, że ludzie są tak okrutni. Nie, nie jestem gruba.
hahah to przecież zabawne. o co chodzi? niech się odchudzają a nie jęczą że się ludzie z nich smieją. śmieją się słusznie.
[b]gość, 14-08-15, 13:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-08-15, 13:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-08-15, 13:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-08-15, 12:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-08-15, 12:27 napisał(a):[/b]Grubasy to powinni większe podatki płacić to od razu by się od koryt odrywali i trzymali fason.Powiedziała co wiedziała 😀 A niby dlaczego?[/quote]Bo np zajmują 2 miejsca w samolocie a płacą za jedno. W uk jeżdżą tylko na tych wózkach elektrycznych, zawalidrogi ![/quote]Bo przede wszystkim działałoby to motywująco![/quote]Samochód obciążony grubasami zużywa więcej paliwa,winda – prądu itp. Wygniataja bardziej fotele w kinach, komunikacjach i innych miejscach użyteczności publicznej, potrzebują więcej materiału na ubrania itd. Itd…[/quote]Grubi płacą większe podatki. Więcej konsumują i płacą od tego vat.
[b]gość, 14-08-15, 12:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-08-15, 12:38 napisał(a):[/b]Trzymam kciku! Wreszcie jakaś mądra wypowiedź. :)nazywasz ją mądrą, bo pisze ze jak ktos jest wysmiewany, wyzywany, dreczony przez ludzi to “nie ma sie o co obrazac”?? obie jestescie glupie, sorry. moze sobie pomyslcie o tym chlopcu ktory popełnił samobojstwo bo go koledzy wyzywali i wysmiewali. zal mi takich osob jak wy, jeszcze wzajemnie sie popieracie i upewniacie ze jestescie “mądre”. nie do wiary.[/quote]Czyżby jakaś grubaska się odezwała?? Co ma powyzszy mem do dręczenia ludzi? Skoro otyli są zadowoleni ze swojego ciała to powinni mieć trochę dystansu do siebie. Głupia to jesteś Ty porównując tragedię tego młodego, Bogu ducha winnego chłopaka, z puszystymi laskami, które zazwyczaj “ciężko” pracują na swoje dodatkowe kilogramy, a potem mają pretensje, że świat nie akceptuje ich zaburzeń odżywiania i fatalnego stylu życia. Pomiędzy tymi sytuacjami nie ma ŻADNEJ analogii. Nikt nikogo nie nawołuje do dręczenia innych, ale brak możliwości zwrócenia uwagi osobie otyłej, że jest chora i powinna coś z tym zrobić w imię tak zwanej “tolerancji” jest jakimś absurdem.
[b]gość, 14-08-15, 13:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-08-15, 13:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-08-15, 12:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-08-15, 12:27 napisał(a):[/b]Grubasy to powinni większe podatki płacić to od razu by się od koryt odrywali i trzymali fason.Powiedziała co wiedziała 😀 A niby dlaczego?[/quote]Bo np zajmują 2 miejsca w samolocie a płacą za jedno. W uk jeżdżą tylko na tych wózkach elektrycznych, zawalidrogi ![/quote]Bo przede wszystkim działałoby to motywująco![/quote]Samochód obciążony grubasami zużywa więcej paliwa,winda – prądu itp. Wygniataja bardziej fotele w kinach, komunikacjach i innych miejscach użyteczności publicznej, potrzebują więcej materiału na ubrania itd. Itd…
[b]gość, 14-08-15, 13:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-08-15, 12:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-08-15, 12:27 napisał(a):[/b]Grubasy to powinni większe podatki płacić to od razu by się od koryt odrywali i trzymali fason.Powiedziała co wiedziała 😀 A niby dlaczego?[/quote]Bo np zajmują 2 miejsca w samolocie a płacą za jedno. W uk jeżdżą tylko na tych wózkach elektrycznych, zawalidrogi ![/quote]Bo przede wszystkim działałoby to motywująco!
[b]gość, 14-08-15, 12:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-08-15, 12:21 napisał(a):[/b]Wypowiem się jako osoba przy kości- nie ma się co obrażać. Do pań z mema brakuje mi jeszcze sporo kilo, niemniej jednak nie znajduje akceptacji dla takiej sylwetki. Sorry, ale zasłanianie się chorobami itd jest wyłącznie wymówką. Jakoś żadna puszysta nie skarży się np Chodakowskiej, że jej program na nią nie działa, bo nie ma siły, w 99,9% jak kobita odrzuci śmieciowe jedzenie, zacznie się zdrowiej odżywiać i uprawiać sport to na pewno zejdzie z wagi. W oparciu o własne doświadczenie mogę powiedzieć, że otyłość jest wg mnie chorobą, wręcz kalectwem. Człowiek jest mniej sprawny fizycznie, istnieje ryzyko wielu chorób, psychika też siada. Smieszą mnie te teksty o “akceptacji siebie”, “czuciu się dobrze we własnym ciele”, bo to jest wg mnie zwykłe oszustwo i poklepywanie się po pleckach. Po sobie wiem, że jakość życia w rozmiarze s/m a xl+ jest nieporównywalna i dotyczy w zasadzie każdej sfery. Oczywiście od wyśmiewania jeszcze nikt nie schudł, ale trzeba zwracać uwagę na problem! Ja osobiście już jakiś czas temu wzięłam się za siebie i życzcie mi powodzenia :)Trzymam kciku! Wreszcie jakaś mądra wypowiedź. :)[/quote]Też trzymam, bądź twarda. Pozdrawiam.
Grubasy to powinni większe podatki płacić to od razu by się od koryt odrywali i trzymali fason.
[b]gość, 14-08-15, 12:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-08-15, 12:27 napisał(a):[/b]Grubasy to powinni większe podatki płacić to od razu by się od koryt odrywali i trzymali fason.Powiedziała co wiedziała 😀 A niby dlaczego?[/quote]Bo np zajmują 2 miejsca w samolocie a płacą za jedno. W uk jeżdżą tylko na tych wózkach elektrycznych, zawalidrogi !
[b]gość, 14-08-15, 12:27 napisał(a):[/b]Grubasy to powinni większe podatki płacić to od razu by się od koryt odrywali i trzymali fason.Powiedziała co wiedziała 😀 A niby dlaczego?
[b]gość, 14-08-15, 12:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-08-15, 12:21 napisał(a):[/b]Wypowiem się jako osoba przy kości- nie ma się co obrażać. Do pań z mema brakuje mi jeszcze sporo kilo, niemniej jednak nie znajduje akceptacji dla takiej sylwetki. Sorry, ale zasłanianie się chorobami itd jest wyłącznie wymówką. Jakoś żadna puszysta nie skarży się np Chodakowskiej, że jej program na nią nie działa, bo nie ma siły, w 99,9% jak kobita odrzuci śmieciowe jedzenie, zacznie się zdrowiej odżywiać i uprawiać sport to na pewno zejdzie z wagi. W oparciu o własne doświadczenie mogę powiedzieć, że otyłość jest wg mnie chorobą, wręcz kalectwem. Człowiek jest mniej sprawny fizycznie, istnieje ryzyko wielu chorób, psychika też siada. Smieszą mnie te teksty o “akceptacji siebie”, “czuciu się dobrze we własnym ciele”, bo to jest wg mnie zwykłe oszustwo i poklepywanie się po pleckach. Po sobie wiem, że jakość życia w rozmiarze s/m a xl+ jest nieporównywalna i dotyczy w zasadzie każdej sfery. Oczywiście od wyśmiewania jeszcze nikt nie schudł, ale trzeba zwracać uwagę na problem! Ja osobiście już jakiś czas temu wzięłam się za siebie i życzcie mi powodzenia :)Trzymam kciku! Wreszcie jakaś mądra wypowiedź. :)[/quote]nazywasz ją mądrą, bo pisze ze jak ktos jest wysmiewany, wyzywany, dreczony przez ludzi to “nie ma sie o co obrazac”?? obie jestescie glupie, sorry. moze sobie pomyslcie o tym chlopcu ktory popełnił samobojstwo bo go koledzy wyzywali i wysmiewali. zal mi takich osob jak wy, jeszcze wzajemnie sie popieracie i upewniacie ze jestescie “mądre”. nie do wiary.
[b]gość, 14-08-15, 12:21 napisał(a):[/b]Wypowiem się jako osoba przy kości- nie ma się co obrażać. Do pań z mema brakuje mi jeszcze sporo kilo, niemniej jednak nie znajduje akceptacji dla takiej sylwetki. Sorry, ale zasłanianie się chorobami itd jest wyłącznie wymówką. Jakoś żadna puszysta nie skarży się np Chodakowskiej, że jej program na nią nie działa, bo nie ma siły, w 99,9% jak kobita odrzuci śmieciowe jedzenie, zacznie się zdrowiej odżywiać i uprawiać sport to na pewno zejdzie z wagi. W oparciu o własne doświadczenie mogę powiedzieć, że otyłość jest wg mnie chorobą, wręcz kalectwem. Człowiek jest mniej sprawny fizycznie, istnieje ryzyko wielu chorób, psychika też siada. Smieszą mnie te teksty o “akceptacji siebie”, “czuciu się dobrze we własnym ciele”, bo to jest wg mnie zwykłe oszustwo i poklepywanie się po pleckach. Po sobie wiem, że jakość życia w rozmiarze s/m a xl+ jest nieporównywalna i dotyczy w zasadzie każdej sfery. Oczywiście od wyśmiewania jeszcze nikt nie schudł, ale trzeba zwracać uwagę na problem! Ja osobiście już jakiś czas temu wzięłam się za siebie i życzcie mi powodzenia :)Trzymam kciku! Wreszcie jakaś mądra wypowiedź. 🙂
Mnie zastanawia jedno… Sama mam lekką nadwagę i to przyznaję ale wkrótce ponownie biorę się za siebie (dwa razy w życiu schudłam po kilkanaście kilo więc wiem, że się da :)) natomiast nie rozumiem jednej rzeczy, mianowicie morświny i foki na plażach to głównie faceci – mają potężne bębny i tak wygląda co drugi facet a w okolicach 40stki to już praktycznie każdy. Kobiety jak są grubsze to w okolicach moich wymiarów – jak usiądę to lekki wałeczek, trochę tyłek się trzęsie ale nie ulewam się bokami i nic mi nie odstaje do tego stopnia, że nie widzę własnych stóp. A takich kobiet jak z obrazka to na plażach jest jak na lekarstwo więc nie rozumiem. Dlaczego wobec tego ten mem jest skierowany do kobiet skoro to mężczyźni stanowią lwią część grubasów na plażach?
[b]gość, 14-08-15, 11:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-08-15, 11:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-08-15, 10:58 napisał(a):[/b]Gdyby po chudych pojechali to by wszyscy przyklaskiwali.bo łatwiej utyć do niebotycznych rozmiarów (tak, każdy grubas jest chory, bierze sterydy i inne leki), niż schudnąć. ;)[/quote]no nie wiem czy łatwiej, ja już od kilku lat próbuję przytyć i mi nie wychodzi, zależy od osoby. jednak waga przedstawiona na zdjęciu do zdrowych ani naturalnych nie należy[/quote]Jestem dietetykiem, osobie z szybką przemiana materii, różnymi chorobami np. niedoczynnościa tarczycy (tak,tak, chodzi o niedoczynnosc a nie nadczynnosc,gdyż lek L-tyroksyna przyspiesza przemiane materii, mam klientki,które biorac ten syntetyczny hormon tarczycy bardzo szybko i dużo schudły i nie mogą przytyc, lek na nadczynność tarczycy powoduje z kolei tycie) bedzie bardzo trudno przytyc. Trzeba ułożyć zbilansowaną diete oparta na odpowiedniej proporcji weglowodanów i przede wszystkim białka. Oczywiscie jeśli ktoś ma predyspozycje genetyczne do tycia,choruje na choroby,które wymagaja leków, wzmagajacych apetyt to przybierze szybko. Lekarze zgodnie twierdzą, od samych leków się nie tyje nie wiadomo ile, mozna przybrac góra 5kg przez zatrzymanie wody w organizmie, reszta to nasze zaniedbanie, po prostu biorac sterydy trzeba uwazac na diete i wiecej sie ruszac, gdyż sterydy wzmagaja apetyt.
No bidulki pewnie są bardzo chore jak wszystkie grubasy i mają problemy z utratą wagi!!!!!
[b]gość, 14-08-15, 11:30 napisał(a):[/b]Grubi to wiecznie oburzeni i im nic powiedziec nie wypada ale jak mi w liceum wszystkie dziewczyny z grubą nadwagą ciagle mowily ze wygladam jak anorektyczka, strasze koscmi, facet mnie polamie, wiatr mnie porwie albo ze jestem kosciotrupem to wtedy nie widzialy w tym problemu bo “przeciez zartują” Ale jak jeden jedyny raz kiedy mialam jzu dosc tych docinek w odwecie odpowiedzialam do jednej ” przynajmniej nie mam takich tlustych nog” to wszystkie jak jeden maz obrazily sie na mnie jakbym im matki zabilaTy i jeszcze kilku komentujących tutaj internautów zachowujecie sie jak w przedszkolu: pse pani, pse pani bo ona mnie ciągnie za włosy. Krytykując otyłych zachowujesz się tak samo jak te dziewczyny, które dokuczały Tobie. A może wzbij sie na wyżyny i przerwij ten chory łańcuch ? Pokaż, że masz klase i jesteś ponad to a nie zachowuj się jak prymityw ujadający anoimowo w necie. Ostatnio taką wiochę widziałam na FB Chodakowsiej, gdzie jej wierne fanki zapędziły w róg Bogu ducha winną dziewczynę, która się pomyliła. Ale przecież “w słusznej sprawie” to było, więc można gnoić. Ludzie, co się z Wami dzieje ? Istna dzicz bez wychowania i klasy.
Wypowiem się jako osoba przy kości- nie ma się co obrażać. Do pań z mema brakuje mi jeszcze sporo kilo, niemniej jednak nie znajduje akceptacji dla takiej sylwetki. Sorry, ale zasłanianie się chorobami itd jest wyłącznie wymówką. Jakoś żadna puszysta nie skarży się np Chodakowskiej, że jej program na nią nie działa, bo nie ma siły, w 99,9% jak kobita odrzuci śmieciowe jedzenie, zacznie się zdrowiej odżywiać i uprawiać sport to na pewno zejdzie z wagi. W oparciu o własne doświadczenie mogę powiedzieć, że otyłość jest wg mnie chorobą, wręcz kalectwem. Człowiek jest mniej sprawny fizycznie, istnieje ryzyko wielu chorób, psychika też siada. Smieszą mnie te teksty o “akceptacji siebie”, “czuciu się dobrze we własnym ciele”, bo to jest wg mnie zwykłe oszustwo i poklepywanie się po pleckach. Po sobie wiem, że jakość życia w rozmiarze s/m a xl+ jest nieporównywalna i dotyczy w zasadzie każdej sfery. Oczywiście od wyśmiewania jeszcze nikt nie schudł, ale trzeba zwracać uwagę na problem! Ja osobiście już jakiś czas temu wzięłam się za siebie i życzcie mi powodzenia 🙂
[b]gość, 14-08-15, 10:58 napisał(a):[/b]Gdyby po chudych pojechali to by wszyscy przyklaskiwali.
I dobrze. Takie mega grubasy powinny mieć zakaz pokazywania zwałów cielska w bikini w miejscach publicznych
[b]gość, 14-08-15, 11:01 napisał(a):[/b]dlaczego niestosowny?? bo prawdziwy? ja długo jeszcze będziemy udawać, że otyłość to nic złego?
[b]gość, 14-08-15, 11:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-08-15, 11:39 napisał(a):[/b]Tak super, ale zauważcie ze grubi w społeczeństwie nie sa akceptowani, w każdy durnym czasopiśmie promuje sie chudość i wmawia sie wszystkim ze jeśli ktoś nie ma rozmiaru 36 to jest gruba świniaOd przesadnej chudości już dawno sie odeszło, a rozmiar 36 to rozmiar noramlny, a nie chudosć. A jak już ktos niżej dobrze napisał otyli uważaja sie za nietykalnych, jęsli ktoś zwróci uwage na ich sylwetke nazywaja to atakiem, brakiem akceptacji, chamstwem itd, za to oni bezkarnie szczupłych wyzywaja od chudzielców, kościotrupów itp. Uważasz,ze oni maja wieksze prawo do obrazania innych?[/quote]
[b]gość, 14-08-15, 11:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-08-15, 11:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-08-15, 11:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-08-15, 11:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-08-15, 11:08 napisał(a):[/b]co innego powiedzieć komuś że duża otyłość jest niezdrowa, a co innego wyśmiewać go i wyzywać od morświnów, fok, czy wielorybów, jak można tego nie rozumieć? to bardzo niestosowny obrazek i skandal, ze telewizja polska go opublikowalaczasami trzeba napisać dosadnie, to można coś dotrze i zwróci uwage na problem. wątpie czy pisanie, że to “niezdrowe” cokolwiek da. grubasy czują sie wyjątkowo zdrowo, w końcu nidożywione nie są:)[/quote]wysmiewanie kogos moze tez sprawic ze wpadnie w depresje, bedzie sie np ciął, albo w ogóle popełni samobójstwo. ale nie dziwie sie z komentarzy takich jak twoj na kozaczku, ten portal to glownie zbiorowisko jakiejs patologicznej gimbazy[/quote]taaa, zawsze najbardziej wrażliwe są te grube… jak sie pisze o szczupłej że anoreksja itp. to nie ma takiego oburzenia jak to w przypadku otyłych. napisz grzecznie, gdziekolwiek, że ktoś powinien schudnąć to zaraz naskoczy na ciebie stado agresywnych grubasek piszących że to “kobiece kształty”, że to “wieszaki” zazdroszczą, bo nie mają “sexy bioder i biustu” (ale o seksownych fałdkach jakoś nie piszą). mało jest osób grubych, które faktycznie widzą u siebie problem, wiedzą, że powinny schudnać i przez takie obrazki mogą wpaść w depresje. większość raczej atakuje te szczuplejsze żeby dać upust swoim frustracjom, bo są zbyt leniwe żeby coś z tym zrobić[/quote]Otóż to – szkoda, ze jak obrazacie wiecznie osoby chude to nei zastanawiacie sie czy jest to mile czy nie. Wszydzie teksty “wieszaki” “nastoletni chlopcy ” ” kije od miotly ” ” suchary ” “anorektyczki”. Wtedy nikt sie nie oburza.[/quote]
[b]gość, 14-08-15, 11:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-08-15, 10:58 napisał(a):[/b]Gdyby po chudych pojechali to by wszyscy przyklaskiwali.bo łatwiej utyć do niebotycznych rozmiarów (tak, każdy grubas jest chory, bierze sterydy i inne leki), niż schudnąć. ;)[/quote]no nie wiem czy łatwiej, ja już od kilku lat próbuję przytyć i mi nie wychodzi, zależy od osoby. jednak waga przedstawiona na zdjęciu do zdrowych ani naturalnych nie należy