Na ten szczytny cel Beyonce wydała 7 milionów dolarów

5-R1 5-R1

Beyonce i jej mąż, Jay Z, wspólnie dorobili się już blisko miliarda dolarów! Nie jest zatem dla nich wielkim wydatkiem 7 milionów dolarów, które przeznaczyli na szczytny cel wybudowania w Teksasie schroniska dla bezdomnych.

Opłaca się im to jeszcze bardziej biorąc pod uwagę fakt, że muszą zreperować swój nadszarpnięty bójką z Solange wizerunek.

Pastor, który ma opiekować się schroniskiem, rozpływa się nad dobroduszną piosenkarką. A nas zastanawia fakt, jak tak dobry anioł, jak Bey może budować schronisko dla bezdomnych, a swojemu przyrodniemu bratu, który nie ma dachu nad głową, nie podarować ani centa. Zobaczcie: Brat Beyonce mieszka w schronisku dla BEZDOMNYCH!.

Najwyżej, że to schronisko, jest budowane z myślą o bracie…

&nbsp
Na ten szczytny cel Beyonce wydała 7 milionów dolarów

Na ten szczytny cel Beyonce wydała 7 milionów dolarów

Na ten szczytny cel Beyonce wydała 7 milionów dolarów

   
77 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Nie rozumiem jej fenomenu. Zwyczajna murzynka.

Skonczcie z tym bratem jej, to ojciec narobil balaganu niech on sprzata a nie ona z mezem. To nie jest ich obowiazek.

Na synka powinien łożyć ojciec a nie przyrodnia siostra. To obowiązek rodziców !!!!

złamanego grosza dla takich pasożytniczych dupodajek. współczucia dziecku takiej matki.

oj tam, oj tam. jak matka wiedziała komu dać dupy (ojciec pięknością nie grzeszy) to i wciśnie bachora do szołbiznesu prędzej czy później. albo dostanie jakiś własny show.

[b]gość, 09-07-14, 18:16 napisał(a):[/b]Przyrodni brat?! Żałośni jesteściePodobno niedawno ujawniła się kolejna “dama” z siostrzyczką przyrodnią,ile tego będzie nie wiadomo,może tatuś przebije w romansach Woodsa,aż strach się bać ile rodzeństwa będzie mogła mieć artystka do utrzymania.

Próbuje ratować swój image!!! Nigdy jej nie lubiłam – jedyne co potrafi to trzasc czarnym zadem i nic pozatym!!

[b]gość, 10-07-14, 02:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-07-14, 20:33 napisał(a):[/b]poznałam Sarę we Fiorentinie, kiedy Artur grał tam w klubie i powiem wam, że jest naprawdę sympatyczna, może nie wydaje się zbyt lotna, ale jest w porządku i kocha Artura, a nie jego pieniądze tak jak piszecie, dajcie im spokój, są razem już 6 latDokładnie z resztą ona sama wywodzi się z bogatej rodziny więc nie uwierzę że poleciała na jego niby kasę!!Po za tym Boruc by jej nie poślubił gdyby ją nie kochał i ona jego!!A te co ją krytykują zwyczajnie w świecie jej zazdroszczą!!Sara jest zbyt ładna jak na standardy polskie!!Oni się już znają 8 lat!!![/quote]Przypomnij nam skoro tak dobrze ją znasz,kim jest ojciec jej pierwszego dziecka i gdzie teraz przebywa,była z nim z miłości czy dla pieniędzy ?

[b]gość, 09-07-14, 18:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-07-14, 15:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-07-14, 15:14 napisał(a):[/b]Nie rozumiem złości tych, którzy uważają, że Beyonce nie powinna pomagać swojemu przyrodniemu bratu. Oczywiście, ona nie ma tego obowiązku, bo to dziecko jej ojca i to jeszcze z nieprawego łoża. Ale w tym Wszystkim chodzi właśnie o to dziecko, ono najbardziej cierpi. Jakby nie było to jest jej BRAT, przyrodni bo przyrodni, ale brat i na dodatek jest jeszcze dzieckiem. Pomagając mu, nie musiałaby sobie odmawiać niczego. Ta kobieta się pławi w luksusie, ma MILIARD (!!!) dolarów na koncie. Udaje dobrą, hojną, daje kasę na schronisko, ale to wszystko jest na pokaz. Ona nie jest dobrym człowiekiem, nie ma sumienia, bo dobremu człowiekowi, który ma jakąś empatię i współczucie w sobie, sumienie nie pozwalało by wydawać kupę forsy na jakieś jachty, wojaże zagraniczne, brylanty, wiedząc, że jej młodszy brat prawdopodobnie przymiera głodem. Ja rozumiem, że gdyby miała 2 tys. zł na miesiąc, dwójkę dzieci i kredyt do spłacenia, to mogłaby odmówić płacenia, ale w jej przypadku przelanie co miesiąc tego tysiąca dolarów jest dla nas 5 groszy. Zresztą ona to taki robot, wszystko na pokaz, pod publikę. Wszystko, co robi, robi z myślą o kasie. Nic nie robi bezinteresownie. Gardzę nią.To niech ten biedny brat uda sie do tego schroniska i problem z glowy[/quote]haha, dokładnie[/quote]Gdyby ojciec Beyonce zmarł, albo przymierał głodem i nie był w stanie płacić alimentów to ona faktycznie mogłaby czuć się zobowiązana do zaopiekowania się bratem. Tylko, że tatuś ma się świetnie, ma swoją firmę, miliarderem nie jest, ale biedy też nie klepie, więc to na nim spoczywa obowiązek alimentacyjny.

ja też bym nie dała. jasne, dziecko nie jest niczemu winne, ale to jego mamuśka jest za nie odpowiedzialna (oraz jurny tatusiek) i jak dała d*py komuś i zaszła, czy to specjalnie czy nie, jest odpowiedzialna za jego wyżywienie, edukację itp. a co ma do tego beyonce?? to jej zarobione pieniądze (czy ciężko czy nie, to już inna kwestia) i robi z nimi co chce, może nawet nimi palić w piecu.

[b]gość, 10-07-14, 00:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-07-14, 18:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-07-14, 15:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-07-14, 15:14 napisał(a):[/b]Nie rozumiem złości tych, którzy uważają, że Beyonce nie powinna pomagać swojemu przyrodniemu bratu. Oczywiście, ona nie ma tego obowiązku, bo to dziecko jej ojca i to jeszcze z nieprawego łoża. Ale w tym Wszystkim chodzi właśnie o to dziecko, ono najbardziej cierpi. Jakby nie było to jest jej BRAT, przyrodni bo przyrodni, ale brat i na dodatek jest jeszcze dzieckiem. Pomagając mu, nie musiałaby sobie odmawiać niczego. Ta kobieta się pławi w luksusie, ma MILIARD (!!!) dolarów na koncie. Udaje dobrą, hojną, daje kasę na schronisko, ale to wszystko jest na pokaz. Ona nie jest dobrym człowiekiem, nie ma sumienia, bo dobremu człowiekowi, który ma jakąś empatię i współczucie w sobie, sumienie nie pozwalało by wydawać kupę forsy na jakieś jachty, wojaże zagraniczne, brylanty, wiedząc, że jej młodszy brat prawdopodobnie przymiera głodem. Ja rozumiem, że gdyby miała 2 tys. zł na miesiąc, dwójkę dzieci i kredyt do spłacenia, to mogłaby odmówić płacenia, ale w jej przypadku przelanie co miesiąc tego tysiąca dolarów jest dla nas 5 groszy. Zresztą ona to taki robot, wszystko na pokaz, pod publikę. Wszystko, co robi, robi z myślą o kasie. Nic nie robi bezinteresownie. Gardzę nią.To niech ten biedny brat uda sie do tego schroniska i problem z glowy[/quote]haha, dokładnie[/quote]Gdyby ojciec Beyonce zmarł, albo przymierał głodem i nie był w stanie płacić alimentów to ona faktycznie mogłaby czuć się zobowiązana do zaopiekowania się bratem. Tylko, że tatuś ma się świetnie, ma swoją firmę, miliarderem nie jest, ale biedy też nie klepie, więc to na nim spoczywa obowiązek alimentacyjny.[/quote]I płacił, 12tys $ miesięcznie. Teraz sad zarządził zmniejszenie, bo stracił prace jako manager B

ojciec zmajstrowal niech ojciec placi,dlaczego ona ma placic?tylko dlatego ze ma kase?na jej miejscu tez bym nie placila

[b]gość, 10-07-14, 00:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-07-14, 18:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-07-14, 15:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-07-14, 15:14 napisał(a):[/b]Nie rozumiem złości tych, którzy uważają, że Beyonce nie powinna pomagać swojemu przyrodniemu bratu. Oczywiście, ona nie ma tego obowiązku, bo to dziecko jej ojca i to jeszcze z nieprawego łoża. Ale w tym Wszystkim chodzi właśnie o to dziecko, ono najbardziej cierpi. Jakby nie było to jest jej BRAT, przyrodni bo przyrodni, ale brat i na dodatek jest jeszcze dzieckiem. Pomagając mu, nie musiałaby sobie odmawiać niczego. Ta kobieta się pławi w luksusie, ma MILIARD (!!!) dolarów na koncie. Udaje dobrą, hojną, daje kasę na schronisko, ale to wszystko jest na pokaz. Ona nie jest dobrym człowiekiem, nie ma sumienia, bo dobremu człowiekowi, który ma jakąś empatię i współczucie w sobie, sumienie nie pozwalało by wydawać kupę forsy na jakieś jachty, wojaże zagraniczne, brylanty, wiedząc, że jej młodszy brat prawdopodobnie przymiera głodem. Ja rozumiem, że gdyby miała 2 tys. zł na miesiąc, dwójkę dzieci i kredyt do spłacenia, to mogłaby odmówić płacenia, ale w jej przypadku przelanie co miesiąc tego tysiąca dolarów jest dla nas 5 groszy. Zresztą ona to taki robot, wszystko na pokaz, pod publikę. Wszystko, co robi, robi z myślą o kasie. Nic nie robi bezinteresownie. Gardzę nią.To niech ten biedny brat uda sie do tego schroniska i problem z glowy[/quote]haha, dokładnie[/quote]Gdyby ojciec Beyonce zmarł, albo przymierał głodem i nie był w stanie płacić alimentów to ona faktycznie mogłaby czuć się zobowiązana do zaopiekowania się bratem. Tylko, że tatuś ma się świetnie, ma swoją firmę, miliarderem nie jest, ale biedy też nie klepie, więc to na nim spoczywa obowiązek alimentacyjny.[/quote]Oj tam,ona czeka aż ujawnią się wszystkie kochanki ojca ze swoimi dziećmi wtedy wybuduje dla nich wszystkich pałac i do końca życia będzie utrzymywać.

[b]gość, 09-07-14, 20:33 napisał(a):[/b]poznałam Sarę we Fiorentinie, kiedy Artur grał tam w klubie i powiem wam, że jest naprawdę sympatyczna, może nie wydaje się zbyt lotna, ale jest w porządku i kocha Artura, a nie jego pieniądze tak jak piszecie, dajcie im spokój, są razem już 6 latDokładnie z resztą ona sama wywodzi się z bogatej rodziny więc nie uwierzę że poleciała na jego niby kasę!!Po za tym Boruc by jej nie poślubił gdyby ją nie kochał i ona jego!!A te co ją krytykują zwyczajnie w świecie jej zazdroszczą!!Sara jest zbyt ładna jak na standardy polskie!!Oni się już znają 8 lat!!!

Czarownica – Joli . Tez mnie wkurza jak niesprawiedliwi i raniacy sa bliscy, tez palam obojętnością i zemsta- ale zazwyczaj pózniej postępuje jak bohaterka tego filmu, a prostacy wokół mnie ciagle sa niezmienni i bezrefleksyjnie chcą mnie nadziać na swoje widły .

I dobrze , nie jest sponsorską faceta , ktory zranił jej matkę , a za dzieciaki niech odpowiada on, skoro jest juz tak dorosły ze stać go na kochani haha

To są jej pieniądze i jej wola. Nie musi łożyć pieniędzy na przyrodniego brata, żadna to rodzina dla niej.

Nie martw sie przynajmniej trafiłaś ze słowem ,, ku..a,, a nie modelka jak piszą często o utrzymankach piłkarzy.

[b]gość, 09-07-14, 15:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-07-14, 15:14 napisał(a):[/b]Nie rozumiem złości tych, którzy uważają, że Beyonce nie powinna pomagać swojemu przyrodniemu bratu. Oczywiście, ona nie ma tego obowiązku, bo to dziecko jej ojca i to jeszcze z nieprawego łoża. Ale w tym Wszystkim chodzi właśnie o to dziecko, ono najbardziej cierpi. Jakby nie było to jest jej BRAT, przyrodni bo przyrodni, ale brat i na dodatek jest jeszcze dzieckiem. Pomagając mu, nie musiałaby sobie odmawiać niczego. Ta kobieta się pławi w luksusie, ma MILIARD (!!!) dolarów na koncie. Udaje dobrą, hojną, daje kasę na schronisko, ale to wszystko jest na pokaz. Ona nie jest dobrym człowiekiem, nie ma sumienia, bo dobremu człowiekowi, który ma jakąś empatię i współczucie w sobie, sumienie nie pozwalało by wydawać kupę forsy na jakieś jachty, wojaże zagraniczne, brylanty, wiedząc, że jej młodszy brat prawdopodobnie przymiera głodem. Ja rozumiem, że gdyby miała 2 tys. zł na miesiąc, dwójkę dzieci i kredyt do spłacenia, to mogłaby odmówić płacenia, ale w jej przypadku przelanie co miesiąc tego tysiąca dolarów jest dla nas 5 groszy. Zresztą ona to taki robot, wszystko na pokaz, pod publikę. Wszystko, co robi, robi z myślą o kasie. Nic nie robi bezinteresownie. Gardzę nią.To niech ten biedny brat uda sie do tego schroniska i problem z glowy[/quote]haha, dokładnie

[b]gość, 09-07-14, 20:33 napisał(a):[/b]poznałam Sarę we Fiorentinie, kiedy Artur grał tam w klubie i powiem wam, że jest naprawdę sympatyczna, może nie wydaje się zbyt lotna, ale jest w porządku i kocha Artura, a nie jego pieniądze tak jak piszecie, dajcie im spokój, są razem już 6 latsory, to nie tu kurwa

[b]gość, 09-07-14, 16:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-07-14, 15:14 napisał(a):[/b]Nie rozumiem złości tych, którzy uważają, że Beyonce nie powinna pomagać swojemu przyrodniemu bratu. Oczywiście, ona nie ma tego obowiązku, bo to dziecko jej ojca i to jeszcze z nieprawego łoża. Ale w tym Wszystkim chodzi właśnie o to dziecko, ono najbardziej cierpi. Jakby nie było to jest jej BRAT, przyrodni bo przyrodni, ale brat i na dodatek jest jeszcze dzieckiem. Pomagając mu, nie musiałaby sobie odmawiać niczego. Ta kobieta się pławi w luksusie, ma MILIARD (!!!) dolarów na koncie. Udaje dobrą, hojną, daje kasę na schronisko, ale to wszystko jest na pokaz. Ona nie jest dobrym człowiekiem, nie ma sumienia, bo dobremu człowiekowi, który ma jakąś empatię i współczucie w sobie, sumienie nie pozwalało by wydawać kupę forsy na jakieś jachty, wojaże zagraniczne, brylanty, wiedząc, że jej młodszy brat prawdopodobnie przymiera głodem. Ja rozumiem, że gdyby miała 2 tys. zł na miesiąc, dwójkę dzieci i kredyt do spłacenia, to mogłaby odmówić płacenia, ale w jej przypadku przelanie co miesiąc tego tysiąca dolarów jest dla nas 5 groszy. Zresztą ona to taki robot, wszystko na pokaz, pod publikę. Wszystko, co robi, robi z myślą o kasie. Nic nie robi bezinteresownie. Gardzę nią.wez sie nie produkuj i nie pisz eleboragtów, jak nigdy czegoś takiego nie przeżyłas, bo łatwa się mądrzyć na tematy, ktore nas nie dotycza! sama mam przyrodnie rodzeństwo, owoc zdrady mojego ojca! ta jego kohanka powiedziala mojej matce, ze moze się powiesci skoro jest taka nieszczesliwa, bo ja maz zosotawił! i myslisz, ze po takim czyms mialabym dawac kase na jej dzieci?gardze toba, ze tak łątwo oceniasz ludzi i nie wiesz jak bola pewne rzeczy! nie pisz i n ie wkurzaj ludzi[/quote]ja pierdolę, ja bym tej kochance spuściła wpierdol za takie słowa, podziwiam cię za cierpliwość

[b]gość, 09-07-14, 15:14 napisał(a):[/b]Nie rozumiem złości tych, którzy uważają, że Beyonce nie powinna pomagać swojemu przyrodniemu bratu. Oczywiście, ona nie ma tego obowiązku, bo to dziecko jej ojca i to jeszcze z nieprawego łoża. Ale w tym Wszystkim chodzi właśnie o to dziecko, ono najbardziej cierpi. Jakby nie było to jest jej BRAT, przyrodni bo przyrodni, ale brat i na dodatek jest jeszcze dzieckiem. Pomagając mu, nie musiałaby sobie odmawiać niczego. Ta kobieta się pławi w luksusie, ma MILIARD (!!!) dolarów na koncie. Udaje dobrą, hojną, daje kasę na schronisko, ale to wszystko jest na pokaz. Ona nie jest dobrym człowiekiem, nie ma sumienia, bo dobremu człowiekowi, który ma jakąś empatię i współczucie w sobie, sumienie nie pozwalało by wydawać kupę forsy na jakieś jachty, wojaże zagraniczne, brylanty, wiedząc, że jej młodszy brat prawdopodobnie przymiera głodem. Ja rozumiem, że gdyby miała 2 tys. zł na miesiąc, dwójkę dzieci i kredyt do spłacenia, to mogłaby odmówić płacenia, ale w jej przypadku przelanie co miesiąc tego tysiąca dolarów jest dla nas 5 groszy. Zresztą ona to taki robot, wszystko na pokaz, pod publikę. Wszystko, co robi, robi z myślą o kasie. Nic nie robi bezinteresownie. Gardzę nią.rodzina to osoby które są sobie bliskie i z którymi łączy cię więź a nie tylko kawałek wspólnego DNA

Wredne. Niej babsko

poznałam Sarę we Fiorentinie, kiedy Artur grał tam w klubie i powiem wam, że jest naprawdę sympatyczna, może nie wydaje się zbyt lotna, ale jest w porządku i kocha Artura, a nie jego pieniądze tak jak piszecie, dajcie im spokój, są razem już 6 lat

PRZYRODNI BRAT? To, ze jej ojciec zostawil jej matke po dlugoletnim zwiazku to ona ma jeszcze wspomagac finansowo, kobiete, ktora zniszczyla jej rodzine? Jestescie normalni? Kto to pisze!?Zerwala kontakt z samym OJCEM! A co dopiero mowic, o jego kochance i owocu tego zwiazku…Ja z dziecmi z poprzedniego małżeństwa mojego ojca nie mam zadnego kontaktu. A juz na pewno nic od nich nie wymagam… Niby oczywiste, ze ludzie sie rozchodza… Ale nie obarczajcie niczym dzieci.

Przyrodni brat?! Żałośni jesteście

stary bedzie dzieci klepał a ona ma je utrzymywać

[b]gość, 09-07-14, 17:44 napisał(a):[/b]PRZYRODNI BRAT? To, ze jej ojciec zostawil jej matke po dlugoletnim zwiazku to ona ma jeszcze wspomagac finansowo, kobiete, ktora zniszczyla jej rodzine? Jestescie normalni? Kto to pisze!?Zerwala kontakt z samym OJCEM! A co dopiero mowic, o jego kochance i owocu tego zwiazku…Ja z dziecmi z poprzedniego małżeństwa mojego ojca nie mam zadnego kontaktu. A juz na pewno nic od nich nie wymagam… Niby oczywiste, ze ludzie sie rozchodza… Ale nie obarczajcie niczym dzieci.Jakby w newsie był opis sytuacji Dody, która to sytuacja jest analogiczna to byś pewnie inaczej pisała 🙂

[b]gość, 09-07-14, 17:26 napisał(a):[/b]dziecko ma matkę i ojca na nich spoczywa obowiązek utrzymania nie na siostrze to ż e jest bogata nie upoważnia nikogo do wyciągania łap po jej pieniądzeDokladnie,w dodatku jej ojciec pracowal z nia. Kasy wcale nie ma malo, rodzinny biznes w koncu. Niech sam utrzymuje swoja najmlodsza pocieche.

[b]gość, 09-07-14, 15:14 napisał(a):[/b]Nie rozumiem złości tych, którzy uważają, że Beyonce nie powinna pomagać swojemu przyrodniemu bratu. Oczywiście, ona nie ma tego obowiązku, bo to dziecko jej ojca i to jeszcze z nieprawego łoża. Ale w tym Wszystkim chodzi właśnie o to dziecko, ono najbardziej cierpi. Jakby nie było to jest jej BRAT, przyrodni bo przyrodni, ale brat i na dodatek jest jeszcze dzieckiem. Pomagając mu, nie musiałaby sobie odmawiać niczego. Ta kobieta się pławi w luksusie, ma MILIARD (!!!) dolarów na koncie. Udaje dobrą, hojną, daje kasę na schronisko, ale to wszystko jest na pokaz. Ona nie jest dobrym człowiekiem, nie ma sumienia, bo dobremu człowiekowi, który ma jakąś empatię i współczucie w sobie, sumienie nie pozwalało by wydawać kupę forsy na jakieś jachty, wojaże zagraniczne, brylanty, wiedząc, że jej młodszy brat prawdopodobnie przymiera głodem. Ja rozumiem, że gdyby miała 2 tys. zł na miesiąc, dwójkę dzieci i kredyt do spłacenia, to mogłaby odmówić płacenia, ale w jej przypadku przelanie co miesiąc tego tysiąca dolarów jest dla nas 5 groszy. Zresztą ona to taki robot, wszystko na pokaz, pod publikę. Wszystko, co robi, robi z myślą o kasie. Nic nie robi bezinteresownie. Gardzę nią.wez sie nie produkuj i nie pisz eleboragtów, jak nigdy czegoś takiego nie przeżyłas, bo łatwa się mądrzyć na tematy, ktore nas nie dotycza! sama mam przyrodnie rodzeństwo, owoc zdrady mojego ojca! ta jego kohanka powiedziala mojej matce, ze moze się powiesci skoro jest taka nieszczesliwa, bo ja maz zosotawił! i myslisz, ze po takim czyms mialabym dawac kase na jej dzieci?gardze toba, ze tak łątwo oceniasz ludzi i nie wiesz jak bola pewne rzeczy! nie pisz i n ie wkurzaj ludzi

[b]gość, 09-07-14, 16:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-07-14, 15:14 napisał(a):[/b]Nie rozumiem złości tych, którzy uważają, że Beyonce nie powinna pomagać swojemu przyrodniemu bratu. Oczywiście, ona nie ma tego obowiązku, bo to dziecko jej ojca i to jeszcze z nieprawego łoża. Ale w tym Wszystkim chodzi właśnie o to dziecko, ono najbardziej cierpi. Jakby nie było to jest jej BRAT, przyrodni bo przyrodni, ale brat i na dodatek jest jeszcze dzieckiem. Pomagając mu, nie musiałaby sobie odmawiać niczego. Ta kobieta się pławi w luksusie, ma MILIARD (!!!) dolarów na koncie. Udaje dobrą, hojną, daje kasę na schronisko, ale to wszystko jest na pokaz. Ona nie jest dobrym człowiekiem, nie ma sumienia, bo dobremu człowiekowi, który ma jakąś empatię i współczucie w sobie, sumienie nie pozwalało by wydawać kupę forsy na jakieś jachty, wojaże zagraniczne, brylanty, wiedząc, że jej młodszy brat prawdopodobnie przymiera głodem. Ja rozumiem, że gdyby miała 2 tys. zł na miesiąc, dwójkę dzieci i kredyt do spłacenia, to mogłaby odmówić płacenia, ale w jej przypadku przelanie co miesiąc tego tysiąca dolarów jest dla nas 5 groszy. Zresztą ona to taki robot, wszystko na pokaz, pod publikę. Wszystko, co robi, robi z myślą o kasie. Nic nie robi bezinteresownie. Gardzę nią.wez sie nie produkuj i nie pisz eleboragtów, jak nigdy czegoś takiego nie przeżyłas, bo łatwa się mądrzyć na tematy, ktore nas nie dotycza! sama mam przyrodnie rodzeństwo, owoc zdrady mojego ojca! ta jego kohanka powiedziala mojej matce, ze moze się powiesci skoro jest taka nieszczesliwa, bo ja maz zosotawił! i myslisz, ze po takim czyms mialabym dawac kase na jej dzieci?gardze toba, ze tak łątwo oceniasz ludzi i nie wiesz jak bola pewne rzeczy! nie pisz i n ie wkurzaj ludzi[/quote]Nie denerwuj się. Ludzie zazwyczaj się wymądrzają na tematy o których nie mają zielonego pojęcia. Mało ludzi dzisiaj ma empatie i wyczucie. Ja Tobie a zwłaszcza Twojej Mamie bardzo współczuje i życze dużo szczęścia:)

[b]gość, 09-07-14, 15:53 napisał(a):[/b]A Dody sie wszystkie czepialy.dokładnie, dody sie czepailiscie, ze siostrzyczki nie wspomoze, a tu wnosicie pod niebiosa Beyonce

[b]gość, 09-07-14, 15:14 napisał(a):[/b]Nie rozumiem złości tych, którzy uważają, że Beyonce nie powinna pomagać swojemu przyrodniemu bratu. Oczywiście, ona nie ma tego obowiązku, bo to dziecko jej ojca i to jeszcze z nieprawego łoża. Ale w tym Wszystkim chodzi właśnie o to dziecko, ono najbardziej cierpi. Jakby nie było to jest jej BRAT, przyrodni bo przyrodni, ale brat i na dodatek jest jeszcze dzieckiem. Pomagając mu, nie musiałaby sobie odmawiać niczego. Ta kobieta się pławi w luksusie, ma MILIARD (!!!) dolarów na koncie. Udaje dobrą, hojną, daje kasę na schronisko, ale to wszystko jest na pokaz. Ona nie jest dobrym człowiekiem, nie ma sumienia, bo dobremu człowiekowi, który ma jakąś empatię i współczucie w sobie, sumienie nie pozwalało by wydawać kupę forsy na jakieś jachty, wojaże zagraniczne, brylanty, wiedząc, że jej młodszy brat prawdopodobnie przymiera głodem. Ja rozumiem, że gdyby miała 2 tys. zł na miesiąc, dwójkę dzieci i kredyt do spłacenia, to mogłaby odmówić płacenia, ale w jej przypadku przelanie co miesiąc tego tysiąca dolarów jest dla nas 5 groszy. Zresztą ona to taki robot, wszystko na pokaz, pod publikę. Wszystko, co robi, robi z myślą o kasie. Nic nie robi bezinteresownie. Gardzę nią.c.d. kochanka, bo za chwile sie dowalisz do mnie , że pisze z błędami! a jak ci tak żal biednch dzieci, to sama co miesiac wysylaj kwote na jakiś dom dziecka, nie zbankrutujesz od tego! no, ale najlepiej jest nic nie robić , mądrzyć sie na kozaczku i wyciagac grabe do bogatych, zeby oni sie dzielili! a jej brat nie przymiera głodem, bo miał spore alimenty, co jego matka z tym zrobila to juz nie sprawa Beyonce! życzę ci, by cie chlop zdradzil a ty żebyś musiala utrzymywac jego kochanke i dzieci! to wtedy moze sie zastanowisz co wypisujesz, panna idealna i dobrego serca

dziecko ma matkę i ojca na nich spoczywa obowiązek utrzymania nie na siostrze to ż e jest bogata nie upoważnia nikogo do wyciągania łap po jej pieniądze

A dlaczego ona ma placic na dzieciaka ktorego splodzil jej ojciec i to jeszcze zdradzajac jej matke!? juz dajcie spokoj!

A Dody sie wszystkie czepialy.

kozak ogarnij dupe, od teraz jak zrobi cos dobrego to dla ratowania wizerunku? zawsze pomagała, ma swoją fundację, grała koncerty charytatywne, pomagała i pomaga bardzo dużo zwłaszcza dla jej rodzinnego miasta Houston.

a co ona ma do przyrodniego brata? jej ojciec mógł jej matki nie zdradzić…jej rodzina się rozpadła a ona ma jeszcze utrzymywać kobiete która sie do tego przyczyniła i jej dziecko …nigdy!

Co by tu nie mówić o Bey ona ciężko pracuje na ten hajs, więc dlaczego teraz ma oddawać chociażby niewielką sumę ze swojego budżetu na leniwą krowe? Ja rozumiem, że dziecko jest niczemu winne, ale jego matka musi być wyjątkowym leserem żeby tak się stoczyć. Ona myślała że złapała Pana Boga za nogi i nic do końca życia nie bedzie musiała robić. To się przeliczyła. Umiesz liczyć to licz na siebie. Nie ma co dokarmiać darmozjada, niech ruszy swoje trzy litery i zapieprza do pracy.

wtf, po co ona ma dawać temu dzieciakowi kasę? bo jest bogata? jej ojciec zdradził to niech płaci. bardzo dobrze, że beyonce dalej działa charytatywnie, ona jest jedną z gwiazd które pomagaja najcześciej.

“Szkoda, że swojemu przyrodniemu bratu nie da nawet dolara.”Kobieta dostawała 12 tys $ alimentów. Z taka suma jakoś nie potrafiła znaleźć sobie pracy ani porobic oszczędności.Gdy ojciec B stracił prace, alimenty zmniejszono do 2,4 tys $, co nie wystarczyło na utrzymanie wypasionego domu, dlatego cała ta szopka z “nie mamy gdzie sie podziać”. Ile byś im dała kasy sniezynko-kretynko?

A co ona ma wspolnego z przyrodnim bratem?Czy to jej wina,ze jej stary zdradzal matke?Mogl pomyslec wczesniej czy stac go na utrzymanie pozamalzenskich dzieci.

NIE DZIWIE SIĘ JEJ TEŻ BYM NIE DAŁA !!! ZARAZ JEGO MATKA BĘDZIE ŻĄDAĆ KASY !!! JEJ PIENIĄDZE JEJ WYBÓR !!! A ON NIECH SIĘ TERAZ UCZY I DO PRACY !!!!

[b]gość, 09-07-14, 15:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-07-14, 15:14 napisał(a):[/b]Nie rozumiem złości tych, którzy uważają, że Beyonce nie powinna pomagać swojemu przyrodniemu bratu. Oczywiście, ona nie ma tego obowiązku, bo to dziecko jej ojca i to jeszcze z nieprawego łoża. Ale w tym Wszystkim chodzi właśnie o to dziecko, ono najbardziej cierpi. Jakby nie było to jest jej BRAT, przyrodni bo przyrodni, ale brat i na dodatek jest jeszcze dzieckiem. Pomagając mu, nie musiałaby sobie odmawiać niczego. Ta kobieta się pławi w luksusie, ma MILIARD (!!!) dolarów na koncie. Udaje dobrą, hojną, daje kasę na schronisko, ale to wszystko jest na pokaz. Ona nie jest dobrym człowiekiem, nie ma sumienia, bo dobremu człowiekowi, który ma jakąś empatię i współczucie w sobie, sumienie nie pozwalało by wydawać kupę forsy na jakieś jachty, wojaże zagraniczne, brylanty, wiedząc, że jej młodszy brat prawdopodobnie przymiera głodem. Ja rozumiem, że gdyby miała 2 tys. zł na miesiąc, dwójkę dzieci i kredyt do spłacenia, to mogłaby odmówić płacenia, ale w jej przypadku przelanie co miesiąc tego tysiąca dolarów jest dla nas 5 groszy. Zresztą ona to taki robot, wszystko na pokaz, pod publikę. Wszystko, co robi, robi z myślą o kasie. Nic nie robi bezinteresownie. Gardzę nią.Sumienie nie ma tu nic do rzeczy. Wcale jej się nie dziwię, że nie akceptuje tego brata i nie uważa za kogoś bliskiego – więzy krwi to nie wszystko. Poza tym, jak faktycznie przymiera głodem, to są instytucje, które się takimi osobami zajmują, a Bey jest osobą prywatną bez względu na stan konta. Ma pełne prawo być wkurwiona zarówno na ojca, jak i na przyrodniego brata oraz jego matkę.[/quote]tak jest!

JEJ TATA MA PIENIADZE MOZE PŁACIĆ

Nie rozumiem złości tych, którzy uważają, że Beyonce nie powinna pomagać swojemu przyrodniemu bratu. Oczywiście, ona nie ma tego obowiązku, bo to dziecko jej ojca i to jeszcze z nieprawego łoża. Ale w tym Wszystkim chodzi właśnie o to dziecko, ono najbardziej cierpi. Jakby nie było to jest jej BRAT, przyrodni bo przyrodni, ale brat i na dodatek jest jeszcze dzieckiem. Pomagając mu, nie musiałaby sobie odmawiać niczego. Ta kobieta się pławi w luksusie, ma MILIARD (!!!) dolarów na koncie. Udaje dobrą, hojną, daje kasę na schronisko, ale to wszystko jest na pokaz. Ona nie jest dobrym człowiekiem, nie ma sumienia, bo dobremu człowiekowi, który ma jakąś empatię i współczucie w sobie, sumienie nie pozwalało by wydawać kupę forsy na jakieś jachty, wojaże zagraniczne, brylanty, wiedząc, że jej młodszy brat prawdopodobnie przymiera głodem. Ja rozumiem, że gdyby miała 2 tys. zł na miesiąc, dwójkę dzieci i kredyt do spłacenia, to mogłaby odmówić płacenia, ale w jej przypadku przelanie co miesiąc tego tysiąca dolarów jest dla nas 5 groszy. Zresztą ona to taki robot, wszystko na pokaz, pod publikę. Wszystko, co robi, robi z myślą o kasie. Nic nie robi bezinteresownie. Gardzę nią.

[b]gość, 09-07-14, 15:14 napisał(a):[/b]Nie rozumiem złości tych, którzy uważają, że Beyonce nie powinna pomagać swojemu przyrodniemu bratu. Oczywiście, ona nie ma tego obowiązku, bo to dziecko jej ojca i to jeszcze z nieprawego łoża. Ale w tym Wszystkim chodzi właśnie o to dziecko, ono najbardziej cierpi. Jakby nie było to jest jej BRAT, przyrodni bo przyrodni, ale brat i na dodatek jest jeszcze dzieckiem. Pomagając mu, nie musiałaby sobie odmawiać niczego. Ta kobieta się pławi w luksusie, ma MILIARD (!!!) dolarów na koncie. Udaje dobrą, hojną, daje kasę na schronisko, ale to wszystko jest na pokaz. Ona nie jest dobrym człowiekiem, nie ma sumienia, bo dobremu człowiekowi, który ma jakąś empatię i współczucie w sobie, sumienie nie pozwalało by wydawać kupę forsy na jakieś jachty, wojaże zagraniczne, brylanty, wiedząc, że jej młodszy brat prawdopodobnie przymiera głodem. Ja rozumiem, że gdyby miała 2 tys. zł na miesiąc, dwójkę dzieci i kredyt do spłacenia, to mogłaby odmówić płacenia, ale w jej przypadku przelanie co miesiąc tego tysiąca dolarów jest dla nas 5 groszy. Zresztą ona to taki robot, wszystko na pokaz, pod publikę. Wszystko, co robi, robi z myślą o kasie. Nic nie robi bezinteresownie. Gardzę nią.Sumienie nie ma tu nic do rzeczy. Wcale jej się nie dziwię, że nie akceptuje tego brata i nie uważa za kogoś bliskiego – więzy krwi to nie wszystko. Poza tym, jak faktycznie przymiera głodem, to są instytucje, które się takimi osobami zajmują, a Bey jest osobą prywatną bez względu na stan konta. Ma pełne prawo być wkurwiona zarówno na ojca, jak i na przyrodniego brata oraz jego matkę.

[b]gość, 09-07-14, 15:27 napisał(a):[/b]NIE DZIWIE SIĘ JEJ TEŻ BYM NIE DAŁA !!! ZARAZ JEGO MATKA BĘDZIE ŻĄDAĆ KASY !!! JEJ PIENIĄDZE JEJ WYBÓR !!! A ON NIECH SIĘ TERAZ UCZY I DO PRACY !!!!tak jest!

[b]gość, 09-07-14, 15:14 napisał(a):[/b]Nie rozumiem złości tych, którzy uważają, że Beyonce nie powinna pomagać swojemu przyrodniemu bratu. Oczywiście, ona nie ma tego obowiązku, bo to dziecko jej ojca i to jeszcze z nieprawego łoża. Ale w tym Wszystkim chodzi właśnie o to dziecko, ono najbardziej cierpi. Jakby nie było to jest jej BRAT, przyrodni bo przyrodni, ale brat i na dodatek jest jeszcze dzieckiem. Pomagając mu, nie musiałaby sobie odmawiać niczego. Ta kobieta się pławi w luksusie, ma MILIARD (!!!) dolarów na koncie. Udaje dobrą, hojną, daje kasę na schronisko, ale to wszystko jest na pokaz. Ona nie jest dobrym człowiekiem, nie ma sumienia, bo dobremu człowiekowi, który ma jakąś empatię i współczucie w sobie, sumienie nie pozwalało by wydawać kupę forsy na jakieś jachty, wojaże zagraniczne, brylanty, wiedząc, że jej młodszy brat prawdopodobnie przymiera głodem. Ja rozumiem, że gdyby miała 2 tys. zł na miesiąc, dwójkę dzieci i kredyt do spłacenia, to mogłaby odmówić płacenia, ale w jej przypadku przelanie co miesiąc tego tysiąca dolarów jest dla nas 5 groszy. Zresztą ona to taki robot, wszystko na pokaz, pod publikę. Wszystko, co robi, robi z myślą o kasie. Nic nie robi bezinteresownie. Gardzę nią.To niech ten biedny brat uda sie do tego schroniska i problem z glowy

Co to za głupi komentarz Kozak? Dlaczego ona ma dawać pieniądze dziecku, które zrobił jej ojciec na boku?? To nie jej odpowiedzialność tylko jego!