Nick Carter: Rodzina nie powiedziała mi o pogrzebie siostry
Nick Carter nie był na pogrzebie siostry. Zamiast tego pracował bawiąc się w roli gospodarza imprezy w jednym z nocnych klubów.
25-letnią Leslie Carter zmarłą 31 stycznia pochowano w miniony weekend.
Nick, były członek zespołu Backstreet Boys twierdzi, że chciał przyjechać na pogrzeb, ale rodzina nie poinformowała go o ceremonii.
– Chciałem być na pogrzebie siostry, ale moja rodzina zawsze miała skomplikowaną dynamikę… – wyznaje.
Po czym dodaje:
– Stratę mojej siostry otacza mnóstwo emocji. Staram się być zdrowy, pozytywnie nastawiony i skoncentrowany.
Bardzo prosze osobe piszącą newsy aby nie podawała kłamliwych informacji. Owszem moze w Polsce o zespole mao słychac ale to nie oznacza konca działalnosci, nie żyjemy za zelazna kurtyną tylko żyjemy w globalnej wiosce
Nick jest nadal c.z.ł.o.n.k.i.e.m zespołu B.a.c.k.s.t.r.e.e.t B.o.y.s. Zespół nigdy nie przestał istnieć a Nick nigdy z niego nie odszedł! I tak jak ktoś napisał, BSB niedawno koncertował z NKOTB.
gdzie mój komentarz
Nie wierzę w wwasze rewelacje! Może i sytuacja w jego rodzinie jest skąplikowana ale nie na tyle, żeby nie powiedzieli mu kiedy był pogrzeb. I czy napewno był wtedy kiedy wy piszecie, przecież roblili autopsje i dopiero później wydali ciało rodzinie.
jaki były, przecież on dalej jest w BSB, wiosną mają trasę po Europie z NKOTB.
gość, 07-02-12, 21:22 napisał(a):gość, 07-02-12, 19:02 napisał(a):Tak łatwo mówić, gdy się stoi z boku – “Powinien rzucić wszystko, przestać koncertować i jechać na pogrzeb”. Ale nikt nie pomyśli, że odwołanie koncertów nie jest takie proste, skoro bilety wysprzedane, a fani czekają na ten dzień miesiącami! Postawcie się na jego miejscu: z rodziną nie utrzymywał kontaktów, wszyscy się na niego wypięli. Po co ma lecieć do Nowego Jorku, skoro nikt go tam nie chce? Nie ma tam z kim przeżywać tej żałoby! Żałobę nosi się w sercu, a nie na pokaz dla ludzi. Zadedykował Leslie piosenkę na swoim koncercie – każdy przechodzi przez taki okres po swojemu. Być może na prawdę chciał pożegnać siostrę, ale nie chciał wzbudzać w rodzinie dodatkowego napięcia. Z resztą, gdyby utrzymywali wszyscy ze sobą dobre stosunki wszystko potoczyłoby się inaczej.MADRZE NAPISANE…Dokładnie, ja również popieram. Mam też ”skomplikowaną” sytuację w rodzinie… Delikatnie mówiąc. Nie wiecie co przeżył z tą rodziną. Może są nienormalni i jeszcze by go pobili na tym pogrzebie… Moja rodzina taka jest, więc go nie osądzam,tylko współczuję mu 🙁
gość, 07-02-12, 19:02 napisał(a):Tak łatwo mówić, gdy się stoi z boku – “Powinien rzucić wszystko, przestać koncertować i jechać na pogrzeb”. Ale nikt nie pomyśli, że odwołanie koncertów nie jest takie proste, skoro bilety wysprzedane, a fani czekają na ten dzień miesiącami! Postawcie się na jego miejscu: z rodziną nie utrzymywał kontaktów, wszyscy się na niego wypięli. Po co ma lecieć do Nowego Jorku, skoro nikt go tam nie chce? Nie ma tam z kim przeżywać tej żałoby! Żałobę nosi się w sercu, a nie na pokaz dla ludzi. Zadedykował Leslie piosenkę na swoim koncercie – każdy przechodzi przez taki okres po swojemu. Być może na prawdę chciał pożegnać siostrę, ale nie chciał wzbudzać w rodzinie dodatkowego napięcia. Z resztą, gdyby utrzymywali wszyscy ze sobą dobre stosunki wszystko potoczyłoby się inaczej.MADRZE NAPISANE…
Tak łatwo mówić, gdy się stoi z boku – “Powinien rzucić wszystko, przestać koncertować i jechać na pogrzeb”. Ale nikt nie pomyśli, że odwołanie koncertów nie jest takie proste, skoro bilety wysprzedane, a fani czekają na ten dzień miesiącami! Postawcie się na jego miejscu: z rodziną nie utrzymywał kontaktów, wszyscy się na niego wypięli. Po co ma lecieć do Nowego Jorku, skoro nikt go tam nie chce? Nie ma tam z kim przeżywać tej żałoby! Żałobę nosi się w sercu, a nie na pokaz dla ludzi. Zadedykował Leslie piosenkę na swoim koncercie – każdy przechodzi przez taki okres po swojemu. Być może na prawdę chciał pożegnać siostrę, ale nie chciał wzbudzać w rodzinie dodatkowego napięcia. Z resztą, gdyby utrzymywali wszyscy ze sobą dobre stosunki wszystko potoczyłoby się inaczej.
ok wszystko jest prawda ze moze ma tam trudne relacje z rodzina itd, ale kur’a ludzie na pogrzeb wlasnej siostry nie przyjechac??????????? cokolwiek sie dzieje ale przynajmniej z szacunku do zmarlej by to zrobil!! nie mowie ze ma rok nie wychodzic z domu ale na pogrzeb przynajmniej…. (no oczywiscie to nie jego wina jezeli rzeczywiscie nikt mu o tym nie powiedzial)
gość, 07-02-12, 19:14 napisał(a):typowy amerykański idiotaIdiota to się może tak właśnie wypowiadać. Ty na pogrzeb kogoś z rodziny zatrudnisz pewnie chórek płaczek i przed złożeniem do grobu rzucisz się na trumnę.
typowy amerykański idiota
W tym dniu powinni być wszyscy razem, nie patrząc na “skomplikowaną dynamikę”.
On ma trochę pokręconą rodzinę, więc się w sumie nie dziwię…
gość, 07-02-12, 11:58 napisał(a):A tak wogole to wierzycie ze to padło z jego ust ze nie był na pogrzebie . z tego co wiem był na nim , a impreze ktora prowadzil byla na drugi dzien….i z tego co wiem to on jak i cala rodzina przezywa smierc siostry ,corki i matki oraz zony ……a z TEGO CO TY WIESZ…aha …:)
A tak wogole to wierzycie ze to padło z jego ust ze nie był na pogrzebie . z tego co wiem był na nim , a impreze ktora prowadzil byla na drugi dzien….i z tego co wiem to on jak i cala rodzina przezywa smierc siostry ,corki i matki oraz zony ……
ze co?rodzina nie poiformowala go o pogrzebie?…dobre sobie,a sam nie mogl pojechac?
ale schudł bleeee…stał sie oblesny……maja w rodzince problemy…… kazdy tam cpa?
ale patologia…
gość, 07-02-12, 11:48 napisał(a):On ma trochę pokręconą rodzinę, więc się w sumie nie dziwię… zgadzam sie specjalnie mu nie powiedzieli
To ja wiedziałam kiedy jest jej pogrzeb a on nie? Żałocha.