Nicolas Cage wydawał pieniądze bez opamiętania
Jakiś czas temu media obiegła wiadomość, że aktor Nicolas Cage jest kompletnie spłukany – jego dwie wielkie posiadłości poszły niedawno “pod młotek\”.
Aktor winił mężczyznę, który zarządzał jego finansami.
Tymczasem okazuje się, że on sam wydawał pieniądze bardzo rozrzutnie. Cage miewał bardzo drogie zachcianki – w jego zbiorach znajduje się m.in. czaszka dinozaura, za którą zapłacił 276 tys. dolarów. Podobnych eksponatów jest
znacznie więcej – zbiory wyceniane są łącznie na niemal 4 miliardy dolarów!
Cage jest właścicielem odrzutowca, dwóch jachtów, trzech zamków i dwóch wysp na Bahamach, kolekcji 50(!) sportowych samochodów i wielu posiadłości.
Albo aktor zacznie domową wyprzedaż, albo po jakiś producent uratuje go rolą za wielomilionową gażę.
Jedna z posiadłości Nicolasa Cage’a, która została niedawno sprzedana.
Aktor wciąż jest właścicielem tego luksusowego jachtu.
Angielski, XVIII-wieczny zamek w okolicach Bath. Aktor kupił go w przypływie kaprysu. Co ciekawe, nigdy w nim nie mieszkał! Zamek zostanie w najbliższym czasie sprzedany – aktor zgodził się na jego zlicytowanie.
Jak widać Cage lubi czuć się jak król – przez pewien czas był również właścicielem tego bawarskiego zamku. Posiadłość została sprzedana w kwietniu tego roku.
Tak podziwiam !!! Lubie kiedy ktoś czuje że żyje!!!!
Czym wy się przejmujecie sprzątaniem?/Przecierz jak go stać na takie coś to i ma na sprzataczkixDA JAK GO nie stać to ma pecha xDCzeba było kupić se jedna chatę ale pozomna a a z samochodami to jest inna sprawa ale po co mu 50 mógł mieć 10 ale ulubione marki …a TERAZ TO BIEDAK HEHEH
niezle sie dorobil
gust ma nieprzecietny zna sie na rzeczy wiec teraz niech se radzi
gość, 12-11-09, 17:47 napisał(a):Zatem, przechodząc tuż przed wejściem do “Barona”, ujrzałem jak pewien ubogo ubrany mężczyzna, o wątpliwej higenie osobistej, pośliznął się na błocie i upadł. Pogoda nie odstraszyła zakupowiczów, którzy obojętnie przechodzili obok tego pana, który nie potrafił się nawet podnieść. Omijający mnie ludzie rzucali tylko hasła typu: kolejny ćpun, nawalony jak biszkopt, a niech leży jak nie zna umiaru.Trochę, a nawet może bardziej niż trochę, zbulwersowały mnie te słowa. Podszedłem do owego gościa z zapytaniem, czy może pomóc mu wstać. Odparł, że jak najbardziej. Co więcej, poprosił, by wezwać karetkę. Tak też uczyniłem.Okazało się, że człowiek ten jest chory na serce, a jego upadek był wynikiem zasłabnięcia. Takie zakupy mogłyby skończyć się agonią tego pana i nikt by mu nie pomógł.Czy ocena wyglądu zewnętrznego ma decydować o naszym bycie lub niebycie? Wstręt jaki czasem nas ogarnia podczas podobnych do powyższej sytuacji odstręcza nas od udzielenia pomocy. Czym sie wtedy kierujemy?Zazwyczaj obojętnością. Część osób kieruje się egoistycznymi pobudkami – widząc że jest wielu gapiów, myślenie ukierunkowuje się w stronę chwały, pozostania bohaterem lub otrzymaniem gratyfikacji finansowej.Niestety ogólnie bezinteresownie nie potrafimy działać. Coś za coś. I to właśnie jest znieczulica społeczna, która moim zdaniem jest chorobą XXI wieku.Trafne spostrzeżenie 😉 Niestety jak przyjdzie co do czego to ludzie omijają takich ludzi wielkimi łukami a nikomu na myśl nie przyjdź ,że człowiek zasłabł itp. nieszczęścia . Jak się widzi chwiejącego pana, chłopaka , dziewczynę , pani itp to OD RAZU ,że PIJAK , NARKOMAN etc itp ………………
a mnie nawet na wynajecie pokoju nie stac…
Rozrzutność czasem nie popłaca.
ile takie zamczysko trzeba sprztac
pieerwsze super ciekawe jak ma w srodku
o jejku jego pieniądze to jego sprawa ;/
gość ma klasę! te zamki to cudo
ale luksusy .
fajny takim domeki z historia ale co za duzo to nie zdrowo
tez chcialabym byc tak splukana, hehe
Zatem, przechodząc tuż przed wejściem do “Barona”, ujrzałem jak pewien ubogo ubrany mężczyzna, o wątpliwej higenie osobistej, pośliznął się na błocie i upadł. Pogoda nie odstraszyła zakupowiczów, którzy obojętnie przechodzili obok tego pana, który nie potrafił się nawet podnieść. Omijający mnie ludzie rzucali tylko hasła typu: kolejny ćpun, nawalony jak biszkopt, a niech leży jak nie zna umiaru.Trochę, a nawet może bardziej niż trochę, zbulwersowały mnie te słowa. Podszedłem do owego gościa z zapytaniem, czy może pomóc mu wstać. Odparł, że jak najbardziej. Co więcej, poprosił, by wezwać karetkę. Tak też uczyniłem.Okazało się, że człowiek ten jest chory na serce, a jego upadek był wynikiem zasłabnięcia. Takie zakupy mogłyby skończyć się agonią tego pana i nikt by mu nie pomógł.Czy ocena wyglądu zewnętrznego ma decydować o naszym bycie lub niebycie? Wstręt jaki czasem nas ogarnia podczas podobnych do powyższej sytuacji odstręcza nas od udzielenia pomocy. Czym sie wtedy kierujemy?Zazwyczaj obojętnością. Część osób kieruje się egoistycznymi pobudkami – widząc że jest wielu gapiów, myślenie ukierunkowuje się w stronę chwały, pozostania bohaterem lub otrzymaniem gratyfikacji finansowej.Niestety ogólnie bezinteresownie nie potrafimy działać. Coś za coś. I to właśnie jest znieczulica społeczna, która moim zdaniem jest chorobą XXI wieku.
pierwszy domek sliczny z klimatem…
Kurcze “Pieniadze szczęścia nie dają” kurcze ale nie przejmuj się Nicolas zawsze mozesz poprosić mamę o kieszonkowe heh. Z góry przepraszam za ten komentarz, ale samo mi na myśl przyszło…
pierwszy to chyba hefnera
eh no maja ludzie zawsze mieli
ta pierwsza to nie jego
uj mu w doope
gość, 12-11-09, 11:27 napisał(a):gość, 12-11-09, 10:54 napisał(a):kolekcja warta 4 miliardy? a nie czasem 4 miliony?nie, na pewno nie 4 miliony, jesli jeden taki zamek jest wart kilka milionow dolarow… czasami wystarczy troche pomyslecwystarczy czytac ze zrozumieniem 😛 te 4 miliardy byly z samych eksponatow a nie z jego posiadlosci .
gość, 12-11-09, 10:54 napisał(a):kolekcja warta 4 miliardy? a nie czasem 4 miliony?nie, na pewno nie 4 miliony, jesli jeden taki zamek jest wart kilka milionow dolarow… czasami wystarczy troche pomyslec
rozumiem ze jesli ktos ma kasy jak lodu moze sobie kupowac co chce robic z tym co chce bo to jego i nam nic do tego ale kompletnie nie rozumiem po co kupuje dom/zamek w ktorym i tak nie mieszkaja:|
kolekcja warta 4 miliardy? a nie czasem 4 miliony?
Rozrzutnosc jest wtedy, kiedy wyrzucamy pieniadze na cos co jest bezuzyteczne. On po prostu inwestowal w nieruchomosci.
Cage jest świetnym aktorem i na brak dochodów nie narzeka i pewnie nie będzie narzekał, a że kupuje sobie takie cuda to jego sprawa, lepiej zainwestować w coś niż karmić za darmo banki
po co mu takie wielkie chałupy, z resztą już ich nie ma
łomatko! co za rozrzutność
zal mi go
jesli macie pisac takie komantarze…to nie robcie tego wcale