„Nowa żona” i 100 tys. miesięcznie. Pela sprawdził ten scenariusz i… szybko pożałował
Maciej Pela po raz kolejny zaskoczył. Nagranie z jego “nową żoną” po raz kolejno wywołało wiele komentarzy, a niektórzy zauważyli również przytyk w stronę Agnieszki Kaczorowskiej.
Co łączy Macieja Pelę i Edytę Folwarską
Kilka miesięcy temu zrobiło się naprawdę głośno o Edycie Folwarskiej i jej bliskiej relacji z Maciejem Pelą. Od pewnego czasu ich wspólne nagrania, które publikują w swoich mediach społecznościowych regularnie przyciągają uwagę internautów i wywołują sporo komentarzy.
Tancerz jeszcze niedawno przeżywał trudne chwile po rozstaniu z Agnieszką Kaczorowską. Para doczekała się dwóch córek Gabrysi i Emilki, jednak po siedmiu latach małżeństwa niespodziewanie zdecydowali się zakończyć związek. Do ich sensacyjnego rozstania doszło pod koniec października 2024 roku.
Poważne problemy finansowe Macieja Peli
Po rozwodzie na barkach Peli pozostał kredyt na dom, co jak sam przyznawał doprowadziło go do poważnych problemów finansowych. Tancerz w niedawnym wywiadzie dla Kozaczka otwarcie mówił o trudnym okresie w swoim życiu i konieczności poukładania wszystkiego na nowo. Wygląda jednak na to, że dziś sytuacja powoli się stabilizuje, a w jego codzienności znów pojawia się więcej powodów do uśmiechu.
Byłem w dołku finansowym kiedy próbowałem tę karierę spinać. Na mojej głowie był kredyt hipoteczny, zresztą dalej jest za dom i miałem wydatki na dzieci, miałem wydatki na kredyt hipoteczny, oczywiście jakieś tam rzeczy dodatkowe, jakieś zaległości, które się pojawiły i byłem w takim totalnym dołku finansowym, że brałem każdą możliwą pracę, żeby się tylko spinało – ujawnił nam Pela.
Kolejne nagranie z “nową żoną” Macieja Peli
Edyta Folwarska i Maciej Pela często podkreślają, że łączy ich przede wszystkim przyjaźń. Wspólnie nagrywają zabawne rolki, odgrywają scenki z życia pary i wyraźnie dobrze czują się przed kamerą. Niedawno opublikowali kolejne wideo, które rozbawiło fanów.
Gdyby twoja żona zaczęła zarabiać 100 tysięcy miesięcznie, zostałbyś w domu? – słyszymy na nagraniu.
Na nagraniu Pela wciela się w rolę “idealnego męża” sprząta, zmywa, gotuje, a nawet robi za podnóżek dla swojej “żony”, w którą wciela się Folwarska. Wszystko dlatego, że zgodnie ze scenariuszem to ona świetnie zarabia. W finale tancerz z rozbawieniem stwierdza jednak, że chyba wcale nie opłaca się aż tak poświęcać.
Chłopaki, jednak nie warto – mówi wyczerpany Pela.
Nie zabrakło spekulacji, że to przytyk w stronę jego byłej żony – podczas gdy Agnieszka Kaczorowska brylowała w mediach, tancerz spędzał czas w domu.
Przecież on już tak miał – czytamy w jednym z komentarzy.




