Pola Wiśniewska po rozwodzie została z niczym
Rozwód Poli i Michała Wiśniewskich wstrząsnął całą Polską. Do tej pory konsekwentnie milczeli w temacie rozstania. Teraz Pola w końcu przerwała milczenie. Po rozwodzie została z niczym.
Pola i Michał Wiśniewscy rozwodzą się
W trakcie kilkuletniego małżeństwa Pola i Michał Wiśniewscy zostali rodzicami dwóch synów: Falco Amadeusa oraz Noëla Cloé. Choć para wystosowała apel o uszanowanie ich życia prywatnego, media i fani wciąż żywo interesują się ich sprawami. Największą zagadką pozostają powody rozstania, o których sami zainteresowani milczą.
Mimo to, internauci doszukują się ukrytych przekazów w krótkich wpisach, które Pola zamieszcza na swoim kanale nadawczym na Instagramie, interpretując je jako komentarze do rozwodu z liderem Ich Troje.
Zawsze znajdzie się ktoś, kto nie dostrzeże, ile jesteś warta. Nie bądź wśród tych osób. Bądź z siebie dumna – czytamy w jednym z wpisów.
Wiśniewscy milczą po rozwodzie
Mimo że Pola i Michał nie złożyli jeszcze oficjalnego oświadczenia o zakończeniu związku, ich milczenie przerywają wymowne sygnały w sieci. Niedawny wpis Poli na temat problemów z komunikacją i konfliktów został przez wielu odebrany jako klucz do zagadki ich rozstania. Jak sugeruje magazyn „Twoje Imperium”, małżonkowie mogą być skrępowani umową NDA, która narzuca im pełną poufność w kwestiach rozwodowych.
Media donoszą również o precyzyjnym podziale majątku i intercyzie, obejmującej m.in. budowaną od 2023 roku podwarszawską rezydencję. Tymczasem portal Pudelek potwierdza – machina ruszyła, a pozew rozwodowy czeka już na rozpatrzenie w Sądzie Okręgowym w Warszawie.
Pola Wiśniewska została z niczym po rozstaniu
Pola Wiśniewska postanowiła przerwać milczenie i w szczerym wywiadzie z Małgorzatą Ohme opowiedziała o tym, jak radzi sobie po rozstaniu. Wyznała, że to dla niej wyjątkowo bolesny czas – rany są wciąż świeże, a ona sama potrzebuje spokoju, by poukładać emocje i pozwolić codzienności wrócić na właściwe tory.
To jest wszystko dla mnie ciężkie, ale myślę, że też dlatego, że jest po prostu świeże i że potrzeba jednak trochę czasu na to, żeby te emocje opadły i żeby to wszystko się poukładało. To nie jest tylko kwestia rozwodu, ale w ogóle wiesz, rozmowy z dziećmi, zmiana miejsca zamieszkania, więc ja to staram się tak wszystko to poukładać. To jest na moich barkach cały czas – powiedziała.
Mimo bolesnych przeżyć, była żona lidera Ich Troje nie traci hartu ducha i z nadzieją wypatruje tego, co przyniesie jej los.
Ja zaczynam życie od początku. Wiesz, to jest w ogóle bardzo ciekawe, bo ja mam 41 lat. (…) Nie ukrywam, miałam taki moment, że wiesz, myślałam, kurczę, mam 40 lat, nie mam nic, zaczynam życie od zera, a to jest taki wiek, umówmy się, że już się chciałoby mieć coś, chciałoby się mieć stabilne życie, ułożone, spokojne. A tu znów przychodzi mi się po prostu szarpać. Ale tak jak mówię, to jest kwestia perspektywy i tego czasu, który po prostu musi minąć — tłumaczyła.





Czy Michał zabrał jej również wszystko to, czego dorobiła się zanim go poznała? Skoro została z niczym? Ej Michał, Michał!
Akurat uwierzę…