O fuj! Heidi Klum miała paskudny problem

7-r1-R1 7-r1-R1

Gwiazdy potrafią skrywać różne brudne sekreciki związane z urodą. Niektóre panie łysieją i ratują się doczepami, inne stawiają na piękne sandały, ale zapominają o pumeksie. Trafiają się też brudne paznokcie, trądzik, rozstępy. W końcu gwiazdy też ludzie.

Ona przez wielu jest uważana za jedną z najpiękniejszych kobiet świata. Właśnie przyznała, że zdarzało się jej walczyć z wszawicą!

Heidi Klum (42 l.) ma czworo dzieci. Zdarza się, że pociechy przynoszą do domu żyjątka we włosach. Modelka zdradziła u Ellen DeGeneres, że z problemem walczyła kilka miesięcy temu:

– Właściwie teraz już jestem czysta od wszy, ale walczyłam z nimi kilka dni.

Wyobrażacie to sobie?

&nbsp
O fuj! Heidi Klum miała paskudny problem

O fuj! Heidi Klum miała paskudny problem

O fuj! Heidi Klum miała paskudny problem

   
30 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

świeżb pamiętam z dziecinstwa tragedia trauma do końca życia nie zapomnę tej siarki na sobie i oblesnego świądu; ((((((((

moja córka przywiozła z kolonii. i co? i nic!

Wszy sie nie rodza z brudu. W brudzie to siedza zarazki i roztocza. To jest mit ze brudasy maja wszy. W tej chwili w wielu szkolach jest wszawica i podobno niektorzy sie zarazaja jak podrozuja ….

wielkie mi halo, co 5 osoba teraz ma taki problem, aj moge polecić żel alaclarin na trądzik, a poza tym trzeba pić dużo wody i dbac o skóre, nie dotykać jej brudnymi rekami, nie podpierać się non stop, bo to tez przez bakterie jest.

Te stare choroby i stare pasozyty wracaja …W ekskluzywnej (druga w stanie pod wzgledem wynikow) szkole mojej corki co roku jest epidemia wszawicy. Juz sie przyzwyczalam a dzieci maja krotsze wlosy … bo nie chce walczyc chemia. Dzieci w szkole maja nakazane nie pozyczac sobie czapek…. Gorsze jak kiedys nocowalam w hotelu 5 gwidkowym i przywiozlam sobie swierzba i zarazilam meza … Boszzz jak to gowno swedzialo. Lekarz przepisal permetryne ktor nie pomogla wiec musialam stosowac masc z siarka przez dwa tygodni .. i kwarantannowac wszystkie ciuchy, posciel gotowac … Dobrze tylko ze dzieci i kot tego nie dostaly bo naprawde bylby koszmar. W tej chwili w moim stanie wrocila dzuma. I mozna miec pecha jaksie ma psa … moze to gowno przyniesc do domu bo pchly myszy i szczury sa podobno zarazone …. DZUMA!!! Lekarze nawet nie pamietaja co to za choroba …

Wszy są głównie w mieście. Dzieci śmierdzą. Rodzice jeżdżą bmw lub porche. Matki wyfiokowane. Muszą mieć czas, żeby wyglądać trendy a dzieci zaniedbane do granic możliwości.

[b]gość, 30-10-15, 15:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 09:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 08:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 03:36 napisał(a):[/b]Pewnie każdy z nas miał wszy przynajmniej raz w życiu!Ja miałam w podstawówce.[/quote]No nie wiem, moze u was na wsi. Ja nigdy tego problemu nie mialam a znam tylko jedna osobe ktora miala z tym stycznosc (moja mama ok 45 lat temu) takze pisanie, ze kazdy mial wszy to jakas przesada. No ale kozaczkowe brudaski i szkarady zawsze tak pisza. Pamietam jak kiedys Horodynska pokazala zdjecie bez podkladu i kazda pisala, ze kazda ma przebarwienia, naczynka i inne mankamenty skorne… Chore jestescie.[/quote]Czyścioszkowi też mogą przydarzyć się wszy. Wystarczy że będzie mieć pecha, także nie przechwalaj się tak że nigdy cię to nie spotkało bo życie może jeszcze nauczyć cie pokory[/quote]ojojoj, “u was na wsi”. Mieszkałam 20 lat w Krakowie, w samym centrum. Chodziłam do prywatnego liceum, w którym to raz zapanowała epidemia wszawicy. Ale może to dla Ciebie wieś, bo Ty jestes z metropolii typu Kłodawa Zdrój. Albo Wąchock.

[b]gość, 30-10-15, 09:00 napisał(a):[/b]Ja mam 24 lata i okolo dwa tygodnie temu okazalo sie ze mam wszy. Moja 12 lat mlodsza siostra przyniosla ze szkoly. Wszyscy w domu przez kilka dni z tym walczylismy. Minelo 2-3 tygodnie i znowu ten sam problem. Mama w koncu zadzwonila do wychowawczyni i powiedziala jej ze moja siostra juz dwa razy przyniosla wszy do domu. Wychowawczyni odpowiedziala ze wlasnie juz dwie matki jej zglosily tez ten problem i ze po prostu obdzwoni wszystkich rodzicow zeby posprawdzali swoje dzieci bo inaczej jeden bedzie sie zarazal od drugirgo i tak w kolko. Teraz jest po problemie 🙂 nie uwazam zeby to byl jakis wielki wstyd. Zdarzyc sie moze naet najczystszej osobie!Moja córka raz przyniosła wszy ze szkoły. Kiedy zgłosiłam ten problem, pani próbowała zrzucić na mnie winę, bo przecież w takiej renomowanej szkole wesz nie ma. Potem sie wydało, że wszawica panowała na świetlicy, a personel szkoły zamiast zwalczyć problem w zarodku, tuszował problem, żeby tylko sie nie rozniosła wiadomość. Córka ma piękne, gęste, długie włosy i usuwanie wesz to był koszmar, który trwał z tydzień. Wszawica to powszechny problem i nie ma co udawać, że nas nie dotyczy i nie będzie. Bo akurat się może okazać, że jutro sami będziecie skubać sobie we włosach. Oby nie. Mnie na samą myśl głowa swędzi. Też tak macie?

A kto się z tym problemem nie spotkał? Wszawica to nie problem z meliny śmierdzącej brudem, ale zwyczajna choroba pasożytnicza, występująca dość często w szkołach. Nigdy nie wiadomo, czy po przejażdżce autobusem czy seansie w kinie w naszych włosach nie zamieszka urocza weszka. Ja przyniosłam wszy ze… szpitala! Urodziłam dziecko i za tydzień walczyłam, aby usunąć to paskudztwo z głów całej rodziny. Poza maleństwem na szczęście.

Pasożytów jest wszędzie pełno, czy t wesz, glist czy gardii, lepiej się przebadajcie bo każdy coś ma takiego w środku. Taka prawda.

Higiena nie ma tu nic do rzeczy, możesz się myć trzy razy dziennie a i tak złapać od kogoś.. W tramwaju, szkole, szatni..

[b]gość, 30-10-15, 09:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 08:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 03:36 napisał(a):[/b]Pewnie każdy z nas miał wszy przynajmniej raz w życiu!Ja miałam w podstawówce.[/quote]No nie wiem, moze u was na wsi. Ja nigdy tego problemu nie mialam a znam tylko jedna osobe ktora miala z tym stycznosc (moja mama ok 45 lat temu) takze pisanie, ze kazdy mial wszy to jakas przesada. No ale kozaczkowe brudaski i szkarady zawsze tak pisza. Pamietam jak kiedys Horodynska pokazala zdjecie bez podkladu i kazda pisala, ze kazda ma przebarwienia, naczynka i inne mankamenty skorne… Chore jestescie.[/quote]Czyścioszkowi też mogą przydarzyć się wszy. Wystarczy że będzie mieć pecha, także nie przechwalaj się tak że nigdy cię to nie spotkało bo życie może jeszcze nauczyć cie pokory

[b]gość, 30-10-15, 09:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 09:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 08:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 03:36 napisał(a):[/b]Pewnie każdy z nas miał wszy przynajmniej raz w życiu!Ja miałam w podstawówce.[/quote]No nie wiem, moze u was na wsi. Ja nigdy tego problemu nie mialam a znam tylko jedna osobe ktora miala z tym stycznosc (moja mama ok 45 lat temu) takze pisanie, ze kazdy mial wszy to jakas przesada. No ale kozaczkowe brudaski i szkarady zawsze tak pisza. Pamietam jak kiedys Horodynska pokazala zdjecie bez podkladu i kazda pisala, ze kazda ma przebarwienia, naczynka i inne mankamenty skorne… Chore jestescie.[/quote]ja jestem z warszawy i w mojej warszawskiej szkole podstawowej prawie cala klasa miala wszy (chodzilismy wtedy na basen i byly takie suszarki do wlosow na miejscu, takie kubly w ktore sie wkladalo glowy, pani nas tam sadzala po kolei), wiec nie wiemskad u ciebie pomysl, ze to sie zdarzalo tylko na wsiach…[/quote]Tak, bo na wsi to robaki pełzają wszędzie a w czyściutkich miastach już nie. Lepiej nie wychylaj nosa ze swojej metropolii bo złapiesz jakiegoś syfa.

Tez mialam. “Zarazilam sie” od kolezanki z lawki a ta male zyjatka przywiozla z kolonii.

[b]gość, 30-10-15, 11:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 09:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 09:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 08:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 03:36 napisał(a):[/b]Pewnie każdy z nas miał wszy przynajmniej raz w życiu!Ja miałam w podstawówce.[/quote]No nie wiem, moze u was na wsi. Ja nigdy tego problemu nie mialam a znam tylko jedna osobe ktora miala z tym stycznosc (moja mama ok 45 lat temu) takze pisanie, ze kazdy mial wszy to jakas przesada. No ale kozaczkowe brudaski i szkarady zawsze tak pisza. Pamietam jak kiedys Horodynska pokazala zdjecie bez podkladu i kazda pisala, ze kazda ma przebarwienia, naczynka i inne mankamenty skorne… Chore jestescie.[/quote]ja jestem z warszawy i w mojej warszawskiej szkole podstawowej prawie cala klasa miala wszy (chodzilismy wtedy na basen i byly takie suszarki do wlosow na miejscu, takie kubly w ktore sie wkladalo glowy, pani nas tam sadzala po kolei), wiec nie wiemskad u ciebie pomysl, ze to sie zdarzalo tylko na wsiach…[/quote]Tak, bo na wsi to robaki pełzają wszędzie a w czyściutkich miastach już nie. Lepiej nie wychylaj nosa ze swojej metropolii bo złapiesz jakiegoś syfa.[/quote]W szkolach podstawowych i przedszkolach co roku panuje wszawica. Myślę ze jest to nieuniknione. Bierze sie od rodzin które nie dbają o czystość przeciez dzieci meneli tez chodza do szkoły a przechodzi na te czyste dzieci. Drugi kom czy to na wsi czy w mieście. Wszwica jest wszędzie ale zdarza sie ze w któreś szkole sie nie trafia. Jak ja chodzilam do szkoly podstwowej a jestem rowniez z Warszawy to byla wszawica chociaż cieszę sie ze mnie to nie dotknęło bo mama pilnowała zeby nic sie nie zaległo :))

ja mialam stycznosc w podstawowce,a mieszkam w miescie…

[b]gość, 30-10-15, 08:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 03:36 napisał(a):[/b]Pewnie każdy z nas miał wszy przynajmniej raz w życiu!Ja miałam w podstawówce.[/quote]No nie wiem, moze u was na wsi. Ja nigdy tego problemu nie mialam a znam tylko jedna osobe ktora miala z tym stycznosc (moja mama ok 45 lat temu) takze pisanie, ze kazdy mial wszy to jakas przesada. No ale kozaczkowe brudaski i szkarady zawsze tak pisza. Pamietam jak kiedys Horodynska pokazala zdjecie bez podkladu i kazda pisala, ze kazda ma przebarwienia, naczynka i inne mankamenty skorne… Chore jestescie.

[b]gość, 30-10-15, 09:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 08:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 03:36 napisał(a):[/b]Pewnie każdy z nas miał wszy przynajmniej raz w życiu!Ja miałam w podstawówce.[/quote]No nie wiem, moze u was na wsi. Ja nigdy tego problemu nie mialam a znam tylko jedna osobe ktora miala z tym stycznosc (moja mama ok 45 lat temu) takze pisanie, ze kazdy mial wszy to jakas przesada. No ale kozaczkowe brudaski i szkarady zawsze tak pisza. Pamietam jak kiedys Horodynska pokazala zdjecie bez podkladu i kazda pisala, ze kazda ma przebarwienia, naczynka i inne mankamenty skorne… Chore jestescie.[/quote]ale ty jesteś głupia, można dbać o dziecko jak cholera, ale wystarczy że pójdzie do przedszkola i tam od kogoś złapie wszy

robaki ,wszy ,kurzajki … w szkole bardziej niż w przedszkolu

trzeba sprawdzac dziecku glowe prawie codziennie, to nie zajmuje duzo czasu, bo jak sie sprawdza raz na pol roku to one zdaza sie rozmnozyc I ciezko je wytepic, a kilka minut w ciagu dnia to nieduzo

[b]gość, 30-10-15, 09:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 08:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 03:36 napisał(a):[/b]Pewnie każdy z nas miał wszy przynajmniej raz w życiu!Ja miałam w podstawówce.[/quote]No nie wiem, moze u was na wsi. Ja nigdy tego problemu nie mialam a znam tylko jedna osobe ktora miala z tym stycznosc (moja mama ok 45 lat temu) takze pisanie, ze kazdy mial wszy to jakas przesada. No ale kozaczkowe brudaski i szkarady zawsze tak pisza. Pamietam jak kiedys Horodynska pokazala zdjecie bez podkladu i kazda pisala, ze kazda ma przebarwienia, naczynka i inne mankamenty skorne… Chore jestescie.[/quote]ja jestem z warszawy i w mojej warszawskiej szkole podstawowej prawie cala klasa miala wszy (chodzilismy wtedy na basen i byly takie suszarki do wlosow na miejscu, takie kubly w ktore sie wkladalo glowy, pani nas tam sadzala po kolei), wiec nie wiemskad u ciebie pomysl, ze to sie zdarzalo tylko na wsiach…

Pewnie każdy z nas miał wszy przynajmniej raz w życiu!

He he , z murzynem sie zadawala to i wszy miala

Ja mam 24 lata i okolo dwa tygodnie temu okazalo sie ze mam wszy. Moja 12 lat mlodsza siostra przyniosla ze szkoly. Wszyscy w domu przez kilka dni z tym walczylismy. Minelo 2-3 tygodnie i znowu ten sam problem. Mama w koncu zadzwonila do wychowawczyni i powiedziala jej ze moja siostra juz dwa razy przyniosla wszy do domu. Wychowawczyni odpowiedziala ze wlasnie juz dwie matki jej zglosily tez ten problem i ze po prostu obdzwoni wszystkich rodzicow zeby posprawdzali swoje dzieci bo inaczej jeden bedzie sie zarazal od drugirgo i tak w kolko. Teraz jest po problemie 🙂 nie uwazam zeby to byl jakis wielki wstyd. Zdarzyc sie moze naet najczystszej osobie!

http://foxyyhair.crazylife.pl/2015/10/24/ombre-wychodzi-z-mody/

[b]gość, 30-10-15, 03:36 napisał(a):[/b]Pewnie każdy z nas miał wszy przynajmniej raz w życiu!Ja miałam w podstawówce.

Jak mozecie stawiac brudne paznokcie lub niezrobione piety w jednym rzedzie z tradzikiem czy rozstepami – akurat te dwie ostatnie dolegliwosci moga byc zmora ludzi nawet o siebie dbajacych, nie ma co brudasow przyrownac do ludzi chorych.

W polskich szkołach ze 2 razy w roku atakuje wszawica. Żadne zdziwienie.

Tak zwłaszcza jak ma sie dzieci w wieku szkolnym albo często sie podróżuje

Heidi też człowiek, wielkie mi wydarzenie.