Oburzenie po wypowiedzi Nay’i Rivery o ciemnoskórych
Ostatnia wypowiedź Nay’i Rivery (28 l.) sprawiła, że wśród afroamerykańskich mieszkańców USA zawrzało.
Aktorka, o której usłyszeliśmy za sprawą jej udziału w serialu Glee, była kilka dni temu gościem porannej audycji. Rozmowa zeszła na temat higieny. Zakochana w wyglądzie Kim Kardashian gwiazdka, która za wszelką cenę chce się upodobnić do żony Kanye Westa, wyznała, że prysznic bierze raz na trzy dni.
– Myślę, że biali kąpią się częściej od innych grup etnicznych – wypaliła.
Naya jest w połowie pochodzenia portorykańskiego, w 1/4 zaś afroamerykańskiego. Mówiąc zatem o higienie ciemnoskórych, zaliczała pewnie i siebie do tej grupy.
Jakie by nie były jej intencje, w internecie po tej wypowiedzi zawrzało. Niektórzy nawołują wręcz do wyłączenia Rivery ze społeczności Afroamerykanów.
Sama aktorka poprosiła o dystans i odrobinę poczucia humoru. Nie chciała nikogo obrazić – zapewniła.
Ale obraziła. I teraz już pewnie zostanie panią, która oszczędza na mydle.




Oj nienwiem, capi czasem od bialego i czarno zarowno jak gowno
[b]gość, 15-01-15, 19:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-15, 12:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-15, 11:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-15, 08:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-15, 08:04 napisał(a):[/b](…)Ja przykład zwykle na imprezach/w centrach handlowych nie myję rąk po wyjściu z toalety, używam żelu antybakteryjnego. ;)[/quote]Moja współlokatorka tak ma. Niby dość zadbana, maluję się itd a rąk po skorzystaniu z toalety prawie nigdy nie myje, jej facet tak samo. Strasznie mnie to odpycha.[/quote]Ciekawe czy po sraniu chociaz myje, czy uwaza, ze jak przez papier dotykala, to rece ma czyste. Okropnisc, a ty ten caly syf z ich tylkow chcac nie chcac przejmujesz za kazdym razem jak idziesz do toalety i otwierasz drzwi lub zapalasz swiatlo. Zacznij kiedys przy niej dezynfekowav klamki w mieszkaniu, moze to da jej do myslenia :P[/quote]Właśnie sęk w tym, że wtedy też niekoniecznie. Ja sobie nie wyobrażam po “grubszej sprawie” żeby tylko wytrzeć tyłek i nie użyć chociażby nawilżanych chusteczek, a ona nawet rąk nie umyje. Lubię ją tak w miarę, ale zawsze czuje prze obrzydzenie jak spuszcza wodę i od razu z łazienki wychodzi nie myjąc rąk;)[/quote]O fuj, współczuje :/
Aż nie mogę uwierzyć, że w tym kraju żyją takie świnie, które się nie myją i tłumaczą to dbaniem o “naturalną warstwę ochronną skóry” xD Obrzydlistwo
[b]gość, 15-01-15, 20:44 napisał(a):[/b]A ja się kąpie raz na tydzień, czekam aż uzbierają mi sie serki na wargach sromowych i je wyjadam uwielbiam sa bardzo smaczneKYRIE ELEISON co ja tu czytam
wygląda na fleje. jasne po co się myć lepiej perfumami się skropić i ze spoconą psiochą łazić…
naturalna warstwa ochronna = brud. mamy balsamy nawilżające. dziewczyny żyjemy w XXI wieku!
naturalna warstwa ochronna… o! moj! boze! umarlam! idiotki!!!! idiotki wszedzie
[b]gość, 15-01-15, 21:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-15, 20:27 napisał(a):[/b]A czym Wy się niby tak brudzicie.. np na udach czy plecach przy siedzeniu przy komputerze? Bez jaj. Ja się też kąpię rzadko, bo nie jest zdrowe likwidowanie naturalnej warstwy ochronnej, która jest produkowana przez skórę. Newralgiczne miejsca oczywiście, że tak. Prysznic po treningu również, ale co ja niby na co dzień robię takiego co by miało mnie tak strasznie pobrudzić, żebym miałą śmierdzieć czy szorować się pod prysznicem? Jak ktoś ma problemy z zapachem to niech się myje. Ja nie mam, mój naturalny zapach jest bardzo przyjemny i pełen feromonów :)Tylko jak już było wspomniane w innych komentarzach mycie newralgicznych miejsc wydaje się być bardziej kłopotliwe i czasochłonne od normalnego prysznica! Na prawdę szybciej jest ci umyć sam tyłek i pachy dbając o to, żeby przy tym nie zamoczyć reszty ciała i wyginając się tak, żeby dobrze te miejsca wypłukać? To nie jest sprawniej i wygodniej szybko rozebrać się, wskoczyć pod prysznic i umyć całe ciało? Szybki prysznic to 2 minuty. Wydaje mi się, że twoje podmywanie musi trwać podobna ilość czasu……….zapewne po prostu ulatniający się lekko zatęchły zapaszek.[/quote]Ale ja nie mówię, że nie biorę prysznica codziennie z lenistwa. Nie biorę dlatego, że uważam to za szkodliwe dla równowagi mojej skóry. Na higienę poświęcam dużo czasu, bo codziennie dbam o stopy, skórę na twarzy, robię sobie masaże i raz na jakiś czas peelingi czy kuracje olejem kokosowym i innymi bajerami. Dbam o skórę pod pachami czy w miejscach intymnych, zwłaszcza po każdej toalecie. Dlatego nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że brak mi higieny, bo dbam o nią bardziej niż ludzie, którzy biorą codziennie 2 minutówki. Chodzi o świadomość tego co jest dla organizmu dobre, a co jest dobre tylko z pozoru.
[b]gość, 15-01-15, 21:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-15, 20:27 napisał(a):[/b]A czym Wy się niby tak brudzicie.. np na udach czy plecach przy siedzeniu przy komputerze? Bez jaj. Ja się też kąpię rzadko, bo nie jest zdrowe likwidowanie naturalnej warstwy ochronnej, która jest produkowana przez skórę. Newralgiczne miejsca oczywiście, że tak. Prysznic po treningu również, ale co ja niby na co dzień robię takiego co by miało mnie tak strasznie pobrudzić, żebym miałą śmierdzieć czy szorować się pod prysznicem? Jak ktoś ma problemy z zapachem to niech się myje. Ja nie mam, mój naturalny zapach jest bardzo przyjemny i pełen feromonów :)Tylko jak już było wspomniane w innych komentarzach mycie newralgicznych miejsc wydaje się być bardziej kłopotliwe i czasochłonne od normalnego prysznica! Na prawdę szybciej jest ci umyć sam tyłek i pachy dbając o to, żeby przy tym nie zamoczyć reszty ciała i wyginając się tak, żeby dobrze te miejsca wypłukać? To nie jest sprawniej i wygodniej szybko rozebrać się, wskoczyć pod prysznic i umyć całe ciało? Szybki prysznic to 2 minuty. Wydaje mi się, że twoje podmywanie musi trwać podobna ilość czasu. Masz racje, że częste mycie i szorowanie skory niszczy jej barierę ochronną, ale uwierz mi ze już sam fakt tego, ze przebywa się z osobą, która tego prysznica raz dziennie nie bierze wydaje się po głębszym przemyśleniu odpychający. Mi takie osoby od razu kojarzą się ze śmierdzącymi paluchami u stóp i wydają się mieć szarawą, nieświeżą, niedomytą skórę. Nie wspominając już o tych feromonach o których mówisz, które dla innych oznaczają zapewne po prostu ulatniający się lekko zatęchły zapaszek.[/quote]Czuć takich ludzi jak ta wyżej w autobusach, może Tobie się wydaje że twój zapach jest przyjemny, ale pewnie tylko dla ciebie, reszta otoczenia ma z pewnością inne zdanie. Trzeba się myć codziennie, a nie cuchnąć na kilometr i dobijać tym smrodem innych, fujjjjjj brudasy
[b]gość, 15-01-15, 21:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-15, 19:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-15, 19:17 napisał(a):[/b]Nie rozumiem jak można się codziennie nie umyć. Ja rano biorę prysznic, wieczorem się kąpię, a włosy codziennie myję, chyba że następnego dnia nigdzie nie wychodzę. Nie rozumiem tego, jak niektórzy tu piszą, że kąpią się raz na tydzień, masakra.Ja rano myje włosy i codziennie biorę prysznic, raz w tygodniu zamiast prysznica biorę kąpiel w wannie. Nie rozumiem kobiet które myja się raz w tygodniu. Muszą strasznie cuchnąć. Potem smród w autobusach i tramwajach. Mało tego ludzie nie piorą tez swoich ubrań myślą że wywietrza albo zamaskować smród potu dezodorantem. OCHYDA.[/quote]Jeśli byście cuchnęły po 2 dniach niemycia się to pewnie przez te wasze częste kąpiele, wasza skóra musi być w strasznym stanie, zupełnie pozbawiona możliwości odnawiania swojej naturalnej ochrony. Jak przyzwyczaisz włosy do codziennego mycia to potem wiadomo, ze będą się przetłuszczać. To samo ze skórą. Ja się kąpię co parę dni, myję strategiczne miejsca rano i wieczorem i po toalecie. Włosy mi się przetłuszczają dopiero po tygodniu,(ale myję przeważnie po 3-4 dniach) bo skóra jest zdrowa i ją tylko wspomagam naturalnymi kosmetykami i witaminami, a nie masakruję rano i wieczorem szorowaniem.[/quote],,masakruje się rano i wieczorem szorowaniem” -.- Nie chodzi o zdrapywanie z siebie brudu a o delikatne płukanie czyli troche delikatnego żelu bez wcierania i potem wodą a cały brud spłynie. Odświeżanie skóry przynajmniej raz dziennie. Delikatne zmycie z soebie brud który łapiemy gdy chodzimy do pracy, do szkoły, na zakupy, czy inne wyjścia. Nie uwierzę, że siedzicie całymi dniami w domu przed kompem. Codziennie gdzies trzeba wyjść. Chcąc nie chcąc łapiemy kurz i inne brudy. A te ostre szorowanie robię sobie 1-2 razy w tyg i nazywa się to peeling 🙂
turecka łaznia bądz studencki prysznic = dezodorant w sprayu na całe ciało pszszszsz i jedziemy ze świeżościa. pozdrawiam te co ud nie myją tylko newralgiczne czy jak one tam sie zwą części ciała 🙂
[b]gość, 15-01-15, 21:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-15, 20:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-15, 20:27 napisał(a):[/b]A czym Wy się niby tak brudzicie.. np na udach czy plecach przy siedzeniu przy komputerze? Bez jaj. Ja się też kąpię rzadko, bo nie jest zdrowe likwidowanie naturalnej warstwy ochronnej, która jest produkowana przez skórę. Newralgiczne miejsca oczywiście, że tak. Prysznic po treningu również, ale co ja niby na co dzień robię takiego co by miało mnie tak strasznie pobrudzić, żebym miałą śmierdzieć czy szorować się pod prysznicem? Jak ktoś ma problemy z zapachem to niech się myje. Ja nie mam, mój naturalny zapach jest bardzo przyjemny i pełen feromonów :)yhy feromonów ,ja mam na to inną teorię ale ok .Lece pod prysznic ;)[/quote]Kolejny brudas… Nie każdy siedzi całymi dniami przy komputerze jak ty. Wymówka brudasów sa tak głupie jak wymówki grubasów, że sa grubi bo mają,,grube koście” hahaha[/quote]To nie jest wymówka tylko dbanie o kondycję własnej skóry. Jestem po prostu bardziej świadoma co jej służy, a co nie. Codzienne kąpiele doprowadzają do likwidowania naturalnej flory bakteryjnej produkowanej przez skórę. A to nie jest zdrowe. Próba sterylizacji organizmu jest kompletną paranoją, a twierdzenie, że zadbana skóra śmierdzi, jeśli codziennie się jej nie będzie szorowało jest absurdem.
A ja się kąpie raz na tydzień, czekam aż uzbierają mi sie serki na wargach sromowych i je wyjadam uwielbiam sa bardzo smaczne
[b]gość, 15-01-15, 20:27 napisał(a):[/b]A czym Wy się niby tak brudzicie.. np na udach czy plecach przy siedzeniu przy komputerze? Bez jaj. Ja się też kąpię rzadko, bo nie jest zdrowe likwidowanie naturalnej warstwy ochronnej, która jest produkowana przez skórę. Newralgiczne miejsca oczywiście, że tak. Prysznic po treningu również, ale co ja niby na co dzień robię takiego co by miało mnie tak strasznie pobrudzić, żebym miałą śmierdzieć czy szorować się pod prysznicem? Jak ktoś ma problemy z zapachem to niech się myje. Ja nie mam, mój naturalny zapach jest bardzo przyjemny i pełen feromonów :)yhy feromonów ,ja mam na to inną teorię ale ok .Lece pod prysznic 😉
[b]gość, 15-01-15, 20:27 napisał(a):[/b]A czym Wy się niby tak brudzicie.. np na udach czy plecach przy siedzeniu przy komputerze? Bez jaj. Ja się też kąpię rzadko, bo nie jest zdrowe likwidowanie naturalnej warstwy ochronnej, która jest produkowana przez skórę. Newralgiczne miejsca oczywiście, że tak. Prysznic po treningu również, ale co ja niby na co dzień robię takiego co by miało mnie tak strasznie pobrudzić, żebym miałą śmierdzieć czy szorować się pod prysznicem? Jak ktoś ma problemy z zapachem to niech się myje. Ja nie mam, mój naturalny zapach jest bardzo przyjemny i pełen feromonów 🙂 to dobrze bo ja szorowałam skore latem za często i musiałam oilatum później się myc i maściami smarować bo pojawily się cos podobne do atopowego zapalenia skory i się przestraszyłam się i wczsniej nie balsamowalam się a skora masakra teraz lepiej ale nowu zapominam uzywac balsamu
[b]gość, 15-01-15, 20:27 napisał(a):[/b]A czym Wy się niby tak brudzicie.. np na udach czy plecach przy siedzeniu przy komputerze? Bez jaj. Ja się też kąpię rzadko, bo nie jest zdrowe likwidowanie naturalnej warstwy ochronnej, która jest produkowana przez skórę. Newralgiczne miejsca oczywiście, że tak. Prysznic po treningu również, ale co ja niby na co dzień robię takiego co by miało mnie tak strasznie pobrudzić, żebym miałą śmierdzieć czy szorować się pod prysznicem? Jak ktoś ma problemy z zapachem to niech się myje. Ja nie mam, mój naturalny zapach jest bardzo przyjemny i pełen feromonów :)Tylko jak już było wspomniane w innych komentarzach mycie newralgicznych miejsc wydaje się być bardziej kłopotliwe i czasochłonne od normalnego prysznica! Na prawdę szybciej jest ci umyć sam tyłek i pachy dbając o to, żeby przy tym nie zamoczyć reszty ciała i wyginając się tak, żeby dobrze te miejsca wypłukać? To nie jest sprawniej i wygodniej szybko rozebrać się, wskoczyć pod prysznic i umyć całe ciało? Szybki prysznic to 2 minuty. Wydaje mi się, że twoje podmywanie musi trwać podobna ilość czasu. Masz racje, że częste mycie i szorowanie skory niszczy jej barierę ochronną, ale uwierz mi ze już sam fakt tego, ze przebywa się z osobą, która tego prysznica raz dziennie nie bierze wydaje się po głębszym przemyśleniu odpychający. Mi takie osoby od razu kojarzą się ze śmierdzącymi paluchami u stóp i wydają się mieć szarawą, nieświeżą, niedomytą skórę. Nie wspominając już o tych feromonach o których mówisz, które dla innych oznaczają zapewne po prostu ulatniający się lekko zatęchły zapaszek.
[b]gość, 15-01-15, 19:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-15, 19:17 napisał(a):[/b]Nie rozumiem jak można się codziennie nie umyć. Ja rano biorę prysznic, wieczorem się kąpię, a włosy codziennie myję, chyba że następnego dnia nigdzie nie wychodzę. Nie rozumiem tego, jak niektórzy tu piszą, że kąpią się raz na tydzień, masakra.Ja rano myje włosy i codziennie biorę prysznic, raz w tygodniu zamiast prysznica biorę kąpiel w wannie. Nie rozumiem kobiet które myja się raz w tygodniu. Muszą strasznie cuchnąć. Potem smród w autobusach i tramwajach. Mało tego ludzie nie piorą tez swoich ubrań myślą że wywietrza albo zamaskować smród potu dezodorantem. OCHYDA.[/quote]Jeśli byście cuchnęły po 2 dniach niemycia się to pewnie przez te wasze częste kąpiele, wasza skóra musi być w strasznym stanie, zupełnie pozbawiona możliwości odnawiania swojej naturalnej ochrony. Jak przyzwyczaisz włosy do codziennego mycia to potem wiadomo, ze będą się przetłuszczać. To samo ze skórą. Ja się kąpię co parę dni, myję strategiczne miejsca rano i wieczorem i po toalecie. Włosy mi się przetłuszczają dopiero po tygodniu,(ale myję przeważnie po 3-4 dniach) bo skóra jest zdrowa i ją tylko wspomagam naturalnymi kosmetykami i witaminami, a nie masakruję rano i wieczorem szorowaniem.
A czym Wy się niby tak brudzicie.. np na udach czy plecach przy siedzeniu przy komputerze? Bez jaj. Ja się też kąpię rzadko, bo nie jest zdrowe likwidowanie naturalnej warstwy ochronnej, która jest produkowana przez skórę. Newralgiczne miejsca oczywiście, że tak. Prysznic po treningu również, ale co ja niby na co dzień robię takiego co by miało mnie tak strasznie pobrudzić, żebym miałą śmierdzieć czy szorować się pod prysznicem? Jak ktoś ma problemy z zapachem to niech się myje. Ja nie mam, mój naturalny zapach jest bardzo przyjemny i pełen feromonów 🙂
[b]gość, 15-01-15, 20:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-15, 20:27 napisał(a):[/b]A czym Wy się niby tak brudzicie.. np na udach czy plecach przy siedzeniu przy komputerze? Bez jaj. Ja się też kąpię rzadko, bo nie jest zdrowe likwidowanie naturalnej warstwy ochronnej, która jest produkowana przez skórę. Newralgiczne miejsca oczywiście, że tak. Prysznic po treningu również, ale co ja niby na co dzień robię takiego co by miało mnie tak strasznie pobrudzić, żebym miałą śmierdzieć czy szorować się pod prysznicem? Jak ktoś ma problemy z zapachem to niech się myje. Ja nie mam, mój naturalny zapach jest bardzo przyjemny i pełen feromonów :)yhy feromonów ,ja mam na to inną teorię ale ok .Lece pod prysznic ;)[/quote]Kolejny brudas… Nie każdy siedzi całymi dniami przy komputerze jak ty. Wymówka brudasów sa tak głupie jak wymówki grubasów, że sa grubi bo mają,,grube koście” hahaha
myc nalezy cale cialo przynajmniej raz dziennie. plecy i brzuch tez sie pocą. ja biorę prysznic 2 razy dziennie. myjcie rece po wizycie w wc a szczegolnie po dwojce nie macie pojecia ile bakterii kałowych roznosiecie. blehhh
[b]gość, 15-01-15, 12:11 napisał(a):[/b]prysznic codziennie wieczorem, w lato jeśli doskwierają upały to i 2 razy dziennie. Włosy myję co drugi dzień. Nawet myję tyłek po sraniu. Dziwi mnie, że ludzie mogą chodzić brudni przez kilka dni, ja czułabym się niekomfortowo.Dla mnie umycie tyłka po załatwieniu się to podstawa i czytając to Twoje “nawet” nie wiem czy się śmiać czy płakać.
myc nalezy cale cialo przynajmniej raz dziennie. plecy i brzuch tez sie pocą. ja biorę prysznic 2 razy dziennie. myjcie rece po wizycie w wc a szczegolnie po dwojce nie macie pojecia ile bakterii kałowych roznosiecie. blehhhj
[b]gość, 15-01-15, 19:17 napisał(a):[/b]Nie rozumiem jak można się codziennie nie umyć. Ja rano biorę prysznic, wieczorem się kąpię, a włosy codziennie myję, chyba że następnego dnia nigdzie nie wychodzę. Nie rozumiem tego, jak niektórzy tu piszą, że kąpią się raz na tydzień, masakra.Ja rano myje włosy i codziennie biorę prysznic, raz w tygodniu zamiast prysznica biorę kąpiel w wannie. Nie rozumiem kobiet które myja się raz w tygodniu. Muszą strasznie cuchnąć. Potem smród w autobusach i tramwajach. Mało tego ludzie nie piorą tez swoich ubrań myślą że wywietrza albo zamaskować smród potu dezodorantem. OCHYDA.
Nie rozumiem jak można się codziennie nie umyć. Ja rano biorę prysznic, wieczorem się kąpię, a włosy codziennie myję, chyba że następnego dnia nigdzie nie wychodzę. Nie rozumiem tego, jak niektórzy tu piszą, że kąpią się raz na tydzień, masakra.
Fuuuuuuuuuuuuuu brudasy wszelkiej maści importować was przymusowo na Rumunię
[b]gość, 15-01-15, 12:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-15, 11:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-15, 08:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-15, 08:04 napisał(a):[/b](…)Ja przykład zwykle na imprezach/w centrach handlowych nie myję rąk po wyjściu z toalety, używam żelu antybakteryjnego. ;)[/quote]Moja współlokatorka tak ma. Niby dość zadbana, maluję się itd a rąk po skorzystaniu z toalety prawie nigdy nie myje, jej facet tak samo. Strasznie mnie to odpycha.[/quote]Ciekawe czy po sraniu chociaz myje, czy uwaza, ze jak przez papier dotykala, to rece ma czyste. Okropnisc, a ty ten caly syf z ich tylkow chcac nie chcac przejmujesz za kazdym razem jak idziesz do toalety i otwierasz drzwi lub zapalasz swiatlo. Zacznij kiedys przy niej dezynfekowav klamki w mieszkaniu, moze to da jej do myslenia :P[/quote]Właśnie sęk w tym, że wtedy też niekoniecznie. Ja sobie nie wyobrażam po “grubszej sprawie” żeby tylko wytrzeć tyłek i nie użyć chociażby nawilżanych chusteczek, a ona nawet rąk nie umyje. Lubię ją tak w miarę, ale zawsze czuje prze obrzydzenie jak spuszcza wodę i od razu z łazienki wychodzi nie myjąc rąk;)
co w tym dziwnego? nie rozumiem jak można się myć codziennie to marnowanie wody, mi wystarczy umycie się raz na tydzień i wsio. 90% ludzi nie myje się codziennie.
[b]gość, 15-01-15, 19:06 napisał(a):[/b]Co z tego że ładna jak brudas ohydny. Żaden chłop nie zdecydował by się na oral z taką brudaska. Gdyby mok facet nie myl się trzy dni to nawet nie pozwoliłabym mu spać w jednym łóżku ze mną czy choćby przytulic. Feeee higiena to podstawa, ludzie bywają obrzydliwi i potem płacz, że e MPK śmierdzi zdechla ryba latemOj niektórzy to tacy desperaci, że zr*chali by g*no w kondomie…
[b]gość, 15-01-15, 15:51 napisał(a):[/b]Ja nie biorę kąpieli codziennie, co nie znaczy, że w ogóle się nie myję. Miejsca, które najszybciej robią się nieświeże myję obowiązkowo codziennie, ale jeśli się nie pobrudzę/nie spocę, to nie myję całego ciała codziennie, ale co drugi dzień. Może wy jesteście jakieś wyjątkowo potliwe albo macie jakieś głupie wyobrażenia o braku codziennego prysznica, ale uwierzcie mi-nie poznałybyście, że ktoś się rano cały nie wyszorował 😉 Mnie bardziej odstręcza, kiedy ktoś myje się wieczorem i całkiem pomija poranne odświeżnie okolic intymnych, sorry ale po 8h w łóżku nie ma opcji na świeżość 😉 Albo laski, które myją głowę raz na 4-5 dni. Mogą się im włosy nie przetłuszczać, ale przecież włosy zbierają cały brud itd i potem zwyczajnie są nieświeże.A co do tego czy ktoś sobie partiami ciało myje czy na jeden raz, rozbawiły mnie te komentarze, niech sobie ludzie się myją, jak im wygodniej 😉 I po stronie tych “brudasów” są lekarze, którzy odradzają codzienne mycie całego ciała ;)Ale pustak z ciebie sama myjesz sie w misce a czepiasz sie innych spadaj pod porzadny prysznic
Co z tego że ładna jak brudas ohydny. Żaden chłop nie zdecydował by się na oral z taką brudaska. Gdyby mok facet nie myl się trzy dni to nawet nie pozwoliłabym mu spać w jednym łóżku ze mną czy choćby przytulic. Feeee higiena to podstawa, ludzie bywają obrzydliwi i potem płacz, że e MPK śmierdzi zdechla ryba latem
[b]gość, 15-01-15, 19:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-15, 19:06 napisał(a):[/b]Co z tego że ładna jak brudas ohydny. Żaden chłop nie zdecydował by się na oral z taką brudaska. Gdyby mok facet nie myl się trzy dni to nawet nie pozwoliłabym mu spać w jednym łóżku ze mną czy choćby przytulic. Feeee higiena to podstawa, ludzie bywają obrzydliwi i potem płacz, że e MPK śmierdzi zdechla ryba latemOj niektórzy to tacy desperaci, że zr*chali by g*no w kondomie…[/quote]To wiem 🙂 polecieli by bo ładna z gumką i do przodu. Ale kto na tyle odważny by zrobić zadowolić oralnie osobę, która myje się raz na 3 dni. Przecież ona musi tam smierdziec nie ma inne opcji po trzech dniach. Ciekawe czy się chociaż częściej podmywa i okres wątpię… Okropnosc
Ja biore prysznic codziennie rano.nie wyobrazam sobie wyjsc taka nijaka do ludzi…jak mozna tylka codziennie nie umyc i czyste majtki zakladac???
[b]gość, 15-01-15, 14:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-15, 12:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-15, 09:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-15, 01:10 napisał(a):[/b]Zeby, twarz, pod pachami i “dolne partie” myje codziennie, wlosy co drugi dzien, ale kapie sie raz na tydzien a czasem rzadziej. A i tak jestem zadbana kobieta na wysokim stanowisku w medycynie. Jako lekarz mowie wam, ze dbanie o higiene nie oznacza codziennej kapieli. Najwazniejsze zeby myc codziennie “newralgiczne” miejsca, ktore najbardziej sie poca, no i oczywiscie zeby i twarza nie latwiej byłoby ci wziać 3 minutowy szybki prysznic zamiast meczy sie i wyliczac, zeby umylam, pachy tez lewa prawa, stopy juz sa, teraz cipka, tylek, miedzy palcami jeszcze…..[/quote]Trafny komentarz! Przecież to co wyliczasz do umycia w partiach, sprawia więcej zachodu niż zwykły prysznic i umycie przy tej sposobności całego ciała. To musi być strasznie kłopotliwe myć po kolei to pachę, to duupę, tym bardziej, ze do tych miejsc jest trochę ciężko dotrzeć i dobrze je opłukać. Jak ty to robisz? stoisz nad zlewem z tyłkiem i maczasz rękę w wodzie? Czy korzystasz z bidetu? Twój sposób jest niepraktyczny, niewygodny w zastosowaniu i wbrew pozorom bardziej czasochłonny niż zwykły prysznic! Nie wspominając o tym, że jest to też niesmaczne.[/quote]Nalewa wody do miski kuca nad nią i ręka podchlapuje ;p A pachy pewnie kubeczkiem. Po niej wchodzi cała rodzinka bo wody żal.[/quote]Ta od medycyny sciemnia wlasnie lekarze nienawidza brudasow wiecie co znaczy zbadac kilku takich masakra ona ma stanowisko srat taty brudas jeden
[b]gość, 15-01-15, 17:03 napisał(a):[/b]Kim moze jej buty wypucowaćBez przesady, wg mnie ladniejsza, obie sa sztuczne, ale przynajmniej ta nay szczuplejsza i nie ma monstrualnego kupra i pornusa na koncie
Ja nie biorę kąpieli codziennie, co nie znaczy, że w ogóle się nie myję. Miejsca, które najszybciej robią się nieświeże myję obowiązkowo codziennie, ale jeśli się nie pobrudzę/nie spocę, to nie myję całego ciała codziennie, ale co drugi dzień. Może wy jesteście jakieś wyjątkowo potliwe albo macie jakieś głupie wyobrażenia o braku codziennego prysznica, ale uwierzcie mi-nie poznałybyście, że ktoś się rano cały nie wyszorował 😉 Mnie bardziej odstręcza, kiedy ktoś myje się wieczorem i całkiem pomija poranne odświeżnie okolic intymnych, sorry ale po 8h w łóżku nie ma opcji na świeżość 😉 Albo laski, które myją głowę raz na 4-5 dni. Mogą się im włosy nie przetłuszczać, ale przecież włosy zbierają cały brud itd i potem zwyczajnie są nieświeże.A co do tego czy ktoś sobie partiami ciało myje czy na jeden raz, rozbawiły mnie te komentarze, niech sobie ludzie się myją, jak im wygodniej 😉 I po stronie tych “brudasów” są lekarze, którzy odradzają codzienne mycie całego ciała 😉
Ej ale dupe to myjcie po każdym sraniu. Kiedyś jak byłam mała opiekowałam się siostrą i ona załatwiła się w majtki i musiałąm sama ją ogarnąć. Wtedy zobaczyłam, że g*wna samym papierem całego nie wytrzesz a tylko wetrzesz w skóre blehhh Od tamtej pory nie ma mowy o chodzeniu z brudnym tyłkiem. Myje go kiedy tylko trzeba a jak nie mam jak to chusteczki nawilżane (ładnie pachną :).
[b]gość, 15-01-15, 16:18 napisał(a):[/b]Ej ale dupe to myjcie po każdym sraniu. Kiedyś jak byłam mała opiekowałam się siostrą i ona załatwiła się w majtki i musiałąm sama ją ogarnąć. Wtedy zobaczyłam, że g*wna samym papierem całego nie wytrzesz a tylko wetrzesz w skóre blehhh Od tamtej pory nie ma mowy o chodzeniu z brudnym tyłkiem. Myje go kiedy tylko trzeba a jak nie mam jak to chusteczki nawilżane (ładnie pachną :).Hehehe robię identycznie 🙂 nie wyobrażam sobie inaczej, nawet jak się podetrzesz twój anus śmierdzi koniec kropka!
Kim moze jej buty wypucować
Usmialam się z tych komentarzy!!! 😀
[b]gość, 15-01-15, 12:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-15, 09:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-15, 01:10 napisał(a):[/b]Zeby, twarz, pod pachami i “dolne partie” myje codziennie, wlosy co drugi dzien, ale kapie sie raz na tydzien a czasem rzadziej. A i tak jestem zadbana kobieta na wysokim stanowisku w medycynie. Jako lekarz mowie wam, ze dbanie o higiene nie oznacza codziennej kapieli. Najwazniejsze zeby myc codziennie “newralgiczne” miejsca, ktore najbardziej sie poca, no i oczywiscie zeby i twarza nie latwiej byłoby ci wziać 3 minutowy szybki prysznic zamiast meczy sie i wyliczac, zeby umylam, pachy tez lewa prawa, stopy juz sa, teraz cipka, tylek, miedzy palcami jeszcze…..[/quote]Trafny komentarz! Przecież to co wyliczasz do umycia w partiach, sprawia więcej zachodu niż zwykły prysznic i umycie przy tej sposobności całego ciała. To musi być strasznie kłopotliwe myć po kolei to pachę, to duupę, tym bardziej, ze do tych miejsc jest trochę ciężko dotrzeć i dobrze je opłukać. Jak ty to robisz? stoisz nad zlewem z tyłkiem i maczasz rękę w wodzie? Czy korzystasz z bidetu? Twój sposób jest niepraktyczny, niewygodny w zastosowaniu i wbrew pozorom bardziej czasochłonny niż zwykły prysznic! Nie wspominając o tym, że jest to też niesmaczne.[/quote]Nalewa wody do miski kuca nad nią i ręka podchlapuje ;p A pachy pewnie kubeczkiem. Po niej wchodzi cała rodzinka bo wody żal.
Może to był głupi dowcip o kolorze skóry? Że dlatego mają białą skórę bo częściej się kąpią?
[b]gość, 15-01-15, 11:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-15, 08:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-15, 08:04 napisał(a):[/b]Niby wiadomo, ze czeste mycie jest niezdrowe, traci się odpornosc itp, ale mnie jakos psychicznie odrzucaja od siebie osoby, ktore nie biorą prysznica przynajmniej raz dziennie. Mam wrażenie, że skore mają tłustą i nieświeżą, a co się dzieje wtedy w majtkach, skarpetkach i pod pachami, to nawet nie chce sobie wyobrażać. Ja muszę kąpać się 2 razy dziennie, inaczej czuję się niekomfortowo. Jeszcze bardziej odstręczający jest fakt nie mycia rąk po toalecie, a wiele osób ma taki zwyczaj. To jest dopiero rzyg jak widzę kiedy dziewczyna odpicowana jak się da, wyperfumowana idzie do toalety po czym wychodzi z kabiny i nie myje rąk (sytuacja często podpatrzona na imprezach). A pozniej tymi samymi rekami je… na domiar zlego roznosi te bakterie po calym pomieszczeniu, a pozniej każdy musi po takiej osobie dotknąć klamkę lub np włącznik światła. Facetow to się tyczy oczywiscie w jeszcze większym stopniu, az skręca jak się sobie wyobrazi, ze najpierw trzymaja swoj sprzęt w rękach, a pozniej tymi samymi nieumytymi łapami dotykaja wyszstkiego wokol.Ja przykład zwykle na imprezach/w centrach handlowych nie myję rąk po wyjściu z toalety, używam żelu antybakteryjnego. ;)[/quote]Moja współlokatorka tak ma. Niby dość zadbana, maluję się itd a rąk po skorzystaniu z toalety prawie nigdy nie myje, jej facet tak samo. Strasznie mnie to odpycha.[/quote]Ciekawe czy po sraniu chociaz myje, czy uwaza, ze jak przez papier dotykala, to rece ma czyste. Okropnisc, a ty ten caly syf z ich tylkow chcac nie chcac przejmujesz za kazdym razem jak idziesz do toalety i otwierasz drzwi lub zapalasz swiatlo. Zacznij kiedys przy niej dezynfekowav klamki w mieszkaniu, moze to da jej do myslenia 😛
[b]gość, 15-01-15, 12:59 napisał(a):[/b]Usmialam się z tych komentarzy!!! :DNiestety nie ma tu nic do smiechu,niektore wypowiedzi tylko upewniaja nas w tym,ze niestety ludzie sie nie myja. A ,ze glownie tu wypowiedzialy sie dziewczyny to juz w ogole wstyd. Jak mozna sie zaniedbywac ?
[b]gość, 15-01-15, 11:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-15, 10:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-15, 09:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-15, 01:10 napisał(a):[/b]Zeby, twarz, pod pachami i “dolne partie” myje codziennie, wlosy co drugi dzien, ale kapie sie raz na tydzien a czasem rzadziej. A i tak jestem zadbana kobieta na wysokim stanowisku w medycynie. Jako lekarz mowie wam, ze dbanie o higiene nie oznacza codziennej kapieli. Najwazniejsze zeby myc codziennie “newralgiczne” miejsca, ktore najbardziej sie poca, no i oczywiscie zeby i twarza nie latwiej byłoby ci wziać 3 minutowy szybki prysznic zamiast meczy sie i wyliczac, zeby umylam, pachy tez lewa prawa, stopy juz sa, teraz cipka, tylek, miedzy palcami jeszcze…..[/quote]Syfiaro biegasz całymi dniami to po mieście to w pracy to gdzies do pubu czy klubu. Się zapocisz nie tylko w newralgicznych miejscach ale na plecach dekoldzie i wszędzie i zbiera sie na tobie ten bród fuuujjjj ochyda. Jak masz facet ai on cie zaczyna całowac po ramionach i gdzie tylko się da to myślisz, że nie wyczuwa? Przeciesz śmierdzi skóra i smakuje potem ;/ Jesteś jednym słowem OCHYDNA. Na wysokim stanowisku w medycynie haha niespełniona lekarko idz sie umyj bo jebie*z ;D[/quote]Dokladnie! I śmie jeszcze twierdzić ze jest zadbana. Cale ciało sie poci, nawet wtedy gdy tego nie widac ! Schodzi z nas codziennie martwy naskórek. Skora i pory na całym ciele potrzebuje odświeżenia ty syfiaro niemyta ! Zygac sie chce ![/quote]łatwo poznać, że ktos się nie myje. Zrogowaciały naskórek pełęn wyprysków i tłusta skóra (przeważnie na dekoldzie i na plecach). Smród nie koniecznie musi być duży i osoba może sama od siebie nic nie czuć bo się juz przyzwyczaiła. Ale ludzie to czują szczególnie gdy obok takiej ustaną. W mpk pks itd to już całkiem walicie gównem… Choćbyście nie wiem ile perfum i jak drogich na siebie wylały to i tak smród się uwalnia.
[b]gość, 15-01-15, 08:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-15, 08:04 napisał(a):[/b]Niby wiadomo, ze czeste mycie jest niezdrowe, traci się odpornosc itp, ale mnie jakos psychicznie odrzucaja od siebie osoby, ktore nie biorą prysznica przynajmniej raz dziennie. Mam wrażenie, że skore mają tłustą i nieświeżą, a co się dzieje wtedy w majtkach, skarpetkach i pod pachami, to nawet nie chce sobie wyobrażać. Ja muszę kąpać się 2 razy dziennie, inaczej czuję się niekomfortowo. Jeszcze bardziej odstręczający jest fakt nie mycia rąk po toalecie, a wiele osób ma taki zwyczaj. To jest dopiero rzyg jak widzę kiedy dziewczyna odpicowana jak się da, wyperfumowana idzie do toalety po czym wychodzi z kabiny i nie myje rąk (sytuacja często podpatrzona na imprezach). A pozniej tymi samymi rekami je… na domiar zlego roznosi te bakterie po calym pomieszczeniu, a pozniej każdy musi po takiej osobie dotknąć klamkę lub np włącznik światła. Facetow to się tyczy oczywiscie w jeszcze większym stopniu, az skręca jak się sobie wyobrazi, ze najpierw trzymaja swoj sprzęt w rękach, a pozniej tymi samymi nieumytymi łapami dotykaja wyszstkiego wokol.Ja przykład zwykle na imprezach/w centrach handlowych nie myję rąk po wyjściu z toalety, używam żelu antybakteryjnego. ;)[/quote]Moja współlokatorka tak ma. Niby dość zadbana, maluję się itd a rąk po skorzystaniu z toalety prawie nigdy nie myje, jej facet tak samo. Strasznie mnie to odpycha.
[b]gość, 15-01-15, 09:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-15, 07:55 napisał(a):[/b]I jeszcze jedno. Studiuje w USA i mam historie tłumaczenie:” wpływ czarnych ludzi na przełom lat…” Wyobrazacie sobie gdyby to była lekcja ” wpływ białych ludzi …. Szok !!!! Dyskryminacja!! A przecież wiecej białych ludzi miało wpływ za historie Ameryki“Biali” mieli wpływ właśnie na to, że “czarni” ten wpływ uzyskali, bo kto jak nie “biali” ich sprowadził na ten kontynent? A to, że wykład o “wpływie białych” brzmi tak bezsensownie to kwestia tego, że z założenia przyjmuje się, że cywilizacja zachodnia opiera się na dorobku białych europejczyków.[/quote]Czarni są bardzo zadufani w sobie. Myślą, że są lepsi od białych i innych ras, wystarczy poczytać ich wypowiedzi na yt albo innych portalach. Uważają, że gdyby nie oni to biali nie mieliby czego słuchać – z muzyki bo nie byłoby jazzu i innych gatunków. Ale zapomnieli, że to biali wymyślili większość instrumentów np. Cały czas tylko się kłócą, drą jak małpiszony w dżungli. Biją się. Dla mnie to trochę dzikusy, nie mam do nich szacunku, choć nigdy do czarnych nic nie miałam. Czytanie ich w internecie nastawiło mnie nieco negatywnie. Nie wiem z czego wynika to całe zakłamanie, może te wszystkie rasistowskie krzywdy w USA sprawiły, że mają wypaczony obraz rzeczywistości? Przecież gdyby nie biali, to dalej by sobie w Afryce po piaskach biegali. Raczej by nie wyemigrowali do Ameryki. No i ta jednostronność… czarni mogą wygłaszać rasistowskie slogany, biali niekoniecznie. Prawda jest taka, że największymi rasistami na świecie są właśnie czarni.
[b]gość, 15-01-15, 12:11 napisał(a):[/b]prysznic codziennie wieczorem, w lato jeśli doskwierają upały to i 2 razy dziennie. Włosy myję co drugi dzień. Nawet myję tyłek po sraniu. Dziwi mnie, że ludzie mogą chodzić brudni przez kilka dni, ja czułabym się niekomfortowo.Nie mogłaś napisać ,że myjesz się po skorzystaniu z toalety?Nawet jak jesteś czysta jak łza to jednak trochę kultury w wypowiedzi tez by się przydało.
Myć się należy codziennie – kropka. Jeśli już nie dla siebie, to dla innych ludzi. Nie znoszę tego smrodu w komunikacji miejskiej – latem śmierdzi potem, a zimą dodatkowo zapachem kurtek i płaszczy, który nigdy nie widziały pralni czy choćby solidnego wietrzenia.Nikt nikomu nie każe brać półgodzinnych kąpieli, ale 5 minut pod prysznicem i używanie dezodorantu/antyperspirantu to naprawdę podstawa. Nie wiem jak można być dobrze wychowanym człowiekiem i zaniedbywać higienę…
[b]gość, 15-01-15, 09:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-15, 01:10 napisał(a):[/b]Zeby, twarz, pod pachami i “dolne partie” myje codziennie, wlosy co drugi dzien, ale kapie sie raz na tydzien a czasem rzadziej. A i tak jestem zadbana kobieta na wysokim stanowisku w medycynie. Jako lekarz mowie wam, ze dbanie o higiene nie oznacza codziennej kapieli. Najwazniejsze zeby myc codziennie “newralgiczne” miejsca, ktore najbardziej sie poca, no i oczywiscie zeby i twarza nie latwiej byłoby ci wziać 3 minutowy szybki prysznic zamiast meczy sie i wyliczac, zeby umylam, pachy tez lewa prawa, stopy juz sa, teraz cipka, tylek, miedzy palcami jeszcze…..[/quote]Trafny komentarz! Przecież to co wyliczasz do umycia w partiach, sprawia więcej zachodu niż zwykły prysznic i umycie przy tej sposobności całego ciała. To musi być strasznie kłopotliwe myć po kolei to pachę, to duupę, tym bardziej, ze do tych miejsc jest trochę ciężko dotrzeć i dobrze je opłukać. Jak ty to robisz? stoisz nad zlewem z tyłkiem i maczasz rękę w wodzie? Czy korzystasz z bidetu? Twój sposób jest niepraktyczny, niewygodny w zastosowaniu i wbrew pozorom bardziej czasochłonny niż zwykły prysznic! Nie wspominając o tym, że jest to też niesmaczne.