Ofiara wypadku z Bobbi Kristiną jest w ciężkim stanie?

1-9-r1-R1 1-9-r1-R1

Tą sprawą żyją wszystkie zagraniczne media. Kilkanaście dni temu mąż Bobbi Kristiny Brown, córki Whitney Huston, znalazł ją nieprzytomną, z głową pod wodą, w wannie. Konieczna była reanimacja. Życie dziewczyny cały czas podtrzymuje aparatura, a dziennikarze podają sprzeczne informacje.

11 lutego, tj. w rocznicę śmierci gwiazdy, planowano pozwolić Kristinie na odejście. Ostatecznie, choć kolejne organy przestają pracować, nad dziewczyną czuwa rodzina i modli się o cud. Co ciekawe familia Bobbi obwinia o całe zdarzenie jej męża i nie pozwala mu na odwiedziny swojej żony.

Kilka dni temu media podały kolejną rewelację. Cztery dni przed wypadkiem w łazience Bobbi spowodowała wypadek samochodowy. Nie wiadomo, dlaczego straciła kontrolę nad swoim jeepem. Chciała odebrać sobie życie?

Na początku informowano, że nikt nie odniósł poważnych obrażeń. Teraz okazało się, że jedna z ofiar wciąż jest hospitalizowana:

– Jest w szpitalu, nie może mówić. Rodzina prosi o uszanowanie prywatności.

To nie pierwszy raz, kiedy Bobbi była sprawcą wypadku drogowego. W 2012 roku też rozbiła samochód.

Dlaczego rodzina nie troszczyła się o nią tak bardzo wcześniej?

&nbsp
Ofiara wypadku z Bobbi Kristiną jest w ciężkim stanie?

Ofiara wypadku z Bobbi Kristiną jest w ciężkim stanie?

Ofiara wypadku z Bobbi Kristiną jest w ciężkim stanie?

   
9 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

no wlasnie dlaczego rodzice nie przygotowali jej do zycia ona jest jsk male dziecko robi bzdury i efekt jest szkoda dziewczyny taka mloda

No wiec wszyscy sa tam unurzani zaczynajac pd tej Bobbi -bogatej bezmozgiej cpunki,tatus -totalne dno kt wykonczyl Whitney,podejrzany niby maz/brat kt.ja pewnie lal cpal i zdradzal i niewykluczone ze w koncu ja zalatwil aby dorwac sie do jej kasy…I ta dziwna dalsza rodzina kt.teraz sie modli a wczesniej patrzyla na upadek Whitney potem jej corki..Bagno!!

mimo młodego wieku, wygląda koszmarnie…. ale faktycznie dziewczyna idzie na dno jak rodzice

Dno spoleczne…

[b]gość, 18-02-15, 09:09 napisał(a):[/b]tez bym sie chcila zabic gdyby z takiej pieknej mamy wyszlo takie brzydkie dzieciea ja bym się na miejscu tej matki tez zabiła ,że tak głupie dziecię urodziła

[b]gość, 18-02-15, 09:07 napisał(a):[/b]Przestroga dla wszystkich mlodych ludzi. Nie siegajcie po narkotyki. Bierzecie je dla zabawy, ale zabawnie to sie niestety nie kończy. Jeśli próbowaliście i nic wam sie nie stało to zwyczajny w życiu fart a nie norma. Narkotyki są odprawiane po to by uzależniać. Nikt ich nie produkuje dla dobrego odlotu. One maja jedyne zadanie – przynieść forsę bossom mafii narkotykowych, a oni lubią stały dochód.Ja próbowałam, wielu moich znajomych, tak kilka razy coś mocniejszego, paliłam marihuanę już więcej razy, a nikt nie jest uzależniony. Owszem znam takich co mózgi przepalone maryśką, albo innych co lubią wciągać nosem. Po prostu zdrowy rozsądek, wszystko jest dla ludzi, lepiej spróbować niż na starość żałować. Nie ciągnie mnie do tego, po prostu ludzka ciekawość jak to jest.

ćpun nie jest nic wart, wiem że mnie zaraz zlinczujecie “bo biedna bez mamy itp.” ale ona nic nie zrobiła w życiu pożytecznego a jedynie żyła pasożytowała na sławie po matce, zero odpowiedzialności a jedynie szkody, mi jej nei żal, sama sobie na to zapracowała, szkoda ludzi którzy przez taką ćpunkę cierpią

tez bym sie chcila zabic gdyby z takiej pieknej mamy wyszlo takie brzydkie dziecie

Przestroga dla wszystkich mlodych ludzi. Nie siegajcie po narkotyki. Bierzecie je dla zabawy, ale zabawnie to sie niestety nie kończy. Jeśli próbowaliście i nic wam sie nie stało to zwyczajny w życiu fart a nie norma. Narkotyki są odprawiane po to by uzależniać. Nikt ich nie produkuje dla dobrego odlotu. One maja jedyne zadanie – przynieść forsę bossom mafii narkotykowych, a oni lubią stały dochód.