Oświadczenie ws. stanu zdrowia Ryszarda Rynkowskiego. Menadżer nie zostawił złudzeń
Miniony rok nie był łaskawy dla Ryszarda Rynkowskiego. Ostatni koncert po długiej przerwie przeraził fanów. Teraz w sieci pojawiło się oświadczenie w sprawie stanu zdrowia artysty.
Ryszard Rynkowski ma za sobą ciężki rok
Ryszard Rynkowski to prawdziwy filar polskiej estrady, którego droga do sławy wiodła od występów z grupą Vox w latach 70., aż po status topowego solisty dekadę później. Jego głos w takich klasykach jak „Wypijmy za błędy” czy „Dziewczyny lubią brąz” zna niemal każdy Polak. Niestety, ostatni rozdział jego życia upłynął pod znakiem bolesnych doświadczeń, które odsunęły go od blasku fleszy.
Seria niefortunnych zdarzeń rozpoczęła się od zatrzymania za jazdę pod wpływem alkoholu w czerwcu 2025 roku, a kilka miesięcy później artystę dotknął osobisty dramat – śmierć ukochanej żony, Edyty. Choć styczeń 2026 roku miał być symbolem nowego otwarcia, pierwszy kameralny koncert po powrocie z medialnego niebytu przyniósł kolejne, niepokojące komplikacje.
Rynkowski zmartwił fanów
Po długiej nieobecności na estradzie, Ryszard Rynkowski miał triumfalnie powrócić do śpiewania. Pierwszy koncert po przerwie zaplanowano na 31 stycznia w pruszkowskim centrum kultury, jednak wieczór ten nie potoczył się zgodnie z planem.
Wielbiciele artysty od razu dostrzegli niepokojące sygnały – piosenkarz miał wyraźne trudności z chodzeniem i stabilnością na scenie. Ostatecznie, po zaledwie godzinie, występ został przerwany, a zaplanowany na kolejny dzień (1 lutego) koncert został całkowicie odwołany.
Koncert nie odbędzie się w dniu dzisiejszym, jest to informacja sprzed chwili. Natomiast decyzja o ewentualnym terminie zastępczym nie zapadła — mówi “Faktowi” organizator koncertów Ryszarda Rynkowskiego.
Teraz pojawiło się oświadczenie na temat zachowania Rynkowskiego na koncercie. Co się z nim działo?
W jakim stanie jest Rynkowski?
Przerwany nagle występ Ryszarda Rynkowskiego wywołał prawdziwe poruszenie i lawinę pytań o kondycję legendarnego artysty. Zaniepokojeni fani, którzy byli świadkami tych dramatycznych scen, drżeli o zdrowie swojego idola.
Głos w sprawie zabrał w końcu menadżer piosenkarza, który w krótkim oświadczeniu dla „Faktu” wyjawił, co tak naprawdę dzieje się z gwiazdorem.
Emocje wzięły górę, duży stres się pojawił, bo to pierwszy występ po przerwie. Rysiek miał wcześniej próbę, po niej wszystko się nasiliło, wróciły wspomnienia, bo zawsze towarzyszyła mu żona… Ciśnienie skoczyło, zestresował się, pojawiły się zawroty głowy, lekarz zalecił odpoczynek, stąd decyzja, że dzisiejszy koncert się nie odbędzie, ale będziemy się starać, by został przełożony — powiedział “Faktowi” Bogdan Zep.




