Paparazzi wyprowadzili z równowagi Roberta Pattinsona
Czasem mamy wrażenie, że żeby zostać paparazzi trzeba przejść odpowiednie testy i udowodnić, że ma się podły charakterek, tupet i “upierdliwość” w stopniu zaawansowanym.
Goście z aparatami rzucający prowokującymi hasełkami są wszędzie tam, gdzie gwiazdy. Tym razem ich obecności nie wytrzymał Robert Pattinson i szturchnął jednego.
Paparazzi utrudniali mu wejście do samochodu i zafundowali “deszcz fleszy”, do tego jedno niezbyt przemyślane hasło i koniec – Rob nie wytrzymał.
I tak jest bardziej opanowany od Kanye Westa i swojej byłej, Kristen Stewart.


Szkoda mi go
On jest slodziutki:)
on ma ładne dłonie,zwracam na to uwagę u facetów
Woow drugi West
nie dziwie mu się
Papparazi to scierwa
Jak można żyć będąc non stop pod ostrzałem fleszy? Nie dziwie się, ze tak zareagował, pomylił po prostu ochroniarza z fotografem i wielkie halo. Ja bym nie wytrzymała psychicznie takiego życia. Masakra, wolę być biedna, niż przypłacać ogromną fortunę zdrowiem, nerwami i życiem (nie)prywatnym. Przeje.bane jednym słowem.
Jak go nazywaja ‘R-Fag’ i ‘faggot’, to sie nie dziwie! To nie ludzie: to dzicz!
Rob uderzył ochroniarza bo myślał że to ten paprazzi. Ochroniarz powiedział że nic się nie stało i że on(Rob) myślał że jest kimś innym.
ale beznadziejne zycie
I dobrze za duzo sobie pozwalaja
jak zwierze w kladce
to nie był paparazzi tylko ochroniasz..on tylko pomagal robowi a oberwal..rob wyzyl sie na bogu ducha winnych ochroniarzu