Papież Franciszek na okładce… Rolling Stone
Papież Franciszek jest “fajny”. Jest lubiany, przystępny, przyziemny, a od niedawna też – rockowy. Właśnie trafił na okładkę magazynu Rolling Stone.
Redakcja doceniła to, że duchowny niecały rok po wybraniu go papieżem zrobił wiele, by odciąć się od tego, z czym do tej pory kojarzono jego poprzedników – bogactwem, świtą, przepychem. Jeździ swoim fordem, odmówił zamieszkania w apartamentach papieskich, nosi się skromnie.
A najważniejsze są wyniki – niczym w biznesie, bo od czasu sprawowania przez niego urzędu liczba wiernych podczas uroczystości religijnych wzrosła trzykrotnie. Sam Franciszek ma być remedium na kryzys wiary u wielu osób i tym, co przekona ludzi do Kościoła.
Stawia na prostotę życia i czynienie dobra – bardzo elementarne wartości.
Niektórzy już zwą go “Stevem Jobsem Kościoła”, ale najbardziej popularne jest określenie “Superpapa”, któremu wtórują wymowne graffiti.


SzpiegOla, 31-01-14, 15:03 napisał(a):Skrót myślowy – mówi ci to coś?Obserwuję, co się dzieje w Polsce i na świecie i wiem jakie były reakcje poszczególnych środowisk na wieść o tym, że nowym papieżem będzie Argentyńczyk znany z niekonwencjonalnego stylu bycia. Czy pani prof. Środa, pani prof. Płatek, pani Szczuka i reszta tej bandy nie pieje z zachwytu nad Franciszkiem? A dlaczego pieje? Bo wkręciło sobie, że papa im załatwi dżender i nałoży ekskomunikę na pisowsko-moherowe cebulactw,o tylko dlatego, że Franciszek udzielił chrztu dziecku wychowywanym przez samotną matkę, albo pobłogosławił homoseksualistę zarażonego AIDS. Wejdź sobie na portal Lisa, lub gazeta.pl i poczytaj te peany na cześć Franciszka wypisywane przez ludzi pokroju Żakowskiego czy Olejnik, jak pogrzebiesz bardziej, to znajdziesz tekst brata starszego w wierze, niejakiego Szechtera o nadziei jaką pokłada on w nowym papieżu (sic!). To nie ma nic wspólnego z sympatią do człowieka i jego czynów, to jest klasyczna próba zawłaszczenia wizerunku na swoje własne potrzeby.skrót myślowy zrozumiały tylko dla ciebie, mówi ci to cos? czy nadal echo?
Matko żenada….
Lansuje się dziadek.
SzpiegOla, 31-01-14, 13:39 napisał(a):gość, 31-01-14, 13:11 napisał(a):SzpiegOla, 31-01-14, 11:40 napisał(a):A ja jestem ateistką, ale nie hejtuję bezmyślnie innych religii, nie działa na mnie moda na atakowanie Kościoła Katolickiego, ale powiem szczerze, że mam niezłą bekę widząc jak lewactwo określające się wszem i wobec jako zadeklarowani ateiści, pieją z zachwytu na widok papy Franciszka. WTF? Skoro jesteś ateistą, to co cię interesuje głowa Kościoła Katolickiego? Próbują z niego zrobić rockowego papieża, takiego zarąbiście postępowego i liberalnego, tymczasem Franciszek jest kontynuatorem najważniejszych doktryn swego poprzednika. On stoi na czele tej “firmy”, jest jej “prezesem”, ale za nim jest olbrzymi zarząd w postaci kardynałów i to właśnie ten zarząd ma realny wpływ na politykę “firmy”. Liberalizacja katolicyzmu w ogóle nie wchodzi w grę, to by był początek końca tej religii.pierdolisz jak potłuczona, to ze papież jest katolikiem nie znaczy że ateiści mają go zlewać ciepłym moczem, każdy ma prawo darzyć go sympatią za to co robi niezależnie jakiego jest wyznaniaPrzeczytaj jeszcze raz moją wypowiedź i postaraj się czynić to ze zrozumieniem.Sympatia do papieża nie ma tu nic do rzeczy.Liberałowie-ateiści jarają się, że Franciszek odnawia Kościół, a ja się pytam, co liberałom deklarującym ateizm do Kościoła Katolickiego? Hipokryzja w czystym wydaniu“pieją z zachwytu na widok papy Franciszka. ” – napisz proszę po którym dokładnie słowie z tego cytatu można wywnioskować, że: “Liberałowie-ateiści jarają się, że Franciszek odnawia Kościół” zanim zaczniesz udawać intelektualistkę.
gość, 31-01-14, 15:36 napisał(a):SzpiegOla, 31-01-14, 15:03 napisał(a):Skrót myślowy – mówi ci to coś?Obserwuję, co się dzieje w Polsce i na świecie i wiem jakie były reakcje poszczególnych środowisk na wieść o tym, że nowym papieżem będzie Argentyńczyk znany z niekonwencjonalnego stylu bycia. Czy pani prof. Środa, pani prof. Płatek, pani Szczuka i reszta tej bandy nie pieje z zachwytu nad Franciszkiem? A dlaczego pieje? Bo wkręciło sobie, że papa im załatwi dżender i nałoży ekskomunikę na pisowsko-moherowe cebulactw,o tylko dlatego, że Franciszek udzielił chrztu dziecku wychowywanym przez samotną matkę, albo pobłogosławił homoseksualistę zarażonego AIDS. Wejdź sobie na portal Lisa, lub gazeta.pl i poczytaj te peany na cześć Franciszka wypisywane przez ludzi pokroju Żakowskiego czy Olejnik, jak pogrzebiesz bardziej, to znajdziesz tekst brata starszego w wierze, niejakiego Szechtera o nadziei jaką pokłada on w nowym papieżu (sic!). To nie ma nic wspólnego z sympatią do człowieka i jego czynów, to jest klasyczna próba zawłaszczenia wizerunku na swoje własne potrzeby.skrót myślowy zrozumiały tylko dla ciebie, mówi ci to cos? czy nadal echo?Zdanie zaczynamy z dużej litery.Do każdego się można przyczepić, ale jak nie masz nic do powiedzenia w temacie, to może lepiej w ogóle nie zabierać głosu?
Bo nie chodzi w jego przypadku o to jaki kosciol reprezentuje, ale o to jaka jest osoba. Budzi sympatie mnostwa ludzi i zjednuje sobie ludzi wlasnie tym jaki jest. Oby tak dalej!
Skrót myślowy – mówi ci to coś?Obserwuję, co się dzieje w Polsce i na świecie i wiem jakie były reakcje poszczególnych środowisk na wieść o tym, że nowym papieżem będzie Argentyńczyk znany z niekonwencjonalnego stylu bycia. Czy pani prof. Środa, pani prof. Płatek, pani Szczuka i reszta tej bandy nie pieje z zachwytu nad Franciszkiem? A dlaczego pieje? Bo wkręciło sobie, że papa im załatwi dżender i nałoży ekskomunikę na pisowsko-moherowe cebulactw,o tylko dlatego, że Franciszek udzielił chrztu dziecku wychowywanym przez samotną matkę, albo pobłogosławił homoseksualistę zarażonego AIDS. Wejdź sobie na portal Lisa, lub gazeta.pl i poczytaj te peany na cześć Franciszka wypisywane przez ludzi pokroju Żakowskiego czy Olejnik, jak pogrzebiesz bardziej, to znajdziesz tekst brata starszego w wierze, niejakiego Szechtera o nadziei jaką pokłada on w nowym papieżu (sic!). To nie ma nic wspólnego z sympatią do człowieka i jego czynów, to jest klasyczna próba zawłaszczenia wizerunku na swoje własne potrzeby.
Co papież zrobił konkretnego oprócz ładnie wyglądających medialnie gestów? Jakieś ustawy? Reformy? Czy tylko tworzy taki ładny obrazek ubogiego papieża, a w środku kk dalej syf, pedofilia i chciwość?
Tylko co papiez ma wspolnego z Rolling Stone, nic.
Tez dziwi mnie wrzask lewakow, ze nowy papiez jest liberalny, smiech na sali 🙂 jest bardziej medialny i charyzmatyczny, ciesze sie, ze zaczal walke z zlymi zachowaniami niektrych duchownych, chociaz jako niekatoliczka ale chrzescijanka uwazam, ze powinien tez zajac sie przesladowaniami chrzescijan w krajach muzulmanskich 🙁 nie wiem czy ktokolwiek potrzebowal go na lampedusie, wiem, ze potrzebuja go przesladowani chrzescijanie 🙁
Jestem antykościelną osobą, choć wierzę w Boga. I dlatego twierdzę, że jak On patrzy na to, co wyrabia się w kościele, to łapie się za głowę. Układy, ogromne pieniądze, homoseksualizm, pedofilia, majątki ziemskie, luksusowe samochody, wycieczki, kobiety… Tak się bawi kościół. A biedni, starsi ludzie nie dadzą powiedzieć sobie na czarnych złego słowa. Indoktrynacja, jak za Stalina. I dlatego mam ogromny szacunek do nowego papieża. Nasz papież był wspaniałym, dobrym i skromnym człowiekiem, ale wydaje mi się, że nie miał wystarczająco dużo siły, by walczyć z czarnymi. Jestem pewna, że wiedział, co się dzieje, ale wiedział, że nie wygra. Franciszek daje wspaniały przykład. Słowa zamienia na czyny. Brawo, tak trzymać! Oby go tylko nie wykończyli 😉
Bardzo go lubię. Skromność w tych czasach to prawdziwy diament! 🙂
gość, 31-01-14, 13:11 napisał(a):SzpiegOla, 31-01-14, 11:40 napisał(a):A ja jestem ateistką, ale nie hejtuję bezmyślnie innych religii, nie działa na mnie moda na atakowanie Kościoła Katolickiego, ale powiem szczerze, że mam niezłą bekę widząc jak lewactwo określające się wszem i wobec jako zadeklarowani ateiści, pieją z zachwytu na widok papy Franciszka. WTF? Skoro jesteś ateistą, to co cię interesuje głowa Kościoła Katolickiego? Próbują z niego zrobić rockowego papieża, takiego zarąbiście postępowego i liberalnego, tymczasem Franciszek jest kontynuatorem najważniejszych doktryn swego poprzednika. On stoi na czele tej “firmy”, jest jej “prezesem”, ale za nim jest olbrzymi zarząd w postaci kardynałów i to właśnie ten zarząd ma realny wpływ na politykę “firmy”. Liberalizacja katolicyzmu w ogóle nie wchodzi w grę, to by był początek końca tej religii.pierdolisz jak potłuczona, to ze papież jest katolikiem nie znaczy że ateiści mają go zlewać ciepłym moczem, każdy ma prawo darzyć go sympatią za to co robi niezależnie jakiego jest wyznaniaPrzeczytaj jeszcze raz moją wypowiedź i postaraj się czynić to ze zrozumieniem.Sympatia do papieża nie ma tu nic do rzeczy.Liberałowie-ateiści jarają się, że Franciszek odnawia Kościół, a ja się pytam, co liberałom deklarującym ateizm do Kościoła Katolickiego? Hipokryzja w czystym wydaniu
SzpiegOla, 31-01-14, 11:40 napisał(a):A ja jestem ateistką, ale nie hejtuję bezmyślnie innych religii, nie działa na mnie moda na atakowanie Kościoła Katolickiego, ale powiem szczerze, że mam niezłą bekę widząc jak lewactwo określające się wszem i wobec jako zadeklarowani ateiści, pieją z zachwytu na widok papy Franciszka. WTF? Skoro jesteś ateistą, to co cię interesuje głowa Kościoła Katolickiego? Próbują z niego zrobić rockowego papieża, takiego zarąbiście postępowego i liberalnego, tymczasem Franciszek jest kontynuatorem najważniejszych doktryn swego poprzednika. On stoi na czele tej “firmy”, jest jej “prezesem”, ale za nim jest olbrzymi zarząd w postaci kardynałów i to właśnie ten zarząd ma realny wpływ na politykę “firmy”. Liberalizacja katolicyzmu w ogóle nie wchodzi w grę, to by był początek końca tej religii.pierdolisz jak potłuczona, to ze papież jest katolikiem nie znaczy że ateiści mają go zlewać ciepłym moczem, każdy ma prawo darzyć go sympatią za to co robi niezależnie jakiego jest wyznania
A ja jestem ateistką, ale nie hejtuję bezmyślnie innych religii, nie działa na mnie moda na atakowanie Kościoła Katolickiego, ale powiem szczerze, że mam niezłą bekę widząc jak lewactwo określające się wszem i wobec jako zadeklarowani ateiści, pieją z zachwytu na widok papy Franciszka. WTF? Skoro jesteś ateistą, to co cię interesuje głowa Kościoła Katolickiego? Próbują z niego zrobić rockowego papieża, takiego zarąbiście postępowego i liberalnego, tymczasem Franciszek jest kontynuatorem najważniejszych doktryn swego poprzednika. On stoi na czele tej “firmy”, jest jej “prezesem”, ale za nim jest olbrzymi zarząd w postaci kardynałów i to właśnie ten zarząd ma realny wpływ na politykę “firmy”. Liberalizacja katolicyzmu w ogóle nie wchodzi w grę, to by był początek końca tej religii.