Paris Hilton promuje najnowszą kolekcję butów (FOTO)
Narzekaliśmy niedawno, że Paris Hilton trochę się rozleniwiła, nie wypuszcza nowych kolekcji i wybiera zabawę.
No to mamy odpowiedź.
Najpierw promocja nowych perfum, dziś świeżutka kolekcja butów na wiosnę 2011. Paris jednak pracuje.
Jako miejsce promocji dziedziczka wybrała Las Vegas. Nie rozdrabniała się przy tym – na stole wylądowało kilkanaście butów w różnym stylu z charakterystycznym logo Paris.
Satynowe, dżinsowe, skórzane – dla każdego coś dobrego. Oczywiście pod wyjątkiem, że ma się gust, jak dziedziczka!
nikt nie robi takich wielkich rozmiarow to sama robi. w koncu musi w czym te kopyta nosic
witam, udało mi się zdobyć jedne z tych bucików, te z dużą kokardą z przodu, i przyznam, że są rewelacyjne.Oczywiście nie tylko przyciągają wzrok, wzbudzają zazdrość, ale sa do tego bardzo wygodne i noszę 37, nie 40. Boskie!!!!
Mi się te butki bardzo podobają 🙂
Wiele z tych butów wygląda jak tanie podróby louboutina:/
przereklamowana :/ jak dla mnie…
czemu one maja czerwona podeszwe? podrabia louboutina?
coniektóre na prawdę mi się podobają ale nie na moją kieszen niestety ;/
trochę bazarowe
jak będę chciała chciała kajaki to się zgłoszę do paris 😉
Całkiem ładne są te buty 🙂
gość, 19-08-10, 09:55 napisał(a):wszystkie zrobione na jedno kopyto…wyglądają jak bazarowy “szajs”.I jeszcze ten wielki obcas…No ale czego się spodziewac po malo rozgarnietej blondynce z rozmiarem buta 42gość, 19-08-10, 19:34 napisał(a):Paris nie tam nie ma dla Ciebie – kajaki to w sportowym sklepie :)No i co z tego, że ma rozmiar 42 albo nawet 43?! Czy niektórzy z was naprawdę nie mają się czego czepiać? Ja też mam rozmiar 43 i co? Mam przez to skoczyć do Wisły? Rozmiar jak rozmiar. To, że ograniczeni producenci obuwia nie dopuszczają do siebie myśli, że kobieta może mieć smukłą czterdziestkę-trójkę i w sklepach nie widuje się pięknych szpilek w tymże rozmiarze, nie znaczy, że to jakieś odszczepieństwo *__*
Paris nie tam nie ma dla Ciebie – kajaki to w sportowym sklepie 🙂
ciekawe kto kupi te bazarkowe buty…
ale klon. czerwona podeszwa to charakterystyczny znak christiana louobutina
co jak co ale buty są świetne .
Eeej, nie mam gustu Paris ale prawy dolny róg- dwie pary są prześliczne
Pod wyjątkiem? Raczej pod warunkiem… Kto pisze te teksty…:/
niektóre butki chętnie bym przygarnęła
gość, 19-08-10, 11:27 napisał(a):gość, 19-08-10, 08:40 napisał(a):świerza kolekcja wiosenna 2010??? u mnie zbliza sie jesien zima 2010/2011 tam pisze na wiosnę 2011- naucz sie czytacprzedtem pisało 2010… widocznie poprawili…po co się sprzeczać?
“pod wyjątkiet” ??pod warunkiem chyba xD
Niektóre celebrytki nigdy się nie zmienią, niewinny wizerunek, pozowanie do zdjęć i podpisanie się pod czymś projektem, to się nazywa sztuka talentu!
gość, 19-08-10, 08:40 napisał(a):świerza kolekcja wiosenna 2010??? u mnie zbliza sie jesien zima 2010/2011 tam pisze na wiosnę 2011- naucz sie czytac
ładne te mocno różowe .
Dzieci czytać sie nauczcie!Pisze jak BYK ze na kolekcje WIOSNA 2011!Chyba ze nie wiecie w jakim roku zyjemy…
gość, 19-08-10, 09:29 napisał(a):gość, 19-08-10, 09:17 napisał(a):na wiosnę 2010 ? e, już wiosna dawno minęła.i tam są buty louboutina bo mają czerwona podeszwę. też to zauważyłam… albo zmałpowala podeszwę… albo to są buty Louboutina sygnowane jej nazwiskiem… zresztą czerwona podeszwa stała się powszechna… nawet na bazarze takie buty znajdziesz…a wcale nie są od Louboutina.. szkoda bo to fajny znak rozpoznawczyjej podeszwy maja kolor ostrego rozu a nie czerwieni…ale jak sie na sile szuka kopiowania, to na pewno sie cos znajdzie, np jest blondynka – jak pamela andreson – na pewno ja kopiuje! albo, ma jeden nos i pare oczu – jak madonna! – na pewno ja kopiuje
maja rozowa podeszwe nie czerwona
niektóre ciekawe 🙂
Te co trzyma w ręce podobają mi się,tylko kolorek bym zmieniła.Fason jak najbardziej na tak.
wszystkie zrobione na jedno kopyto…wyglądają jak bazarowy “szajs”.I jeszcze ten wielki obcas…No ale czego się spodziewac po malo rozgarnietej blondynce z rozmiarem buta 42
gość, 19-08-10, 09:17 napisał(a):na wiosnę 2010 ? e, już wiosna dawno minęła.i tam są buty louboutina bo mają czerwona podeszwę. też to zauważyłam… albo zmałpowala podeszwę… albo to są buty Louboutina sygnowane jej nazwiskiem… zresztą czerwona podeszwa stała się powszechna… nawet na bazarze takie buty znajdziesz…a wcale nie są od Louboutina.. szkoda bo to fajny znak rozpoznawczy
na wiosnę 2010 ? e, już wiosna dawno minęła.i tam są buty louboutina bo mają czerwona podeszwę.
świerza kolekcja wiosenna 2010??? u mnie zbliza sie jesien zima 2010/2011
co jak co ale buty rewelacja :)chcialabym choć jedną parę 🙂 np te które trzyma w ręce 🙂
gość, 19-08-10, 08:14 napisał(a):Całkiem fajne..szkoda że u nas kupić nie można :((( u Nas w ogóle nic nie ma,wszędzie takie same ciuchy,a jeżeli faktycznie znajdzie się jakaś perełka to kosztuje majątek 🙁
ale rewelacja, podobne widzialam w deichmann 😛
Całkiem fajne..szkoda że u nas kupić nie można :(((
uwielbiam buty
faajne l 😉