Pazura, Kryszak i Grabowski od sprzedaży garów

cezary-pazura-R1 cezary-pazura-R1

Polska to nie Hollywood i wygląda na to, że aktorzy, nawet ci bardzo znani, muszą dorabiać do gaży na różne sposoby. Na przykład promując sprzedaż garnków.

O garnkowym biznesie pisze serwis Gazeta.pl. Mechanizm wygląda tak: złaknieni rozrywki ludzie otrzymują „darmowe” bilety na kabaretowe występy Cezarego Pazury, Andrzeja Grabowskiego albo Jerzego Kryszaka.

Jednak zanim zobaczą komików, muszą wziąć udział w – jak to określa organizator – warsztatach kulinarnych.

Owe warsztaty kulinarne to nic innego jak obwoźna sprzedaż horrendalnie drogich garnków. Komplet – 13 tys. zł!

Jak się okazuje, po pokazie nie zawsze jest występ zapowiadanej gwiazdy. Popularne nazwiska służą jedynie jako przynęta do przyciągnięcia potencjalnych konsumentów, którzy po „warsztatach kulinarnych” zniesmaczeni i nadal głodni kabaretowego występu wracają do domów.

Poza tym sposób sprzedaży nie zawsze jest do końca uczciwy. Bywa i tak, że za prezent oferowany przez organizującą warsztaty firmę trzeba zapłacić. I to słono.

Z relacji osób, które brały udział w „kabaretowym” przedsięwzięciu, wynika, że opiera się ono o agresywną sprzedaż na granicy przekrętu, a podstawową pożywką dla „warsztatów” jest ludzka naiwność.

Aktorzy odcinają się od działalności handlowej. Ich zdaniem wykonują jedynie swoją pracę, czyli występują. I tyle.

Komentarz pożyczamy od dzieci. Kiedy ktoś oszukuje w zabawie, krzyczą: pobite gary!

Pazura, Kryszak i Grabowski od sprzedaży garów

Pazura, Kryszak i Grabowski od sprzedaży garów

 
24 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Oto nr telefonu jednego z menadżerów tej firmy: 531-211-743Jak coś macie do nich to powiedzcie mu co wam leży na wątrobie

bo wszyscy artyści to prostytutki

Złodzieje mało im kurwa.Grabowski ma taki samar wielki i żre jak świnia,ale nie jak zwykle mało.

Ludzie, nie dajcie się na to nabierać!!! ja na moje nieszczęście odpowiedziałam na ogłoszenie, w którym szukali hostess… wszystko ładnie, pięknie ale tylko na początku…. kazali mi stać w pełnym słońcu i wtykać ludziom jakieś zdrapki, że mogą wygrać zaproszenie na występ Piotra Bałtroczyka.. cały sęk w tym wygrywaniu jest taki, że KAŻDA! zdrapka wygrywa… ludzie się cieszą, że wygrali a tu taka ściema… każą wpisywać się na listy (no bo jakoś te zaproszenia trzeba potwierdzić) a później sprzedają dane osobowe innym firmom.. drugi raz to samo, ponad 8h musiałam stać na słońcu, czego skutkiem był okropny ból głowy i kłopoty z żołądkiem… skończyło się to oczywiście wizytą u lekarza.. jak powiedziałam, że rezygnuje to zaczęli mnie straszyć karą umowną i cały czas teraz dzwonią… przestałam odbierać bo już mnie to męczy, mogą sobie zabrać to co zarobiłam, zwisa mi to! UWAŻAJCIE NA NICH !!! mam teraz nauczkę, by nie łapać się wszystkiego by sobie dorobić 🙁

Sami naciagacze w tym kraju

Witam.Ja niestety byłam na pokazie,to ECOVITAL!!!Agresywna czterdziestka z czerwonymi pazurami,wulgarna babka i 4 mlodzikow biegajacych jak malpki w zoo.Ja bylam w hotelu Wodnik na Sloku/kolo Belchatowa.Po godzinie siedzenia wyszlam po angielsku,nie dalam sie nabrac na zakup garow.UWAZAJCIE NA TYCH OSZUSTOW!!!!!!!!!!!!

Kiedys byly wycieczki do czestochowy

też mnie chcieli wciągnąć w te warsztaty , a garnki to Philipiak czy coś podobnego, uważajcie na to

w zeszłą niedzielę był Grabowski w Wiśle w Gołębiewskim i była moja koleżanka, ja nie poszłam bo wiedziałam o co chodzi i faktycznie na pokazie garnków jedna pani się skusiła i kupiła patelnię za 1500 zł a druga wzięła szybkowar za 4500 zł , ładna ściema ten występ, wstyd dla gwiazd które tam występują

Cóż, czasy świetności tych panów minęły, a życie ciągle kosztuje. Pazura narobił bachorów, Grabowski młoda żona, a Kryszak wieczny chłopiec z resztkami smętnie wiszących 5 włosów…Pić się chce, a wóda kosztuje. 😉

u mnie w domu caly czas mam odlozona sluchawke od telefonu……jak tylko telefon dziala od rana do wieczora potrafia nachalnie dzwonic i eciskac garnki, posciel,albo niby zapraszac na pokazy kulinarne……zgrozo!!!!!! ostatnio jeden pan tak nachalnie wydzwanial i wciskal mi ze ma dla mnie bilety na kabaret powiedxialam ze zglosze sprawe na policje ze mnie neka.

Ludzie jak sie nazywaja Ci wyludzacze?

Eco vital? haha Mają siedzibę w tym samym biurowcu co moja firma, panowie owszem bardzo mili, chdzą tylko co chwila na papieroska z iphonami i jeżdżą wypasionymi furami… a starsi ludzie chodzą tam do nich bo dostali zaproszenie na super pokaz i za przyjscie jest “nagroda” …oszusci

niestety ale przyneta jest tez Pan Błtroczyk…

moja matka właśnie zakupiła owe garnki… oszuści i tyle… była już z tą sprawą u rzecznika praw konsumenta.. trzymajcie kciuki!

te stare pryki wypad na drzewo

Nie tylko oni, mnie spotkała ta owa “przyjemność” z innym kabareciarzem, na szczęście nie skorzystałam.

Dobrze, ze kozak o takch rzeczach pisze. Tepic oszustow. Kozak dawaj newsa o zonie Kraski- tez chciala oszukac biednego kierowce

Kiedys dawali wycieczki do sanktuariow

gość, 23-07-13, 12:26 napisał(a):Ludzie każdy swój rozum przecież posiada. Nikt na siłę nie każe ci płacić 13 tyś za gary, nawet pozłacane! Nie rozumiem naiwoności ludzi, którzy jadą na pokaz nap supermateracy do spania i kupują go za np 8 tyś zł! Trochę oleju w głowie… muślenie naprawdę nie boli.Skoro myślenie nie boli to pomyśl, że celem takich naciągaczy są najczęściej ludzi starsi. Najwidoczniej nie masz jeszcze tak starych dziadków czy rodziców. Mój dziadek niestety dał się gn.ojko.m naciągnąć i buli raty za ten syfiaste gary. Dziadek ma już 88 lat i lekką demencję. Robi się naiwny i łatwowierny jak dziecko. Staramy się go kontrolować, ale nie zawsze się udaje. Już kilka razy musieliśmy odkręcać raty za grill za 5 tysięcy, za fotel za 6 tysięcy… Tego niestety się udało, bo za późno się zorientowaliśmy to raz, a dwa, mają tak skonstruowane umowy, że nie ma szans na wycofanie się. Po akcji z garami zabraliśmy mu dowód osobisty, ale i tak do dziadka akwizytorzy walą drzwiami i oknami. Kiedyś złapaliśmy jednego jak dziadkowi przeglądał rachunki. To są zwykli oszuści żerujący na naiwności i łatwowierności starszych ludzi!

pracowałem tam jako telemarketer, nie polecam. naciąganie starszych ludzi, którzy a często nie mogą już chodzić, żeby przyszli na kabaret, a o garach w skrypcie ani słowa! dopiero po przyjściu dowiadują się jak jest naprawdę, że wręcz muszą (bo tak bardzo sa namawiani) coś kupić, za nic w świecie nie wrócę tam za marne 600 zł za 8 godzin pracy! mam swój honor i godność, a Ci złodzieje obławiaja się na tych marnych garach, a w pracy jeden wieki wyścig szczurów i podkładanie sobie świń i odrzuconymi połączeniami, które sa oznaczone jako późniejsze i wracają, żeby tylko nie psuć sobie statystyk… już wolę ulice zamiatać

ECOOOO ECOOOOOOOOOOV I T A L r U L e Z ;)))))))))

Ludzie każdy swój rozum przecież posiada. Nikt na siłę nie każe ci płacić 13 tyś za gary, nawet pozłacane! Nie rozumiem naiwoności ludzi, którzy jadą na pokaz nap supermateracy do spania i kupują go za np 8 tyś zł! Trochę oleju w głowie… muślenie naprawdę nie boli.

sprzedaż garnków?