P.Diddy wygrałby olimpiadę
P.Diddy, który niedawno stworzył swoje perfumy o nazwie I’Am King (Jestem Królem) udzielił dość interesującej wypowiedzi jednemu z dziennikarzy. Wszystko zaczęło sie od niewinnego pytania o igrzyska olimpijskie w Pekinie.
Zapytany, czy istnieje jakaś dziedzina sportu, która mogła by być włączona do olimpiady i którą piosenkarz mógłby wygrać, P.Diddy odpowiedział, że wygrał by w kategorii najdłuższy seks. Iman i David Bowie mogą się podobno schować ze swoimi tantrycznymi igraszkami. Pytanie tylko czy gwiazdor przeszedłby badania antydopingowe.
jego dzieci na pewno są z niego dumne ;]
hehe no to powiedział =D Ja tam go lubię.
heh dobre…….
Ale po cholere on się tym z nami dzieli?! robi to pod publiczkę i tyle.
Coś musiał powiedzieć…
Jestem zniesmaczona. ;/
dobre;d heheh
Nie sądziłam, że P.Diddy ma takie myśli, chociaż z drugiej strony można było by się domyślić ;/
Tak powiedział i tyle…
Z samego mówienie jeszcze nic nie było. Pewnie 3 minuty i po sprawie, a takimi tekstami leczy swoje kompleksy ;p
RHCP, 14-08-08, 10:16 napisał(a):Z samego mówienie jeszcze nic nie było. Pewnie 3 minuty i po sprawie, a takimi tekstami leczy swoje kompleksy ;pzgadzam się :d
może antydopingowe by przeszedł ale na choroby weneryczne to już raczej nie
nie jestem rasistką, ale ten facet to małpa w garniturze. za jachtami i drogim szampanem wieje PUSTKA.
ten człowiek jest żałosny.
ee no nie wiem gdzieś słyszałam, że sting potrafi przez 12 godz!