Pierwsze recenzje filmu Skyfall są rewelacyjne

daniel-craig-bond-skyfall-R1 daniel-craig-bond-skyfall-R1

Są już pierwsze recenzje filmu Skyfall, czyli najnowszej części przygód Jamesa Bonda.

Okazuje się, że Daniel Craig może liczyć na kolejny angaż, bo obraz zbiera rewelacyjne opinie. Nie jest to może arcydzieło, ale wygląda na to, że według krytyków na ekranach kin pojawi się jeden z najlepszych filmów o agencie 007.

Ponoć pierwsza godzina “pełna jest zadziwiających zwrotów akcji”, a Sam Mendes [reżyser – przyp. red.] zgrabnie “łączy akcję z podróżą wgłąb siebie”.

Okazuje się jednak, że największym “smaczkiem” filmu jest postać grana przez Javiera Bardema, w co faktycznie można uwierzyć, jeśli ktoś pamięta jego przerażająco przekonującą kreację z filmu To nie jest kraj dla starych ludzi.

Wybieracie się do kin?

&nbsp
Pierwsze recenzje filmu Skyfall są rewelacyjne

 
76 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

gość, 15-10-12, 10:30 napisał(a):gość, 15-10-12, 09:56 napisał(a):i pomyśleć że autor książek o bondzie był bi, pisał żonie w listach jak to bywał w stanach w gejowskich klubach i z kim to sie zabawiał. Pewnie dlatego bond nie związał sie na dłużnej z kobietą , a postacie kobiet sa papieroweautor ksiazek niestety przewraca sie w grobie, co zrobili z jego BondamiNoo a teraz jeszcze planują dać czarnoskórego na Bonda..

gość, 15-10-12, 08:39 napisał(a):to nie jest BOnd! odkad Craig gra w tym filmie to jest zwykly film akcji! to co ze bohater nazywa sie Bond! z tego filmu klimat Bonda oddaje jedynie piosenka Adele!Zgadzam sie w zupełności! Widać ze jestes prawdzimym znawca tych filmow. Ja widzac zwiastun i słysząc piosenke pomyslalam dokladnie to samo!

Fleming to by dal Craiga na czarny ruski charakter

Jaki ten aktor jest oblesny…. Fuuuuu porównując jego do poprzednich agentów 007 to naprawdę wypada bladziudko ….

Craig jako Bond to pogwałcenie koncepcji Fleminga.

gość, 15-10-12, 09:56 napisał(a):i pomyśleć że autor książek o bondzie był bi, pisał żonie w listach jak to bywał w stanach w gejowskich klubach i z kim to sie zabawiał. Pewnie dlatego bond nie związał sie na dłużnej z kobietą , a postacie kobiet sa papieroweautor ksiazek niestety przewraca sie w grobie, co zrobili z jego Bondami

gość, 15-10-12, 08:58 napisał(a):a co to za postać grana przez Javiera Bardema. “Skyfall” piękna ta piosenkano a jak myslisz, z taka twarza moze jedynie zagrac czarny charakter!

i pomyśleć że autor książek o bondzie był bi, pisał żonie w listach jak to bywał w stanach w gejowskich klubach i z kim to sie zabawiał. Pewnie dlatego bond nie związał sie na dłużnej z kobietą , a postacie kobiet sa papierowe

Moim ulubieńcem jest Casyno Royale. Zobaczymy czy SkyFall mu dorówna.

gość, 14-10-12, 21:10 napisał(a):Bond z Craigem jest najlepszy. Dużo lepsze niż poprzednie, nie sa takie przesadzoneALE WLASNIE na tym polega ten film! jak nie chcesz przesadzenia to se ogladaj CSI czy NCIS ! nie rozumiesz ze w konwencji Bondowskiej jest wlasnie przesadzenie?!??!?! nie podobaja ci sie poprzednie bondy to znaczy ze nie lubisz tej konwencji!

a co to za postać grana przez Javiera Bardema. “Skyfall” piękna ta piosenka

gość, 15-10-12, 08:50 napisał(a):Odkąd Craig gra Bonda, wreszcie mogę oglądać te filmy. to widac zes dziecko ktore nie wie ze prawdziwy Bond to nie zaden Craig czy Brosnan, ale Sean Connery czy Moore! nie rozumiesz komplenie Bonda! Brosnan byl do zniesienia, ale Craig zabil Bonda! wyglada jak ruski mafioso i nie umie grac!!

to nie jest BOnd! odkad Craig gra w tym filmie to jest zwykly film akcji! to co ze bohater nazywa sie Bond! z tego filmu klimat Bonda oddaje jedynie piosenka Adele!

Odkąd Craig gra Bonda, wreszcie mogę oglądać te filmy.

Bond z Craigem jest najlepszy. Dużo lepsze niż poprzednie, nie sa takie przesadzone

No bo bajki sie skończyły tak jak w batmanie stawia sie na coś wiecej niĹź kiczowata rozrywkę ( tu pomijam wersje tim burtona) – nowa seria Bondow to coś wiecej niĹź piękne kobiety i tani lowelas.

eee i te nowe bondy są beznadziejne. nudna fabuła, jakieś wewnętrzne rozterki no i ten craig który moim zdaniem z żadnej strony nie jest przystojny i nie pasuje absolutnie do tej postaci. Ja osobiście najbardziej lubię te z lat 90tych jak Golden Eye -kawałek Tiny Turner tez był świetny i taki energetyczny a to śpiewa Adele to też nie pauje do filmu akcji. Taki film na sile

teraz bond jest realizowany poodbnie do matrixa, dlatego ma juz malo wspolnego ze starym, dobrym bondem fleminga.

Quantum of Solace okropny, chaotyczny film.

Mam nadzieje, ze ten film z Craigem bedzie lepszy od poprzedniego, bo ten z Kurylenko byl wyjatkowo slaby.

gość, 14-10-12, 18:54 napisał(a):gość, 14-10-12, 14:18 napisał(a):najpierw musialbys ogranąć kontekst calej wypowiedzi, ale tego nie jesteś w stanie ogarnąc. nie wyrywa się słów z kontekstu, debil ku…

gość, 14-10-12, 14:31 napisał(a):A ja oczekuję, zeby Bond był człowiekiem – myślał i czuł, a nie tylko zabijał i zaliczał laski.Co do scen akcji – moze i są one nakecone w sposób widowiskowy i nowoczesny, ale takich pierdół, jak 50-metrowe skoki na anrtach, czy pływanie w garniturze pod lodem przez 10 minut, w tych filmach nie ma. Poprzednie bondy, zwłaszcza te z Brosnanem były naszpikowane scenami rodem z S_F i zahaczały o śmieszność.Co do realizmu Bonda – nie choidzło mi o żadne supermoce czy gadżety, tylko o fakt, że Bond Craiga jest po prostu ludzki. Nie przypomina papierowej postaci z marnego komiksu, tylko prawdziwego agenta wywiadu, pełnokrwistego i rzeczywistego.A ja zgadzam sie, ze Bond powinien byc Bondem takim jakim zostal stworzonym, inaczej mozna sobie nakrecic film o innym agencie wywiadu. Mnie Craig nie pasuje na Bonda.

gość, 14-10-12, 14:20 napisał(a):gość, 14-10-12, 13:35 napisał(a):Chyba ogladamy rozne filmy:)Sceny walki z Craigem wlasnie podchodza pod postac supermana, tak tak nakrecone, w takim ujeciu, ze przypominaja walki na swietlne miecze z nowszych wersji Gwiezdnych wojen, co w gwiezdnych wojnach jak najbardziej pasuje. I tu mas zpytanie jak mozna uwierzyc w realnosc takiego Bonda.Solidne dziela? Strasznie slaba fabula, nie mowiac juz o tym watku osobistej zemsty biednej, skrzywdzonej w dziecinstwie kobiety, ktora grala Olga Krylenko.Poprzednie wersje o Bondzie byly bardziej autentyczne:) Twoim zdaniem Bond byl przed tem glupi, moim zdnaiem byl blizszy pierwozoru, tego, ze Bond byl lekkoduchem. Mowisz o zartach? bardoz malo zartow w tej wersji z Craigem, nie wiem, moze nastepna bedzie lepsza.Ja oczekuje od Bonda tego, ze bedzie Bondem, wiec powinien byc przynjamniej przystojny;) A craig ma facjate bandyty.

gość, 14-10-12, 14:18 napisał(a):co za deb ilka uważa że wtrącenie per kotku to sarkazm?co za debil uważa, że nie?

Craig jest beznadziejny, nie pasuje na Bonda!

Chyba pójdę 🙂 Javier był bardzo przekonujący jako psychopatyczny morderca w “To nie jest kraj dla starych ludzi”.

Ja z chęcią na ten film się wybiorę. Uważam, że filmy o Bondzie z Danielem są najlepsze z całej serii. Owszem ma się sentyment do Rogera Moore’a czy Seana Connery’ego w roli Jamesa, ale w najnowszych częściach fabuła jest ciekawsza, film nie jest o niczym, pojawiają się ciekawe postaci. Moim zdaniem Craig nadaje się do tej roli, to dobry aktor, męski i przystojny choć nie wymuskany, a cały film to widowisko ze świetnymi efektami. Jeśli ktoś nie oglądał, bo np. Daniel nie pasuje mu na Bonda to mimo wszystko powinien zobaczyć te filmy, prawdopodobnie się do nich przekona:)

Nie oglądam Bonda z Craigiem. Wg mnie ten facet nie pasuje do tej roli. Czekam na następną obsadę.

Kurde uwielbiam nowa piosenkę adele!!

A ja oczekuję, zeby Bond był człowiekiem – myślał i czuł, a nie tylko zabijał i zaliczał laski.Co do scen akcji – moze i są one nakecone w sposób widowiskowy i nowoczesny, ale takich pierdół, jak 50-metrowe skoki na anrtach, czy pływanie w garniturze pod lodem przez 10 minut, w tych filmach nie ma. Poprzednie bondy, zwłaszcza te z Brosnanem były naszpikowane scenami rodem z S_F i zahaczały o śmieszność.Co do realizmu Bonda – nie choidzło mi o żadne supermoce czy gadżety, tylko o fakt, że Bond Craiga jest po prostu ludzki. Nie przypomina papierowej postaci z marnego komiksu, tylko prawdziwego agenta wywiadu, pełnokrwistego i rzeczywistego.

Javier Bardem a nie Havier..

gość, 14-10-12, 13:35 napisał(a):Chyba ogladamy rozne filmy:)Sceny walki z Craigem wlasnie podchodza pod postac supermana, tak tak nakrecone, w takim ujeciu, ze przypominaja walki na swietlne miecze z nowszych wersji Gwiezdnych wojen, co w gwiezdnych wojnach jak najbardziej pasuje. I tu mas zpytanie jak mozna uwierzyc w realnosc takiego Bonda.Solidne dziela? Strasznie slaba fabula, nie mowiac juz o tym watku osobistej zemsty biednej, skrzywdzonej w dziecinstwie kobiety, ktora grala Olga Krylenko.Poprzednie wersje o Bondzie byly bardziej autentyczne:) Twoim zdaniem Bond byl przed tem glupi, moim zdnaiem byl blizszy pierwozoru, tego, ze Bond byl lekkoduchem. Mowisz o zartach? bardoz malo zartow w tej wersji z Craigem, nie wiem, moze nastepna bedzie lepsza.Ja oczekuje od Bonda tego, ze bedzie Bondem, wiec powinien byc przynjamniej przystojny;) A craig ma facjate bandyty.

Bond to Bond, Craig jest świetny.

co za deb ilka uważa że wtrącenie per kotku to sarkazm?

Javier Bardem a nie Havier Bardem!!!!!!!!!!

gość, 14-10-12, 13:28 napisał(a):kotku, haha. dziewczyno, tak mozesz mowic do swojego misia pysia. sarkazm.welcome to my world

Recenzje są rewelacyjne? To znaczy napisane przez uznanych recenzentów, zachwycające celnymi uwagami i lekkością języka? Chyba nie o to wam chodziło…

Kocham Craiga i czekam na ten film!

James Bond byl playboyem,i mial smieszyć. Nie widze w Craigu Bonda.

Chyba ogladamy rozne filmy:)Sceny walki z Craigem wlasnie podchodza pod postac supermana, tak tak nakrecone, w takim ujeciu, ze przypominaja walki na swietlne miecze z nowszych wersji Gwiezdnych wojen, co w gwiezdnych wojnach jak najbardziej pasuje. I tu mas zpytanie jak mozna uwierzyc w realnosc takiego Bonda.Solidne dziela? Strasznie slaba fabula, nie mowiac juz o tym watku osobistej zemsty biednej, skrzywdzonej w dziecinstwie kobiety, ktora grala Olga Krylenko.Poprzednie wersje o Bondzie byly bardziej autentyczne:) Twoim zdaniem Bond byl przed tem glupi, moim zdnaiem byl blizszy pierwozoru, tego, ze Bond byl lekkoduchem. Mowisz o zartach? bardoz malo zartow w tej wersji z Craigem, nie wiem, moze nastepna bedzie lepsza.Ja oczekuje od Bonda tego, ze bedzie Bondem, wiec powinien byc przynjamniej przystojny;) A craig ma facjate bandyty.

J-H-X wszystko wymawia sie w ten sam sposob, ciekawe jaki bylby zapis imienia Bardema w cyrlicy?:o)

kotku, haha. dziewczyno, tak mozesz mowic do swojego misia pysia.

gość, 14-10-12, 13:09 napisał(a):gość, 14-10-12, 13:06 napisał(a):Dawne Bondy polegały na tym, że Bond sobie szedł, zabił 20 bandytów, rzucił żarcik, wypił martini, zaliczył laskę, zabił 20 bandytów i tak w kółko. Pusta, płaska, wzbudzajaca politowanie postać. Dopiero ludzie odpowiedzialni za filmy z Craigiem wpadli na pomysł, że jednak COŚ sie w tej głowie Bonda dzieje. W postać wykreowaną przez Daniela można uwierzyć, wymuskany Moore czy Brosnan powodowali tylko salwy śmiechu. a co do realizmu – polecam Moonrakera czy Śmierć nadejdzie jutro – tam to dopiero cuda niewidy zobaczysz. Strzelanie laserowymi pistoletami, surfowanie na masce samochodu po pękającym lodowcu… Jakoś w tych najnowszych Bondach tych pierdół nie ma…Poprzedni Bond byl Bondem Fleminga,typem lekkoducha, twoim zdaniem postac “plaska, pusta, wzbudzajaca politowanie”. Tylko, ze obecnym Bond nie ma juz nic wspolnego z Bondem, mozna by zmienic jego nazwisko i nakrecic serie filmow o nowym agencie 008.W nowych Bondach też mamy typowe żarciki, sam Bond też prezentuje lekkie podejście do bardzo wielu spraw. Ale nie zmienia to faktu, że sam Bond też sobie coś tam myśli. Craig stworzył postać, która wreszcie jest realna, pełnokrwista, jest postacią z filmu, a nie z kreskówki. Dostajemy WRESZCIE film, który będąc filmem o Bondzie, jest filmem po prostu dobrym. Wcześniej, jeśli się Bonda nie lubiło, te filmidła były po prostu niestrawne. Filmy z Craigiem to solidne dzieła, z dobrym aktorstwem i z postaciami, które nie śmieszą. Jak można uwierzyć w postać Bonda, kiedy jego realność podchodzi pod supermana? Craig stworzył bonda takiego, jakim powinien być od początku, człowieka, a nie postać z kreskówki klasy B.

gość, 14-10-12, 13:23 napisał(a):naprawde chcialbym zyc w swiecie, w ktorym wytkniecie literowki jest najwiekszym chamstwem.naprawde kotku, nigdzie nie napisalam, ze chamstwem jest wytknieice literowki…musialbys przeczytac ze zrozumieniem wszystkie komentarze, zeby pojąc czym jest twoje chamstwo. Brak taktu i wyczucia.

gość, 14-10-12, 13:16 napisał(a):Javier Bardem a nie Havier Bardem!!!!!!!!!!a nie Xavier

naprawde chcialbym zyc w swiecie, w ktorym wytkniecie literowki jest najwiekszym chamstwem.

Najlepszym Bondem byl Moor, Connery i Dalton. Brosnan tez sie sprawdzil jako Bond.

Javier Bardem a nie Havier Bardem!!!!!!!!!!

Havier

gość, 14-10-12, 13:10 napisał(a):dyskusje rozbily osoby, ktore postanowily skomentowac moj komentarz. ;)naTy mozesz wytykac literowki a reakcja na twoje chamstwo to juz nie miejscu?