Piotr Galiński krzyczy w tańcu
Piotr Galiński, który zyskał popularność dzięki sędziowaniu w „Tańcu z gwiazdami” opowiedział Pani o swojej pasji.
Jak mówi, taniec zafascynował go jako forma wypowiedzi: łatwiej wypowiedzieć się przez ruch, niż stać na rogu ulicy i krzyczeć, że się przeciwko czemuś buntuje.
Dla Galińskiego taniec oznaczał możliwość wykrzyczenia swoich złych emocji, które siedziały w nim od dzieciństwa.
Ja przede wszystkim krzyczałem o samotności i o biedzie. Musiałem z siebie to wywalić, bo miałem ciężkie dzieciństwo. I potem wyłaziło to ze mnie i wyłaziło. W każdym moim balecie był samotny albo żebrak, albo facet, który mieszka w hotelu robotniczym, i w momencie, w którym oddawał się marzeniom, przenosił się w inny świat, który jest piękny – wyznał juror.
Chciałabym kiedyś z Panem zatańczyć, ale uprzedzam; mogę trochę deptać po palcach…
ja też nie ma łatwego dzieciństwa więc jemu się nie dziwię
To jakaś choroba z tym ciężkim dzieciństwem, ostatnio Natalia Lesz ubolewała jak to jej źle było, a jeśli chcecie zobaczyć krzyczącego Galińskiego to przyjdźcie na trening z młodzieżą, tam dopiero daje popisy
wzruszające ….
Taki jest taniec i każdy to wie …
no co kto lubi:)………………
następny biedny, który musiał jeść zgniłe owoce i warzywa w dzieciństwie? -.-taki biedny a na naukę tańca miał kasę? oO
stary filozof
następna gwiazda która miała ciężkie dzieciństwo. To się robi nudne. Mogli by coś innego wymyślić.
A niech sobie krzyczy xDAle niusa strzeliliścieno po protsu gorący hitttstulecia..
oj biedny.. xD
wszyscy, którzy tańczą profesjonalnie uczucia itd. w tańcu pięknie ubierają w słowa itd. więc czasem jest to naprawdę przesadzone 😉
Jezus, jaki to jest denny wieśniak bleeehhhh :/:/
ciężkie dzieciństwo to trend wśród (polskich) gwiazd -.-
Taaak.Cała polska miała smutne dzieciństwo…