Portal GK24.pl przytacza historię 16-letniej Marty, którą okrutnie potraktował Michał Piróg, juror programu You Can Dance – Po prostu tańcz.

Dziewczyna przeszła wszystkie etapy eliminacji do programu w Gdańsku. Nareszcie przyszedł czas wystąpienia przed jurorami, moment najbardziej stresujący, ale i najbardziej wyczekiwany.

„Zatańczyłam i czekałam na ocenę jurorów. Decydujący głos przypadł Michałowi Pirógowi. Powiedział, że widać, jak bardzo się staram i że daję z siebie wszystko. Potem zapadła cisza i nagle pan Piróg krzyknął: Masz ten bilet! Jedziesz!\” – opowiada Marta.

Uszczęśliwiona nastolatka podeszła do jury, aby podziękować i uścisnąć im ręce. Wtedy Piróg podał jej bilet \”Masz bilet, ale na PKP\” – powiedział, wręczając jej skasowany świstek z trasy Sopot-Warszawa. A potem się roześmiał.

Marta poczuła się, jakby ktoś wylał jej na głowę kubeł zimnej wody. Przez chwilę wydawało jej się, że osiągnęła sukces – tym bardziej bolesna była porażka.

Zachowanie jurora wzbudziło powszechną krytykę. On sam tłumaczy, że nie było to działanie złośliwe, a jedynie niewinny żart, jedna z wielu form, w jakich obwieszcza uczestnikom, że nie przeszli dalej.

A co Wy sądzicie na temat tego incydentu?