Śmierć uczestniczki 1. edycji Big Brother do dziś nie została wyjaśniona

1920x1080-R1 1920x1080-R1

Wszystko co związane z Big Brotherem cieszy się ogromną popularnością. Po 18 latach reality – show powraca na ekrany telewizorów.

Tak się zmienili uczestnicy 1. edycji BIG BROTHERA

Jedna z uczestniczek pierwszej edycji programu – Anna Baranowska tuż po zakończeniu się programu usunęła się z show-biznesu. Kiedy inni cieszyli się początkami sławy i kariery, ona nie miała takiego celu w życiu.

Niestety w 2007 roku do mediów trafiła informacja o tragicznej śmierci Anny. Została znaleziona martwa w mieszkaniu partnera – Grzegorza.

Informacje jakie pojawiły się w Internecie, sugerowały że została ona dzień wcześniej napadnięta pod swoim blokiem. Skradziono jej telefon i trafiła do szpitala z urazem głowy. Jak poinformowano – nie chciała wezwać policji.


To szok! Jestem wstrząśnięty. Pamiętam Anię bardzo dobrze. Gdy znalazła się w domu Wielkiego Brata, wprowadziła do niego ciepło i humor

– wspominał Janusz Dzięcioł.

Uczestnicy poprzednich edycji Big Brothera! Pamiętacie ich?

Śmierć Anny Baranowskiej jest pełna tajemnic i niedomówień.

Śmierć uczestniczki 1. edycji Big Brother do dziś nie została wyjaśniona
Anna Baranowska
   
12 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Nie wiem o kogo chodzi?

Kozaczek to syf

Pierwsza edycja była najlepsza,pamietam jak sie to oglądało…potem następne coraz gorsze…

Pierwsza edycja była najlepsza,pamietam jak sie to oglądało…potem następne coraz gorsze…

Zwyrole i sadyści są wśród nas. A w Polsce nie istnieje resocjalizacja tych półludzi.

Resocjalizacja i tak nie dziala. Pewien amerykanski kryminolog zbadal 200 roznych programow resocjakizacji i okazalo sie zy przyniosly one niemal zerowe skutki. Osadzeni i tak wracali na droge przestępstwa.

Ale jakich tajemnic? Chyba była autopsja? Zapewne wylew po urazie. Niesmaczne lansować program na śmierci.

14:04 pezede wszystkim trzymanie kogos za kratami w spartanskich warunkach to znecanie sie a nie resocjlizacja, nawet jesli raz na tydzien lepi sie figurki z plasteliny w ramach tych rzekomych zajec resocjalizacyjnych. Swoja droga kazdy skazaniec jest inny – jedni to socjopaci majacy na koncie jedynie przestepstwa finansowe, in i to zadni krwi mordercy. Jeszcze ktos inny to uwielbiajacy przemoc i bojki Sebixy. Te dwie ostatnie grupy nigdy sie nie zmienia, to sa skrzywiebi ludzie, czesto z wadami genetycznymi (mutacja z dodatkowym chromosomem Y w danej parze powoduje wieksza agresje, opoznienie umyslowe itd.). Tego sie nie da zresocjalizowac i owszem tacy ludzie wychodza i robia co co robili wczesniej. Moim zdaniem ich trzeba wyslac na bezludna wyspe i niech tam uprawiaja role i z tego zyja. Nie ma co ich wiezic jak zwierzeta w klitkach, bo takie cos jeszcze bardziej skrzywi. Jedyny plus wiezienia to tyle, ze takie jednostki izoluje sie od reszty spoleczenstwa, dzieki czemu ludzie sa bezpieczni. Zadnego innego pozytku z wiezienia nie ma.

Cenzurze spier. Laj!