Po 15 latach przerwy Edyta Bartosiewicz nagrała płytę!
Nareszcie!
Wygląda na to, że wielbiciele Edyty Bartosiewicz w końcu doczekają się jej powrotu!
Wokalistka nagrała bardzo długo wyczekiwaną płytę. Na razie wiadomo jedynie, że znajdzie się na niej 13 utworów.
Po 15 latach od wydania ostatniej płyty Wodospady artystka poinformowała fanów, że zakończyła pracę nad nowym albumem. Na jej facebookowym profilu kilka dni temu pojawił się następujący wpis:
Witam Was,
To moment dla mnie wyjątkowy.
Mogę w końcu podzielić się z Wami czymś dla mnie naprawdę ważnym.
Siedzę w domu i sucham tego, co wydarzyło się w studio.
13 zgranych numerów.. Cała płyta. Najpiękniejsza, jaką kiedykolwiek nagrałam. Czuję wzruszenie i coś, czego nie umiem jeszcze nazwać…
Dziękuję Wam za wszystko, za to,że nigdy we mnie nie zwątpiliście ,tak jak ja nie zwątpiłam nigdy w siebie. (pisownia oryginalna)
Szykuje się wielki come back Edyty.
My czekamy z niecierpliwością na jej nowe kawałki! A Wy?
To były czasy…pamiętacie?
kupuję w ciemno 🙂
buahaha, wreszciw wycisnela z siebie jakies popierdulki, bo kaska sie skonczyla, wiec teraz bedzie wielki lans i promocja, gdzie sie da
pewnie bedzie klapa jak chuj
Na tych zdjeciach kojarzy mi sie z Monika Kuszynska 🙂
Gdy tylko pojawi się w sklepach, to lecę kupić!!! 🙂
Uwierzę jak zobaczę na półce sklepowej.
Nie moge sie doczekać :)))
Pamiętamy, pamiętamy. Trzymamy kciuki za Panią Edytę!
gość, 28-04-13, 08:07 napisał(a):kocham kasię kowalską ale edyta bartosiewicz też jest fantastycznao gustach się nie dyskutuje, ale p. Kowalska to może buty czyścić p. Bartosiewicz.
gość, 28-04-13, 07:03 napisał(a):Akurat The Beatles i The Rolling Stones to byly/sa produkty. Zdolne, utalentowane, ale produkty. A kompozytorzy muzyki powaznej tez tworzyli na zamowienie. ;)A argument o czestotliwosci tworzenia jako miara wartosci artysty jest wyjatkowo nietrafiony. Kazdy artysta jest inny i kazdemu cos innego daje impuls do tworzenia.W końcu Stonesi tworzyli dla kasy, a Bartosiewicz robi to charytatywnie – czyli jest prawdziwą artystką w porównaniu do legend muzyki pop, ciekawy tok myślenia. Impulsów trzeba też szukać w swoim otoczeniu, artysta musi umieć się inspirować. Gdyby np. dziennikarze czekali latami na wenę do pisania, raczej nie utrzymaliby pracy
kocham kasię kowalską ale edyta bartosiewicz też jest fantastyczna
Znowu wycie męczennicy???nieeee
Nawiedzona, nigdy jej nie lubilam
gość, 28-04-13, 01:11 napisał(a):gość, 28-04-13, 00:19 napisał(a):po 15 latach? tak chyba nie zachowuje się prawdziwy artysta… prawdziwy artysta nie ma w nosie publiczności i jest PŁODNY… żałosneopisujesz produkt, a nie artyste. Artysci tworza i potrzebuja czasu. W to, co tworza wkladaja swoj czas i emocje – cos czego Produkty nie potrafia. Artysci czasem sie wypalaja i przestaja tworzyc na zawsze, czasem zbieraja sie w sobie i znowu tworza. Produkt sprzedaje. Sprzedaje masowo. Produkt + sztab producentow sa bardzo plodni i wypuszczaja krazek przynajmniej raz do roku. Karuzela sie kreci, kasa splywa. Oglupiona publika przyklaskuje.Mozart, Beethoven, The Beatles, The Rolling Stones również są produktami? Czy płodność (oczywiście twórcza, artystyczna, a nie komercyjna i nastawiona na zysk) nie jest też jakimś wyznacznikiem wartości artysty? Nie tylko jakość utworów, ale częstotliwość występowania weny? Gdyby Edyta dożyła zaledwie wieku Mozarta, pewnie nawet nie poznalibyśmy jej okazjonalnie ukazującego się “talentu”… Można dojść do wniosku, że jej twórczość to jakiś …EFEKT PRZYPADKU? akurat się udało napisać piosenkę
Akurat The Beatles i The Rolling Stones to byly/sa produkty. Zdolne, utalentowane, ale produkty. A kompozytorzy muzyki powaznej tez tworzyli na zamowienie. ;)A argument o czestotliwosci tworzenia jako miara wartosci artysty jest wyjatkowo nietrafiony. Kazdy artysta jest inny i kazdemu cos innego daje impuls do tworzenia.
nie lubię jejnigdy nie lubiłam
co jest z jej brwiami? zawsze mnie to zastanawiało
gość, 28-04-13, 00:19 napisał(a):po 15 latach? tak chyba nie zachowuje się prawdziwy artysta… prawdziwy artysta nie ma w nosie publiczności i jest PŁODNY… żałosneten komentarz jest żałosny… widocznie była przeszkoda. JA się ciesze, ze wraca. Prawdziwy artysta jest przede wszystkim sobą
gość, 28-04-13, 00:19 napisał(a):po 15 latach? tak chyba nie zachowuje się prawdziwy artysta… prawdziwy artysta nie ma w nosie publiczności i jest PŁODNY… żałosneopisujesz produkt, a nie artyste. Artysci tworza i potrzebuja czasu. W to, co tworza wkladaja swoj czas i emocje – cos czego Produkty nie potrafia. Artysci czasem sie wypalaja i przestaja tworzyc na zawsze, czasem zbieraja sie w sobie i znowu tworza. Produkt sprzedaje. Sprzedaje masowo. Produkt + sztab producentow sa bardzo plodni i wypuszczaja krazek przynajmniej raz do roku. Karuzela sie kreci, kasa splywa. Oglupiona publika przyklaskuje.
po 15 latach? tak chyba nie zachowuje się prawdziwy artysta… prawdziwy artysta nie ma w nosie publiczności i jest PŁODNY… żałosne
Jenny mam na imie Jenny
Prawdziwy artysta to taki, który nigdy nie zrobi czegoś wbrew sobie, który nie będzie szedł w ilość, tylko w jakość. Edyta udowadnia właśnie, że takim jest. Życie nikogo nie głaszcze po głowie, nie wiemy, co się z nią działo. Trzeba mieć bardzo mało rozumu i empatii, żeby nie brać tego pod uwagę i pisać takie “żałosne” komentarze;P