Pobił ją do nieprzytomności! Poślubiła go miesiąc później
Winda to ring 2014 roku. W maju światem wstrząsnęło nagranie, na którym widać, jak siostra Beyonce (33 l.), Solange, okłada pięściami swojego szwagra, Jaya Z.
Jednak zanim doszło do incydentu na gali MET, w lutym amerykański futbolista, Ray Rice, pobił (również w windzie) do nieprzytomności swoją narzeczoną, Janay Palmer.
Do informacji publicznej dotarła informacja o sportowcu, który stał się wrogiem USA numer 1. Rice szybko stracił wart 40 milionów dolarów kontrakt z Baltimore Ravens, a sprawę skomentował nawet Barack Obama mówiąc:
Ktoś kto bije kobietę, nie może być nazywany mężczyzną.
Teraz TMZ opublikowało nagranie z windy, na którym dokładnie widać, co naprawdę wydarzyło się między Rayem a Janay. Para kłóciła się w drodze do windy, a gdy tylko do niej weszli, sportowiec znienacka zaatakował narzeczoną. Ta nieprzytomna upadła na podłogę. Z winy dosłownie “wywlókł” ją narzeczony.
Jak damskiego boksera, powinna potraktować Janey? Na pewno nie mówiąc mu “tak” przed ołtarzem miesiąc po bójce w windzie. Ciekawe, czy w jej przypadku zadziałało powiedzenie “do wesela się zagoi”. Dobrze rozumiecie, dziewczyna wyszła za mąż za swojego oprawcę.


[b]gość, 10-09-14, 20:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-09-14, 18:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-09-14, 15:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-09-14, 15:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-09-14, 10:24 napisał(a):[/b]czy ktokolwiek jej współczuje? tak, ja jej współczujętak, ja też[/quote]ja takze,ten tekst jest obrzydliwy…[/quote]trzeba być IDIOTKĄ żeby wyjść za faceta który cie leje. Nie wiem czym mam jej współczuć? Chyba tego że nie ma ani grama rozumu i szacunku do siebie.[/quote]To nie jest kwestia “rozumu” ani “szacunku do siebie”. Przemoc, której efekty widać na ciele, zaczyna się często lata wcześniej. Ofiara jest psychicznie oraz emocjonalnie osaczana przez swojego oprawcę, aż w końcu traci nadzieję, że wybrnie z sytuacji. To się nazywa “wyuczona bezradność”. Do tego dochodzi wstyd, który jest największym sprzymierzeńcem agresora. No i jesteście bardzo naiwne sądząc, że podział ról w takiej reakcji przypomina Gwiezdne Wojny – jest jasna i ciemna strona mocy, a bijący partner to wcielenie wszelkiego zła. Nawet najbardziej brutalna reakcja przecież zaczyna się od uczuć i jest w niej też miejsce na pozytywne momenty. To miesza w głowie. Brak zrozumienia ze strony otoczenia również nie pomaga. Na Zachodzie przyjęto generalnie zasadę, by potępiać przestępcę a nie ofiarę. Nikt się tam publicznie nie zastanawia, czy można zgwałcić prostytutkę, czy kobiety, którym skradziono nagie fotki są “moralne” i taki artykuł jak powyżej też by nie przeszedł. Autorka tej żenady zamiast prezentować wsiową mentalność powinna podać adresy i telefony zaufania przydatne maltretowanym kobietom, skoro wielce pragnie edukować społeczeństwo.[/quote]W zupełności zgadzam się z komentarzem powyżej!!! Autorka tego artykułu powinna się zastanowić nad tym co pisze…
[b]gość, 10-09-14, 22:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-09-14, 01:16 napisał(a):[/b]Najgłośniej szczekają ci, których tego typu przemoc nigdy nie dosięgła. Najmądrzejsze z najmądrzejszych wiedzą co by zrobiły gdyby… Też taka byłam. Potem od męża dostałam wp…ol. Odeszłam, a on płakał, błagał, przepraszał. Po miesiącu wróciłam, rok sielanki i znowu… I tak trzy razy. Bardzo łatwo jest szafować słowami, rzucać slogany. W praktyce wygląda to zupełnie inaczej. Własna psychika płata nam figle, że od oprawcy często trudniej się uwolnić.co ty nie powiesz. Mój już były mąż przed ślubem był cudowny. Spotykaliśmy się 5 lat. Miesiąc po ślubie wyszłam z koleżankami do pubu jak zawsze. Gdy wróciłam uderzył mnie trzy razy w twarz i prawie nie złamał ręki. Powiedział, że to tolerował przed ślubem ale jego żona nie będzie takich rzeczy robić. Udałam, że się z nim zgadzam bo w sumie to byłam w szoku. Tej samej nocy jak tylko mogłam uciekłam z domu i to był koniec naszego wspólnego życia. Też błagał żebym dała mu szansę, że to się nie powtórzy. Kochałam go bardzo ale nie mogłam. Wiedziałam, że jeśli raz tak zrobił to i tak kiedyś się to powtórzy. I wszystkim dziewczynom radzą zrobić to samo. Damski bokser to nie mężczyzna tylko zakompleksiony mały człowieczek. Nie warto marnować życia.[/quote]w koncu madra kobieta komentuje
[b]gość, 10-09-14, 21:39 napisał(a):[/b]Osaczenie psychiczne to jedno, ale czasem kobiety naprawdę trwają w takich relacjach z głupoty. Mam taką koleżankę, której mąż tyle już nawywijał, że każda normalna kobieta dawno kopnęłaby go w tyłek. A ona? Jest w niego ślepo zapatrzona i świadomie bagatelizuje naprawdę poważne sygnały. Gdy złapała go na erotycznych smsach z koleżanką, to powiedział, że… nie pamięta, by je wysyłał. A ona mu uwierzyła, bo w końcu co w tym dziwnego? Przecież nie może kłamać i smsy naprawdę znalazły się w jego komórce przypadkowo… Gdy ją uderzył, to uznała, że to jej wina, bo niepotrzebnie do niego podchodziła, gdy biedak był zdenerwowany. Najlepsze jest to, że dziewczyna naprawdę nie jest zaszczuta, szantażowana czy coś. Jest przeszczęśliwa, o swoim mężu opowiada w samych superlatywach, wygląda na naprawdę zadowoloną i zrelaksowaną. Znam ją od lat i wiem, że nie udaje. Po prostu uważa, że to normalne, że facet lata za innymi i bije kobietę… Przecież między jedną taką akcją a drugą jest cudowny, czuły i kochający.No to zakładaj sobie, że niektóre są po prostu głupie, ale czy to uprawnia kogoś do stwierdzeń: “sama sobie winna”? Twoja koleżanka żyje w iluzji udanego związku, bo bez niego być może się rozsypała. Czy to oznacza, że zasługuje na to, co ją spotyka? Dzieci – nawet bite latami – kochają swoich rodziców i potrafią czerpać radość z bycia z nimi. Czy to znaczy, że prawo ani opinia publiczna nie powinna ich chronić? Potraficie być takie wyrozumiałe dla alkoholików, narkomanów. Mówicie “to przecież choroba” i akceptujecie fakt, że ktoś LATAMI będzie wychodził z nałogu, a tak naprawdę nigdy się od niego nie uwolni. Dlaczego nie chcecie dać tej samej szansy kobiecie UZALEŻNIONEJ od przemocowego związku i zamiast kibicować, by uświadomiła sobie, że ma problem i wyszła z niego, dajecie kopa, bo przecież “sama się prosiła”.
Wiesz co, ty podjęłaś decyzję w 5 minut, komuś może to zająć 5 lat. Czy taka osoba nie ma prawa do wsparcia i szacunku? Może nie powinnam spekulować, ale w twoim wypadku sprawa została postawiona dosyć jasno: mąż przyznał (w k o ń c u) że ma szowinistyczne poglądy, nie zamierza ich zmienić i dał tym samym do zrozumienia, że sytuacja z p e w n o ś c i ą się powtórzy. Nie wiem, czy byłabyś taka pewna swych racji, gdyby np. zaczął ściemniać, że cię z kimś zobaczył i był zazdrosny, za dużo wypił/naćpał się albo przeszedł niekontrolowany napad szału, co mu się w sumie pierwszy raz od 5 lat zdarza, może to przez to, że go rodzice bili kiedyś kablem od żelazka, itd. ZAWSZE znajdzie się osoba słaba psychicznie, która da się wykorzystywać. Tak jesteśmy wychowywane. Mamy dążyć do perfekcji, nigdy nie być z siebie zadowolone i mieć kompleksy. W związku z tym nie czujemy się siłą sprawczą we własnym życiu i bywa, że towarzystwo brutala jest b. atrakcyjne niż samotność. Przemoc domowa była, jest i będzie. Niestety jej ofiary będą gniły w chorych relacjach, a nawet przekażą swe uzależnienie od przemocy następnym pokoleniom, bo nie poproszą o pomoc. Są bowiem od lat społecznie piętnowane i zwyczajnie im wstyd, że popełniły błąd. O sąsiadce, która jest bita, potraficie powiedzieć: “idiotka” albo “gdzie miała oczy”. Ciekawe, czy mówicie “dzień dobry” jej mężowi.
pewnie wyszła za niego dla kasy a on będzie ją bił aż ją w końcu zabije
zakompleksiona idiotka
Osaczenie psychiczne to jedno, ale czasem kobiety naprawdę trwają w takich relacjach z głupoty. Mam taką koleżankę, której mąż tyle już nawywijał, że każda normalna kobieta dawno kopnęłaby go w tyłek. A ona? Jest w niego ślepo zapatrzona i świadomie bagatelizuje naprawdę poważne sygnały. Gdy złapała go na erotycznych smsach z koleżanką, to powiedział, że… nie pamięta, by je wysyłał. A ona mu uwierzyła, bo w końcu co w tym dziwnego? Przecież nie może kłamać i smsy naprawdę znalazły się w jego komórce przypadkowo… Gdy ją uderzył, to uznała, że to jej wina, bo niepotrzebnie do niego podchodziła, gdy biedak był zdenerwowany. Najlepsze jest to, że dziewczyna naprawdę nie jest zaszczuta, szantażowana czy coś. Jest przeszczęśliwa, o swoim mężu opowiada w samych superlatywach, wygląda na naprawdę zadowoloną i zrelaksowaną. Znam ją od lat i wiem, że nie udaje. Po prostu uważa, że to normalne, że facet lata za innymi i bije kobietę… Przecież między jedną taką akcją a drugą jest cudowny, czuły i kochający.
[b]gość, 10-09-14, 18:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-09-14, 15:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-09-14, 15:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-09-14, 10:24 napisał(a):[/b]czy ktokolwiek jej współczuje? tak, ja jej współczujętak, ja też[/quote]ja takze,ten tekst jest obrzydliwy…[/quote]trzeba być IDIOTKĄ żeby wyjść za faceta który cie leje. Nie wiem czym mam jej współczuć? Chyba tego że nie ma ani grama rozumu i szacunku do siebie.[/quote]To nie jest kwestia “rozumu” ani “szacunku do siebie”. Przemoc, której efekty widać na ciele, zaczyna się często lata wcześniej. Ofiara jest psychicznie oraz emocjonalnie osaczana przez swojego oprawcę, aż w końcu traci nadzieję, że wybrnie z sytuacji. To się nazywa “wyuczona bezradność”. Do tego dochodzi wstyd, który jest największym sprzymierzeńcem agresora. No i jesteście bardzo naiwne sądząc, że podział ról w takiej reakcji przypomina Gwiezdne Wojny – jest jasna i ciemna strona mocy, a bijący partner to wcielenie wszelkiego zła. Nawet najbardziej brutalna reakcja przecież zaczyna się od uczuć i jest w niej też miejsce na pozytywne momenty. To miesza w głowie. Brak zrozumienia ze strony otoczenia również nie pomaga. Na Zachodzie przyjęto generalnie zasadę, by potępiać przestępcę a nie ofiarę. Nikt się tam publicznie nie zastanawia, czy można zgwałcić prostytutkę, czy kobiety, którym skradziono nagie fotki są “moralne” i taki artykuł jak powyżej też by nie przeszedł. Autorka tej żenady zamiast prezentować wsiową mentalność powinna podać adresy i telefony zaufania przydatne maltretowanym kobietom, skoro wielce pragnie edukować społeczeństwo.
[b]gość, 10-09-14, 18:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-09-14, 15:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-09-14, 15:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-09-14, 10:24 napisał(a):[/b]czy ktokolwiek jej współczuje? tak, ja jej współczujętak, ja też[/quote]ja takze,ten tekst jest obrzydliwy…[/quote]trzeba być IDIOTKĄ żeby wyjść za faceta który cie leje. Nie wiem czym mam jej współczuć? Chyba tego że nie ma ani grama rozumu i szacunku do siebie.[/quote]są tez kobiety wychowywane w patologicznych rodzinach, które swoje relacje z domu przenoszą na przyszłych mężczyzn, kolezanka moze się z czyms takim nie spotkała, ale ciężko coś takiego przerwać
[b]gość, 10-09-14, 01:16 napisał(a):[/b]Najgłośniej szczekają ci, których tego typu przemoc nigdy nie dosięgła. Najmądrzejsze z najmądrzejszych wiedzą co by zrobiły gdyby… Też taka byłam. Potem od męża dostałam wp…ol. Odeszłam, a on płakał, błagał, przepraszał. Po miesiącu wróciłam, rok sielanki i znowu… I tak trzy razy. Bardzo łatwo jest szafować słowami, rzucać slogany. W praktyce wygląda to zupełnie inaczej. Własna psychika płata nam figle, że od oprawcy często trudniej się uwolnić.co ty nie powiesz. Mój już były mąż przed ślubem był cudowny. Spotykaliśmy się 5 lat. Miesiąc po ślubie wyszłam z koleżankami do pubu jak zawsze. Gdy wróciłam uderzył mnie trzy razy w twarz i prawie nie złamał ręki. Powiedział, że to tolerował przed ślubem ale jego żona nie będzie takich rzeczy robić. Udałam, że się z nim zgadzam bo w sumie to byłam w szoku. Tej samej nocy jak tylko mogłam uciekłam z domu i to był koniec naszego wspólnego życia. Też błagał żebym dała mu szansę, że to się nie powtórzy. Kochałam go bardzo ale nie mogłam. Wiedziałam, że jeśli raz tak zrobił to i tak kiedyś się to powtórzy. I wszystkim dziewczynom radzą zrobić to samo. Damski bokser to nie mężczyzna tylko zakompleksiony mały człowieczek. Nie warto marnować życia.
Mnie moj nie bił ale zdradził z 20 latką dupek trzymaj sie bo wiem co to samotność tez mam 2 dzieci a do tego mieszkam za granicą .Niektorzy faceci to DUPEK !!!!!
[b]gość, 10-09-14, 15:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-09-14, 15:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-09-14, 10:24 napisał(a):[/b]czy ktokolwiek jej współczuje? tak, ja jej współczujętak, ja też[/quote]ja takze,ten tekst jest obrzydliwy…[/quote]trzeba być IDIOTKĄ żeby wyjść za faceta który cie leje. Nie wiem czym mam jej współczuć? Chyba tego że nie ma ani grama rozumu i szacunku do siebie.
Podjelas bardzo madra decyzje.Los uśmiechnie sie do Ciebie,tylko poczekaj i nie szukaj nikogo na sile.powodzenia
Cześć! Chciałam sie udzielić ,tylko dlatego ze własnie sie rozstałam z moim oprawca. Było mi cieżko podjąć te decyzje tylko ze względu na dzieci bo mam dwoje i to on przynosił pieniadze! Ale mało tego ze podnosil rękę to jeszcze mnie zdradzał na tyle ze jak wyszłam z domu , za rogu pojawiała sie inna !;( bolesne i prawdziwe! Ale nie oceniajcie kobiet bo nie znacie ich życia! Je ubolewam z samotności pomimo tego ze mam dzieci czuje sie samotn! Ale musze byc silna i dzielna własnie dla nich bo jak podrośna i beda widzieć to życie , sami mogli by wyrosnąć na takich mężczyzn a tego bym sobie nie wybaczyła! Pozdrawiam!
O sory zjadłam “i “
[b]gość, 10-09-14, 15:42 napisał(a):[/b]Cześć! Chciałam sie udzielić ,tylko dlatego ze własnie sie rozstałam z moim oprawca. Było mi cieżko podjąć te decyzje tylko ze względu na dzieci bo mam dwoje i to on przynosił pieniadze! Ale mało tego ze podnosil rękę to jeszcze mnie zdradzał na tyle ze jak wyszłam z domu , za rogu pojawiała sie inna !;( bolesne i prawdziwe! Ale nie oceniajcie kobiet bo nie znacie ich życia! Je ubolewam z samotności pomimo tego ze mam dzieci czuje sie samotn! Ale musze byc silna i dzielna własnie dla nich bo jak podrośna i beda widzieć to życie , sami mogli by wyrosnąć na takich mężczyzn a tego bym sobie nie wybaczyła! Pozdrawiam! Bądźcie silne dziewczyny!!!!!!!!!
[b]gość, 10-09-14, 17:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-09-14, 15:42 napisał(a):[/b]Cześć! Chciałam sie udzielić ,tylko dlatego ze własnie sie rozstałam z moim oprawca. Było mi cieżko podjąć te decyzje tylko ze względu na dzieci bo mam dwoje i to on przynosił pieniadze! Ale mało tego ze podnosil rękę to jeszcze mnie zdradzał na tyle ze jak wyszłam z domu , za rogu pojawiała sie inna !;( bolesne i prawdziwe! Ale nie oceniajcie kobiet bo nie znacie ich życia! Je ubolewam z samotności pomimo tego ze mam dzieci czuje sie samotn! Ale musze byc silna i dzielna własnie dla nich bo jak podrośna i beda widzieć to życie , sami mogli by wyrosnąć na takich mężczyzn a tego bym sobie nie wybaczyła! Pozdrawiam!Bądźcie silne dziewczyny!!!!!!!!![/quote]Samotna? Lepiej byc samemu niz z byle kim 🙂
[b]gość, 10-09-14, 11:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-09-14, 09:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-09-14, 09:14 napisał(a):[/b]debilka i ścierwo- a wy nie wiecie ile takich jest bitych dla kasy ale zadowolone robią dobrą minę bo forsa rekompensuje im bicie. Dla mnie to totalne zera bez godności i rozumu.Takie same jak i bijący, dno.Nie mówię tu o kobietach, które są sterryryzowane, w biedzie, z dziećmi i nie mają dokąd iśc.. choć z drugiej strony mogły patrzeć komu rodząA dlaczego zakladasz ze ona nie jest sterroryzowana? Bo nie ma dzieci, nie jest biedna i nie ma razacej po oczach patologii na pierwszy rzut oka?? Właśnie jest to książkowy przykład przemocy domowej, gdzie facet cieszy sie inna opinia poza domem niż w nim i kobieta jest tak zdominowana i zaszczuta emocjonalnie ze nie potrafi o siebie zawalczyć, bo kto jej uwierzy???? Przemoc domowa nie jest łatwa sytuacja. Pomyśl- jesli ty nie pozwolilabys na pewne zachowanie ze wzgl. na szacunek do samej siebie, to jak bardzo musisz być zaszczuta by przestać walczyć? To jest przemoc domowa- długa, systematyczna tortura która pozbawia cię jakiegokolwiek szacunku do samej siebie.[/quote]Popieram komentarz nade mną. To wspoluzaleznienie z którego bardzo ciężko wyjść[/quote]no nie wiem.. dla mnie to niewyobrażalne dać się bić.
[b]gość, 10-09-14, 15:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-09-14, 10:24 napisał(a):[/b]czy ktokolwiek jej współczuje? tak, ja jej współczujętak, ja też[/quote]ja takze,ten tekst jest obrzydliwy…
Skoro za niego wyszła najwyraźniej lubi dostawać po mordzie i być poniżana.Niektóre tak mają i nie żal mi takich idiotek.
[b]gość, 10-09-14, 10:24 napisał(a):[/b]czy ktokolwiek jej współczuje? tak, ja jej współczujętak, ja też
[b]gość, 10-09-14, 14:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-09-14, 13:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-09-14, 11:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-09-14, 09:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-09-14, 09:14 napisał(a):[/b]debilka i ścierwo- a wy nie wiecie ile takich jest bitych dla kasy ale zadowolone robią dobrą minę bo forsa rekompensuje im bicie. Dla mnie to totalne zera bez godności i rozumu.Takie same jak i bijący, dno.Nie mówię tu o kobietach, które są sterryryzowane, w biedzie, z dziećmi i nie mają dokąd iśc.. choć z drugiej strony mogły patrzeć komu rodząA dlaczego zakladasz ze ona nie jest sterroryzowana? Bo nie ma dzieci, nie jest biedna i nie ma razacej po oczach patologii na pierwszy rzut oka?? Właśnie jest to książkowy przykład przemocy domowej, gdzie facet cieszy sie inna opinia poza domem niż w nim i kobieta jest tak zdominowana i zaszczuta emocjonalnie ze nie potrafi o siebie zawalczyć, bo kto jej uwierzy???? Przemoc domowa nie jest łatwa sytuacja. Pomyśl- jesli ty nie pozwolilabys na pewne zachowanie ze wzgl. na szacunek do samej siebie, to jak bardzo musisz być zaszczuta by przestać walczyć? To jest przemoc domowa- długa, systematyczna tortura która pozbawia cię jakiegokolwiek szacunku do samej siebie.[/quote]Popieram komentarz nade mną. To wspoluzaleznienie z którego bardzo ciężko wyjść[/quote]Nie wiem kim jestes “A dlaczego zakladasz ze “,,,ale chcialam Ci podziekowac za to co napisalas … 90% “bredzacych” o przemocy domowej nie ma o niej zielonego pojecia[/quote]I ja dziekuje, bo to prawda – ludzie, którzy myślą, ze “idiotka powinna odejść” i “ja nigdy bym na to nie pozwoliła” nie maja pojęcia o czym mówią.[/quote]Ona była narzeczoną nie żoną z wieloletnim stażem. Trzeba mieć coś z glową lub totalny brak kregoslupa zeya tak sie od faceta uzależnić czy dać podporządkować
[b]gość, 10-09-14, 15:42 napisał(a):[/b]Cześć! Chciałam sie udzielić ,tylko dlatego ze własnie sie rozstałam z moim oprawca. Było mi cieżko podjąć te decyzje tylko ze względu na dzieci bo mam dwoje i to on przynosił pieniadze! Ale mało tego ze podnosil rękę to jeszcze mnie zdradzał na tyle ze jak wyszłam z domu , za rogu pojawiała sie inna !;( bolesne i prawdziwe! Ale nie oceniajcie kobiet bo nie znacie ich życia! Je ubolewam z samotności pomimo tego ze mam dzieci czuje sie samotn! Ale musze byc silna i dzielna własnie dla nich bo jak podrośna i beda widzieć to życie , sami mogli by wyrosnąć na takich mężczyzn a tego bym sobie nie wybaczyła! Pozdrawiam! Bądźcie silne dziewczyny!!!!!!!!!
[b]gość, 10-09-14, 14:25 napisał(a):[/b]Kobiety to jednak honoru za grosz nie mają. Patrząc po swoich znajomych, często młode niezależne finansowe a podkładają się byle komu bo fajny bo drogim wózkiem podjechał a nawet nazwiska nie znają! Albo trwają upadlane, zdradzane bo boją się że nikt inny się nie trafi a samym to obciach być, lub szkoda zrywać skoro wtrzymało się tyle lat. U mówię tu o takich bezdzietnych bez większych zobowiązań.Lepiej być samą niż nieszczęśliwą w związku. Jednak wiele dziewczyn wybiera to drugie bo ciotki dopytują, bo wiek już taki ze trzeba kogoś mieć. Biorą co podleci albo wręcz łapią na dziecko a potem wielkie nieszczęśliwe, bo przecież miało być inaczej, on miał się zmienić po ślubie lub wcale gały nie widziały co brały :p
jak lubi, na pogrzeb pewnie nikt nie przyjdzie bo po co, wiedziała co robi albo i nie, narkitowa głowa nic nie przyjmuje a nierb chciał żyć n bogato to i ryja podkłada
Kobiety to jednak honoru za grosz nie mają. Patrząc po swoich znajomych, często młode niezależne finansowe a podkładają się byle komu bo fajny bo drogim wózkiem podjechał a nawet nazwiska nie znają! Albo trwają upadlane, zdradzane bo boją się że nikt inny się nie trafi a samym to obciach być, lub szkoda zrywać skoro wtrzymało się tyle lat. U mówię tu o takich bezdzietnych bez większych zobowiązań.
[b]gość, 10-09-14, 13:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-09-14, 11:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-09-14, 09:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-09-14, 09:14 napisał(a):[/b]debilka i ścierwo- a wy nie wiecie ile takich jest bitych dla kasy ale zadowolone robią dobrą minę bo forsa rekompensuje im bicie. Dla mnie to totalne zera bez godności i rozumu.Takie same jak i bijący, dno.Nie mówię tu o kobietach, które są sterryryzowane, w biedzie, z dziećmi i nie mają dokąd iśc.. choć z drugiej strony mogły patrzeć komu rodząA dlaczego zakladasz ze ona nie jest sterroryzowana? Bo nie ma dzieci, nie jest biedna i nie ma razacej po oczach patologii na pierwszy rzut oka?? Właśnie jest to książkowy przykład przemocy domowej, gdzie facet cieszy sie inna opinia poza domem niż w nim i kobieta jest tak zdominowana i zaszczuta emocjonalnie ze nie potrafi o siebie zawalczyć, bo kto jej uwierzy???? Przemoc domowa nie jest łatwa sytuacja. Pomyśl- jesli ty nie pozwolilabys na pewne zachowanie ze wzgl. na szacunek do samej siebie, to jak bardzo musisz być zaszczuta by przestać walczyć? To jest przemoc domowa- długa, systematyczna tortura która pozbawia cię jakiegokolwiek szacunku do samej siebie.[/quote]Popieram komentarz nade mną. To wspoluzaleznienie z którego bardzo ciężko wyjść[/quote]Nie wiem kim jestes “A dlaczego zakladasz ze “,,,ale chcialam Ci podziekowac za to co napisalas … 90% “bredzacych” o przemocy domowej nie ma o niej zielonego pojecia[/quote]I ja dziekuje, bo to prawda – ludzie, którzy myślą, ze “idiotka powinna odejść” i “ja nigdy bym na to nie pozwoliła” nie maja pojęcia o czym mówią.
a może zwyczajnie będąc z nim korzysta z jego kasy i jej to pasuje ?
[b]gość, 10-09-14, 11:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-09-14, 09:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-09-14, 09:14 napisał(a):[/b]debilka i ścierwo- a wy nie wiecie ile takich jest bitych dla kasy ale zadowolone robią dobrą minę bo forsa rekompensuje im bicie. Dla mnie to totalne zera bez godności i rozumu.Takie same jak i bijący, dno.Nie mówię tu o kobietach, które są sterryryzowane, w biedzie, z dziećmi i nie mają dokąd iśc.. choć z drugiej strony mogły patrzeć komu rodząA dlaczego zakladasz ze ona nie jest sterroryzowana? Bo nie ma dzieci, nie jest biedna i nie ma razacej po oczach patologii na pierwszy rzut oka?? Właśnie jest to książkowy przykład przemocy domowej, gdzie facet cieszy sie inna opinia poza domem niż w nim i kobieta jest tak zdominowana i zaszczuta emocjonalnie ze nie potrafi o siebie zawalczyć, bo kto jej uwierzy???? Przemoc domowa nie jest łatwa sytuacja. Pomyśl- jesli ty nie pozwolilabys na pewne zachowanie ze wzgl. na szacunek do samej siebie, to jak bardzo musisz być zaszczuta by przestać walczyć? To jest przemoc domowa- długa, systematyczna tortura która pozbawia cię jakiegokolwiek szacunku do samej siebie.[/quote]Popieram komentarz nade mną. To wspoluzaleznienie z którego bardzo ciężko wyjść[/quote]Nie wiem kim jestes “A dlaczego zakladasz ze “,,,ale chcialam Ci podziekowac za to co napisalas … 90% “bredzacych” o przemocy domowej nie ma o niej zielonego pojecia
tępe bydlaki bez wykształcenia, krzty kultury!!! jak pojechałam na studia do Rzymu, to przeszła mi cała tolerancja. Murzyni – największe nieuki, nieroby, brudasy, ludzie tak tępi, że aż strach
[b]gość, 10-09-14, 09:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-09-14, 09:14 napisał(a):[/b]debilka i ścierwo- a wy nie wiecie ile takich jest bitych dla kasy ale zadowolone robią dobrą minę bo forsa rekompensuje im bicie. Dla mnie to totalne zera bez godności i rozumu.Takie same jak i bijący, dno.Nie mówię tu o kobietach, które są sterryryzowane, w biedzie, z dziećmi i nie mają dokąd iśc.. choć z drugiej strony mogły patrzeć komu rodząA dlaczego zakladasz ze ona nie jest sterroryzowana? Bo nie ma dzieci, nie jest biedna i nie ma razacej po oczach patologii na pierwszy rzut oka?? Właśnie jest to książkowy przykład przemocy domowej, gdzie facet cieszy sie inna opinia poza domem niż w nim i kobieta jest tak zdominowana i zaszczuta emocjonalnie ze nie potrafi o siebie zawalczyć, bo kto jej uwierzy???? Przemoc domowa nie jest łatwa sytuacja. Pomyśl- jesli ty nie pozwolilabys na pewne zachowanie ze wzgl. na szacunek do samej siebie, to jak bardzo musisz być zaszczuta by przestać walczyć? To jest przemoc domowa- długa, systematyczna tortura która pozbawia cię jakiegokolwiek szacunku do samej siebie.[/quote]Popieram komentarz nade mną. To wspoluzaleznienie z którego bardzo ciężko wyjść
gardzę takimi głujpimi szmatami zupełnie tak samo jak skurwielami bijącymi swoje kobiety, o ile to prawda że do niego wróciła
sama się na niego rzuciła z łapami, a zemdlała, bo uderzyła w poręcz. w patologiach zawsze oskarżają mężczyzn, a kobiety często tak samo ich tłuką
Raz uderzył, zawsze będzie bił wzywał i ponizal. A one wierzą takim kłamcą i oprawców ze się poprawia
[b]gość, 10-09-14, 09:04 napisał(a):[/b]bez przesady…. raz tylko dostała po ryju…..żartujesz, prawda? poza tym, siedzisz pod ich łóżkiem, że wiesz co się dzieje w domu jak są sami? teraz się wydało, dobrze, że był monitoring
czy ktokolwiek jej współczuje? tak, ja jej współczuję
Może jest uzależniona od niego psychicznie? Dlaczego w polskich domach nie raz jest tak, że facet to dno, chleje dzień w dzień i terroryzuje całą rodzinę a kobieta i tak nie odejdzie?
Ja jestem zbyt nerwowa, nie wiem jak skończyłoby się pobicie mnie przez faceta,albo ja bym go zabiła,albo on mnie. Ja jestem zbyt agresywną kobietą, w nerwach włącza mi się ,,nieśmiertelność” i robię głupoty, dzięki Bogu żaden facet nigdy nie próbował mnie uderzyć. Wiem,że kobiety zbyt często biorą na siebie ciężar winy faceta. Tzn. on zawinił,ale to ja muszę zadecydować, czy wybaczę czy nie. To ode mnie tylko zależy czy uratujemy rodzinę, on już popełnił błąd, stało się,więc ja muszę podjąć decyzję. Ciężar odpowiedzialności ( za jego błąd) ostatecznie pada więc na kobietę, a kobieta nie jest gotowa na taką decyzję i zostaje, to się nazywa współuzależnienie. To trzeba przerwać i zdać sobie sprawę,że to była tylko jego wina i że to on zniszczył związek w chwili, kiedy podniósł rękę, że od tego momentu już nic od ciebie nie zależy.
Może lubi mocny wycisk lub sado-maso? nie rozumiem takich lasek.jakby mnie raz facet uderzył to bym go popierdoliła bo taki ktos nie zasługuje by z nim być! uderzył raz,uderzy i nastepny
[b]gość, 10-09-14, 09:14 napisał(a):[/b]debilka i ścierwo- a wy nie wiecie ile takich jest bitych dla kasy ale zadowolone robią dobrą minę bo forsa rekompensuje im bicie. Dla mnie to totalne zera bez godności i rozumu.Takie same jak i bijący, dno.Nie mówię tu o kobietach, które są sterryryzowane, w biedzie, z dziećmi i nie mają dokąd iśc.. choć z drugiej strony mogły patrzeć komu rodząA dlaczego zakladasz ze ona nie jest sterroryzowana? Bo nie ma dzieci, nie jest biedna i nie ma razacej po oczach patologii na pierwszy rzut oka?? Właśnie jest to książkowy przykład przemocy domowej, gdzie facet cieszy sie inna opinia poza domem niż w nim i kobieta jest tak zdominowana i zaszczuta emocjonalnie ze nie potrafi o siebie zawalczyć, bo kto jej uwierzy???? Przemoc domowa nie jest łatwa sytuacja. Pomyśl- jesli ty nie pozwolilabys na pewne zachowanie ze wzgl. na szacunek do samej siebie, to jak bardzo musisz być zaszczuta by przestać walczyć? To jest przemoc domowa- długa, systematyczna tortura która pozbawia cię jakiegokolwiek szacunku do samej siebie.
bez przesady…. raz tylko dostała po ryju…..
kasa kasa kasa
Wzięła ślub z tego samego powodu, dla którego robi to większość dziewczyn znanych sportowców – dla kasy. Co tam, że będzie ją katował i traktował jak szmatę, ważne że będzie bogata:/
Czarnuchy do Afryki, dzikusy!!
Ja jej współczuje ale nie dlatego że pobił ją chłop a tego że ma tak ograniczony umysł i nie ma szacunku dla samej siebie
debilka i ścierwo- a wy nie wiecie ile takich jest bitych dla kasy ale zadowolone robią dobrą minę bo forsa rekompensuje im bicie. Dla mnie to totalne zera bez godności i rozumu.Takie same jak i bijący, dno.Nie mówię tu o kobietach, które są sterryryzowane, w biedzie, z dziećmi i nie mają dokąd iśc.. choć z drugiej strony mogły patrzeć komu rodzą
[b]gość, 10-09-14, 07:58 napisał(a):[/b]czarni byli i będą dzikusami, taka ich natura, niech się piorą, zdradzają a nawet wyżynająto tak jakby powiedzieć, że biali dzieci w beczkach trzymają…
[b]gość, 10-09-14, 07:58 napisał(a):[/b]czarni byli i będą dzikusami, taka ich natura, niech się piorą, zdradzają a nawet wyżynająŻal mi cię…
czarni byli i będą dzikusami, taka ich natura, niech się piorą, zdradzają a nawet wyżynają
[b]gość, 10-09-14, 00:51 napisał(a):[/b]będzie mógł ja prać do woli za zamkniętymi drzwiami. laska ma siano w głowie i szczerze? nie współczuję, bo teraz to ona się na to ewidentnie godzi. a jak sie godzi, to czemu współczuć?