Policjant trzyma dziecko, którego ojciec zginął w wypadku
Policjant odwraca uwagę wyciągniętego z auta dziecka, którego ojciec zginął w wypadku. Chwyta za serce.
To zdjęcie krąży dziś po sieci jak wirus.
Kryje się za nim jednak pouczająca, choć oczywiście tragiczna historia.
Do wypadku doszło w Brighton. Samochodem podróżowało 6 osób – dwie osoby dorosłe i czworo dzieci. ŻADEN z pasażerów nie był prawidłowo zapięty w momencie katastrofy. Ojciec rodziny zginął na miejscu, matkę i jedno z dzieci przetransportowano śmigłowcem do szpitala. Pozostałe dzieci zabrano do szpitala ambulansem.
Kierowca stracił panowanie nad SUVem, gdy pękła mu jedna z opon. Siła uderzenia, gdy auto stoczyło się z drogi wyrzuciła wszystkich pasażerów poza pojazd.
– To straszne – powiedziała kobieta, świadek wypadku. – Tym bardziej, że można było temu zapobiec. Gdyby ojciec był zapięty pasami, wciąż by żył.
[b]gość, 21-06-15, 10:32 napisał(a):[/b]wkurzaja mnie madrale wytykajacy bledy innym a w zyciu nie potrafia dac sobie rady z byle blachostka ,ja naprzykład od 10 lat uzywam tylko jezyka angielskiego od czasu do czasu napisze tylko smsa do rodziny na swieta po polsku i jakis komentarz na portalu plotkarskim takim jak ten, wiadomo ze z czasem jak sie czegos nie uzywa na co dzien to znajomosc nawet pisowni zanika i nikt mi nie powie ze sa rzeczy ktore pamieta sie cale zycie ….czlowiek nie zastanawia sie jak napisac dane slowo tylko chce przekazac swoja mysl lub poglad na dany temat i tyle wiec mam gdzies takich jak ty panie/i po maturze !!!!Wygląda więc na to, że wiele osób wypowiadających się na forach nie używa na co dzień języka polskiego..Ps. nie czytasz nawet polskich książek? Bieda..Robienie błędów ortograficznych to bieda umysłowa. Tyle.
[b]gość, 19-06-15, 18:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-06-15, 17:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-06-15, 17:37 napisał(a):[/b]Pasy nie ratują życia tylko szczęście 🙂 z własnego życia wiem. ja osobiście miałem tylko jeden wypadek ale moi koledzy. Jechali w trzech kierowca pasy reszta bez, kierwoca zakleszczony w aucie przez pasy ciało zgniecione po 4 miesiącach zmarł w szpitalu, dwóch pozostałych bez pasów wyleciało z busa, jeden złamana ręka drugi tylko poobijany. Druga sytuacja podobna, w poprzedniej firmie znajomy wracał od domu i 1km od domu przywalił w drzewo, jechał bez pasów i dzięi temu nie uderzył ciałem w drzewo tylko przy uderzeniu poleciał na miejse pasażera. Ja osobiście zapinam pasy tylko ze względu na mandat, aby go nie dostać.Głupoty piszesz. Pasy trzeba zapinać. Czytałam gdzieś, że ze wszystkich ocalonych z wypadków samochodowych, 90% ratuje się dzięki zapiętym pasom, a 10% dzięki niezapiętym pasom.[/quote]Mój kolega przeżył dzieki nie zapiętym pasom. Gdyby to zrobil zginął by na miejscu bo z jego miejsca nic kompletnie nie zostalo .[/quote]no to nie zapinaj pasow po co je zapinasz?
[b]gość, 20-06-15, 11:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-06-15, 09:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-06-15, 23:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-06-15, 13:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-06-15, 12:49 napisał(a):[/b]Światek?serio ?Nie wiem o co chodzi w tym komentarzu. Prawda jest taka że pasy bardzo dużo pomagają. Sama miałam wypadek i tylko dzięki temu że ja i osoby w samochodzie mielismy zapięte pasy nic strasznego się nie stało. Nie rozumiem ludzi którzy nie maja czasu zapiac pasy. Widać tego skutki[/quote]Przezylam wypadek tylko dlatego ze nie mialam pasow zapietych.[/quote]Jakim cudem ? Pasy PRAWIDŁOWO zapięte ratują życie a nie pozbawiają go..[/quote]Są (bardzo nieliczne) przypadki gdzie niezapięcie pasów rzeczywiście ratuje życie.[/quote]Ale tak jak powiedziałaś są to NIELICZNE przypadki. A tutaj widzę mnóstwo osób wyznaje pogląd, że to przez zapięte pasy traci się życie i lepiej w ogóle nie zapinać.
wkurzaja mnie madrale wytykajacy bledy innym a w zyciu nie potrafia dac sobie rady z byle blachostka ,ja naprzykład od 10 lat uzywam tylko jezyka angielskiego od czasu do czasu napisze tylko smsa do rodziny na swieta po polsku i jakis komentarz na portalu plotkarskim takim jak ten, wiadomo ze z czasem jak sie czegos nie uzywa na co dzien to znajomosc nawet pisowni zanika i nikt mi nie powie ze sa rzeczy ktore pamieta sie cale zycie ….czlowiek nie zastanawia sie jak napisac dane slowo tylko chce przekazac swoja mysl lub poglad na dany temat i tyle wiec mam gdzies takich jak ty panie/i po maturze !!!!
[b]gość, 20-06-15, 22:06 napisał(a):[/b]a ja jestem po starej, dobrej maturze i nigdy nie robię błędów, jak też poprawnie stawiam znaki przestankowe, nie to co wy, dzieci.Niestety zaczynasz zdanie od ”a” i to z małej litery mój drogi, gruntownie wykształcony maturzysto…
[b]gość, 19-06-15, 23:48 napisał(a):[/b]Właściwy człowiek na właściwym miejscu to rzadkość w tych czasach . Postawa godna człowieka jakim człowiek powinien być. Wszystkim kłócącym się o ortografię powiem jedno …….lepiej napisać nieporwanie lecz zachować się odpowiednio …..czy by wam przeszkadzało jeśli z opresji uratował by was człowiek który popełniał by błędy językowe ???? ,….. zastanówcie się ………………………..Najlepiej to i pisać poprawnie i zachowywać się odpowiednio.. Ostatnie pytanie bez sensu – bo zapewne nikomu by nie przeszkadzało, gdyby mu życie uratował morderca. A błędy ortograficzne to poważny problem. Kiedyś dotykał tylko marginesu społecznego. Teraz niestety nikogo to nie razi, razi raczej próba walczenia z problemem.
[b]gość, 19-06-15, 23:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-06-15, 13:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-06-15, 12:49 napisał(a):[/b]Światek?serio ?Nie wiem o co chodzi w tym komentarzu. Prawda jest taka że pasy bardzo dużo pomagają. Sama miałam wypadek i tylko dzięki temu że ja i osoby w samochodzie mielismy zapięte pasy nic strasznego się nie stało. Nie rozumiem ludzi którzy nie maja czasu zapiac pasy. Widać tego skutki[/quote]Przezylam wypadek tylko dlatego ze nie mialam pasow zapietych.[/quote]Jakim cudem ? Pasy PRAWIDŁOWO zapięte ratują życie a nie pozbawiają go..
Właściwy człowiek na właściwym miejscu to rzadkość w tych czasach . Postawa godna człowieka jakim człowiek powinien być. Wszystkim kłócącym się o ortografię powiem jedno …….lepiej napisać nieporwanie lecz zachować się odpowiednio …..czy by wam przeszkadzało jeśli z opresji uratował by was człowiek który popełniał by błędy językowe ???? ,….. zastanówcie się ………………………..
a ja jestem po starej, dobrej maturze i nigdy nie robię błędów, jak też poprawnie stawiam znaki przestankowe, nie to co wy, dzieci.
[b]gość, 19-06-15, 23:30 napisał(a):[/b]O co tu chodzi o wypadek czy ortografie znam ludzi po studiach i tez od czasu do czasu popelniaja blendy zamiast sie klucic pomuzcie temu dziecku co ocalaloKlucic… I wszystko jasne.
[b]gość, 20-06-15, 09:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-06-15, 23:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-06-15, 13:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-06-15, 12:49 napisał(a):[/b]Światek?serio ?Nie wiem o co chodzi w tym komentarzu. Prawda jest taka że pasy bardzo dużo pomagają. Sama miałam wypadek i tylko dzięki temu że ja i osoby w samochodzie mielismy zapięte pasy nic strasznego się nie stało. Nie rozumiem ludzi którzy nie maja czasu zapiac pasy. Widać tego skutki[/quote]Przezylam wypadek tylko dlatego ze nie mialam pasow zapietych.[/quote]Jakim cudem ? Pasy PRAWIDŁOWO zapięte ratują życie a nie pozbawiają go..[/quote]Są (bardzo nieliczne) przypadki gdzie niezapięcie pasów rzeczywiście ratuje życie.
ja jako kierowca nie włączę silnika jeżeli jakiś pasażer nie zapiął jeszcze pasów. pasy ratują życie! jestem odpowiedzialna za ludzi, z którymi jadę
a co by bylo gdyby suv sie zapalil a byliby zapieci nikt by nie przezyl
Czytalem gdzies…Albo slyszalem ze u mnie w firmie…fajne argumenty, pogratulować.nie zapinajcie pasow, wolny kraj.ja to nazywam selekcja naturalna
[b]gość, 19-06-15, 23:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-06-15, 19:17 napisał(a):[/b]I jeszcze zginąłby też pisze siė razem! Przyłączam się do komentarzy w prawie poprawnej pisowni…ludzie, nauczcie się po polsku!Może najpierw sama naucz się poprawnie pisać- “w prawie poprawnej pisowni”- co to ma być? xD[/quote]Zagubienie litery to tzw. literówka, a nie błąd ortograficzny.
[b]gość, 19-06-15, 17:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-06-15, 17:41 napisał(a):[/b]gdyby wszyscy byli prawidlowo zapieci, to nikogo nie WYRZUCILOBY z samochodu. a, czy by przezyli w pasach, w samochodzie? tego nie wiemy na 100%.Oczywiście, że nie wiemy na 100 %, ale skoro przeżyli wyrzuceni z auta, chyba nie pędzili aż tak bardzo. Tak czy siak, po to wymyślono pasy, przeprowadza się skrupulatne testy bezpieczeństwa, by w takich przypadkach jak ten ludziom działa się jak najmniejsza krzywda. Skrajne nieodpowiedzialne jest niezapinanie dziecka w foteliku. Niejednokrotnie widziałam dziecko pląsające po aucie, chociaż na tylnim siedzeniu stał fotelik. Wystarczy, że przed maskę wyskoczy pies, kierujący zahamuje ostrzej i mały już ma guza. Co dopiero w trakcie wypadku…[/quote]W trakcie wypadku rzuca człowiekiem z taką siłą, że lata się jak manekin. Miałam czołówkę jako pasażer wyciągnęłam tylko odruchowo rękę to się złamała, nie miałam zapietych pasów i rozbilam głową szybę, kolana rozwalone o deskę rozdzielcza, i calutenka podbijają w w fioletowym sincach.
I jeszcze zginąłby też pisze siė razem! Przyłączam się do komentarzy w prawie poprawnej pisowni…ludzie, nauczcie się po polsku!
[b]gość, 19-06-15, 19:17 napisał(a):[/b]I jeszcze zginąłby też pisze siė razem! Przyłączam się do komentarzy w prawie poprawnej pisowni…ludzie, nauczcie się po polsku!W prawie…no brawo!
[b]gość, 19-06-15, 18:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-06-15, 18:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-06-15, 17:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-06-15, 17:37 napisał(a):[/b]Pasy nie ratują życia tylko szczęście 🙂 z własnego życia wiem. ja osobiście miałem tylko jeden wypadek ale moi koledzy. Jechali w trzech kierowca pasy reszta bez, kierwoca zakleszczony w aucie przez pasy ciało zgniecione po 4 miesiącach zmarł w szpitalu, dwóch pozostałych bez pasów wyleciało z busa, jeden złamana ręka drugi tylko poobijany. Druga sytuacja podobna, w poprzedniej firmie znajomy wracał od domu i 1km od domu przywalił w drzewo, jechał bez pasów i dzięi temu nie uderzył ciałem w drzewo tylko przy uderzeniu poleciał na miejse pasażera. Ja osobiście zapinam pasy tylko ze względu na mandat, aby go nie dostać.Głupoty piszesz. Pasy trzeba zapinać. Czytałam gdzieś, że ze wszystkich ocalonych z wypadków samochodowych, 90% ratuje się dzięki zapiętym pasom, a 10% dzięki niezapiętym pasom.[/quote]Mój kolega przeżył dzieki nie zapiętym pasom. Gdyby to zrobil zginął by na miejscu bo z jego miejsca nic kompletnie nie zostalo .[/quote]Niezapiętym*… nie z przymiotnikami piszemy łącznie idiotko je.bana![/quote]Sama mam ochotę pisać takie komentarze osobom, które nie umieją pisać poprawnie.
[b]gość, 19-06-15, 13:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-06-15, 12:49 napisał(a):[/b]Światek?serio ?Nie wiem o co chodzi w tym komentarzu. Prawda jest taka że pasy bardzo dużo pomagają. Sama miałam wypadek i tylko dzięki temu że ja i osoby w samochodzie mielismy zapięte pasy nic strasznego się nie stało. Nie rozumiem ludzi którzy nie maja czasu zapiac pasy. Widać tego skutki[/quote]Przezylam wypadek tylko dlatego ze nie mialam pasow zapietych.
O co tu chodzi o wypadek czy ortografie znam ludzi po studiach i tez od czasu do czasu popelniaja blendy zamiast sie klucic pomuzcie temu dziecku co ocalalo
[b]gość, 19-06-15, 17:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-06-15, 17:37 napisał(a):[/b]Pasy nie ratują życia tylko szczęście 🙂 z własnego życia wiem. ja osobiście miałem tylko jeden wypadek ale moi koledzy. Jechali w trzech kierowca pasy reszta bez, kierwoca zakleszczony w aucie przez pasy ciało zgniecione po 4 miesiącach zmarł w szpitalu, dwóch pozostałych bez pasów wyleciało z busa, jeden złamana ręka drugi tylko poobijany. Druga sytuacja podobna, w poprzedniej firmie znajomy wracał od domu i 1km od domu przywalił w drzewo, jechał bez pasów i dzięi temu nie uderzył ciałem w drzewo tylko przy uderzeniu poleciał na miejse pasażera. Ja osobiście zapinam pasy tylko ze względu na mandat, aby go nie dostać.Głupoty piszesz. Pasy trzeba zapinać. Czytałam gdzieś, że ze wszystkich ocalonych z wypadków samochodowych, 90% ratuje się dzięki zapiętym pasom, a 10% dzięki niezapiętym pasom.[/quote]Mój kolega przeżył dzieki nie zapiętym pasom. Gdyby to zrobil zginął by na miejscu bo z jego miejsca nic kompletnie nie zostalo .
[b]gość, 19-06-15, 19:17 napisał(a):[/b]I jeszcze zginąłby też pisze siė razem! Przyłączam się do komentarzy w prawie poprawnej pisowni…ludzie, nauczcie się po polsku!Może najpierw sama naucz się poprawnie pisać- “w prawie poprawnej pisowni”- co to ma być? xD
biedna mała, żal mi jej…
[b]gość, 19-06-15, 18:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-06-15, 17:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-06-15, 17:37 napisał(a):[/b]Pasy nie ratują życia tylko szczęście 🙂 z własnego życia wiem. ja osobiście miałem tylko jeden wypadek ale moi koledzy. Jechali w trzech kierowca pasy reszta bez, kierwoca zakleszczony w aucie przez pasy ciało zgniecione po 4 miesiącach zmarł w szpitalu, dwóch pozostałych bez pasów wyleciało z busa, jeden złamana ręka drugi tylko poobijany. Druga sytuacja podobna, w poprzedniej firmie znajomy wracał od domu i 1km od domu przywalił w drzewo, jechał bez pasów i dzięi temu nie uderzył ciałem w drzewo tylko przy uderzeniu poleciał na miejse pasażera. Ja osobiście zapinam pasy tylko ze względu na mandat, aby go nie dostać.Głupoty piszesz. Pasy trzeba zapinać. Czytałam gdzieś, że ze wszystkich ocalonych z wypadków samochodowych, 90% ratuje się dzięki zapiętym pasom, a 10% dzięki niezapiętym pasom.[/quote]Mój kolega przeżył dzieki nie zapiętym pasom. Gdyby to zrobil zginął by na miejscu bo z jego miejsca nic kompletnie nie zostalo .[/quote]Niezapiętym*… nie z przymiotnikami piszemy łącznie idiotko je.bana!
Pasy nie ratują życia tylko szczęście 🙂 z własnego życia wiem. ja osobiście miałem tylko jeden wypadek ale moi koledzy. Jechali w trzech kierowca pasy reszta bez, kierwoca zakleszczony w aucie przez pasy ciało zgniecione po 4 miesiącach zmarł w szpitalu, dwóch pozostałych bez pasów wyleciało z busa, jeden złamana ręka drugi tylko poobijany. Druga sytuacja podobna, w poprzedniej firmie znajomy wracał od domu i 1km od domu przywalił w drzewo, jechał bez pasów i dzięi temu nie uderzył ciałem w drzewo tylko przy uderzeniu poleciał na miejse pasażera. Ja osobiście zapinam pasy tylko ze względu na mandat, aby go nie dostać.
[b]gość, 19-06-15, 17:41 napisał(a):[/b]gdyby wszyscy byli prawidlowo zapieci, to nikogo nie WYRZUCILOBY z samochodu. a, czy by przezyli w pasach, w samochodzie? tego nie wiemy na 100%.Oczywiście, że nie wiemy na 100 %, ale skoro przeżyli wyrzuceni z auta, chyba nie pędzili aż tak bardzo. Tak czy siak, po to wymyślono pasy, przeprowadza się skrupulatne testy bezpieczeństwa, by w takich przypadkach jak ten ludziom działa się jak najmniejsza krzywda. Skrajne nieodpowiedzialne jest niezapinanie dziecka w foteliku. Niejednokrotnie widziałam dziecko pląsające po aucie, chociaż na tylnim siedzeniu stał fotelik. Wystarczy, że przed maskę wyskoczy pies, kierujący zahamuje ostrzej i mały już ma guza. Co dopiero w trakcie wypadku…
[b]gość, 19-06-15, 13:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-06-15, 12:49 napisał(a):[/b]Światek?serio ?Nie wiem o co chodzi w tym komentarzu. Prawda jest taka że pasy bardzo dużo pomagają. Sama miałam wypadek i tylko dzięki temu że ja i osoby w samochodzie mielismy zapięte pasy nic strasznego się nie stało. Nie rozumiem ludzi którzy nie maja czasu zapiac pasy. Widać tego skutki[/quote]Niestety nie we wszystkich przypadkach pasy pomagaja… Moj brat zginal w wypadku- choc mial zapiete pasy:(Pasy rozszepily jego lonoA tak w ogole to jak mozna miec zle zapiete pasy? Albo sa zapiete albo nieBiedni ludzi, wiem co teraz przezywaja:-(((
gdyby wszyscy byli prawidlowo zapieci, to nikogo nie WYRZUCILOBY z samochodu. a, czy by przezyli w pasach, w samochodzie? tego nie wiemy na 100%.
[b]gość, 19-06-15, 17:37 napisał(a):[/b]Pasy nie ratują życia tylko szczęście 🙂 z własnego życia wiem. ja osobiście miałem tylko jeden wypadek ale moi koledzy. Jechali w trzech kierowca pasy reszta bez, kierwoca zakleszczony w aucie przez pasy ciało zgniecione po 4 miesiącach zmarł w szpitalu, dwóch pozostałych bez pasów wyleciało z busa, jeden złamana ręka drugi tylko poobijany. Druga sytuacja podobna, w poprzedniej firmie znajomy wracał od domu i 1km od domu przywalił w drzewo, jechał bez pasów i dzięi temu nie uderzył ciałem w drzewo tylko przy uderzeniu poleciał na miejse pasażera. Ja osobiście zapinam pasy tylko ze względu na mandat, aby go nie dostać.Głupoty piszesz. Pasy trzeba zapinać. Czytałam gdzieś, że ze wszystkich ocalonych z wypadków samochodowych, 90% ratuje się dzięki zapiętym pasom, a 10% dzięki niezapiętym pasom.
[b]gość, 19-06-15, 13:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-06-15, 12:49 napisał(a):[/b]Światek?serio ?Nie wiem o co chodzi w tym komentarzu.[/quote]o ortografie.
czyli temu dziecku jak widac nic a nic sie nie stalo? jak to jest jeden traci zycie a drugi ani drasniecia..Cud ze tylko jedna osoba zginela skoro wszyscy zle byli zapieci..
[b]gość, 19-06-15, 12:49 napisał(a):[/b]Światek?serio ?Nie wiem o co chodzi w tym komentarzu. Prawda jest taka że pasy bardzo dużo pomagają. Sama miałam wypadek i tylko dzięki temu że ja i osoby w samochodzie mielismy zapięte pasy nic strasznego się nie stało. Nie rozumiem ludzi którzy nie maja czasu zapiac pasy. Widać tego skutki
No i co się czepiacie? dotykowe telefony tak maja; ( wiadomo o co chodzi;)
w tym komentarzu “światek ? serio?” chodzi o to że pisze sie: świadek…
Trzeźwość, pasy, foteliki..
Światek?serio ?