Polisz – inglisz lektorki z dworca w Rybniku [VIDEO]
Uczymy się języków, jesteśmy coraz bardziej światowi i otwarci. Ale ciągle budujące statystyki zaniżają takie przykłady jak ten z Rybnika.
Podróżująca pociągiem pasażerka nagrała na telefon zapowiedź lektorki. Rozlegająca się przez megafon informacja została podana językiem, który internauci nazwali “polisz-inglisz”.
Jeden z nich pokusił się nawet o transkrypcję wypowiedzi:
I APOLD DIŻAJS FOR DER INKORWENIS DISER OR MADAM PLIS BI ADWOJSED DET FROM FERTIN DISEMBER TITUZEN ENT FIFTIN TU EJTIN ŻANUARY DŻANUAR TUTAŁZEN ENT FIFTIN TECHNIKAL RIZON – nic z tego nie rozumiecie? Nie martwcie się. Nikt nie zrozumiał zbyt wiele.
Posłuchajcie nagrania.
Eh, żanuary…
[b]gość, 18-12-15, 12:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-12-15, 10:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-12-15, 09:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-12-15, 08:05 napisał(a):[/b]Bezdyskusyjnie j.angielski to drugi po okczystym,który wszyscy powinni znać. Nie dość,że prosty do nauki to na całym świecie człowiek się dogada. Zatem każdy kto nie zna angielskiego to idiota.idiota to cię zrobił matole[/quote]Znajomość angielskiego dzięki któremu bez problemu dogadasz się na całym świecie to podstawa tak jak znajomość tabliczki mnożenia. Popieram pani z koment poerwszego,tez nie rozumiem jak można go nie umieć. Nawet moja 60letnia matka odbyła kurs,bo było jej głupio że nigdzie za granicą nie może się dogadać[/quote]Skarbie, biegle mówię po hiszpańsku bo jestem dwujęzyczna z domu dwujęzycznego i też nie rozumiem “jak można go nie umieć” czy wobec tego jesteś idiotą bo nie znasz hiszpańskiego ? Ps. to bodajże drugi lub trzeci język pod względem ilości ludzi, która się nim posługuje na świecie (w czołówce sa angielski, chiński i hiszpański)[/quote]Popieram. Filmik jest śmieszny, bo faktycznie, wymowa angielskich słów jest tam hmmm… niepospolita, ale bez przesady… Nie wymagajmy od pospolitej polskiej kasjerki znajomości angielskiego (żeby nie było: znam języki, choć za moich czasów w szkole uczono tylko rosyjskiego). Czy zagraniczne kasjerki też znają języki obce? A poproście swoich zagranicznych znajomych o powtórzenie kilku zdań po polsku. Też powiecie o nich, że to ćwoki, bo nie potrafią powtórzyć prostych słów. Przypominam: żyjemy w Polsce. Możemy używać innych języków, ale nie musimy. Nie wymagajmy od siebie wzajemnie tyle. Pracujemy za paskudnie małe pensyjki, a wymagania wobec nas są przeogromne. Naprawdę: bez przesady.
pakisz inglisz
[b]gość, 18-12-15, 15:48 napisał(a):[/b]A mnie zawsze zastanawia fatalny akcent pilotów, jaki słyszymy na pokładzie samolotu. Zawsze myślałam, ze może przynajmniej “nativi” to rozumieją. Rozmawiałam kiedyś o tym w samolocie z pewną angielką ale ona też stwierdziła “nie zrozubmiałam ani słowa” ;)Piloci i stewardzi to porazka.
[b]gość, 18-12-15, 14:29 napisał(a):[/b]Hahah ubawilam się 🙂 Czyli należy rozumieć że w całym tym Rybniku nie mogli znaleźć chociażby jednej osoby która byłaby w stanie przeczytać kilka zdań w miarę zrozumiale po angielsku? ! Gratulujemy pkp.ci znajacy angielski nie chcą takiej roboty 😉
[b]gość, 19-12-15, 02:26 napisał(a):[/b]Roznica miedzy Twoja znajoma a ta pania jest taka, ze Twoja znajoma nie podejmuje sie pracy na ktorej sie nie zna i nie jest kompetentna (mam taka nadzieje). I nie robi tez z siebie posmiewiska na co najmniej cale wojewodztwo.[quote][b]gość, 18-12-15, 23:10 napisał(a):[/b]Sama znam angielski biegle (dziewięć lat mieszkałam w UK), ale nie wyzywajcie ludzi nieznających angielskiego od idiotów. Moja znajoma zna biegle włoski i niemiecki, dobrze też portugalski. Angielski zma jedynie komunikatywmie. I co? I żyje, a w dodatku ma dobrą pracę. Zresztą dla Polaków angielski nie jest wcale taki łatwy, choćby ze względu na całkiem inną gramatykę i przynależność do innej grupy językowej. Holendrzy, Skandynawowie mają łatwiej, bo ich mowa jest bardziej podobna do angielskiego.[/quote]Ale ja nie pisałam o tej pani z artykułu, bo faktycznie mogli wziąć kogoś lepiej przygotowanego, tylko odniosłam się do komentarza, w którym było napisane, że “ktoś kto nie za angielskiego jest idiotą”. Nie zgadzam się z tym i podałam przykład mojej znajomej.
Roznica miedzy Twoja znajoma a ta pania jest taka, ze Twoja znajoma nie podejmuje sie pracy na ktorej sie nie zna i nie jest kompetentna (mam taka nadzieje). I nie robi tez z siebie posmiewiska na co najmniej cale wojewodztwo.[b]gość, 18-12-15, 23:10 napisał(a):[/b]Sama znam angielski biegle (dziewięć lat mieszkałam w UK), ale nie wyzywajcie ludzi nieznających angielskiego od idiotów. Moja znajoma zna biegle włoski i niemiecki, dobrze też portugalski. Angielski zma jedynie komunikatywmie. I co? I żyje, a w dodatku ma dobrą pracę. Zresztą dla Polaków angielski nie jest wcale taki łatwy, choćby ze względu na całkiem inną gramatykę i przynależność do innej grupy językowej. Holendrzy, Skandynawowie mają łatwiej, bo ich mowa jest bardziej podobna do angielskiego.
Sama znam angielski biegle (dziewięć lat mieszkałam w UK), ale nie wyzywajcie ludzi nieznających angielskiego od idiotów. Moja znajoma zna biegle włoski i niemiecki, dobrze też portugalski. Angielski zma jedynie komunikatywmie. I co? I żyje, a w dodatku ma dobrą pracę. Zresztą dla Polaków angielski nie jest wcale taki łatwy, choćby ze względu na całkiem inną gramatykę i przynależność do innej grupy językowej. Holendrzy, Skandynawowie mają łatwiej, bo ich mowa jest bardziej podobna do angielskiego.
[b]gość, 18-12-15, 17:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-12-15, 15:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-12-15, 15:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-12-15, 08:05 napisał(a):[/b]Bezdyskusyjnie j.angielski to drugi po okczystym,który wszyscy powinni znać. Nie dość,że prosty do nauki to na całym świecie człowiek się dogada. Zatem każdy kto nie zna angielskiego to idiota.Bezdyskusyjnie próbujesz się dowartościować. Angielski jest ważny, sama mówię prawie płynnie. Ale pisanie takich rzeczy jest po prostu słabe. Starsze pokolenie nie miało angielskiego w szkole, a z wiekiem nauka przychodzi trudniej. Naprawdę uważasz, że każda 50 letnia pani Zdzisia powinna znać angielski, w przeciwnym razie jest idiotką? Zejdź lepiej na ziemię i nie cwaniakuj.[/quote]Mnie to od zawsze śmieszyło jak jakiś osioł nauczył się jednej rzeczy i uważa, że wszystkie rozumy już pozjadał.[/quote]a mnie smieszy, ze panie z kozaka smieja sie z czyjejs nieznajomosci jezyka angielskiego podczas, gdy same angielskiego tez nie znaja (mike’a z gotowych na wszystko zjadl rekin – kto pamieta? 🙂 )[/quote]killed by a loan shark? Coś w ten deseń?
[b]gość, 18-12-15, 15:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-12-15, 15:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-12-15, 08:05 napisał(a):[/b]Bezdyskusyjnie j.angielski to drugi po okczystym,który wszyscy powinni znać. Nie dość,że prosty do nauki to na całym świecie człowiek się dogada. Zatem każdy kto nie zna angielskiego to idiota.Bezdyskusyjnie próbujesz się dowartościować. Angielski jest ważny, sama mówię prawie płynnie. Ale pisanie takich rzeczy jest po prostu słabe. Starsze pokolenie nie miało angielskiego w szkole, a z wiekiem nauka przychodzi trudniej. Naprawdę uważasz, że każda 50 letnia pani Zdzisia powinna znać angielski, w przeciwnym razie jest idiotką? Zejdź lepiej na ziemię i nie cwaniakuj.[/quote]Mnie to od zawsze śmieszyło jak jakiś osioł nauczył się jednej rzeczy i uważa, że wszystkie rozumy już pozjadał.[/quote]a mnie smieszy, ze panie z kozaka smieja sie z czyjejs nieznajomosci jezyka angielskiego podczas, gdy same angielskiego tez nie znaja (mike’a z gotowych na wszystko zjadl rekin – kto pamieta? 🙂 )
Kluski se mogła wsadzić do gęby, jak w Misiu. Moze byłoby lepiej…
A mnie zawsze zastanawia fatalny akcent pilotów, jaki słyszymy na pokładzie samolotu. Zawsze myślałam, ze może przynajmniej “nativi” to rozumieją. Rozmawiałam kiedyś o tym w samolocie z pewną angielką ale ona też stwierdziła “nie zrozumiałam ani słowa” 😉
O co chodzi z tym rekinem z Gotowych na wszystko?
[b]gość, 18-12-15, 14:31 napisał(a):[/b]Ludzie są policzalni. Ilość to może być mąki lub cukru.To raz, a dwa. Język się zna a nie go “umie” Jak ktoś się mnie pyta czy ja “umiem” angielski to wiem, ze mam do czynienia z debilem.[/quote]No ta hiszpanka to niech się lepiej j.polskim zajmie,bo wstyd. Absolutnie się nie zgodzę co do reszty wypowiedzi,bo owszem niemiecki,hiszpański to są potęgi,ale tylko po angielsku dogadasz się wszędzie i bez problemu. Nazwanie kogoś idiotą to trochę mocne słowa lecz brak znajomości angielskiego to dla mnie porażka,zwłaszcza że to chyba najprostszy język świata.[/quote]“Ta Hiszpanka” gamonico akurat napisała wszystko poprawnie, więc to raczej ty powinnaś się zabrać za naukę czytania ze zrozumieniem bo wstyd.
[b]gość, 18-12-15, 13:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-12-15, 12:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-12-15, 02:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-12-15, 02:03 napisał(a):[/b]I co w tym śmiesznego? Pewnie to jakaś starsza babka, która angielskiego nie miała w szkole, a i tak jako tako sobie radzi. Śmieszniejsze jest, gdy na tym portalu ktoś kto podaje się za REDAKTORA nie umie pisać prostych zdań, ani po polsku, ani po angielsku.Oj to prawda !!!![/quote]Cały kozak…wyśmiać innych a na swoich ,,piasków” to nie zwracają uwagi.[/quote]przecież słychać, że to młoda osoba… już tak nie brońcie gamoni i innych nieudaczników, bo to się zaczyna robić śmieszne..[/quote]Nie chodzi oto czy to młoda czy starsza osoba, a o ,,redaktorów z kozaczka” …drugi i trzeci komentarz jest pisany w odniesieniu do drugiej części, pierwszego komentarza. Nie zrozumieć tego…śmieszne.
[b]gość, 18-12-15, 15:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-12-15, 08:05 napisał(a):[/b]Bezdyskusyjnie j.angielski to drugi po okczystym,który wszyscy powinni znać. Nie dość,że prosty do nauki to na całym świecie człowiek się dogada. Zatem każdy kto nie zna angielskiego to idiota.Bezdyskusyjnie próbujesz się dowartościować. Angielski jest ważny, sama mówię prawie płynnie. Ale pisanie takich rzeczy jest po prostu słabe. Starsze pokolenie nie miało angielskiego w szkole, a z wiekiem nauka przychodzi trudniej. Naprawdę uważasz, że każda 50 letnia pani Zdzisia powinna znać angielski, w przeciwnym razie jest idiotką? Zejdź lepiej na ziemię i nie cwaniakuj.[/quote]Mnie to od zawsze śmieszyło jak jakiś osioł nauczył się jednej rzeczy i uważa, że wszystkie rozumy już pozjadał.
Hahah ubawilam się 🙂 Czyli należy rozumieć że w całym tym Rybniku nie mogli znaleźć chociażby jednej osoby która byłaby w stanie przeczytać kilka zdań w miarę zrozumiale po angielsku? ! Gratulujemy pkp.
[b]gość, 18-12-15, 08:05 napisał(a):[/b]Bezdyskusyjnie j.angielski to drugi po okczystym,który wszyscy powinni znać. Nie dość,że prosty do nauki to na całym świecie człowiek się dogada. Zatem każdy kto nie zna angielskiego to idiota.Bezdyskusyjnie próbujesz się dowartościować. Angielski jest ważny, sama mówię prawie płynnie. Ale pisanie takich rzeczy jest po prostu słabe. Starsze pokolenie nie miało angielskiego w szkole, a z wiekiem nauka przychodzi trudniej. Naprawdę uważasz, że każda 50 letnia pani Zdzisia powinna znać angielski, w przeciwnym razie jest idiotką? Zejdź lepiej na ziemię i nie cwaniakuj.
[b]gość, 18-12-15, 09:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-12-15, 08:05 napisał(a):[/b]Bezdyskusyjnie j.angielski to drugi po okczystym,który wszyscy powinni znać. Nie dość,że prosty do nauki to na całym świecie człowiek się dogada. Zatem każdy kto nie zna angielskiego to idiota.A kazdemu Polakowi wydaje sie, ze zna angielski… Uczylam sie jezyka 15 lat a jak wyjechalam do UK to nic nie rozumialam, taka to byla nauka. Teraz jest juz duzo lepiej, powiem co chce na kazdy temat ale dalej nie rozumiem wszystkiego. Natomiast nie wyzywaj prosze ludzi, bo sa osoby, ktore od pidstawowki maja niemiecki, pozniej w liceum dalej niemiecki a angielski lub francuski maja dodatkowo na poziomie tylko podstawowym (w kazdej szkole tak sie dzieli klasy). Ja mialam szczescie uczyc sie od zawsze angiels kiego ale znam osoby, ktore mialy niemiecki i francuski, niektorzy do tego lacine w niektorych liceach. Niemiecki mialam 3 lata w liceum, prywatnie nigdy go nie uzywalam i po kilki latach jestem w stanie powiedziec raptem kilka zdan bo tyle pamietam. Na pewno fajna z ciebie dziewczyna wiec nie wyzywaj ludzi od idiotow bo zaloze sie, ze to nie jest w twoim stylu. Zycze milego weekendu.[/quote]to zwykła maszkara, wredna i samotna dlatego wyzywa innych 🙂
[b]gość, 18-12-15, 13:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-12-15, 13:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-12-15, 12:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-12-15, 10:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-12-15, 09:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-12-15, 08:05 napisał(a):[/b]Bezdyskusyjnie j.angielski to drugi po okczystym,który wszyscy powinni znać. Nie dość,że prosty do nauki to na całym świecie człowiek się dogada. Zatem każdy kto nie zna angielskiego to idiota.idiota to cię zrobił matole[/quote]Znajomość angielskiego dzięki któremu bez problemu dogadasz się na całym świecie to podstawa tak jak znajomość tabliczki mnożenia. Popieram pani z koment poerwszego,tez nie rozumiem jak można go nie umieć. Nawet moja 60letnia matka odbyła kurs,bo było jej głupio że nigdzie za granicą nie może się dogadać[/quote]Skarbie, biegle mówię po hiszpańsku bo jestem dwujęzyczna z domu dwujęzycznego i też nie rozumiem “jak można go nie umieć” czy wobec tego jesteś idiotą bo nie znasz hiszpańskiego ? Ps. to bodajże drugi lub trzeci język pod względem ilości ludzi, która się nim posługuje na świecie (w czołówce sa angielski, chiński i hiszpański)[/quote]Ludzie są policzalni. Ilość to może być mąki lub cukru.[/quote]To raz, a dwa. Język się zna a nie go “umie” Jak ktoś się mnie pyta czy ja “umiem” angielski to wiem, ze mam do czynienia z debilem.[/quote]No ta hiszpanka to niech się lepiej j.polskim zajmie,bo wstyd. Absolutnie się nie zgodzę co do reszty wypowiedzi,bo owszem niemiecki,hiszpański to są potęgi,ale tylko po angielsku dogadasz się wszędzie i bez problemu. Nazwanie kogoś idiotą to trochę mocne słowa lecz brak znajomości angielskiego to dla mnie porażka,zwłaszcza że to chyba najprostszy język świata.
[b]gość, 18-12-15, 12:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-12-15, 02:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-12-15, 02:03 napisał(a):[/b]I co w tym śmiesznego? Pewnie to jakaś starsza babka, która angielskiego nie miała w szkole, a i tak jako tako sobie radzi. Śmieszniejsze jest, gdy na tym portalu ktoś kto podaje się za REDAKTORA nie umie pisać prostych zdań, ani po polsku, ani po angielsku.Oj to prawda !!!![/quote]Cały kozak…wyśmiać innych a na swoich ,,piasków” to nie zwracają uwagi.[/quote]przecież słychać, że to młoda osoba… już tak nie brońcie gamoni i innych nieudaczników, bo to się zaczyna robić śmieszne..
[b]gość, 18-12-15, 13:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-12-15, 12:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-12-15, 10:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-12-15, 09:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-12-15, 08:05 napisał(a):[/b]Bezdyskusyjnie j.angielski to drugi po okczystym,który wszyscy powinni znać. Nie dość,że prosty do nauki to na całym świecie człowiek się dogada. Zatem każdy kto nie zna angielskiego to idiota.idiota to cię zrobił matole[/quote]Znajomość angielskiego dzięki któremu bez problemu dogadasz się na całym świecie to podstawa tak jak znajomość tabliczki mnożenia. Popieram pani z koment poerwszego,tez nie rozumiem jak można go nie umieć. Nawet moja 60letnia matka odbyła kurs,bo było jej głupio że nigdzie za granicą nie może się dogadać[/quote]Skarbie, biegle mówię po hiszpańsku bo jestem dwujęzyczna z domu dwujęzycznego i też nie rozumiem “jak można go nie umieć” czy wobec tego jesteś idiotą bo nie znasz hiszpańskiego ? Ps. to bodajże drugi lub trzeci język pod względem ilości ludzi, która się nim posługuje na świecie (w czołówce sa angielski, chiński i hiszpański)[/quote]Ludzie są policzalni. Ilość to może być mąki lub cukru.[/quote]To raz, a dwa. Język się zna a nie go “umie” Jak ktoś się mnie pyta czy ja “umiem” angielski to wiem, ze mam do czynienia z debilem.
Kozak się śmieje, a sam nie lepsze wypociny udostępnia, pisane przez jego ‘redachtorów’. I to jest większy wstyd, bo Wy tak swój ojczysty język kaleczycie.
Hahaha dobre :))) ale nie wysmiewam tego w negatywny sposob tylko pozytywny 🙂
Kobieta musiała przegrać jakiś zakład. Nie uważam, że każdy musi znać angielski, bo musieć to się trzeba wys.rać rano, by mieć dobry dzień, ale jak już jej kazali to czytać, to ją ktoś mógł poduczyć wymowy.
[b]gość, 18-12-15, 02:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-12-15, 02:03 napisał(a):[/b]I co w tym śmiesznego? Pewnie to jakaś starsza babka, która angielskiego nie miała w szkole, a i tak jako tako sobie radzi. Śmieszniejsze jest, gdy na tym portalu ktoś kto podaje się za REDAKTORA nie umie pisać prostych zdań, ani po polsku, ani po angielsku.Oj to prawda !!!![/quote]Cały kozak…wyśmiać innych a na swoich ,,piasków” to nie zwracają uwagi.
[b]gość, 18-12-15, 12:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-12-15, 10:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-12-15, 09:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-12-15, 08:05 napisał(a):[/b]Bezdyskusyjnie j.angielski to drugi po okczystym,który wszyscy powinni znać. Nie dość,że prosty do nauki to na całym świecie człowiek się dogada. Zatem każdy kto nie zna angielskiego to idiota.idiota to cię zrobił matole[/quote]Znajomość angielskiego dzięki któremu bez problemu dogadasz się na całym świecie to podstawa tak jak znajomość tabliczki mnożenia. Popieram pani z koment poerwszego,tez nie rozumiem jak można go nie umieć. Nawet moja 60letnia matka odbyła kurs,bo było jej głupio że nigdzie za granicą nie może się dogadać[/quote]Skarbie, biegle mówię po hiszpańsku bo jestem dwujęzyczna z domu dwujęzycznego i też nie rozumiem “jak można go nie umieć” czy wobec tego jesteś idiotą bo nie znasz hiszpańskiego ? Ps. to bodajże drugi lub trzeci język pod względem ilości ludzi, która się nim posługuje na świecie (w czołówce sa angielski, chiński i hiszpański)[/quote]Ludzie są policzalni. Ilość to może być mąki lub cukru.
Angielski to podstawa! Ja znam perfect rosyjski i francuski i gowno mi z tego,bo tylko w tych krajach aie dogadam. Musialam isc na kurs englisza. Pracuje w firmie gdzie moj rosyjski i francuski bardzo sie przydaja,ale szef i tak kazal sie angielskiego nauczyc
[b]gość, 18-12-15, 10:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-12-15, 09:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-12-15, 08:05 napisał(a):[/b]Bezdyskusyjnie j.angielski to drugi po okczystym,który wszyscy powinni znać. Nie dość,że prosty do nauki to na całym świecie człowiek się dogada. Zatem każdy kto nie zna angielskiego to idiota.idiota to cię zrobił matole[/quote]Znajomość angielskiego dzięki któremu bez problemu dogadasz się na całym świecie to podstawa tak jak znajomość tabliczki mnożenia. Popieram pani z koment poerwszego,tez nie rozumiem jak można go nie umieć. Nawet moja 60letnia matka odbyła kurs,bo było jej głupio że nigdzie za granicą nie może się dogadać[/quote]Skarbie, biegle mówię po hiszpańsku bo jestem dwujęzyczna z domu dwujęzycznego i też nie rozumiem “jak można go nie umieć” czy wobec tego jesteś idiotą bo nie znasz hiszpańskiego ? Ps. to bodajże drugi lub trzeci język pod względem ilości ludzi, która się nim posługuje na świecie (w czołówce sa angielski, chiński i hiszpański)
kto pamieta, jak na kozaku MIKE’A Z GOTOWYCH NA WSZYSTKO ZJADL REKIN ???
Omg!!! Wstyd
[b]gość, 18-12-15, 11:01 napisał(a):[/b]kto pamieta, jak na kozaku MIKE’A Z GOTOWYCH NA WSZYSTKO ZJADL REKIN ???“filigranowy usmiech”
[b]gość, 18-12-15, 09:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-12-15, 07:21 napisał(a):[/b]Stacja w Rybniku nie jest jakimś węzłem komunikacyjnym, więc tak naprawdę te komunikaty tam są wręcz zbędne. Ja lektorkę zrozumiałam i bardzo szanuję, słychać przecież, że jest straszny stres…To chyba sama jesteś tą kobietą skoro tak jej bronisz w co drugim komentarzu.. jak można zatrudnić na takim stanowisku kobitę, która nie umie nawet w 1% poprawnie przeczytać tekstu ?? kto ją tam zatrudnił i po jakich plecach ???[/quote]dokładnie. po plecach. a młodzi i zdolni nie mają pracy, bo takowych pleców nie mają, więc mamy takie kwiatki, że ktoś nie umie wydukać poprawnie jednego zdania, ale jest lektorem.
[b]gość, 18-12-15, 08:05 napisał(a):[/b]Bezdyskusyjnie j.angielski to drugi po okczystym,który wszyscy powinni znać. Nie dość,że prosty do nauki to na całym świecie człowiek się dogada. Zatem każdy kto nie zna angielskiego to idiota.idiota to cię zrobił matole
[b]gość, 18-12-15, 02:03 napisał(a):[/b]I co w tym śmiesznego? Pewnie to jakaś starsza babka, która angielskiego nie miała w szkole, a i tak jako tako sobie radzi. Śmieszniejsze jest, gdy na tym portalu ktoś kto podaje się za REDAKTORA nie umie pisać prostych zdań, ani po polsku, ani po angielsku.Mieszkam w Anglii i wielu Anglikow chwalilo moj akcent choc zaczynalam slabiutko. I wiedzac jak to wyglada nigdy bym sie z nikogo nie smiala. Nie kazdy jest w stanie mowic z pieknym akcentem. W mojej poprzedniej firmie w Polsce nawet kierownicy tak mowilo, nie silili sie na jakies akcenty bo albo nie chcieli, albo nie musieli a angielski mieli naprawde plynny i bogaty. To smutne ze ludzie tak sie z siebie smieja, zamiast sie wspierac i dodawac otuchy zwlaszcza, ze kazdy wie, ze to jest stres jak slucha cie szersze grono… Badzmy dla siebie mili.
No, nie zna języka.Ona nie zna angielskiego, a wy polskiego w tej redakcji.Nie raz zaliczyłyście wielką wtopę i najadłyście się wstydu za braki z podstawówki.Przyganiał kocioł garnkowi. Kozak stoi na podobnym poziomie i mogę się założyć, ze z angielskim też nie najlepiej.
[b]gość, 18-12-15, 07:21 napisał(a):[/b]Stacja w Rybniku nie jest jakimś węzłem komunikacyjnym, więc tak naprawdę te komunikaty tam są wręcz zbędne. Ja lektorkę zrozumiałam i bardzo szanuję, słychać przecież, że jest straszny stres…To chyba sama jesteś tą kobietą skoro tak jej bronisz w co drugim komentarzu.. jak można zatrudnić na takim stanowisku kobitę, która nie umie nawet w 1% poprawnie przeczytać tekstu ?? kto ją tam zatrudnił i po jakich plecach ???
mieszkam w uk 3lata to co teraz uslyszalam to kompromitacja;/jak można nie przeczytac ani 1 wyrazu poprawnie?ta pani nie ma wogole pojecia o jezyku angielskim,masakra
[b]gość, 18-12-15, 09:01 napisał(a):[/b]Ech, pracowalam w Polsce w korporacji, gdzie wiele osob tak mowilo. Mieli bardzo bogate slownictwo i mowili plynnie ale mieli bardzo kiepska wymowe, kiepski akcent. Czesc z tych osob mieszkala nawet kilka miesiecy w UK gdzie dorabiali w wakacje jako studenci. Roznica polegala na tym, ze mowili plynnie, wszystko rozumieli, za to ja slabo rozumialam i wiele razy trudno bylo mi powiedziec to, co chcialam. Takze to niepowazne smiac sie z czyjegos akcentu bo pozniej ludzie tym bardziej wstydza sie odezwac. Nawet moj tato bral prywatne lekcje angielskiego i na poziomie podstawowym go ogarnal ale akcentu nie ma i nie potrafi wymowil np tego zaokraglonego “r” choc maglowalam go tym wiele razy. No nie umie i nie jest w stanie. Nie smiejmy sie z tego, badzmy mili i wyrozumiali. Moze to brzmi troche smiesznie ale po co tyle tego hejtu w zyciu na kazdym kroku… Moze tej pani ktos to zapisal fonetycznie a ona tylko czytala? Kurde, o ile swiat bylby piekniejszy gdyby ludzie byli wyrozumiali i mili…o jakim ty kurwa akcencie piszesz ???????????!!! przecież to babsko ledwo literuje te wyrazy!!
[b]gość, 18-12-15, 09:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-12-15, 08:05 napisał(a):[/b]Bezdyskusyjnie j.angielski to drugi po okczystym,który wszyscy powinni znać. Nie dość,że prosty do nauki to na całym świecie człowiek się dogada. Zatem każdy kto nie zna angielskiego to idiota.idiota to cię zrobił matole[/quote]Znajomość angielskiego dzięki któremu bez problemu dogadasz się na całym świecie to podstawa tak jak znajomość tabliczki mnożenia. Popieram pani z koment poerwszego,tez nie rozumiem jak można go nie umieć. Nawet moja 60letnia matka odbyła kurs,bo było jej głupio że nigdzie za granicą nie może się dogadać
[b]gość, 18-12-15, 08:05 napisał(a):[/b]Bezdyskusyjnie j.angielski to drugi po okczystym,który wszyscy powinni znać. Nie dość,że prosty do nauki to na całym świecie człowiek się dogada. Zatem każdy kto nie zna angielskiego to idiota.A kazdemu Polakowi wydaje sie, ze zna angielski… Uczylam sie jezyka 15 lat a jak wyjechalam do UK to nic nie rozumialam, taka to byla nauka. Teraz jest juz duzo lepiej, powiem co chce na kazdy temat ale dalej nie rozumiem wszystkiego. Natomiast nie wyzywaj prosze ludzi, bo sa osoby, ktore od pidstawowki maja niemiecki, pozniej w liceum dalej niemiecki a angielski lub francuski maja dodatkowo na poziomie tylko podstawowym (w kazdej szkole tak sie dzieli klasy). Ja mialam szczescie uczyc sie od zawsze angiels kiego ale znam osoby, ktore mialy niemiecki i francuski, niektorzy do tego lacine w niektorych liceach. Niemiecki mialam 3 lata w liceum, prywatnie nigdy go nie uzywalam i po kilki latach jestem w stanie powiedziec raptem kilka zdan bo tyle pamietam. Na pewno fajna z ciebie dziewczyna wiec nie wyzywaj ludzi od idiotow bo zaloze sie, ze to nie jest w twoim stylu. Zycze milego weekendu.
Stacja w Rybniku nie jest jakimś węzłem komunikacyjnym, więc tak naprawdę te komunikaty tam są wręcz zbędne. Ja lektorkę zrozumiałam i bardzo szanuję, słychać przecież, że jest straszny stres…
Ech, pracowalam w Polsce w korporacji, gdzie wiele osob tak mowilo. Mieli bardzo bogate slownictwo i mowili plynnie ale mieli bardzo kiepska wymowe, kiepski akcent. Czesc z tych osob mieszkala nawet kilka miesiecy w UK gdzie dorabiali w wakacje jako studenci. Roznica polegala na tym, ze mowili plynnie, wszystko rozumieli, za to ja slabo rozumialam i wiele razy trudno bylo mi powiedziec to, co chcialam. Takze to niepowazne smiac sie z czyjegos akcentu bo pozniej ludzie tym bardziej wstydza sie odezwac. Nawet moj tato bral prywatne lekcje angielskiego i na poziomie podstawowym go ogarnal ale akcentu nie ma i nie potrafi wymowil np tego zaokraglonego “r” choc maglowalam go tym wiele razy. No nie umie i nie jest w stanie. Nie smiejmy sie z tego, badzmy mili i wyrozumiali. Moze to brzmi troche smiesznie ale po co tyle tego hejtu w zyciu na kazdym kroku… Moze tej pani ktos to zapisal fonetycznie a ona tylko czytala? Kurde, o ile swiat bylby piekniejszy gdyby ludzie byli wyrozumiali i mili…
Bezdyskusyjnie j.angielski to drugi po okczystym,który wszyscy powinni znać. Nie dość,że prosty do nauki to na całym świecie człowiek się dogada. Zatem każdy kto nie zna angielskiego to idiota.
Gdzie jak gdzie ale pracując na dworcu angielski wypadałoby znać! Sama byłam świadkiem, jak dwoje młodych ludzi próbowało kupić bilet na pociąg we wrocławiu (stacja Wrocław Główny!!!) kolejno w dwóch okienkach. Bez skutku. Panie kasjerki, na ich wysiłki jedynie coraz głośniej, poirytowane odpowiadały “nie rozumię”. Także para zrezygnowana odeszła od okienka, a bilet kupiła im młoda dziewczyna stojaca za nimi w kolejce. Wstyd PKP.
To całe pkp jest żanuary
[b]gość, 18-12-15, 06:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-12-15, 00:58 napisał(a):[/b]Takie naśmiewanie się właśnie powoduje, że boimy się mówić po angielsku, nawet wtedy gdy dobrze go umiemy.Jakbyś dobrze znała angielski to nie mówiłabyś jak ta pani 🙂 wymowa jest integralną częścią znajomości języka, nie można powiedzieć o kimś, że “zna język” jeśli nie zna poprawnej wymowy..[/quote]Boże ludzie, opuśćcie. Słyszeliście kiedyś Hindusow, Chinczykow, Japończyków, Koreanczykow mówiących po angielsku? Kiedyś zawodowy tłumacz w tv opowiadał anegdoty ze swojej pracy. Był na koncie w Azji i mówił że nic nie zrozumiał. Tłumaczył że slajdów.
[b]gość, 18-12-15, 08:15 napisał(a):[/b]Gdzie jak gdzie ale pracując na dworcu angielski wypadałoby znać! Sama byłam świadkiem, jak dwoje młodych ludzi próbowało kupić bilet na pociąg we wrocławiu (stacja Wrocław Główny!!!) kolejno w dwóch okienkach. Bez skutku. Panie kasjerki, na ich wysiłki jedynie coraz głośniej, poirytowane odpowiadały “nie rozumię”. Także para zrezygnowana odeszła od okienka, a bilet kupiła im młoda dziewczyna stojaca za nimi w kolejce. Wstyd PKP.E na lotnisku międzynarodowym na Ukrainie to samo.
[b]gość, 18-12-15, 05:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-12-15, 02:48 napisał(a):[/b]Ja tam zrozumiałam o co chodzi. Nie widzę tutaj powodu aby się z tej pani naśmiewać. Starała się jak potrafiła najbardziej. Mieszkam w Anglii już od wielu lat. Kiedy zaczynałam przygodę z angielskim wiele lat temu zdarzało mi się ze powiedziałam coś niepoprawnie co powodowało śmiech niektórych osób w pracy i powodowało ze traciłam pewność siebie. Ostatnio przypadkowo rozmawiałam na ten temat z pewna lekarka tutaj w Anglii. Stwierdziła ze jest hej wstyd za swoich rodaków którzy potrafią naśmiewać się z cudzoziemców a sami tylko jednym językiem władają. Oczywiście jest to znaczna mniejszośćSęk w tym,że ta pani została zapewne zatrudniona po znajomości,bo obecnie na każdej rozmowie kwalifikacyjnej w większym mieście interesują się twoim angielskim. Dodatkowy język to podstawa i nie pojmuję jak można w tych czasach nie znać angielskiego?[/quote]można baranku nie znać angielskiego, bo czy mnie dziwi, że nie znasz hiszpańskiego ? czy rosyjskiego ? Nie każdy musiał się w szkole czy gdziekolwiek indziej uczyć języka angielskiego, są ludzie, którzy władają innymi językami niż angielski nie wiem czy dociera to do twojego ptasiego móżdżka,, inną sprawą jest fakt, że ta kobieta czyta to kompletnie nieudolnie, zakres słownictwa przy czytaniu takich informacji nie jest duży, można się go nauczyć i przynajmniej spróbować przybliżyć do poprawnej wymowy, a ta kobieta czyta to jak kompletny analfabeta co świadczy o jej ignorancji, bo nawet jak się nie zna języka, a dostało robotę po “plecach” to można chociaż spróbować ogarnąć podstawy niezbędne do pracy.
zdania są zbudowane poprawnie, wymowa pozostawia wiele do życzenia, ale nie rozumiem hejtu na tę panią… ciekawe jakby kogokolwiek z nas nagrać, czy też nie byłoby śmiechu. dlatego opanujcie się, komentujący i autorzy, którzy często mają problem z napisaniem czegoś poprawnie po polsku. Dla mnie większą tragedią jest błędne akcentowanie przez dziennikarzy w radiu i tv, sprzeczne z zasadami, wypaczające brzmienie, szkodliwe i po prostu brzydkie.
No w tym momencie akurat nie szkoda mi tej babki, angielski nie jest towarem deficytowym.. cała masa zwłaszcza z młodszego pokolenia osób zna ten język, nawet jeśli nie rewelacyjnie to na pewno przeczytali by to lepiej od niej, czemu taki człowiek nie dostanie tej roboty ? a no dlatego, że żyjemy w kraju koneksji, nepotyzmu, układów i układzików.. wstyd, ktoś kto powierzył tej kobiecie funkcje czytania tego tekstu powinien wylecieć na zbity pysk.