Poznajcie diety, które stosują gwiazdy
Zastanawialiście się kiedyś, jakie tajemnice kryją się za smukłymi sylwetkami gwiazd? Gorsety, wyczerpujące ćwiczenia, operacje? Czy to one odpowiadają za zgrabne kształty?
Megan Fox stosuje dietę paleo, zwaną też dietą jaskiniowców. Aktorka spożywa produkty, które jedzono w epoce paleolitu, czyli ryby, owoce morza, świeże warzywa i owoce. Ciekawe, czy to ta sama dieta, którą stosował znany jaskiniowiec – Fred Flinston?
Halle Berry na swoim talerzu chce widzieć chude białko, węglowodany złożone i nienasycone tłuszcze. W jej jadłospisie honorowe miejsce zajmuje awokado.
– Powinniście odstawić gluten na tydzień! Poprawi się Wasza cera, zdrowie fizyczne i psychiczne – radzi Miley Cyrus.
– Ograniczcie spożywanie czerwonego mięsa (kilka razy w miesiącu jest dopuszczalne), wzbogaćcie dietę w owoce, warzywa (w szczególności strączkowe) i jedzcie dużo orzechów, a zamiast masła używajcie oliwy z oliwek – oto cenne rady Penelope Cruz.
Miranda Kerr stosuje dietę odpowiednią dla swojej grupy krwi, a Anne Hathaway jest “prawie” weganką, nie je mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego.







gość, 24-05-13, 05:23 napisał(a):Ja mam rodzinę w Stanach i tak się składa że ich bardzo dobry znajomy jest tam lekarzem. Bez problemu przypisał mi adderall. Teoretycznie jest to lek na ADHD ale jego substancją czynna jest amfetamina i u osób nie posiadających ADHD efekty są wręcz imponujące! Ja biorę jedną kapsułkę dziennie i w ogóle nie czuje uczucia głodu. dwa małe posiłki wystarczą mi na cały dzień. Mało tego mam o wiele więcej energii i zupełnie nie czuję zmęczenia. Przy moim trybie życia: dużo imprezuje plus przygotowywania do egzaminów, udaje mi się to wszystko połączyć a sypiam po 5 do 6 godzin góra. Koncentracja również bardzo się poprawia. ok są też i skutki uboczne: zaczęłam trochę więcej palić od kiedy biorę no i trzeba uważać z alkoholem ale to jest naprawdę nic w porównaniu do efektów.Adderall biorę jakoś od roku a moja waga przy wzroście 170cm oscyluje w granicach 48-51 kg i bez żadnych wyrzeczeń bo mogę jeść co chcę. Jak macie zaufane dojście to naprawdę polecam. w stanach co druga szczupła laska na tym leci.powodzenia z wypranym mózgiem, jakoś świetlanej przyszłości przed toba nie widzę :/
Miley Cyrus wyglada jak SpongeBob SquarePants
Co to znaczy, że Anne jest “prawie weganką”?
mnie się podobają 😀 nie są wieszakami są dobrze wyglądającym i pewnie świetnie czującymi się kobietami 😀 też pracuję nad sobą. są ćwiczenia, warzywka, błonnik, Figura Detox i do przodu!!!
gość, 23-05-13, 23:48 napisał(a):gość, 23-05-13, 23:02 napisał(a):gość, 23-05-13, 19:27 napisał(a):gość, 23-05-13, 17:48 napisał(a):gość, 23-05-13, 15:36 napisał(a):gość, 23-05-13, 15:23 napisał(a):Odstawienie czerwonego mięsa,warzywa,owoce i dużo wody- to zdecydowanie pomaga. Z wagi 61 kg przy wzroście 172 cm schudłam do 56 kg 🙂 I to bez szczególnych wyrzeczeń,bo zdarzy się zjeść coś słodkiego,posłodzić kawę czy herbatę i nie koniecznie się pilnować 😉 POLECAM !y…a co jest złego w czerwonym mięsie?co jest złego? raczej zapytaj tłuku, co jest dobrego?bo ja nic nie znjadujebiałko wysokiej jakości…dodatkowo dużo żelaza, mam wrażenie, że niektóre znawczynie tutaj mylą wołowinę z wieprzowiną. Jak się wpieprza prosiaki to oczywiście zdrowe absolutnie nie jest, natomiast wołowina jest zdrowa od czasu do czasu zjedzonaa co my myślisz droga gościówo na dole że niby bydło rzeźne chowane jest przeszczęśliwe na pastwisku i nie pakowana potwornymi hormonami mającymi powodować przyrost masy większą wydajność etc? w tych czasach jedzenie żadnych zwierząt z chowu masowego nie jest zdrowe..a poza tym jest karmieniem się okrucieństwem to co się dzieje w rzeźniach przekracza granice pojmoawania ludzi z jakimś systemem moralnym..a do tego nigdy bym nie zjadła krowy to są takie ciepłe kochające czułe zwierzętamają piękne oczy..ludzie tego nie wiedzą ..dla nich krowę można zjeść a psa..broń boże hipokryzja…jestem weganką dopiero zaczynam ale polecam wszystkim świadomość że robię coś dobrego-nie wiem co robić z tą całą miłością:))dobry ostatni koment, ja jestem wegetarianka od wielu lat i zycze Ci wytrwalosci oby wiecej takich ludzi z charakterem
Adderall jest silnie uzależniaj
Ja mam rodzinę w Stanach i tak się składa że ich bardzo dobry znajomy jest tam lekarzem. Bez problemu przypisał mi adderall. Teoretycznie jest to lek na ADHD ale jego substancją czynna jest amfetamina i u osób nie posiadających ADHD efekty są wręcz imponujące! Ja biorę jedną kapsułkę dziennie i w ogóle nie czuje uczucia głodu. dwa małe posiłki wystarczą mi na cały dzień. Mało tego mam o wiele więcej energii i zupełnie nie czuję zmęczenia. Przy moim trybie życia: dużo imprezuje plus przygotowywania do egzaminów, udaje mi się to wszystko połączyć a sypiam po 5 do 6 godzin góra. Koncentracja również bardzo się poprawia. ok są też i skutki uboczne: zaczęłam trochę więcej palić od kiedy biorę no i trzeba uważać z alkoholem ale to jest naprawdę nic w porównaniu do efektów.Adderall biorę jakoś od roku a moja waga przy wzroście 170cm oscyluje w granicach 48-51 kg i bez żadnych wyrzeczeń bo mogę jeść co chcę. Jak macie zaufane dojście to naprawdę polecam. w stanach co druga szczupła laska na tym leci.
a prawda jest taka, że one wszystkie są głodne :Phaha, dokładnie. ja jem wszystko na co przyjdzie mi ochota i jestem szczęśliwa z mojego rozmiaru 38. Nie popadajmy w paranoję, jest tyle pyszności do zjedzenia a żyjemy tak krótko :D. Czym mam sobie dogodzić jak nie jedzeniem i bzykaniem?
gość, 23-05-13, 23:02 napisał(a):gość, 23-05-13, 19:27 napisał(a):gość, 23-05-13, 17:48 napisał(a):gość, 23-05-13, 15:36 napisał(a):gość, 23-05-13, 15:23 napisał(a):Odstawienie czerwonego mięsa,warzywa,owoce i dużo wody- to zdecydowanie pomaga. Z wagi 61 kg przy wzroście 172 cm schudłam do 56 kg 🙂 I to bez szczególnych wyrzeczeń,bo zdarzy się zjeść coś słodkiego,posłodzić kawę czy herbatę i nie koniecznie się pilnować 😉 POLECAM !y…a co jest złego w czerwonym mięsie?co jest złego? raczej zapytaj tłuku, co jest dobrego?bo ja nic nie znjadujebiałko wysokiej jakości…dodatkowo dużo żelaza, mam wrażenie, że niektóre znawczynie tutaj mylą wołowinę z wieprzowiną. Jak się wpieprza prosiaki to oczywiście zdrowe absolutnie nie jest, natomiast wołowina jest zdrowa od czasu do czasu zjedzonaa co my myślisz droga gościówo na dole że niby bydło rzeźne chowane jest przeszczęśliwe na pastwisku i nie pakowana potwornymi hormonami mającymi powodować przyrost masy większą wydajność etc? w tych czasach jedzenie żadnych zwierząt z chowu masowego nie jest zdrowe..a poza tym jest karmieniem się okrucieństwem to co się dzieje w rzeźniach przekracza granice pojmoawania ludzi z jakimś systemem moralnym..a do tego nigdy bym nie zjadła krowy to są takie ciepłe kochające czułe zwierzętamają piękne oczy..ludzie tego nie wiedzą ..dla nich krowę można zjeść a psa..broń boże hipokryzja…jestem weganką dopiero zaczynam ale polecam wszystkim świadomość że robię coś dobrego-nie wiem co robić z tą całą miłością:))
gość, 23-05-13, 17:22 napisał(a):gość, 23-05-13, 15:55 napisał(a):odstawcie mięso, sery, jaka, mąke ,pieczywo, ruż,makaron, ryby, oweoce, warzywa…najlepiej nic nie żryjcie to będziecie SZCZUPLI ALE ZAŁAMANI PSYCHICZNIEalbo badzcie szczesliwe, jedzcie fastfoody, slodycze i marsy smazone w glebokim oleju, wasz organizm sam wam podziekuje – jak juz jedziemy po skrajnosciach :)E, ja tam chyba wolę umiar, a i mój organizm skutecznie zniechęca mnie do jedzenia syfu (po zjedzeniu fast foodu czy zbyt tłustych czipsów brzuch mnie tak boli, że pół dnia siedzę zgięta wpół). Czerwonego mięsa na pewno nie odstawię, za bardzo lubię tatar 😉
miley zrobiła się zbyt szczupła.
gość, 23-05-13, 17:48 napisał(a):gość, 23-05-13, 15:36 napisał(a):gość, 23-05-13, 15:23 napisał(a):Odstawienie czerwonego mięsa,warzywa,owoce i dużo wody- to zdecydowanie pomaga. Z wagi 61 kg przy wzroście 172 cm schudłam do 56 kg 🙂 I to bez szczególnych wyrzeczeń,bo zdarzy się zjeść coś słodkiego,posłodzić kawę czy herbatę i nie koniecznie się pilnować 😉 POLECAM !y…a co jest złego w czerwonym mięsie?co jest złego? raczej zapytaj tłuku, co jest dobrego?bo ja nic nie znjadujebiałko wysokiej jakości…
niektórzy mają inną budowę i to jest genetyczne, niektórych cech się zmienić nie da 🙁
Najlepszą dietą jest brak diety. Ważne jest by zacząć uprawiać sport(ja ćwiczę 5 razy w tygodniu z Mel B i Chodakowską) oraz ograniczyć spożywanie soli i słodkości(nie mówię o całkowitym wyeliminowaniu) i efekty są. Nie ma co głowić nad dietami tylko zmienić delikatnie nasz styl życia i nasze nawyki żywieniowe.
gość, 23-05-13, 19:27 napisał(a):gość, 23-05-13, 17:48 napisał(a):gość, 23-05-13, 15:36 napisał(a):gość, 23-05-13, 15:23 napisał(a):Odstawienie czerwonego mięsa,warzywa,owoce i dużo wody- to zdecydowanie pomaga. Z wagi 61 kg przy wzroście 172 cm schudłam do 56 kg 🙂 I to bez szczególnych wyrzeczeń,bo zdarzy się zjeść coś słodkiego,posłodzić kawę czy herbatę i nie koniecznie się pilnować 😉 POLECAM !y…a co jest złego w czerwonym mięsie?co jest złego? raczej zapytaj tłuku, co jest dobrego?bo ja nic nie znjadujebiałko wysokiej jakości…dodatkowo dużo żelaza, mam wrażenie, że niektóre znawczynie tutaj mylą wołowinę z wieprzowiną. Jak się wpieprza prosiaki to oczywiście zdrowe absolutnie nie jest, natomiast wołowina jest zdrowa od czasu do czasu zjedzona
gość, 23-05-13, 21:55 napisał(a):a prawda jest taka, że one wszystkie są głodne :Phaha, dokładnie. ja jem wszystko na co przyjdzie mi ochota i jestem szczęśliwa z mojego rozmiaru 38. Nie popadajmy w paranoję, jest tyle pyszności do zjedzenia a żyjemy tak krótko :D. Czym mam sobie dogodzić jak nie jedzeniem i bzykaniem?TRUE
gość, 23-05-13, 19:03 napisał(a):Najlepszą dietą jest brak diety. Ważne jest by zacząć uprawiać sport(ja ćwiczę 5 razy w tygodniu z Mel B i Chodakowską) oraz ograniczyć spożywanie soli i słodkości(nie mówię o całkowitym wyeliminowaniu) i efekty są. Nie ma co głowić nad dietami tylko zmienić delikatnie nasz styl życia i nasze nawyki żywieniowe.ja też to robię! ale właściwie cwicze codziennie, zazwyczaj mel b, czasem sobie wlacze chodakowska jak mam za duzo energii i chce sie doprawic. i bieganie
a prawda jest taka, że one wszystkie są głodne 😛
błąd w rozumowaniu, jedzenie śmieciowego żarcia nie uszczęśliwia, uzależnia mózg, jeśli ktośchce być uzależnionym od jedzenia i żyć żeby jeść proszę bardzo, ale nie o to chodzi, trochę miłości do własnegociała 🙂 Ja od lat jestem wegetarianka białko dostarczam poprzez jajka, sery, nabiał, weglowodany staram się jeść te najbardziej wartościowe, kasze, razowe pieczywo, warzywa, troszkę owoców, czasami pozwalam sobie na ciemną czekoladę tą z najwyższą zawartością kakao, do tego ćwiczę z Chodakowską i Mel B, nie narzekam na figurę wyrabiam sobie troszkę mięśni i dotleniam organizm. Najważniejsze to mądrze jeść i wprowadzić takie zmiany na stałe, no i ruch, bez potu nie będzię mięśni ani szybszego metabolizmu. Życzę powodzenia wytrwałym 🙂
gość, 23-05-13, 15:36 napisał(a):gość, 23-05-13, 15:23 napisał(a):Odstawienie czerwonego mięsa,warzywa,owoce i dużo wody- to zdecydowanie pomaga. Z wagi 61 kg przy wzroście 172 cm schudłam do 56 kg 🙂 I to bez szczególnych wyrzeczeń,bo zdarzy się zjeść coś słodkiego,posłodzić kawę czy herbatę i nie koniecznie się pilnować 😉 POLECAM !y…a co jest złego w czerwonym mięsie?co jest złego? raczej zapytaj tłuku, co jest dobrego?bo ja nic nie znjaduje
gość, 23-05-13, 17:22 napisał(a):gość, 23-05-13, 15:55 napisał(a):odstawcie mięso, sery, jaka, mąke ,pieczywo, ruż,makaron, ryby, oweoce, warzywa…najlepiej nic nie żryjcie to będziecie SZCZUPLI ALE ZAŁAMANI PSYCHICZNIEalbo badzcie szczesliwe, jedzcie fastfoody, slodycze i marsy smazone w glebokim oleju, wasz organizm sam wam podziekuje – jak juz jedziemy po skrajnosciach :)nikt tu nie pisał o dostawianiu warzyw- one przeciwnie powinny byc spożywane w jak największej ilości- wraz orzechami są w naszej diecie najzdrowsze!
gość, 23-05-13, 15:55 napisał(a):odstawcie mięso, sery, jaka, mąke ,pieczywo, ruż,makaron, ryby, oweoce, warzywa…najlepiej nic nie żryjcie to będziecie SZCZUPLI ALE ZAŁAMANI PSYCHICZNIEalbo badzcie szczesliwe, jedzcie fastfoody, slodycze i marsy smazone w glebokim oleju, wasz organizm sam wam podziekuje – jak juz jedziemy po skrajnosciach 🙂
a ja właśnie wciągnełam Marsa i Snikersa, nie będę gwiazdorzyć 🙂
gość, 23-05-13, 16:00 napisał(a):a ja właśnie wciągnełam Marsa i Snikersa, nie będę gwiazdorzyć :)Rozwaliłas mnie tym komentarzem. 😀
odstawcie mięso, sery, jaka, mąke ,pieczywo, ruż,makaron, ryby, oweoce, warzywa…najlepiej nic nie żryjcie to będziecie SZCZUPLI ALE ZAŁAMANI PSYCHICZNIE
gość, 23-05-13, 15:23 napisał(a):Odstawienie czerwonego mięsa,warzywa,owoce i dużo wody- to zdecydowanie pomaga. Z wagi 61 kg przy wzroście 172 cm schudłam do 56 kg 🙂 I to bez szczególnych wyrzeczeń,bo zdarzy się zjeść coś słodkiego,posłodzić kawę czy herbatę i nie koniecznie się pilnować 😉 POLECAM !y…a co jest złego w czerwonym mięsie?
A 3/4 z nich i tak się głodzi i zapierdziela na siłowni 🙂
Odstawienie czerwonego mięsa,warzywa,owoce i dużo wody- to zdecydowanie pomaga. Z wagi 61 kg przy wzroście 172 cm schudłam do 56 kg 🙂 I to bez szczególnych wyrzeczeń,bo zdarzy się zjeść coś słodkiego,posłodzić kawę czy herbatę i nie koniecznie się pilnować 😉 POLECAM !
gość, 23-05-13, 08:54 napisał(a):a skąd jaskiniowce brali te owoce morza? Nurkowali po nie z dzidą?krewetki mogli lapac w zatoczkach, recznie wybierac po odplywach, muszle rowniez mogli zbierac przy brzegu.w tej diecie, w przeciwienstwie do tego co sobie wymyslila sniezynka, nie tyle chodzi o same skladniki ale o ich naturalnosc.nie uzywa sie zboz i roslin, ktore zaczeto pozyskiwac dopiero przez hodowle, nie uzywa sie syntetycznie procesowanych skladnikow, mieso pochodzi ze zwierzat karmionych trawa, je sie duzo grzybow, korzeni oraz orzechow.
gość, 23-05-13, 13:30 napisał(a):Miranda Kerr stosuje inna diete, nie wiem skad wytrzasneliscie to.akurat to prawda bo Miranda odżywia się zgodnie ze swoją grupą krwi czyli ” A”. chociaż nie nazwałabym tego dietą tylko sposobem odżywiania się.
ja tam nie stosuję żadnej diety a figurę ma lepszą od większości gwiazd
zapomnieli dodadac zainwestujecie w dietetyka, osobista kucharke ktora z waga w reku przygotuje kazdy posilek i osobisty trener tez by sie przydal i sukces w kieszenie
Miranda Kerr stosuje inna diete, nie wiem skad wytrzasneliscie to.
gość, 23-05-13, 11:08 napisał(a):ale o co chodzi? też jakieś dwa lata temu ważyłam 50 kg przy takim samym wzroście (158) i też miałam same mięśnie. Nie chodzi tu o kaloryfer na brzuchu i muły Pudziana, tylko o to, że ciało nie jest flakiem, tylko są zarysowane mięśnie. Nie rozumiem tego oburzenia.*tfu, 168. pomyłka. Przy tym wzroście i wadzę trzeba by mieć z kilka procent tłuszczu (co by było w przypadku kobiety zagrożeniem dla zdrowia i życia) by móc powiedzieć, że się ma lekko muskularną sylwetkę. Resztki mięśni mogą być widoczne właśnie dlatego, że ma się niski poziom bf a nie dlatego, że są wyrzeźbione czy “duże”. Szczególnie gdy się nawet nie ma “kaloryfera”. Co do diet gwiazd…. dla mnie odstawienie glutenu było najlepszą decyzją w życiu..
Dieta tych gwiazd to narkotyki I alkohol lol
gość, 23-05-13, 10:04 napisał(a):gość, 23-05-13, 09:40 napisał(a):gość, 23-05-13, 09:28 napisał(a):gość, 23-05-13, 08:17 napisał(a):naprawdę jest mi szkoda tych gwiazdeczek na diecie, ja jem wszystko i to w sporych ilosciach, nie ograniczam się, nie rozpycham żołądka-jem jak człowiek, nie łapie też po golonce dodatkowych kilogramów, no ale ja prowadzę normalny tryb życia, praca biurowa, potem bieganie, spacery z psem, dbanie o ogród dom………. spożywam około 3000kcal dziennie i mimo to ważę 50kilo (sylwetka muskularna) przy wzroście 168cm. chcecie to katujcie się dietami, ja nie zamierzam wyrzekać się niczego, kocham jedzenie, nie dam się zwariować tym bzdurnym dietom odbierającym radość życia“Sylwetka muskularna” przy tej wadze i wzroście??? Błagam Cię i nie wmawiaj mi, bo sama ważę 50 kg przy 169 cm.ależ i owszem, duzo ćwiczę i biegam, nie mam wiele tłuszczu a niemal same mięśnie dlatego piszę że mam sylwetke muskularną a nie otłuszczonąNo to rozbawiłaś mnie do łez:D Widziałaś kogoś kto waży 50 kg przy prawie 170 cm wzrostu i jest “otłuszczony”?:D:D:D Doprawdy zabawna jesteś:DNo to jest zabawne, ja ćwiczę przynajmniej 1,5 godziny dziennie, tłuszczu zero a przy wzroście 160 ważę 52 kg. Dziewczynka zapomniała, że mięśnie ważą więcej niż tłuszcz, więc przy 50 kg i tym wzroście to już chyba zanik mięśni, a “sylwetka muskularna’ to śmiech na sali.
50kilo bez ćwiczen wcale nie oznacza bycia szczupłym, dlatego też piszę że mam muskularną bo serio mam niemal same mięśnie więc jak się mam określić? wcale przeciętnie nie wyglądam bo duzo się ruszam a przy ruchu widać ruch mięśni a nie trzęsący się celulit
A widzisz różnicę między określeniem “jędrne ciało” a “sylwetka muskularna”? Czy nie bardzo?Muskularny to jest właśnie Pudzian czy kulturystki albo nawet kobiety trenujące fitness, ale nie laska, która mierzy 168cm i waży 50kg.
gość, 23-05-13, 08:53 napisał(a):Żeby dobrze wyglądać trzeba przede wszystkim ćwiczyć, dieta to drugorzędna sprawa, chociaż dobrze jeść zdrowo a nie faszerować się przetwarzanym zylion razy gównem.dokladnie na odwrót – większe znaczenie ma dieta, potem dopiero sport. Zdrowe jedzenie w rozsądnych ilościach to podstawa. A te wszystkie diety są do niczego – można jeść czerwone mięso, masło i kwasy nasycone.
gość, 23-05-13, 11:07 napisał(a):gość, 23-05-13, 10:46 napisał(a):gość, 23-05-13, 10:04 napisał(a):gość, 23-05-13, 09:40 napisał(a):gość, 23-05-13, 09:28 napisał(a):gość, 23-05-13, 08:17 napisał(a):naprawdę jest mi szkoda tych gwiazdeczek na diecie, ja jem wszystko i to w sporych ilosciach, nie ograniczam się, nie rozpycham żołądka-jem jak człowiek, nie łapie też po golonce dodatkowych kilogramów, no ale ja prowadzę normalny tryb życia, praca biurowa, potem bieganie, spacery z psem, dbanie o ogród dom………. spożywam około 3000kcal dziennie i mimo to ważę 50kilo (sylwetka muskularna) przy wzroście 168cm. chcecie to katujcie się dietami, ja nie zamierzam wyrzekać się niczego, kocham jedzenie, nie dam się zwariować tym bzdurnym dietom odbierającym radość życia“Sylwetka muskularna” przy tej wadze i wzroście??? Błagam Cię i nie wmawiaj mi, bo sama ważę 50 kg przy 169 cm.ależ i owszem, duzo ćwiczę i biegam, nie mam wiele tłuszczu a niemal same mięśnie dlatego piszę że mam sylwetke muskularną a nie otłuszczonąNo to rozbawiłaś mnie do łez:D Widziałaś kogoś kto waży 50 kg przy prawie 170 cm wzrostu i jest “otłuszczony”?:D:D:D Doprawdy zabawna jesteś:DNo to jest zabawne, ja ćwiczę przynajmniej 1,5 godziny dziennie, tłuszczu zero a przy wzroście 160 ważę 52 kg. Dziewczynka zapomniała, że mięśnie ważą więcej niż tłuszcz, więc przy 50 kg i tym wzroście to już chyba zanik mięśni, a “sylwetka muskularna’ to śmiech na sali.ale o co chodzi? też jakieś dwa lata temu ważyłam 50 kg przy takim samym wzroście (158) i też miałam same mięśnie. Nie chodzi tu o kaloryfer na brzuchu i muły Pudziana, tylko o to, że ciało nie jest flakiem, tylko są zarysowane mięśnie. Nie rozumiem tego oburzenia.*tfu, 168. pomyłka.
gość, 23-05-13, 10:46 napisał(a):gość, 23-05-13, 10:04 napisał(a):gość, 23-05-13, 09:40 napisał(a):gość, 23-05-13, 09:28 napisał(a):gość, 23-05-13, 08:17 napisał(a):naprawdę jest mi szkoda tych gwiazdeczek na diecie, ja jem wszystko i to w sporych ilosciach, nie ograniczam się, nie rozpycham żołądka-jem jak człowiek, nie łapie też po golonce dodatkowych kilogramów, no ale ja prowadzę normalny tryb życia, praca biurowa, potem bieganie, spacery z psem, dbanie o ogród dom………. spożywam około 3000kcal dziennie i mimo to ważę 50kilo (sylwetka muskularna) przy wzroście 168cm. chcecie to katujcie się dietami, ja nie zamierzam wyrzekać się niczego, kocham jedzenie, nie dam się zwariować tym bzdurnym dietom odbierającym radość życia“Sylwetka muskularna” przy tej wadze i wzroście??? Błagam Cię i nie wmawiaj mi, bo sama ważę 50 kg przy 169 cm.ależ i owszem, duzo ćwiczę i biegam, nie mam wiele tłuszczu a niemal same mięśnie dlatego piszę że mam sylwetke muskularną a nie otłuszczonąNo to rozbawiłaś mnie do łez:D Widziałaś kogoś kto waży 50 kg przy prawie 170 cm wzrostu i jest “otłuszczony”?:D:D:D Doprawdy zabawna jesteś:DNo to jest zabawne, ja ćwiczę przynajmniej 1,5 godziny dziennie, tłuszczu zero a przy wzroście 160 ważę 52 kg. Dziewczynka zapomniała, że mięśnie ważą więcej niż tłuszcz, więc przy 50 kg i tym wzroście to już chyba zanik mięśni, a “sylwetka muskularna’ to śmiech na sali.ale o co chodzi? też jakieś dwa lata temu ważyłam 50 kg przy takim samym wzroście (158) i też miałam same mięśnie. Nie chodzi tu o kaloryfer na brzuchu i muły Pudziana, tylko o to, że ciało nie jest flakiem, tylko są zarysowane mięśnie. Nie rozumiem tego oburzenia.
umiar to jest klucz do sukcesu
gość, 23-05-13, 09:41 napisał(a):hahah, ‘sylwetka muskularna’ przy 50 kg i 168 cm wzrostu wymiata :DTeż się z tego uśmiałam. Mięśnie są ciężkie, mając “muskularną sylwetkę” siłą rzeczy waży się sporo, nawet mając mało w obwodach. 168 i 50 kg to chudzina, bez tłuszczu, ale i zapewne bez mięśni, bo te muszą swoje ważyć.
mam zyc tylko po to, zeby sie glodzic i zastanawiac czy mi przybylo 10dag? zycie jest po to zeby sie im cieszyc, takze jedzeniem. nie mam zamiaru sobie odmawiac miesa albo ryzu bo jakies giwazdki z obsesja na punkcie swojego wygladu albo anorektycznej sylwetki tak robia. wygladam zdrowo, szczuplo (nie mylic z chudo!!!) i jestem zadowolona ze swojego zycia. a przede wszystkim nie patrze na jedzenie jak na mojego wroga!
hahah, ‘sylwetka muskularna’ przy 50 kg i 168 cm wzrostu wymiata 😀
gość, 23-05-13, 09:28 napisał(a):gość, 23-05-13, 08:17 napisał(a):naprawdę jest mi szkoda tych gwiazdeczek na diecie, ja jem wszystko i to w sporych ilosciach, nie ograniczam się, nie rozpycham żołądka-jem jak człowiek, nie łapie też po golonce dodatkowych kilogramów, no ale ja prowadzę normalny tryb życia, praca biurowa, potem bieganie, spacery z psem, dbanie o ogród dom………. spożywam około 3000kcal dziennie i mimo to ważę 50kilo (sylwetka muskularna) przy wzroście 168cm. chcecie to katujcie się dietami, ja nie zamierzam wyrzekać się niczego, kocham jedzenie, nie dam się zwariować tym bzdurnym dietom odbierającym radość życia“Sylwetka muskularna” przy tej wadze i wzroście??? Błagam Cię i nie wmawiaj mi, bo sama ważę 50 kg przy 169 cm.ależ i owszem, duzo ćwiczę i biegam, nie mam wiele tłuszczu a niemal same mięśnie dlatego piszę że mam sylwetke muskularną a nie otłuszczoną
gość, 23-05-13, 10:57 napisał(a):50kilo bez ćwiczen wcale nie oznacza bycia szczupłym, dlatego też piszę że mam muskularną bo serio mam niemal same mięśnie więc jak się mam określić? wcale przeciętnie nie wyglądam bo duzo się ruszam a przy ruchu widać ruch mięśni a nie trzęsący się celulitWeź już nie pogrążaj się do reszty, bo klepiesz jak potłuczona:O
gość, 23-05-13, 09:40 napisał(a):gość, 23-05-13, 09:28 napisał(a):gość, 23-05-13, 08:17 napisał(a):naprawdę jest mi szkoda tych gwiazdeczek na diecie, ja jem wszystko i to w sporych ilosciach, nie ograniczam się, nie rozpycham żołądka-jem jak człowiek, nie łapie też po golonce dodatkowych kilogramów, no ale ja prowadzę normalny tryb życia, praca biurowa, potem bieganie, spacery z psem, dbanie o ogród dom………. spożywam około 3000kcal dziennie i mimo to ważę 50kilo (sylwetka muskularna) przy wzroście 168cm. chcecie to katujcie się dietami, ja nie zamierzam wyrzekać się niczego, kocham jedzenie, nie dam się zwariować tym bzdurnym dietom odbierającym radość życia“Sylwetka muskularna” przy tej wadze i wzroście??? Błagam Cię i nie wmawiaj mi, bo sama ważę 50 kg przy 169 cm.ależ i owszem, duzo ćwiczę i biegam, nie mam wiele tłuszczu a niemal same mięśnie dlatego piszę że mam sylwetke muskularną a nie otłuszczonąNo to rozbawiłaś mnie do łez:D Widziałaś kogoś kto waży 50 kg przy prawie 170 cm wzrostu i jest “otłuszczony”?:D:D:D Doprawdy zabawna jesteś:D
gość, 23-05-13, 09:14 napisał(a):mam zyc tylko po to, zeby sie glodzic i zastanawiac czy mi przybylo 10dag? zycie jest po to zeby sie im cieszyc, takze jedzeniem. nie mam zamiaru sobie odmawiac miesa albo ryzu bo jakies giwazdki z obsesja na punkcie swojego wygladu albo anorektycznej sylwetki tak robia. wygladam zdrowo, szczuplo (nie mylic z chudo!!!) i jestem zadowolona ze swojego zycia. a przede wszystkim nie patrze na jedzenie jak na mojego wroga!Sa osoby ktore niestety musza byc na diecie ze wzgledow zdrowotnych. Ja jestem chora na PCOS i musze st0sować diete, bo gdy zaczne “cieszyc sie jedzeniem” to bede tyła wciąż i wciąż. Dla mnie zdrowie i ladny wyglad sa wazniejsze niz rozkosze podniebienia.
” Ciekawe, czy to ta sama dieta, którą stosował znany jaskiniowiec – Fred Flinston?”jak macie rzucac takimi zarcikami to prosze, darujcie sobie…