Mimo rozczarowania Kamil Stoch podkreśla, że nie żałuje podjętej decyzji. Nawet gdyby wiedział wcześniej, jak trudna będzie to droga, i tak spróbowałby jeszcze raz.
Gdyby ktoś dwa lata temu powiedział mi, jak dokładnie będzie wyglądał ten czas… to i tak bym się tego podjął. Bo próbowałbym to zmienić. Mentalność mistrza.
Na koniec padły jednak słowa, które brzmią jak ostateczne zamknięcie pewnego rozdziału.
Dziś mam dość skoków narciarskich i wszystkiego, co jest z nimi związane. Jestem przemęczony, przebodźcowany i zły, że mimo włożonej pracy, nic nie poszło tak jak chciałem.