Prokop podsumował karierę Hołowni w Sejmie. Padły wymowne słowa
Marcin Prokop rzadko komentuje sprawy polityczne, dlatego jego ostatnia wypowiedź o Szymonie Hołowni zwróciła szczególną uwagę. Panowie przez lata tworzyli jeden z najbardziej rozpoznawalnych duetów telewizyjnych, a dziś znajdują się w zupełnie innych światach. W najnowszym podcaście prezenter postanowił wrócić do momentu, w którym jego dawny kolega zdecydował się wejść do polityki, i wprost ocenił, jak ta decyzja wpłynęła na jego karierę.
Marcin Prokop i Szymon Hołownia przez lata prowadzili “Mam talent!”
Zanim Szymon Hołownia pojawił się w Sejmie, przez ponad dekadę był związany z telewizją i razem z Marcinem Prokopem prowadził “Mam talent!”. Ich duet należał do najbardziej lubianych w polskiej rozrywce, dlatego decyzja Hołowni o wejściu do polityki była dla wielu sporym zaskoczeniem.
Po wyborach parlamentarnych objął funkcję marszałka Sejmu, jednak w listopadzie 2025 roku ustąpił ze stanowiska. Było to związane z wcześniejszymi ustaleniami w ramach porozumienia koalicyjnego, które zakładało rotację na tej posadzie.
Choć sam Hołownia wielokrotnie podkreślał, że do polityki poszedł z poczucia odpowiedzialności, jego decyzja wciąż jest szeroko komentowana, także przez osoby z jego dawnego środowiska.
Marcin Prokop o Hołowni: “Został pokonany w tej grze”
W podcaście “Z bliska”, który prowadzi Małgorzata Rozenek-Majdan, Marcin Prokop został zapytany o swojego byłego kolegę z telewizji. Prezenter nie unikał tematu i wprost powiedział, że jego zdaniem wejście Hołowni do polityki było bardzo trudnym ruchem.
Został pokonany w mojej ocenie w grze, do której wszedł, licząc na to, że to on będzie pisał jej reguły – stwierdził.
Prokop porównał politykę do systemu, który nie wybacza błędów i działa według własnych zasad.
Ja zawsze byłem przekonany, że polityka jest Behemotem, który cię zje, kiedy będziesz próbował z nim tańczyć. I on nie zrobi tego, odgryzając ci od razu głowę, tylko będzie twoje ciało ćwiartował w białych rękawiczkach i pożerał po kawałku – mówił.
Prezenter poszedł jeszcze dalej, opisując realia najwyższej polityki w bardzo dosadny sposób.
Myślę, że ludzie, których widzimy na szczytach władzy, to są zawodowi mordercy. Nie w sensie dosłownym, ale to są ludzie wytrawni w zabijaniu swoich przeciwników politycznych. Jarosław Kaczyński, Donald Tusk i paru innych. To są komandosi. Wchodząc z nimi w ich grę, na ich poligon, nie ma szans – powiedział.
Jego zdaniem Hołownia mógł nie docenić realiów, w które wszedł, i zapłacił za to wysoką cenę.
To jest moim zdaniem jakiś błąd w ocenie, który popełnił Szymon – dodał.
Prokop wierzy, że Hołownia miał dobre intencje
Mimo krytycznej oceny sytuacji Prokop zaznaczył, że nie wątpi w motywacje swojego dawnego partnera z telewizji. Przypomniał, że Hołownia miał stabilną pozycję w mediach, był popularnym dziennikarzem, autorem książek i osobą, która mogła dalej rozwijać się w show-biznesie.
Ja wierzę, że on poszedł tam ze szlachetnymi intencjami. Władzy mu wystarczyło w telewizji. Miał forum, miał ludzi, którzy go słuchali. Pieniędzy na tym poziomie też nie brakuje, więc to nie o to chodziło. Myślę, że zapragnął naiwnie zmienić rzeczywistość i pewnie zapłacił za to cenę – podsumował.
Wypowiedź Prokopa szybko odbiła się szerokim echem, bo rzadko zdarza się, by ktoś z medialnego środowiska tak otwarcie oceniał decyzje jednego z najważniejszych polityków w kraju. Wszystko wskazuje na to, że temat kariery Hołowni w polityce jeszcze długo będzie wracał, zwłaszcza gdy komentują go osoby, które znały go na długo przed wejściem do Sejmu.





ata marysia to malolata czy stara baba