Szymon Hołownia ujawnia prawdę o swoim stanie zdrowia
Szymon Hołownia należy do jednej z bardziej znanych postaci, zarówno w branży polskiego show-biznesu, jak i polityki.
Szymon Hołownia nie jest już Marszałkiem Sejmu
Hołownia stał sie rozpoznawalny, gdy rozpoczął karierę w show-biznesie. Na początku był dziennikarzem oraz publicystą. Jednak największą popularność przyniosła mu rola współprowadzącego program „Mam Talent!”. Na antenie występował wraz z Marcinem Prokopem. Dał się poznać jako zabawny i dowcipny prezenter.
Jednak to mu nie wystarczyło, Szymon Hołownia spróbował swoich sił w polityce. W 2019 roku ogłosił start w wyborach prezydenckich 2020. Po zakończeniu kampanii założył ruch Polska 2050, następnie przekształcił go w partię polityczną. Ostatecznie nie wygrał w wyborach prezydenckich. Mimo to, 13 listopada 2023 roku został Marszałkiem Sejmu, zwyciężając już w pierwszym głosowaniu.
Po dwóch latach pełnienia tej funkcji przestał być Marszałkiem Sejmu. Funkcję tą przejął członek innej partii koalicyjnej, a konkretnie Włodzimierz Czarzasty z Lewicy. Hołownia nie stracił jednak pracy, ujawniono szczegółowy plan działania.
Zobacz: Szymon Hołownia rezygnuje z POLITYKI? Jest wściekły po wyborach!
Nowa rola Szymona Hołowni
Ostatnie posiedzenie Rady Krajowej zakończyło się wyborem kolejnych członków Zarządu Krajowego. Jednym z najgłośniejszych nazwisk wybranych do zarządu jest Szymon Hołownia. Zyskał on nową, strategiczną rolę. Jego obecność w zarządzie ma zapewnić spójność wizji politycznej. Dodatkowo liczy się na wzmocnie pozycji ugrupowania w kluczowych momentach sejmowych i koalicyjnych.
Tym samym proces budowania nowego kierownictwa uznano za zamknięty. Dodatkowo jasno zarysował się podział kompetencji na najbliższe miesiące.
Stan zdrowia Szymona Hołowni
Ostatni wpis poruszający to ostra krytyka w stronę osób, które ujawniają informacje na temat jego zdrowia, bez jego zgody. Wspomiał w nim o granicach prywatności, godności osób chorych i odpowiedzialności mediów.
Osoby chore mają z kolei prawo, by żyć. By próbować stawać na nogi. Pokonywać każdego dnia narzucane przez chorobę ograniczenia. Płacą za to wielką cenę.
Tym samym zaznaczył, że to sam chory ma prawo decydować, co i kiedy mówi publicznie.
O wszystkim, o czym uznam za stosowne, że chcę publicznie opowiedzieć, z pewnością opowiem w swoim czasie.
Dodał także, że nie choruje na depresję. Jednak wspomniał, że posiada inne problemy zdrowotne.
Niezmiennie stoję jednak na stanowisku, że wyłącznym dysponentem informacji o swoim stanie zdrowia zawsze i bezwarunkowo powinien być sam chory. Gwarantuje mu to prawo, a także zwykła przyzwoitość.
Na koniec padły mocne słowa:
Choroba to nie towar, choremu się towarzyszy, nie plotkuje o nim.
Redaktor @JNizinkiewicz postanowił, bez mojej wiedzy, zgody, bez rozmowy ze mną, przemocowo mnie „wyoutować” i ujawnić publicznie, na co choruję, na podstawie plotek, o których usłyszał na mieście od mojego „otoczenia”.
— Szymon Hołownia (@szymon_holownia) February 23, 2026
„Newsa” spowija oczywiście czuła zachęta, by w kryzysie…





Ze zdrówkiem to już dawno tam było coś nie tak, zwłaszcza z psychiką i samokrytyką.
Z pajaca zrobili polityka. Tusk go teraz POgonił do kąta, ale co się nachapał, to jego.
Ładna kobieta.