Robin Thicke po raz pierwszy mówi o swoim rozstaniu z żoną
Robin Thicke nie składa broni – po tym, jak jego żona zadecydowała, że ich związek nie ma już przyszłości, piosenkarz stara się naprawić to, co zepsuł.
Pisaliśmy już, że gwiazdor przerwał trasę koncertową, by spotkać się z Paulą Patton i prosić ją o przebaczenie. Żona Thicka musi być jednak bardzo zła i rozczarowana – informatorzy donoszą, że jest zdecydowana na rozwód.
Thicke nie poddaje się – dziennikarzom portalu TMZ, którzy pytali go o prywatne życie, piosenkarz odpowiedział:
Po prostu próbuję przekonać ją, by wróciła.
Potem zaś dodał:
Chcemy to jakoś poukładać.
Paparazzi pytali również Robina o to, czy Paula podjęła decyzję o rozstaniu po słynnym wspólnym występie wokalisty z Miley Cyrus. Twerkająca piosenkarka i Robin stali się wtedy na parę dni tematem numer jeden portali plotkarskich. Patton niekoniecznie czuła się z tym dobrze.
Jednak Thicke zaprzeczył, jakoby ta wpadka miała związek z decyzją o rozstaniu.
Pewnie NIE TYLKO ta wpadka. Thicke miał ich na koncie trochę więcej…






Myślę, że występ Cyrus nie ma tu nic do rzeczy. Jeśli gość po występach włóczy się po klubach flirtując i łapiąc za tyłki jakieś cizie to trudno oczekiwać, że żona będzie siedzieć cicho i na wszystko przyzwalać. Jest przystojny, owszem, ale byłoby miło gdyby mając rodzinę trochę wydoroślał.
No coś za coś, sława za cenę rodziny.
[b]gość, 28-02-14, 11:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-02-14, 10:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-02-14, 07:46 napisał(a):[/b]nie wyobrażam sobie żeby ocierajacy się o faceta oskubany kurczak miał być powodem rozstania, pewnie od dawna im się nie układało.Na pewno, ale myślę, że jak patrzyła na te teledyski, gdzie jej gach ocierał się gołe panienki o IQ buta, a potem na scenie hasał z Miley, to pewno nie było jej to obojętne. Na pewno się wkurzyła na dziada. Może i kasa płynęła do niej szeroką rzeką z powodu sukcesu tej marnej pioseneczki, ale w końcu żona ochłonęła po tym nagłym zastrzyku gotówki i skumała, że mężuś robi z siebie pajaca. Kasa to nie wszystko.[/quote]miała żal do niego, że ośmieszył ją przed całym światem, dopełniły go jeszcze fotki z imprezy z Paryża, gdzie obmacywał fanki.[/quote]Na pewno odbiła ma palma, jak stał się gwiazdą i myślę, że na macaniu fanek się skończyło. Poza tym jak się ma czuć kobieta, której mąż w teledysku śpiewa do gołej, młodej c*pki coś w stylu “wiem, że chcesz, żebym cię bzykał”? Bo taki jest mniej więcej tekst tego gniota. Ośmieszył ją, na 100% zdradził i powinna go ogołocić z kasy teraz.
[b]PuchaczBee, 28-02-14, 07:47 napisał(a):[/b]Mogl sie zajmowac zona, a nie macaniem Cyrus na scenie, zeby tylko zaistniec.no tak pikaczu, robil to, ze by ‘zaistniec’… bo przedtem nikt nie slyszal o blurred lines no nie?
Ja do niego nic nie mam. Szkoda mi ich małżeństwa,ale wierzę że uda im się dojść do porozumienia i da mu szansę,choćby ze względu na dzieci. Po jakimś czasie może znowu nawiążą jakąś nić porozumienia. Szczęścia robin 🙂
Obleśny typ
Ha ha ha zwykły dupek !!,, myśl głowa a nie ogorem ,,!! Faceci sa zalosni !!!! Fuj
[b]gość, 28-02-14, 10:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-02-14, 07:46 napisał(a):[/b]nie wyobrażam sobie żeby ocierajacy się o faceta oskubany kurczak miał być powodem rozstania, pewnie od dawna im się nie układało.Na pewno, ale myślę, że jak patrzyła na te teledyski, gdzie jej gach ocierał się gołe panienki o IQ buta, a potem na scenie hasał z Miley, to pewno nie było jej to obojętne. Na pewno się wkurzyła na dziada. Może i kasa płynęła do niej szeroką rzeką z powodu sukcesu tej marnej pioseneczki, ale w końcu żona ochłonęła po tym nagłym zastrzyku gotówki i skumała, że mężuś robi z siebie pajaca. Kasa to nie wszystko.[/quote]miała żal do niego, że ośmieszył ją przed całym światem, dopełniły go jeszcze fotki z imprezy z Paryża, gdzie obmacywał fanki.
Kretyn ! Miec taka laske za zone !
[b]gość, 28-02-14, 07:46 napisał(a):[/b]nie wyobrażam sobie żeby ocierajacy się o faceta oskubany kurczak miał być powodem rozstania, pewnie od dawna im się nie układało.Na pewno, ale myślę, że jak patrzyła na te teledyski, gdzie jej gach ocierał się gołe panienki o IQ buta, a potem na scenie hasał z Miley, to pewno nie było jej to obojętne. Na pewno się wkurzyła na dziada. Może i kasa płynęła do niej szeroką rzeką z powodu sukcesu tej marnej pioseneczki, ale w końcu żona ochłonęła po tym nagłym zastrzyku gotówki i skumała, że mężuś robi z siebie pajaca. Kasa to nie wszystko.
[b]PuchaczBee, 28-02-14, 07:47 napisał(a):[/b]Mogl sie zajmowac zona, a nie macaniem Cyrus na scenie, zeby tylko zaistniec.jej pikaczu znowu atakujesz swoja wyobraznia?on po blurred lines istnial wystarczajaco, nie potrzebowal miley.a swoja droga – w teledysku blurred lines oceiral sie o gole super-laski – tego jakos nikt sie nie czepial a z wystepu zmiley robicie niewiadomo jakie przewinienie?
nie wyobrażam sobie żeby ocierajacy się o faceta oskubany kurczak miał być powodem rozstania, pewnie od dawna im się nie układało.
ale z tej cyrus szmacisko bez godności
Mogl sie zajmowac zona, a nie macaniem Cyrus na scenie, zeby tylko zaistniec.
piękna ta jego żona