Rodzina Bobbi Kristiny wyciąga brudy na jej męża
Zaczęło się pranie rodzinnych brudów. W tej rodzinie to akurat nic nowego – kłótnie i niesnaski zrujnowały już życie Whitney Houston, potem jej córce. Teraz zaczyna się węszenie wokół męża Bobbi Kristiny Brown (21 l.).
Nick Gordon, który wychowywał się z Bobbi przez wiele lat, po tym, jak Whitney przyjęła go do swej rodziny, jest dziś najbliższą osobą dla córki zmarłej gwiazdy. Kristina, która po matce odziedziczyła duży majątek, nie ukrywa, że Nick jest dla niej całym światem.
Tymczasem bliscy dziewczyny podejrzewają, że Nick nie jest do końca czysty w sprawie sobotniego wypadku. Media podają informacje, jakoby mąż Bobby miał najpierw pokłócić się z żoną, a potem wyjść z domu. Według oficjalnych doniesień, Nick znalazł żonę nieprzytomną w wannie. I choć policja zaprzecza, jakoby w domu znaleziono narkotyki, mówi się, że to one mogły być przyczyną zasłabnięcia dziewczyny.
Jaki miałby mieć w tym udział Gordon? Rodzina nie precyzuje zarzutów, czeka na wyniki śledztwa. W każdym razie wszyscy patrzą na męża ofiary jako na potencjalnego spadkobiercę, który – po ewentualnej śmierci żony – miałby do dyspozycji spory majątek. Ponadto niektórzy podważają fakt, że Nick jest w związku małżeńskim z Bobby.
Na szczęście stan zdrowia Bobby odrobinę się poprawił. Może te dobre wieści ukrócą plotki i pomówienia.


[b]gość, 03-02-15, 16:36 napisał(a):[/b]ale już sam fakt,że potrzebny respirator oznacza że samodzielnie chyba nie potrafi oddychac wiec ta część mózgu która odpowiada za oddychanie jest uszkodzona.Tak czy inaczej tragedia a jej przyczyny powinien zbadać prokurator bo to wszystko jest grubymi nićmi szyte.Nie była wtedy sama w domu a z wezwaniem karetki mógł specjalnie zwlekać wiec nawet jeśli bezpośrednio nie przyłóżył do tego ręki to za nieudzielenie pierwszej pomocy i zwlekanie też jest paragraf.jej mąż ma cwaniactwo wypisane na twarzy!
[b]gość, 03-02-15, 18:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 16:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 15:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 15:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 14:04 napisał(a):[/b]Jezeli stwierdzono śmierć mozgu, to aparatura odpowiedzialna za potrzymywanie funkcji zycia nie przyczyni sie do stwierdzenia, ze zyje. Niestety taka prawda. Ciało osoby ze śmiercią mózgu to juz tylko pusta skorupa, ktorej nic nie pomoże. Bardzo przykre:( mam nadzieje, ze to nieprawda, iz stwierdzono u niej smierc mózgu.stwierdzenie śmierci mózgu trwa to 10 cio stopniowy algorytm postepowania w którym uczestniczy zwykle min. pieciu niezaleznych lekarzy wiec jeszcze za wcześnie na to .Ocenia się reakcje odruchowe na podzce (najprostrzy test to swiecenie w oczy żrenica powinna reagować na światło) a najbardziej skomplikowany to mierzenie przewodnosci mózgu i napieć na specjalnych elektrodach..No w kazdym razie nie jest to takie łatwe[/quote]nie wymądrzaj się skoro nie masz wiedzy na ten temat, same bzdury piszesz, śmierć stwierdza komisja, zlożona z trzech lekarzy, w skład której musi wchodzić neurolog i anestezjolog, na podstawie braku odruchów pniowych i obrazu z angio-TK, w której widać brak przepływu krwi w krążeniu tylnym i przednim mózgu[/quote][/quote]a sama sie teraz nie wymadrzasz?piszę jak to wyglada w prywatnych klinikach w stanach zjednoczonych a ty chyba w Polsce stad ta oszczędność na ilości lekarzy“Wymądrzam się” bo mam prawdziwe i sprawdzone informacje więc nie wprowadzam nikogo w błąd jak ty, i nie broń się, że chodziło ci o USA, bo tam do stwierdzenia śmierci mózgu potrzebny jest jeden lekarz.[/quote]obie buraki typowe jak kogos to interesuje sam zweryfikuje a te tu sie wykłócac beba zal!
[b]gość, 03-02-15, 16:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 15:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 15:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 14:04 napisał(a):[/b]Jezeli stwierdzono śmierć mozgu, to aparatura odpowiedzialna za potrzymywanie funkcji zycia nie przyczyni sie do stwierdzenia, ze zyje. Niestety taka prawda. Ciało osoby ze śmiercią mózgu to juz tylko pusta skorupa, ktorej nic nie pomoże. Bardzo przykre:( mam nadzieje, ze to nieprawda, iz stwierdzono u niej smierc mózgu.stwierdzenie śmierci mózgu trwa to 10 cio stopniowy algorytm postepowania w którym uczestniczy zwykle min. pieciu niezaleznych lekarzy wiec jeszcze za wcześnie na to .Ocenia się reakcje odruchowe na podzce (najprostrzy test to swiecenie w oczy żrenica powinna reagować na światło) a najbardziej skomplikowany to mierzenie przewodnosci mózgu i napieć na specjalnych elektrodach..No w kazdym razie nie jest to takie łatwe[/quote]nie wymądrzaj się skoro nie masz wiedzy na ten temat, same bzdury piszesz, śmierć stwierdza komisja, zlożona z trzech lekarzy, w skład której musi wchodzić neurolog i anestezjolog, na podstawie braku odruchów pniowych i obrazu z angio-TK, w której widać brak przepływu krwi w krążeniu tylnym i przednim mózgu[/quote][/quote]a sama sie teraz nie wymadrzasz?piszę jak to wyglada w prywatnych klinikach w stanach zjednoczonych a ty chyba w Polsce stad ta oszczędność na ilości lekarzy“Wymądrzam się” bo mam prawdziwe i sprawdzone informacje więc nie wprowadzam nikogo w błąd jak ty, i nie broń się, że chodziło ci o USA, bo tam do stwierdzenia śmierci mózgu potrzebny jest jeden lekarz.
[b]gość, 03-02-15, 13:32 napisał(a):[/b]”Rodzina Bobbi Kristiny wyciąga brudy na jej męża”A to nie jest ich wspólna rodzina? W koncu on był adoptowany przez Whitney?Whitney jego nie adoptowała, on z nimi mieszkał ale nigdy jego nie adoptowała.
[b]gość, 03-02-15, 16:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 15:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 15:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 14:04 napisał(a):[/b]Jezeli stwierdzono śmierć mozgu, to aparatura odpowiedzialna za potrzymywanie funkcji zycia nie przyczyni sie do stwierdzenia, ze zyje. Niestety taka prawda. Ciało osoby ze śmiercią mózgu to juz tylko pusta skorupa, ktorej nic nie pomoże. Bardzo przykre:( mam nadzieje, ze to nieprawda, iz stwierdzono u niej smierc mózgu.stwierdzenie śmierci mózgu trwa to 10 cio stopniowy algorytm postepowania w którym uczestniczy zwykle min. pieciu niezaleznych lekarzy wiec jeszcze za wcześnie na to .Ocenia się reakcje odruchowe na podzce (najprostrzy test to swiecenie w oczy żrenica powinna reagować na światło) a najbardziej skomplikowany to mierzenie przewodnosci mózgu i napieć na specjalnych elektrodach..No w kazdym razie nie jest to takie łatwenie wymądrzaj się skoro nie masz wiedzy na ten temat, same bzdury piszesz, śmierć stwierdza komisja, zlożona z trzech lekarzy, w skład której musi wchodzić neurolog i anestezjolog, na podstawie braku odruchów pniowych i obrazu z angio-TK, w której widać brak przepływu krwi w krążeniu tylnym i przednim mózgu[/quote][/quote][/quote]a sama sie teraz nie wymadrzasz?piszę jak to wyglada w prywatnych klinikach w stanach zjednoczonych a ty chyba w Polsce stad ta oszczędność na ilości lekarzy“Wymądrzam się” bo mam prawdziwe i sprawdzone informacje więc nie wprowadzam nikogo w błąd jak ty, i nie broń się, że chodziło ci o USA, bo tam do stwierdzenia śmierci mózgu potrzebny jest jeden lekarz.
ale już sam fakt,że potrzebny respirator oznacza że samodzielnie chyba nie potrafi oddychac wiec ta część mózgu która odpowiada za oddychanie jest uszkodzona.Tak czy inaczej tragedia a jej przyczyny powinien zbadać prokurator bo to wszystko jest grubymi nićmi szyte.Nie była wtedy sama w domu a z wezwaniem karetki mógł specjalnie zwlekać wiec nawet jeśli bezpośrednio nie przyłóżył do tego ręki to za nieudzielenie pierwszej pomocy i zwlekanie też jest paragraf.
cwany łowca posagów?
[b]gość, 03-02-15, 16:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 15:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 15:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 14:04 napisał(a):[/b]Jezeli stwierdzono śmierć mozgu, to aparatura odpowiedzialna za potrzymywanie funkcji zycia nie przyczyni sie do stwierdzenia, ze zyje. Niestety taka prawda. Ciało osoby ze śmiercią mózgu to juz tylko pusta skorupa, ktorej nic nie pomoże. Bardzo przykre:( mam nadzieje, ze to nieprawda, iz stwierdzono u niej smierc mózgu.stwierdzenie śmierci mózgu trwa to 10 cio stopniowy algorytm postepowania w którym uczestniczy zwykle min. pieciu niezaleznych lekarzy wiec jeszcze za wcześnie na to .Ocenia się reakcje odruchowe na podzce (najprostrzy test to swiecenie w oczy żrenica powinna reagować na światło) a najbardziej skomplikowany to mierzenie przewodnosci mózgu i napieć na specjalnych elektrodach..No w kazdym razie nie jest to takie łatwe[/quote]a sama sie teraz nie wymadrzasz?piszę jak to wyglada w prywatnych klinikach w stanach zjednoczonych a ty chyba w Polsce stad ta oszczędność na ilości lekarzynie wymądrzaj się skoro nie masz wiedzy na ten temat, same bzdury piszesz, śmierć stwierdza komisja, zlożona z trzech lekarzy, w skład której musi wchodzić neurolog i anestezjolog, na podstawie braku odruchów pniowych i obrazu z angio-TK, w której widać brak przepływu krwi w krążeniu tylnym i przednim mózgu[/quote][/quote]“Wymądrzam się” bo mam prawdziwe i sprawdzone informacje więc nie wprowadzam nikogo w błąd jak ty, i nie broń się, że chodziło ci o USA, bo tam do stwierdzenia śmierci mózgu potrzebny jest jeden lekarz.
[b]gość, 03-02-15, 15:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 14:04 napisał(a):[/b]Jezeli stwierdzono śmierć mozgu, to aparatura odpowiedzialna za potrzymywanie funkcji zycia nie przyczyni sie do stwierdzenia, ze zyje. Niestety taka prawda. Ciało osoby ze śmiercią mózgu to juz tylko pusta skorupa, ktorej nic nie pomoże. Bardzo przykre:( mam nadzieje, ze to nieprawda, iz stwierdzono u niej smierc mózgu.stwierdzenie śmierci mózgu trwa to 10 cio stopniowy algorytm postepowania w którym uczestniczy zwykle min. pieciu niezaleznych lekarzy wiec jeszcze za wcześnie na to .Ocenia się reakcje odruchowe na podzce (najprostrzy test to swiecenie w oczy żrenica powinna reagować na światło) a najbardziej skomplikowany to mierzenie przewodnosci mózgu i napieć na specjalnych elektrodach..No w kazdym razie nie jest to takie łatwe[/quote]Wiem o tym, dlatego wydawało mi się to dziwne, że w tej chwili mieliby już stwierdzić śmierć mózgu (w końcu przy niektórych procedurach odczekuje się 24 godziny). Ja się tylko odniosłam do komentarza “czyli nie zyje?Żyje bo życie podtrzymują maszyny”. Napisałam, że w chwili śmierci mózgu nie ma mowy o czymś takim jak życie 😉
[b]gość, 03-02-15, 15:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 15:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 14:04 napisał(a):[/b]Jezeli stwierdzono śmierć mozgu, to aparatura odpowiedzialna za potrzymywanie funkcji zycia nie przyczyni sie do stwierdzenia, ze zyje. Niestety taka prawda. Ciało osoby ze śmiercią mózgu to juz tylko pusta skorupa, ktorej nic nie pomoże. Bardzo przykre:( mam nadzieje, ze to nieprawda, iz stwierdzono u niej smierc mózgu.stwierdzenie śmierci mózgu trwa to 10 cio stopniowy algorytm postepowania w którym uczestniczy zwykle min. pieciu niezaleznych lekarzy wiec jeszcze za wcześnie na to .Ocenia się reakcje odruchowe na podzce (najprostrzy test to swiecenie w oczy żrenica powinna reagować na światło) a najbardziej skomplikowany to mierzenie przewodnosci mózgu i napieć na specjalnych elektrodach..No w kazdym razie nie jest to takie łatwe[/quote]a sama sie teraz nie wymadrzasz?piszę jak to wyglada w prywatnych klinikach w stanach zjednoczonych a ty chyba w Polsce stad ta oszczędność na ilości lekarzynie wymądrzaj się skoro nie masz wiedzy na ten temat, same bzdury piszesz, śmierć stwierdza komisja, zlożona z trzech lekarzy, w skład której musi wchodzić neurolog i anestezjolog, na podstawie braku odruchów pniowych i obrazu z angio-TK, w której widać brak przepływu krwi w krążeniu tylnym i przednim mózgu[/quote]
[b]gość, 03-02-15, 15:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 15:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 14:04 napisał(a):[/b]Jezeli stwierdzono śmierć mozgu, to aparatura odpowiedzialna za potrzymywanie funkcji zycia nie przyczyni sie do stwierdzenia, ze zyje. Niestety taka prawda. Ciało osoby ze śmiercią mózgu to juz tylko pusta skorupa, ktorej nic nie pomoże. Bardzo przykre:( mam nadzieje, ze to nieprawda, iz stwierdzono u niej smierc mózgu.stwierdzenie śmierci mózgu trwa to 10 cio stopniowy algorytm postepowania w którym uczestniczy zwykle min. pieciu niezaleznych lekarzy wiec jeszcze za wcześnie na to .Ocenia się reakcje odruchowe na podzce (najprostrzy test to swiecenie w oczy żrenica powinna reagować na światło) a najbardziej skomplikowany to mierzenie przewodnosci mózgu i napieć na specjalnych elektrodach..No w kazdym razie nie jest to takie łatwe[/quote]w usa inaczej to wygląda jesli chodzi o szczeguły a ty piszesz o polsce i sama sie wymądrzasz bo nawet jak sie myle to co z tegonie wymądrzaj się skoro nie masz wiedzy na ten temat, same bzdury piszesz, śmierć stwierdza komisja, zlożona z trzech lekarzy, w skład której musi wchodzić neurolog i anestezjolog, na podstawie braku odruchów pniowych i obrazu z angio-TK, w której widać brak przepływu krwi w krążeniu tylnym i przednim mózgu[/quote]
[b]gość, 03-02-15, 14:04 napisał(a):[/b]Jezeli stwierdzono śmierć mozgu, to aparatura odpowiedzialna za potrzymywanie funkcji zycia nie przyczyni sie do stwierdzenia, ze zyje. Niestety taka prawda. Ciało osoby ze śmiercią mózgu to juz tylko pusta skorupa, ktorej nic nie pomoże. Bardzo przykre:( mam nadzieje, ze to nieprawda, iz stwierdzono u niej smierc mózgu.stwierdzenie śmierci mózgu trwa to 10 cio stopniowy algorytm postepowania w którym uczestniczy zwykle min. pieciu niezaleznych lekarzy wiec jeszcze za wcześnie na to .Ocenia się reakcje odruchowe na podzce (najprostrzy test to swiecenie w oczy żrenica powinna reagować na światło) a najbardziej skomplikowany to mierzenie przewodnosci mózgu i napieć na specjalnych elektrodach..No w kazdym razie nie jest to takie łatwe
withney też miała słabość do nieodpowiednich facetów tak samo jej córka!przecież to jej mąż ją zapoznał z kokainą!!
nawet jak nie stwirdza śmierci mózgu i tym samym nie będzie podstaw do odłączenia to i tak może być warzywem nie reagujacym praktycznie na nic więc co za różnica?To tylko kwestia formalna.Na pewno jakies jak duże na pewno jeszcze nie mozna stwierdzić) uszkodzenie nastapiło.
[b]gość, 03-02-15, 15:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 14:04 napisał(a):[/b]Jezeli stwierdzono śmierć mozgu, to aparatura odpowiedzialna za potrzymywanie funkcji zycia nie przyczyni sie do stwierdzenia, ze zyje. Niestety taka prawda. Ciało osoby ze śmiercią mózgu to juz tylko pusta skorupa, ktorej nic nie pomoże. Bardzo przykre:( mam nadzieje, ze to nieprawda, iz stwierdzono u niej smierc mózgu.stwierdzenie śmierci mózgu trwa to 10 cio stopniowy algorytm postepowania w którym uczestniczy zwykle min. pieciu niezaleznych lekarzy wiec jeszcze za wcześnie na to .Ocenia się reakcje odruchowe na podzce (najprostrzy test to swiecenie w oczy żrenica powinna reagować na światło) a najbardziej skomplikowany to mierzenie przewodnosci mózgu i napieć na specjalnych elektrodach..No w kazdym razie nie jest to takie łatwe[/quote]też mi sie wydaje ,że śmierci mózgowej nie można stwierdzić na jedno spojrzenie.To skomplikowany narzad.A poza tym gdyby ją odłączyli bez upewnienia się w diagnozie to byłoby zabójstwo!
[b]gość, 03-02-15, 13:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 12:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 03:49 napisał(a):[/b]no ja nie wiem jakie wy macie zrodla. Wg wiadomosci zza oceanu Bobbi jest podlaczona do aparatury miala bardzo powazne nieodwtacalne uszkodzenia mozgu juz w momencie przyjecia na oddzial a potem srwierdzono smierc mozgu. A co do kasy…szkoda mi tych bogatych nieszczesliwych ludzi rodzina to hieny przyjaciele to hieny milosc to nie milosc depresja narkotyki hejtczyli nie zyje?[/quote]Żyje bo życie podtrzymują maszyny[/quote]jeśli stwierdzono śmierć mózgu to nie żyje
[b]gość, 03-02-15, 15:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 14:04 napisał(a):[/b]Jezeli stwierdzono śmierć mozgu, to aparatura odpowiedzialna za potrzymywanie funkcji zycia nie przyczyni sie do stwierdzenia, ze zyje. Niestety taka prawda. Ciało osoby ze śmiercią mózgu to juz tylko pusta skorupa, ktorej nic nie pomoże. Bardzo przykre:( mam nadzieje, ze to nieprawda, iz stwierdzono u niej smierc mózgu.stwierdzenie śmierci mózgu trwa to 10 cio stopniowy algorytm postepowania w którym uczestniczy zwykle min. pieciu niezaleznych lekarzy wiec jeszcze za wcześnie na to .Ocenia się reakcje odruchowe na podzce (najprostrzy test to swiecenie w oczy żrenica powinna reagować na światło) a najbardziej skomplikowany to mierzenie przewodnosci mózgu i napieć na specjalnych elektrodach..No w kazdym razie nie jest to takie łatwe[/quote]nie wymądrzaj się skoro nie masz wiedzy na ten temat, same bzdury piszesz, śmierć stwierdza komisja, zlożona z trzech lekarzy, w skład której musi wchodzić neurolog i anestezjolog, na podstawie braku odruchów pniowych i obrazu z angio-TK, w której widać brak przepływu krwi w krążeniu tylnym i przednim mózgu
Rodzina wariatów i wariactw c.d. co ona chciała sprawdzić ? jak to jest w wannie po narkotykach ? dziwny i biedny jest świat bogaczy którzy mają wszystko i zamiast zająć się własnym rozwojem, podróżami, poznawaniem świata kończą tak marnie..
[b]gość, 03-02-15, 12:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 03:49 napisał(a):[/b]no ja nie wiem jakie wy macie zrodla. Wg wiadomosci zza oceanu Bobbi jest podlaczona do aparatury miala bardzo powazne nieodwtacalne uszkodzenia mozgu juz w momencie przyjecia na oddzial a potem srwierdzono smierc mozgu. A co do kasy…szkoda mi tych bogatych nieszczesliwych ludzi rodzina to hieny przyjaciele to hieny milosc to nie milosc depresja narkotyki hejtczyli nie zyje?[/quote]Żyje bo życie podtrzymują maszyny
“Rodzina Bobbi Kristiny wyciąga brudy na jej męża”A to nie jest ich wspólna rodzina? W koncu on był adoptowany przez Whitney?
Jezeli stwierdzono śmierć mozgu, to aparatura odpowiedzialna za potrzymywanie funkcji zycia nie przyczyni sie do stwierdzenia, ze zyje. Niestety taka prawda. Ciało osoby ze śmiercią mózgu to juz tylko pusta skorupa, ktorej nic nie pomoże. Bardzo przykre:( mam nadzieje, ze to nieprawda, iz stwierdzono u niej smierc mózgu.
[b]gość, 03-02-15, 03:49 napisał(a):[/b]no ja nie wiem jakie wy macie zrodla. Wg wiadomosci zza oceanu Bobbi jest podlaczona do aparatury miala bardzo powazne nieodwtacalne uszkodzenia mozgu juz w momencie przyjecia na oddzial a potem srwierdzono smierc mozgu. A co do kasy…szkoda mi tych bogatych nieszczesliwych ludzi rodzina to hieny przyjaciele to hieny milosc to nie milosc depresja narkotyki hejtczyli nie zyje?
Zamordowanie osoby o skłonnościach samobójczych, to w zasadzie Morderstwo Doskonałe – zawsze pozostaje niewykryte.
[b]gość, 03-02-15, 07:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 02:54 napisał(a):[/b]To w końcu Bobbi czy Bobby? Autor tekstu nie może się zdecydować.Ona to bobbi a jej ojciec bobby. Rodzina mega kreatywna[/quote]Ale przeczytaj tekst uważnie – autor używa imion Bobbi i Bobby wymiennie. …”jakoby mąż Bobby miał najpierw pokłócić się z żoną” … czyli (wg Twojej teorii) mąż jej ojca pokłócił się żoną i dlatego Bobbi postanowiła się utopić. Że się posłużę cytatem z Króla Lwa – “małpa to stryj???”
j.gs/8891021/mia-khalifa-xxx-star:) Ciekawe widoki ;p
no ja nie wiem jakie wy macie zrodla. Wg wiadomosci zza oceanu Bobbi jest podlaczona do aparatury miala bardzo powazne nieodwtacalne uszkodzenia mozgu juz w momencie przyjecia na oddzial a potem srwierdzono smierc mozgu. A co do kasy…szkoda mi tych bogatych nieszczesliwych ludzi rodzina to hieny przyjaciele to hieny milosc to nie milosc depresja narkotyki hejt
On miałby jednak przesrane, bo jaki by nie był to jeśli związał się z osobą niestabilną psychicznie to byle kłótnia wystarczy że ktoś taki coś sobie zrobi. Trzeba się obchodzić z kimś takim jak z jajkiem i ciągle pilnować czy aby nie wpada w jakiś poważny dół. Opieka psychiatryczna jest wtedy konieczna.
[b]gość, 03-02-15, 10:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 07:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 02:54 napisał(a):[/b]To w końcu Bobbi czy Bobby? Autor tekstu nie może się zdecydować.Ona to bobbi a jej ojciec bobby. Rodzina mega kreatywna[/quote]Ale przeczytaj tekst uważnie – autor używa imion Bobbi i Bobby wymiennie. …”jakoby mąż Bobby miał najpierw pokłócić się z żoną” … czyli (wg Twojej teorii) mąż jej ojca pokłócił się żoną i dlatego Bobbi postanowiła się utopić. Że się posłużę cytatem z Króla Lwa – “małpa to stryj???”[/quote]ha ha ha 😀 😀
To w końcu Bobbi czy Bobby? Autor tekstu nie może się zdecydować.
Rodzina boi się, że nic nie dostanie?
na je męża brudy wyciąga znaczy spod łóżka na przykład wyciąga i wciąga na niego czy jak??
[b]gość, 03-02-15, 02:54 napisał(a):[/b]To w końcu Bobbi czy Bobby? Autor tekstu nie może się zdecydować.Ona to bobbi a jej ojciec bobby. Rodzina mega kreatywna