Rosie Huntington-Witheley i Taylor Swift mają wspólną cechę
Popularne siłownie w Hollywood to dla paparazzi doskonała zasadzka na gwiazdy. Można tam przyłapać gwiazdy bez makijażu, spocone, w sportowym stroju, bez szpilek, modnych sukienek i perfekcyjnych fryzur. Takie zdjęcia można znaleźć na Instagramach sław, ale to już nie to samo – wiele pań używa flirtów, a nawet Photoshopa przed wrzuceniem fotki do sieci. One nie muszą się martwić o niekorzystne ujęcie. Mowa o Taylor Swift i Rosie Huntington-Witheley.
Jakiś czas temu głośno było o tym jak Taylor wygląda po treningu. Piosenkarka zawsze zabiera ze sobą dodatkowe ubrania, w szatni wykonuje make-up i układa włosy. Ile czasu jej to zajmuje jeszcze nie zdradziła, ale gra jest warta świeczki.
Ostatnio udało się też przyłapać ukochaną Jasona Stathama. Rosie potrafi zachwycać nawet w legginsach i niedbałym kucyku. Twarz niestety zasłoniła okularami przeciwsłonecznymi.
I tak jest na co popatrzeć!





Ja też po siłowni myję włosy, ubieram się normalnie i robię makijaż. Dziwne dla mnie jest wyjście z siłowni w tych samych ciuchach bez mycia się
[b]gość, 25-06-15, 08:51 napisał(a):[/b]I ktora to jest niby ta wspolna cecha? Bo nie potrafie tego wywnioskkwac z tych wypocin. Ze chodza na silownie? A od kiedy to jest cecha?Tu chyba chodzi o to ze obydwie to tych treningach zamiast być spocone itd,wyglądają jak milion dolarów.
“uzywa flirtow”…taaa
I ktora to jest niby ta wspolna cecha? Bo nie potrafie tego wywnioskkwac z tych wypocin. Ze chodza na silownie? A od kiedy to jest cecha?