Są wyniki badań toksykologicznych Sylwii Sz., która oskarżyła Jarosława Bieniuka o gwałt
Prokuratura Rejonowa w Sopocie uzyskała opinię toksykologiczną na temat zawartości we krwi Sylwii Sz. środków odurzających. Sylwia Sz. w kwietniu oskarżyła Jarosława Bieniuka o gwałt.
Jarosław Bieniuk ma nową partnerkę? Jest ktoś, na kogo może liczyć w tych trudnych chwilach
Według Gazety Wyborczej ustalono ponad wszelką wątpliwość, że 29-letnia kobieta w nocy, podczas której spotkała się w Bieniukiem, zażywała kokainę. Poza kokainą nie wykryto żadnych innych narkotyków.
Sylwia Sz. twierdziła, że podano jej pigułkę gwałtu – co pokazują wyniki badań?
We krwi Sylwii Sz. nie znaleziono poza kokainą żadnych substancji, które mogłyby wpłynąć na jej świadomość. Nie wykryto żadnych substancji wchodzących w skład pigułki gwałtu.
Wykrycie takich substancji nie jest łatwe, ponieważ rozkładają się one bardzo szybko. Jeden ze składników da się wykryć we krwi tylko do 8 godzin po podaniu. Inny, do 24 godzin. Krew Sylwii Sz. pobrano do analizy dzień po spotkaniu z Jarosławem Bieniukiem.
Jarosław Bieniuk twierdzi, że jest niewinny
Oskarżony przez Sylwię Sz., jego koleżankę, o gwałt, Jarosław Bieniuk twierdzi, że jest niewinny. Wdowiec po Annie Przybylskiej został wypuszczony z aresztu po wpłaceniu kaucji 20 tys. zł. Postawiono mu zarzuty udzielenia narkotyków. Bieniuka nie oskarżono do tej pory o gwałt.



Yhymmm. Sama wzięła i oskarża innych. Bezwstydna naciągaczka.
To przykre, że tak łatwo można oskarżyć kogoś o takie rzeczy. Nie mówię, że jest niewinny czy winny bo nie mi oceniać.
Udiwodnione braniekokainy. I nadal pracuje w klubie spotrowym i trenuje dzieci? Rodzicie za to placa? Ocknijcie sie ludzie.