Sandra Bullock nie odsunie męża od adoptowanego syna

745 745

Choć papiery rozwodowe zostały już złożone, Sandra Bullock nie chce odsuwać Jessego Jamesa od wychowywania adoptowanego syna, Louisa Bardo Bullocka.

W wywiadzie dla magazynu People, przed którym aktorka pochwaliła się macierzyństwem, twierdziła, że sama zajmie się dzieckiem. Teraz jednak mówi coś innego. W rozmowie z Hello! Sandra nie kryje, że jest pełna sprzecznych uczuć.

Aktorka mówi, że jej relacje z mężem nie są jednoznaczne. Widać, że chce pomóc mężczyźnie swego życia. Podkreśla, że chciałaby, żeby Jesse zaangażował się w wychowanie Loiusa – bez względu na to, w jakich relacjach ona pozostanie z Jamesem.

Bullock mówi, że Louis jest bratem pozostałej trójki dzieci jej męża. Wygląda więc na to, że aktorka nie zamierza zrywać więzów, które łączyły ją z rodziną Jessego.

\"\"
 
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

9 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Kozaczku… czytanie ze zrozumieniem sie klania

byłem na wsi, puściłem bąką,wszyscy uciekli a ja wąchałem normalnie do dzis mam faze ‘’po kapuście’’

gość, 05-05-10, 17:24 napisał(a):Czyba Kozaczek nie przeczytal tego artykulu bo nie ma pojecia o czym mowi – w wywiadzie ona powiedziala ze bedzie finalizowac adopcje sama, bez meza. Czyli legalnie ona bedzie adoptowanym rodzicem tego chlopca, bez JJ. Natomiast w wywiadzie powiedziala ze jest nadal zwiazana z dziecmi JJ, ze oni sa nadal bracmi i siostra malego i ze chce zeby dzieci jaki i JJ byli nadal w zyciu jej synka bo cala adopcja zaczela sie 4 lata temu i cala rodzina brala w tym udzial- od wypelniania dokumentow, poprzez oczekiwania na jego przyjscie. “Ona będzie adoptowanym rodzicem tego chłopca” ? tzn. że chłopiec ją adoptował ? 🙂

bo kto tym biednym dzieciom zostanie, jesli nie ona… ojciec neonazista, matka w wiezieniu

gość, 05-05-10, 15:26 napisał(a):Trochę bez sensu. Z jednej strony Sandra chce się całkiem odciąć od JJ: sprzedaje dom, odbiera mu opiekę nad dziećmi, a z drugiej związuje się z nim mocniej i właściwie na całe życie poprzez malucha. I czego niby JJ miałby tego dzieciaczka nauczyć? :/przeczytaj artykol i zrozumiesz. I Sandra nie odebrala zadnej opieki nad dziecmi nikomu…

Czyba Kozaczek nie przeczytal tego artykulu bo nie ma pojecia o czym mowi – w wywiadzie ona powiedziala ze bedzie finalizowac adopcje sama, bez meza. Czyli legalnie ona bedzie adoptowanym rodzicem tego chlopca, bez JJ. Natomiast w wywiadzie powiedziala ze jest nadal zwiazana z dziecmi JJ, ze oni sa nadal bracmi i siostra malego i ze chce zeby dzieci jaki i JJ byli nadal w zyciu jej synka bo cala adopcja zaczela sie 4 lata temu i cala rodzina brala w tym udzial- od wypelniania dokumentow, poprzez oczekiwania na jego przyjscie.

To dobrze,dziecko przynajmniej będzie miało ojca.

czego niby JJ miałby tego dzieciaczka nauczyć? :/ jedynie chyba zamiłowania do Hitlera i nazizmuSandra przejrzyj na oczy zanim będzię za późno

Trochę bez sensu. Z jednej strony Sandra chce się całkiem odciąć od JJ: sprzedaje dom, odbiera mu opiekę nad dziećmi, a z drugiej związuje się z nim mocniej i właściwie na całe życie poprzez malucha. I czego niby JJ miałby tego dzieciaczka nauczyć? :/