Sara Boruc OSZALAŁA na punkcie tych butów. Jej fanki piszą: Tragedia
Sara Boruc na Instagramie często pokazuje swoje stylizacje. Z pewnością spodobają się one fankom mody i oryginalnych rzeczy, jednak nie każda kobieta jest na tyle odważna, aby wyjść tak na ulicę. Ostatnio żona Artura Boruca często pokazuje się w ciężkich butach, przez które spotkała się z krytyką.
Sara Boruc w butach Bottega Veneta
Najnowsza stylizacja Sary składa się z kurtki Louis Vuitton, dresowych spodni i ciężkich butów z wysoką cholewką Bottega Veneta. Kosztują one około 4 tysięcy złotych. Celebrytka pokazywała je już wcześniej.
Karykaturalnie w tych butach
Buty tragedia, kurtka fajna za to
Nawet w okropnych butach dobrze wyglądasz :)))
Przepraszam, ale te buty masakra – piszą niektóre z internautek.
https://www.instagram.com/p/B37c-Uzhoqo/?utm_source=ig_web_copy_link
Sara ma jednak fanki swojego oryginalnego stylu.
Fantastyczna stylizacja🌼Szyk i klasa…, a buty są genialne. Czekam na swoje!
Taki uniform to ja rozumiem 💎
Oszalała…, to teraz co ? Psycholog, terapia, czy psychiatryk… A taka była dzielna. A teraz nie je i nie pije. Wow !
Mieszkam w UK ma stale . Takie odporne buty to teraz krzyk mody. Tutaj co druga trzecia kobieta zakłada takie z ogromną platofrma…Każdy ma swój styl po co więc krytykować nie ważne co się ma na sobie tylko w sobie😊
Wyglada, jakby na poligon się wybierała.
Nowy trener nie chciał Bucowi kontraktu przedłużyć to pewnie jego ostatni roczny, ich jedyne źródło utrzymania to jego ławka rezerwowych a do utrzymania 3 dzieci ( syna nie liczę, wiadomo na to nie mają) Dla mnie to BAL na Titanicu
Trochę tak. Jak. Z brygady Macierewicza. Ładna kobieta. A czasem coś sknoci.
Strój idealny na winobranie, gumowce eleganckie, porty i kapota, tu jest styl na pole, a kto twierdzi że to modne i ładne to jest burok
fajny styl, moda jest po to, zeby sie nia bawic, czolenka i inne badziewne buciki, sa nudne
Buty, zarówno jak i cała stylizacja po prostu ekstra😍
Spójrzcie się na siebie zanim zaczniecie komentować. Nie ma to jak Poleczki w tych samych beznadziejnych ciuchach. Wszystkie wyglądacie jak klony, autentycznie takich lasek od siebie nie odróżniam. Dalej niefajnie w tych swoich białych „conversach”, „skórzanych” kurtkach, beznadziejnych torebkach rodem z pepco i bluzeczkach z kokardkami i perełkami. To, że ktoś ma pieniądze i gust nie znaczy, że trzeba go krytykować. Wole alternatywny styl niż brak jakiegokolwiek czyli z 95% kobiet na ulicy.
Zero stylu i nieważne że drogo
Takie nie za ładne te buty.
Druga Marina, co najwyżej na plac zabaw wyjdzie w setnej parze butów, które za rok już będą niemodne, ale ważne że 1000 eu kosztowały. Żeby nie było że zazdroszczę – lubię modę, też kupuję, ale trzeba znać umiar.