Shannen Doherty przechodzi czwarte stadium raka piersi. Chce się pożegnać z bliskimi w listach
Shannen Doherty (49 l.), aktorka znana m.in. z kultowego serialu “Beverly Hills, 90210”, kilka lat temu zmagała się z nowotworem piersi. W 2017 roku ogłosiła, że rak jest w remisji. Niestety, jej zdrowie zaczęło znów się pogarszać. Ma nowotwór 4. stopnia.W wywiadzie opowiedziała o walce z chorobą.
Shannen Doherty ma raka. To 4. stopień nowotworu piersi
Shannen Doherty o walce z rakiem
Shannen Doherty udzieliła bardzo poruszającego wywiadu dla magazynu “Elle”. Wyznała, że choroba skłoniła ją do podsumowań. Zastanawia się, czy jest dobrym człowiekiem.
Pomyślałam: OK, czy mam dobrą czy złą karmę? Dlaczego miałbym mieć złą karmę? Zaczęłam podsumowywać swoje życie – rzeczy, które zrobiłam i te, na które się nie zdecydowałam.
Przyznała, że wciąż ma w sobie pełno życia.
Kiedy przychodzi na to czas, mam wrażenie, że to jeszcze nie ten moment. Wydaje mi się, że wtedy kończysz z życiem, a ja nie kończę (…). Czuję się bardzo, bardzo zdrowym człowiekiem. A trudno jest zakończyć swoje sprawy, gdy czujesz, że będziesz żyć kolejne 10-15 lat.
Shannen Doherty opowiedziała o WALCE z nowotworem. „Czuję się niepewnie”
https://www.instagram.com/p/CFvTYhCBOGQ/
Shannen powiedziała, że chce pożegnać się z bliskimi. Ma zamiar napisać do nich listy. Nagrywa również filmy video, aby mogli je oglądać, gdy jej zabraknie.
Są rzeczy, które muszę powiedzieć mojej mamie. Chcę, żeby mój mąż wiedział, co dla mnie znaczy.


Białaczka ,rak z tego się nigdy nie wychodzi.Taka prawda.To zawsze wróci.
Medycyna jest fałszywa, na raka lekarze nie maja leków tylko truciznę, ale pomijając oczywistości mafii farmaceutycznej, nie widziałem lekarzy (za wielu) którzy poświęcaliby tyle uwagi pacjentom i leczeniu co informatycy swoim programom !!!
Komputer nie wybaczy nawet błędnego 1 znaku, a w medycynie mówi się .. nieoczekiwane powikłania.
Ta…
I to powoduje że radzę im patrzeć na ręce, nie w złych intencjach ale aby dać większe szanse chorym.
Nie do końca tak z tą chemią jest … Moja Mamusia w wieku 60 lat zachorowała na nowotwór z grupy urologicznych. Zanim ją zdiagnozowano to leczyli tylko przeciwbólowo. Jak przyszły wreszcie wyniki, zaczęli nakreślać drogę leczenia to Mamusi stan się mocno pogorszył. Nie dali żadnej chemii. A kilka tyg później odeszła… Rak zabrał ją w kilka mscy… Może gdyby miała tą chemią to by zyła ??
Nawet z 4 stadium można wyjść. Ja trzymam kciuki.
Niestety, ale kiedy wyjdzie diagnoza rak, jest naprawde guz, to wlasciwie mozna przygotowywac sie do smierci. I pamietajcie, chemia to conajgorsze na co mozecie sie zgodzic. Bardziej wyniszczy zdrowe tkanki, niz raka.
Jeszcze tak wiele jest do zrobienia w medycynie. Po co kasa idzie na kościół, ludzie martwią się życiem po śmierci (którego może nie być), a nie umieją zadbać o obecne życie na ziemi.
Bardzo mi jej szkoda. Pol roku temu moja mama zmarla na raka piersi. Straszna choroba 🙁