Skrytykują Mrozowską za tę wypowiedź o 500zł na dziecko?

1-31-R1 1-31-R1

Ten projekt wzbudza ogromny entuzjazm, ale i liczne kontrowersje. Nowy rząd obiecał po 500zł miesięcznie na dziecko. Szybko okazało się, że mowa o drugim i kolejnym potomku. Pod uwagę brane jest też kryterium dochodu. Dzieci będą więc niejako “segregowane”.

Bogatsze rodziny nie do końca zgadzają się z pomysłem pani premier. Izabella Łukomska-Pyżalska stwierdziła ostatnio, że i ona chętnie skorzystałaby z wsparcia, choć ma na koncie miliony. Dlaczego?

– Osobiście uważam, że rodziny bardziej zamożne, które płacą wysokie podatki w Polsce, również należy docenić. Projekt 500 złotych na każde kolejne dziecko nie powinien dyskryminować dzieci z jakiejkolwiek grupy społecznej. Nie można szufladkować dzieci, każde jest tak samo ważne, ciężko ustalić granice komu się coś bardziej należy, a komu mniej– cytuje Fakt.

Podobnego zdania jest Monika Mrozowska:

– Chcąc nie chcąc, my sami sobie te 500 zł sfinansujemy. Bo będą nam odebrane w wyższych cenach żywności, prądu, wody itd. Więc przyjęłabym je, żeby bilans przynajmniej wyszedł na zero– czytamy w SE.

Macie podobne zdanie?

&nbsp
Skrytykują Mrozowską za tę wypowiedź o 500zł na dziecko?

Skrytykują Mrozowską za tę wypowiedź o 500zł na dziecko?

Skrytykują Mrozowską za tę wypowiedź o 500zł na dziecko?

   
308 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

[b]gość, 22-12-15, 23:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-12-15, 21:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-12-15, 20:08 napisał(a):[/b]Biedni, ktorych nie stac na dziecko nie powinni zakladac rodziny. A jesli to robia, to na swoja odpowiedzialnosc. Mozna wplynac na ilosc posiadanych dzieci – to nie to samo co na przyklad ciezka i wymagajaca duzej pomocy finansowej choroba. Wystarczy miec mozg. Wole pomagac osobon starszym, ktore w tym kraju sa traktowane po macoszemu, maja glodiwe emerytury i czesto nie moga sie nawrt leczyc.No dobra. Ale te dzieci już są. Bo rodzice głupi i jako biedacy się rozmnożyli, są mało ogarnięci, mają słabo płatną pracę itd. Trzeba im zafundować choć minimalną pomoc.[/quote]Zapominasz już o tym, że oni mają minimalną pomoc. Jest cała gama pomocy finansowej, która wbrew przekonaniom ogółu funkcjonuje i pomaga ludziom. Zapominasz, że te 500 złotych to nie jest jedyna pomoc dla takich ludzi. Dlaczego mamy dodatkowo płacić za czyjeś dzieci?[/quote]a poza tym no soryy ale wiele osob specjalnie stara sie o dziecko, zeby miec kase. z ktorej chleja.. i wtedy ne dofinansowyjemy dziecko, tylko nierobstwo…

[b]gość, 25-12-15, 18:02 napisał(a):[/b]Nie zgadzam się 500 zł na dziecko jest ok, ale uważam, że nie wszyscy powinni dostawać. Dlaczego mają dostać Ci których stać na powiedzy dodatkowe rzeczy, bez sensu tylko Ci biedni powinni dostać. Rodziny na chleb nie mają a taka ubiera się w kiecke za 1000zl i jeszcze jrj mało co za pazernosc. I dochód powinien się liczyć na każde dziecko. I też proponowałbym jakiś wymóg dodatkowo dla tych co tylko korzystają z opieki. Ponieważ są osoby ktore mają dzieci już duże w gimnazjum a do pracy nie idą bo nie z gminy wezmę od mamy wezmę teście dają a taka pipa siedzi i koło 40 a nie pracuję bo po co ale do narzekania pierwsza , że kasy nie ma. Jak mnie to drażni masakra CI biedni powinni wziąć się za robotę, a nie ciagle dostawać pieniądze od państwa.. za nic.. i im tak dobrze, a to, że bogatsi nie pwoinni dostać tych 500 zl jak biedniejsi dostaja to niesprawiedliwosc. tych bogatszy rodzice musza pracowac, zeby zarobic i wlasnie tych, ktorzy pracuja sie karze, tym ze musza zywic nierobow. wiele znam rodzin co dostaja po kilka tys. od panstwa na dzieciaki, a samiw domu chleja.. sama rezygnowalam z wieleu wycieczek, bo nei moglam gdyz moi rodzice musieli pracowac, gdzy nigndy by nic nie dostali, a ci z biedniejszych wszedzie doinansowania na wycieczki, na ubrania. jesli sie daje tymm co nic nie robia,a ci co pracuja maja nic nie dostawac. smieszy mnie takie cos i sciska. panstwo chce jak juz , ktorys komenatzu przeczyalam promowac patologie i nierobstwo.

Będę się modlić aby ta ustawa bie przeszła. Promocja patologi, nierobstwa i nic wiecej. Ja pracuje na dwa etaty i nie mam dzieci bo nie mialabym czasu aby je wychowywac a dziecioroby maja po pięć. Jak wejdzie ta ustawa to nizsze sfery juz wogole do pracy nie beda sie garnac. Nie mam zamiaru dokladac sie do tego interesu. Precz z ta ustawa!!!!!!!!!!

Nie zgadzam się 500 zł na dziecko jest ok, ale uważam, że nie wszyscy powinni dostawać. Dlaczego mają dostać Ci których stać na powiedzy dodatkowe rzeczy, bez sensu tylko Ci biedni powinni dostać. Rodziny na chleb nie mają a taka ubiera się w kiecke za 1000zl i jeszcze jrj mało co za pazernosc. I dochód powinien się liczyć na każde dziecko. I też proponowałbym jakiś wymóg dodatkowo dla tych co tylko korzystają z opieki. Ponieważ są osoby ktore mają dzieci już duże w gimnazjum a do pracy nie idą bo nie z gminy wezmę od mamy wezmę teście dają a taka pipa siedzi i koło 40 a nie pracuję bo po co ale do narzekania pierwsza , że kasy nie ma. Jak mnie to drażni masakra

Dobrze gada !!! Tak bedzie !!!

[b]gość, 23-12-15, 23:15 napisał(a):[/b]Mam już dosyć tych 500 . Mam jedno dziecko, wychowuję je zupełnie sama, nie pobieram żadnych zasiłków, w doopie to mam! Jak chcę mięć więcej kasy to po prostu zapierniczam a nie marzę o niebieskich migdałach. Chcesz dziecko to się staraj sama żeby miało dobrze!Ale gdybyś miała dwoje to pewnie też byś się upomniala o swoje.

Całkiem mnie przekonała tą wypowiedzią. W Polsce niestety tak mamy, że im człowiek bardziej obrotny, więcej zarabia to mu się więcej zabiera (podatki) i pomija przy wszystkich akcjach. Czy to jest sprawiedliwe? Jeden powie pewnie, że tak. Jednak dla mnie coś w tym układzie jest nie tak. Oczywiście wiem, że niektórzy potrzebują tych pieniędzy bardziej, inni mniej. Jednak to idzie z naszych wspólnych podatków… Trudna sytuacja.

Mam już dosyć tych 500 . Mam jedno dziecko, wychowuję je zupełnie sama, nie pobieram żadnych zasiłków, w doopie to mam! Jak chcę mięć więcej kasy to po prostu zapierniczam a nie marzę o niebieskich migdałach. Chcesz dziecko to się staraj sama żeby miało dobrze!

[b]gość, 23-12-15, 02:07 napisał(a):[/b]A głupie jesteście. Tu chodzi o ekonomie. Rodzina będzie miec więcej pieniędzy, w związku z czym pójdzie do sklepu i kupi telewizor, sklep zarobi, sklep da podwyżkę pracownika, pracownik wyda pieniadze itd. Popyt i poważ, nic w przyrodzie nie ginie ! Dacie biednym pieniadze z waszych ” oh jakże ciężko zarobionych pieniędzy” to do was wróci. Bo ludzie nastawieni sa na konsumpcje !Nie wróci. Mogę i wolę swoje ciężko zarobione pieniądze wydać sama.

[b]gość, 22-12-15, 22:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-12-15, 22:43 napisał(a):[/b]boisz sie miec wiecej dzieci to nie zabieraj glosu masz kase dzieci nie widza dobrego obiadu w domu a ty jestes wegetarianka co mozesz wiedziec jak jedza i co jedza dzieci biedne ja mam 56 lat i wiem jak prosilam o maslo wiec pomysl Ja pochodzę z tych czasów, że wszystkie rodziny żyły podobnie, na podobnym poziomie, bo żeby mieć lepiej trzeba było należeć do kręgów, do których moi rodzice nie chcieli należeć. Nie mieliśmy becikowego, nie było wyprawek, bonów na książki, kart wielodzietnej rodziny, zniżek na kina i tak dalej. Nie było niczego – większość dzieciaków była biedna, ale to były normalne rodziny – rodzice pracowali, tylko po prostu w sklepach nie było niczego. Docierało się ubrania po rodzeństwie, o najnowszym modelu czegokolwiek nie było mowy. Teraz “bieda” to stary model telefonu i ciuchów z sieciówek. Nie zamierzam wspierać ze swoich dochodów ludzi, którzy nie chcą się wziąć do pracy i zapracować na swoje lepsze życie. Najubożsi mają mnóstwo pomocy – jeśli tylko jej szukają. A ci, do których przemawia “kasa za dziecko” to osoby, które nie powinny się rozmnażać ze swoim podejściem do społeczeństwa.[/quote]podobne zdanie

[b]gość, 22-12-15, 23:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-12-15, 23:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-12-15, 21:55 napisał(a):[/b]Nie każda rodzina o niskich dochodach to patologia. Nie może być w kraju samych lekarzy czy prawników. Musi być i budowlaniec i sprzedawca i dekarz blacharz itp itd…. wiec nie wszyscy zarabiają krocie a jednak ciężko pracują. Mnie nie przeszkadza ze pieniądze z podatków pójdą na dzieci bo te dzieci to przyszłość narodu !Wole żeby dali rodzinom po 500 zł na dziecko niż sobie przy korycie wysokie premie. Uważam że lepszym rozwiązaniem byłyby może jakieś talony zamiast gotówki lub opłacenie żłobka / przedszkola czy sfinansowanie wyprawki do szkoły no ale to nie my decydujemyDokladnieLepiej by wprowadzili darmowe obiady w przedszkolach i szkołach ( nie tylko dla mopsu ) i w ogóle sfinansowali wszystko co z tymi placówkami związane – książki, wyprawki, wycieczki pomoce naukowe a nawet ubezpieczenie. Mam dwoje dzieci i wiecznie tylko składki, komitety, zbiórki itp[/quote]Być może nie wiesz, ale nie wszystkie składki są obowiązkowe, a niektóre w przypadku osób potrzebujących płaci szkoła. Ta sama sytuacji w przypadku wycieczek i wyprawek. Książki sa już darmowe dla części uczniów.[/quote]Zapewne nie dla przeciętnego Kowalskiego, jedynie dla bardzo ubogich

[b]gość, 23-12-15, 00:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-12-15, 23:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-12-15, 23:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-12-15, 21:55 napisał(a):[/b]Nie każda rodzina o niskich dochodach to patologia. Nie może być w kraju samych lekarzy czy prawników. Musi być i budowlaniec i sprzedawca i dekarz blacharz itp itd…. wiec nie wszyscy zarabiają krocie a jednak ciężko pracują. Mnie nie przeszkadza ze pieniądze z podatków pójdą na dzieci bo te dzieci to przyszłość narodu !Wole żeby dali rodzinom po 500 zł na dziecko niż sobie przy korycie wysokie premie. Uważam że lepszym rozwiązaniem byłyby może jakieś talony zamiast gotówki lub opłacenie żłobka / przedszkola czy sfinansowanie wyprawki do szkoły no ale to nie my decydujemyDokladnieLepiej by wprowadzili darmowe obiady w przedszkolach i szkołach ( nie tylko dla mopsu ) i w ogóle sfinansowali wszystko co z tymi placówkami związane – książki, wyprawki, wycieczki pomoce naukowe a nawet ubezpieczenie. Mam dwoje dzieci i wiecznie tylko składki, komitety, zbiórki itp[/quote]Być może nie wiesz, ale nie wszystkie składki są obowiązkowe, a niektóre w przypadku osób potrzebujących płaci szkoła. Ta sama sytuacji w przypadku wycieczek i wyprawek. Książki sa już darmowe dla części uczniów.[/quote]Zapewne nie dla przeciętnego Kowalskiego, jedynie dla bardzo ubogich[/quote]Nie. Każdy, kto poprosi o taką pomoc zostanie wzięty pod uwagę. Ale osoba o przeciętnych dochodach nie powinna liczyć w tym zakresie na pomoc państwa.

Składki zus też nie idą na nasze własne konto na poczet przyszłej emerytury, ale na chorych i emerytów, którzy są w chwili obecnej. Wiele naszej kasy idzie na coś, co się nam nie zwróci, więc taka afera o pieniądze na dzieci jest śmieszna.

[b]gość, 22-12-15, 23:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-12-15, 21:55 napisał(a):[/b]Nie każda rodzina o niskich dochodach to patologia. Nie może być w kraju samych lekarzy czy prawników. Musi być i budowlaniec i sprzedawca i dekarz blacharz itp itd…. wiec nie wszyscy zarabiają krocie a jednak ciężko pracują. Mnie nie przeszkadza ze pieniądze z podatków pójdą na dzieci bo te dzieci to przyszłość narodu !Wole żeby dali rodzinom po 500 zł na dziecko niż sobie przy korycie wysokie premie. Uważam że lepszym rozwiązaniem byłyby może jakieś talony zamiast gotówki lub opłacenie żłobka / przedszkola czy sfinansowanie wyprawki do szkoły no ale to nie my decydujemyDokladnieLepiej by wprowadzili darmowe obiady w przedszkolach i szkołach ( nie tylko dla mopsu ) i w ogóle sfinansowali wszystko co z tymi placówkami związane – książki, wyprawki, wycieczki pomoce naukowe a nawet ubezpieczenie. Mam dwoje dzieci i wiecznie tylko składki, komitety, zbiórki itp[/quote]Być może nie wiesz, ale nie wszystkie składki są obowiązkowe, a niektóre w przypadku osób potrzebujących płaci szkoła. Ta sama sytuacji w przypadku wycieczek i wyprawek. Książki sa już darmowe dla części uczniów.

[b]gość, 22-12-15, 23:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-12-15, 23:03 napisał(a):[/b]mam jednego syna pracowalam wrszawie kiedy studiowalas moje podatki szly na twoja edukacje teraz musze sie blalac po swiecie a moj syn nie moze dac sobie rade w warszawie ciebie stac jego nie Na co go nie stać? Dlaczego go nie stać? Uczył się? Moi rodzice tez pracowali na jego edukację. Ty zresztą też. To nie działa wybiórczo – edukacja jest powszechna i bezpłatna dla wszystkich.[/quote]Widzisz, i zapomniałam – druga sprawa. Podkreślasz, ze pracowałaś na moja edukację. A kto będzie pracował na edukacje moich dzieci i dzieci Twojego syna, jeśli będziemy rozdawać zasiłki i ludzie nie będą chcieli pracować?

A głupie jesteście. Tu chodzi o ekonomie. Rodzina będzie miec więcej pieniędzy, w związku z czym pójdzie do sklepu i kupi telewizor, sklep zarobi, sklep da podwyżkę pracownika, pracownik wyda pieniadze itd. Popyt i poważ, nic w przyrodzie nie ginie ! Dacie biednym pieniadze z waszych ” oh jakże ciężko zarobionych pieniędzy” to do was wróci. Bo ludzie nastawieni sa na konsumpcje !

[b]gość, 23-12-15, 02:07 napisał(a):[/b]A głupie jesteście. Tu chodzi o ekonomie. Rodzina będzie miec więcej pieniędzy, w związku z czym pójdzie do sklepu i kupi telewizor, sklep zarobi, sklep da podwyżkę pracownika, pracownik wyda pieniadze itd. Popyt i poważ, nic w przyrodzie nie ginie ! Dacie biednym pieniadze z waszych ” oh jakże ciężko zarobionych pieniędzy” to do was wróci. Bo ludzie nastawieni sa na konsumpcje !Nie wróci.

[b]gość, 22-12-15, 20:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-12-15, 20:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-12-15, 19:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-12-15, 19:28 napisał(a):[/b]Powiem wam tylko tyle, pracuję na Zachodzie i nikt nigdy za marne grosze nie kopał pode mną dołków, tylko rodacy. Teraz jakbyście mogły , to byście pazurami wydarły te pieniądze które pojdą z waszych podatków na mniej zamożne rodziny. Gdyby szły na cos innego, bezosobowego pewnie byście tak nie rozpaczały, ale oddać pieniądze innym ludziom, to jest dla was bolesne, prawda? Znam ten wasz ból , widziałam go nie raz zwłaszcza na twarzy rodaczek dosłownie o parę euro nienawiśc.Powiem ci, ze nie trzrba pracowac na zachodzie, aby wiedziec ze mentalnosc polakow polega na szukaniu darmochy. Lata w prl-u utwierdzaja ludzi w przekobaniy, ze zaradny to ten co ma, a sie nie narobil. Na zachodzie polacy sa znani z tego, ze jada po socjal – popytaj moze wsrod “tubylcow” i moze szczerze ci ktos odpowie. Znane sa poglady premiera wlk. Brytanii, ktore odzwierciedlaja opinir o “pracowitych” polakach.[/quote]Zamiast “opinii” poczytaj dane. Bezrobocie wśród Polaków w UK jest niższe niż u rodowitych Brytyjczyków.[/quote]Zgadzam się z ostatnim komentarzem. Mieszkam i pracuje w UK, praca do lekkich nie należy, nieraz słyszałam od Anglików abym zrobiłam sobie min 2 dzieci to spokojnie sobie bede siedzieć w domu, taki mają rok myslenia[/quote]A skąd ten tok myślenia? Z przekonania, że samo posiadanie dzieci zapewnia dobrobyt. To nie prawda. Dobrobyt obywateli każdego kraju wynika z pracy. Możesz się oburzać, ale tak świat jest skonstruowany i nie ma nic za darmo.

[b]gość, 22-12-15, 22:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-12-15, 20:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-12-15, 20:20 napisał(a):[/b][quote]Ubóstwo to wynik sytuacji ekonomicznej kraju. Nie wszyscy mogą być naukowcami. Kto będzie zamiatał ulice, kto będzie piekł bułki i kto będzie pracował na kasie? Dlaczego ludzie wykonujący ciężką pracę są pomiatani w Polsce i otrzymują głodowe wynagrodzenie, okreslani zacofaną polską B tymczasem wyjeżdżając za granicę, nagle stają się dobrymi i potrzebnymi pracownikami o odpowiedniej pensji? Kobieto dlaczego uboższych ludzi traktujesz z taką pogardą? Dlaczego sądzisz ,że wszyscy ubodzy ludzie są życiowo upośledzeni? Zejdź na ziemię.Nie. Ubostwo to jest marginalne zjawisko spoleczne w kazdym kraju. Jego powody – spoleczne i ekonomiczne zawsze maja te same podstawy. To jie pogarda, to sa fakty. Zawsze wsrid najubizszych jest najwiecej dzueci. Bi ridzuce sa najmniej wyksztalceni, najmniej ofpowiedzialni.(sorry za literowki) najwiekszym problemem jest ti, ze biede sie najczesciej dziedziczy. Dzieci z ridzin biednych bajczesciej sane sa biedne w diroslym zyciu. Wspomaganie dzietnisci wsrid tych rodzin wtwoluje patologie.[/quote]Naucz się pisać, zanim zaczniesz kogoś pouczać.[/quote]Pisałam z telefonu, przeprosiłam za literówki. Wiem, że ciężko się to czyta, ale przecież nikt Cię nie zmusza. Nikogo nie pouczam, mam na tyle wiedzy ekonomicznej, że po prostu wiem jak to działa i skąd się bierze, bo mnie tego uczono. Zaraz powiesz, że pewnie Balcerowicza się naczytałam i guzik wiem o życiu. I dodasz, że jestem niedouczona, bo nie pogrzebałam w sieci szukając twoich rzekomych linków o bezrobociu w UK.[/quote]Ja nie pisałam o linkach. Zwróciłam uwagę, że ubóstwo jest marginalne w krajach bogatych, tj Niemcy i powszechne w krajach ubogich tj. Somalia, Kambodża, Wietnam itp. Sytuacja ekonomiczna kraju ma ogromny wpływ na życie obywateli, dlatego dużo osób wyjechało z Polski.

[b]gość, 22-12-15, 23:03 napisał(a):[/b]mam jednego syna pracowalam wrszawie kiedy studiowalas moje podatki szly na twoja edukacje teraz musze sie blalac po swiecie a moj syn nie moze dac sobie rade w warszawie ciebie stac jego nie Na co go nie stać? Dlaczego go nie stać? Uczył się? Moi rodzice tez pracowali na jego edukację. Ty zresztą też. To nie działa wybiórczo – edukacja jest powszechna i bezpłatna dla wszystkich.

[b]gość, 22-12-15, 22:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-12-15, 22:43 napisał(a):[/b]boisz sie miec wiecej dzieci to nie zabieraj glosu masz kase dzieci nie widza dobrego obiadu w domu a ty jestes wegetarianka co mozesz wiedziec jak jedza i co jedza dzieci biedne ja mam 56 lat i wiem jak prosilam o maslo wiec pomysl Ona ma tyle dzieci, ile jest w stanie utrzymać . To wina twoich rodziców, że mieli dzieci pomimo tego, że nie było ich stać. To się nazywa brak odpowiedzialności i teraz za to z moich pieniędzy mają tacy ludzie być nagradzani?[/quote]Dobre pytanie. Dlaczego ci “najbiedniejsi” nie żądają bonów czy zniżek? Żądają czystej kasy. Czy zagłosowaliby na PiS gdyby obiecał karnety do kina czy do teatru dla najbiedniejszych dzieci? Oh wait, przecież już mają zniżki. Czy zagłosowaliby, gdyby PiS chciał dać dzieciom darmowe obiady w stołówkach? Oh wait, to tez już jest. Więc w czym problem, jeśli chodzi o kasę?

mam jednego syna pracowalam wrszawie kiedy studiowalas moje podatki szly na twoja edukacje teraz musze sie blalac po swiecie a moj syn nie moze dac sobie rade w warszawie ciebie stac jego nie

[b]gość, 22-12-15, 22:43 napisał(a):[/b]boisz sie miec wiecej dzieci to nie zabieraj glosu masz kase dzieci nie widza dobrego obiadu w domu a ty jestes wegetarianka co mozesz wiedziec jak jedza i co jedza dzieci biedne ja mam 56 lat i wiem jak prosilam o maslo wiec pomysl Ona ma tyle dzieci, ile jest w stanie utrzymać . To wina twoich rodziców, że mieli dzieci pomimo tego, że nie było ich stać. To się nazywa brak odpowiedzialności i teraz za to z moich pieniędzy mają tacy ludzie być nagradzani?

[b]gość, 22-12-15, 21:55 napisał(a):[/b]Nie każda rodzina o niskich dochodach to patologia. Nie może być w kraju samych lekarzy czy prawników. Musi być i budowlaniec i sprzedawca i dekarz blacharz itp itd…. wiec nie wszyscy zarabiają krocie a jednak ciężko pracują. Mnie nie przeszkadza ze pieniądze z podatków pójdą na dzieci bo te dzieci to przyszłość narodu !Wole żeby dali rodzinom po 500 zł na dziecko niż sobie przy korycie wysokie premie. Uważam że lepszym rozwiązaniem byłyby może jakieś talony zamiast gotówki lub opłacenie żłobka / przedszkola czy sfinansowanie wyprawki do szkoły no ale to nie my decydujemyDokladnieLepiej by wprowadzili darmowe obiady w przedszkolach i szkołach ( nie tylko dla mopsu ) i w ogóle sfinansowali wszystko co z tymi placówkami związane – książki, wyprawki, wycieczki pomoce naukowe a nawet ubezpieczenie. Mam dwoje dzieci i wiecznie tylko składki, komitety, zbiórki itp

[b]gość, 22-12-15, 20:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-12-15, 20:20 napisał(a):[/b][quote]Ubóstwo to wynik sytuacji ekonomicznej kraju. Nie wszyscy mogą być naukowcami. Kto będzie zamiatał ulice, kto będzie piekł bułki i kto będzie pracował na kasie? Dlaczego ludzie wykonujący ciężką pracę są pomiatani w Polsce i otrzymują głodowe wynagrodzenie, okreslani zacofaną polską B tymczasem wyjeżdżając za granicę, nagle stają się dobrymi i potrzebnymi pracownikami o odpowiedniej pensji? Kobieto dlaczego uboższych ludzi traktujesz z taką pogardą? Dlaczego sądzisz ,że wszyscy ubodzy ludzie są życiowo upośledzeni? Zejdź na ziemię.Nie. Ubostwo to jest marginalne zjawisko spoleczne w kazdym kraju. Jego powody – spoleczne i ekonomiczne zawsze maja te same podstawy. To jie pogarda, to sa fakty. Zawsze wsrid najubizszych jest najwiecej dzueci. Bi ridzuce sa najmniej wyksztalceni, najmniej ofpowiedzialni.(sorry za literowki) najwiekszym problemem jest ti, ze biede sie najczesciej dziedziczy. Dzieci z ridzin biednych bajczesciej sane sa biedne w diroslym zyciu. Wspomaganie dzietnisci wsrid tych rodzin wtwoluje patologie.[/quote]Naucz się pisać, zanim zaczniesz kogoś pouczać.[/quote]Pisałam z telefonu, przeprosiłam za literówki. Wiem, że ciężko się to czyta, ale przecież nikt Cię nie zmusza. Nikogo nie pouczam, mam na tyle wiedzy ekonomicznej, że po prostu wiem jak to działa i skąd się bierze, bo mnie tego uczono. Zaraz powiesz, że pewnie Balcerowicza się naczytałam i guzik wiem o życiu. I dodasz, że jestem niedouczona, bo nie pogrzebałam w sieci szukając twoich rzekomych linków o bezrobociu w UK.

[b]gość, 22-12-15, 21:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-12-15, 20:08 napisał(a):[/b]Biedni, ktorych nie stac na dziecko nie powinni zakladac rodziny. A jesli to robia, to na swoja odpowiedzialnosc. Mozna wplynac na ilosc posiadanych dzieci – to nie to samo co na przyklad ciezka i wymagajaca duzej pomocy finansowej choroba. Wystarczy miec mozg. Wole pomagac osobon starszym, ktore w tym kraju sa traktowane po macoszemu, maja glodiwe emerytury i czesto nie moga sie nawrt leczyc.No dobra. Ale te dzieci już są. Bo rodzice głupi i jako biedacy się rozmnożyli, są mało ogarnięci, mają słabo płatną pracę itd. Trzeba im zafundować choć minimalną pomoc.[/quote]Zapominasz już o tym, że oni mają minimalną pomoc. Jest cała gama pomocy finansowej, która wbrew przekonaniom ogółu funkcjonuje i pomaga ludziom. Zapominasz, że te 500 złotych to nie jest jedyna pomoc dla takich ludzi. Dlaczego mamy dodatkowo płacić za czyjeś dzieci?

[b]gość, 22-12-15, 21:55 napisał(a):[/b]Nie każda rodzina o niskich dochodach to patologia. Nie może być w kraju samych lekarzy czy prawników. Musi być i budowlaniec i sprzedawca i dekarz blacharz itp itd…. wiec nie wszyscy zarabiają krocie a jednak ciężko pracują. Mnie nie przeszkadza ze pieniądze z podatków pójdą na dzieci bo te dzieci to przyszłość narodu !Wole żeby dali rodzinom po 500 zł na dziecko niż sobie przy korycie wysokie premie. Uważam że lepszym rozwiązaniem byłyby może jakieś talony zamiast gotówki lub opłacenie żłobka / przedszkola czy sfinansowanie wyprawki do szkoły no ale to nie my decydujemyPrzecież te pieniądze nie będą zamiast tylko pomimo. Więc jeszcze więcej wydrą z kieszeni. A tak na marginesie, to na cudze dzieci też mi szkoda kasy.

[b]gość, 22-12-15, 22:43 napisał(a):[/b]boisz sie miec wiecej dzieci to nie zabieraj glosu masz kase dzieci nie widza dobrego obiadu w domu a ty jestes wegetarianka co mozesz wiedziec jak jedza i co jedza dzieci biedne ja mam 56 lat i wiem jak prosilam o maslo wiec pomysl Ja tez wiem i w związku z tym potrafie rozróżnić ta biede, która była kiedyś od tej, która jest teraz. Ludzie są w stanie zapozyczyć się na zagraniczne wakacje czy na gadżet dla dziecka – i potem owszem, są biedni. Ale czyja to wina? Kto ma im te “krzywdy” wyrównywać?

[b]gość, 22-12-15, 21:11 napisał(a):[/b]Tak się złożyło, że moja mama wychowała sama trójkę dzieci. Nikt jej nie pomagał i nie dokładał finansowo. Nigdy jej się nie przelewało, teraz też jej kondycja finansowa nie jest rewelacyjna. Dlaczego ona ma dokładać do cudzej dzieciarni? Dlaczego ja mam dokładać, skoro wolę wesprzeć finansowo mamę, która poświęciła się, żeby mnie wychować?Dobre pytanie.

[b]gość, 22-12-15, 22:43 napisał(a):[/b]boisz sie miec wiecej dzieci to nie zabieraj glosu masz kase dzieci nie widza dobrego obiadu w domu a ty jestes wegetarianka co mozesz wiedziec jak jedza i co jedza dzieci biedne ja mam 56 lat i wiem jak prosilam o maslo wiec pomysl Ja pochodzę z tych czasów, że wszystkie rodziny żyły podobnie, na podobnym poziomie, bo żeby mieć lepiej trzeba było należeć do kręgów, do których moi rodzice nie chcieli należeć. Nie mieliśmy becikowego, nie było wyprawek, bonów na książki, kart wielodzietnej rodziny, zniżek na kina i tak dalej. Nie było niczego – większość dzieciaków była biedna, ale to były normalne rodziny – rodzice pracowali, tylko po prostu w sklepach nie było niczego. Docierało się ubrania po rodzeństwie, o najnowszym modelu czegokolwiek nie było mowy. Teraz “bieda” to stary model telefonu i ciuchów z sieciówek. Nie zamierzam wspierać ze swoich dochodów ludzi, którzy nie chcą się wziąć do pracy i zapracować na swoje lepsze życie. Najubożsi mają mnóstwo pomocy – jeśli tylko jej szukają. A ci, do których przemawia “kasa za dziecko” to osoby, które nie powinny się rozmnażać ze swoim podejściem do społeczeństwa.

boisz sie miec wiecej dzieci to nie zabieraj glosu masz kase dzieci nie widza dobrego obiadu w domu a ty jestes wegetarianka co mozesz wiedziec jak jedza i co jedza dzieci biedne ja mam 56 lat i wiem jak prosilam o maslo wiec pomysl

[b]gość, 22-12-15, 20:23 napisał(a):[/b][quote]A nawet mam trzy linki otwarte ale proponuję samemu poszukać. Umiejętność wyszukiwania informacji jest bardzo pożyteczna. Szczególnie jak już skończysz obowiązkową edukację i pójdziesz na studia.poprosilabym o te linki, ale mam silne przeczucie, ze to linki do wikipedii o typach bezrobocia, wiec zrezygnuje. Rizbawilas mnie teraz.[/quote]W takim razie słabe masz to przeczucie. Najzabawniejsze jest to, że zamiast doczytać o czymś czego nie wiesz wolisz siedzieć w niewiedzy i brnąć w dziwnych domysłach. Zadziwiają mnie tacy ludzie. Ja już nie raz dzięki jakimś komentarzom doszukiwałam się ciekawych danych bo chciałam znaleźć konkretne informacje. Jak widać, nie wszyscy tak mają, kolejna rzecz, której się nauczyłam.

[b]gość, 22-12-15, 21:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-12-15, 21:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-15, 20:08 napisał(a):[/b]Biedni, ktorych nie stac na dziecko nie powinni zakladac rodziny. A jesli to robia, to na swoja odpowiedzialnosc. Mozna wplynac na ilosc posiadanych dzieci – to nie to samo co na przyklad ciezka i wymagajaca duzej pomocy finansowej choroba. Wystarczy miec mozg. Wole pomagac osobon starszym, ktore w tym kraju sa traktowane po macoszemu, maja glodiwe emerytury i czesto nie moga sie nawrt leczyc.No dobra. Ale te dzieci już są. Bo rodzice głupi i jako biedacy się rozmnożyli, są mało ogarnięci, mają słabo płatną pracę itd. Trzeba im zafundować choć minimalną pomoc.[/quote]Jak chcesz to funduj, ja nie chcę.[/quote]A ja nie chcę finansować życia w dobrych warunkach gwałcicieli, morderców, pedofili i innych zwyrodnialców. Niestety, póki co muszę.

[b]gość, 22-12-15, 21:35 napisał(a):[/b]Dziwne ze Polske stac na takie prezenty ……. to dlaczego nie dac tez emerytom? Znam paru ktorych nie stac na leki. Dlaczego nie dac potrzebujacym ktorzy zyja ponizej granicy nedzy?Ja jestem przeciwko rozdawaniu pieniedzy bo ktos ma dzieci. Idiotyczny pomysl PIS. Chca zwiekszyc przyrost to powinni obiecac kase na dzieci ktore sie urodza dopiero … Tak kiedy bylo w Niemczech – byla twarda granica gdy przedluzono macierzysnki i wprowadzono tacierzysnki …..ojcowski

[b]gość, 22-12-15, 20:08 napisał(a):[/b]Biedni, ktorych nie stac na dziecko nie powinni zakladac rodziny. A jesli to robia, to na swoja odpowiedzialnosc. Mozna wplynac na ilosc posiadanych dzieci – to nie to samo co na przyklad ciezka i wymagajaca duzej pomocy finansowej choroba. Wystarczy miec mozg. Wole pomagac osobon starszym, ktore w tym kraju sa traktowane po macoszemu, maja glodiwe emerytury i czesto nie moga sie nawrt leczyc.No dobra. Ale te dzieci już są. Bo rodzice głupi i jako biedacy się rozmnożyli, są mało ogarnięci, mają słabo płatną pracę itd. Trzeba im zafundować choć minimalną pomoc.

Nie każda rodzina o niskich dochodach to patologia. Nie może być w kraju samych lekarzy czy prawników. Musi być i budowlaniec i sprzedawca i dekarz blacharz itp itd…. wiec nie wszyscy zarabiają krocie a jednak ciężko pracują. Mnie nie przeszkadza ze pieniądze z podatków pójdą na dzieci bo te dzieci to przyszłość narodu !Wole żeby dali rodzinom po 500 zł na dziecko niż sobie przy korycie wysokie premie. Uważam że lepszym rozwiązaniem byłyby może jakieś talony zamiast gotówki lub opłacenie żłobka / przedszkola czy sfinansowanie wyprawki do szkoły no ale to nie my decydujemy

[b]gość, 22-12-15, 21:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-12-15, 20:08 napisał(a):[/b]Biedni, ktorych nie stac na dziecko nie powinni zakladac rodziny. A jesli to robia, to na swoja odpowiedzialnosc. Mozna wplynac na ilosc posiadanych dzieci – to nie to samo co na przyklad ciezka i wymagajaca duzej pomocy finansowej choroba. Wystarczy miec mozg. Wole pomagac osobon starszym, ktore w tym kraju sa traktowane po macoszemu, maja glodiwe emerytury i czesto nie moga sie nawrt leczyc.No dobra. Ale te dzieci już są. Bo rodzice głupi i jako biedacy się rozmnożyli, są mało ogarnięci, mają słabo płatną pracę itd. Trzeba im zafundować choć minimalną pomoc.[/quote]Jak chcesz to funduj, ja nie chcę.

Tak się złożyło, że moja mama wychowała sama trójkę dzieci. Nikt jej nie pomagał i nie dokładał finansowo. Nigdy jej się nie przelewało, teraz też jej kondycja finansowa nie jest rewelacyjna. Dlaczego ona ma dokładać do cudzej dzieciarni? Dlaczego ja mam dokładać, skoro wolę wesprzeć finansowo mamę, która poświęciła się, żeby mnie wychować?

[b]gość, 22-12-15, 20:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-12-15, 20:42 napisał(a):[/b]500zł na dziecko to głupota, tylko patologia będzie się mnożyć. ;/Dlaczego zatem w krajach, gdzie dodatki na dzieci są wysokie nie ma raczej wysokiego namnażania patologii. Czyżbyś sugerowała, że w Polsce jest znacznie więcej patologii niż w reszcie cywilizowanej Europy? To Polska to patologia wg ciebie?[/quote]Przepraszam, a kto się mnoży w takich krajach? Przede wszystkim imigranci.

Dziwne ze Polske stac na takie prezenty ……. to dlaczego nie dac tez emerytom? Znam paru ktorych nie stac na leki. Dlaczego nie dac potrzebujacym ktorzy zyja ponizej granicy nedzy?Ja jestem przeciwko rozdawaniu pieniedzy bo ktos ma dzieci. Idiotyczny pomysl PIS. Chca zwiekszyc przyrost to powinni obiecac kase na dzieci ktore sie urodza dopiero … Tak kiedy bylo w Niemczech – byla twarda granica gdy przedluzono macierzysnki i wprowadzono tacierzysnki …..

[b]gość, 22-12-15, 21:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-12-15, 20:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-12-15, 20:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-12-15, 20:42 napisał(a):[/b]500zł na dziecko to głupota, tylko patologia będzie się mnożyć. ;/Dlaczego zatem w krajach, gdzie dodatki na dzieci są wysokie nie ma raczej wysokiego namnażania patologii. Czyżbyś sugerowała, że w Polsce jest znacznie więcej patologii niż w reszcie cywilizowanej Europy? To Polska to patologia wg ciebie?[/quote]Przepraszam, a kto się mnoży w takich krajach? Przede wszystkim imigranci.[/quote]To tym lepiej w Polsce nie mamy przecież emigrantów, więc o co chodzi? Ze Polacy to niby patologia, to dziś tu chcecie za wszelką cenę udowodnić?[/quote]W każdym kraju jest patologia. Na marginesie, mamy dużo emigrantów.

Może zamiast dawać 500 zł, na dziecko podniesiecie pensje? Ile jest osób, które zarabiają minimalną płacę? Jak ludzie będą więcej zarabiać, będą mogli pozwolić sobie na dzieci. Nikt nie potrzebuje jałmużny, ciężko pracujemy i za ciężką pracę chcemy otrzymywać godziwe pieniądze.

[b]gość, 22-12-15, 20:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-12-15, 20:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-12-15, 20:42 napisał(a):[/b]500zł na dziecko to głupota, tylko patologia będzie się mnożyć. ;/Dlaczego zatem w krajach, gdzie dodatki na dzieci są wysokie nie ma raczej wysokiego namnażania patologii. Czyżbyś sugerowała, że w Polsce jest znacznie więcej patologii niż w reszcie cywilizowanej Europy? To Polska to patologia wg ciebie?[/quote]Przepraszam, a kto się mnoży w takich krajach? Przede wszystkim imigranci.[/quote]To tym lepiej w Polsce nie mamy przecież emigrantów, więc o co chodzi? Ze Polacy to niby patologia, to dziś tu chcecie za wszelką cenę udowodnić?

[b]gość, 22-12-15, 20:42 napisał(a):[/b]500zł na dziecko to głupota, tylko patologia będzie się mnożyć. ;/Dlaczego zatem w krajach, gdzie dodatki na dzieci są wysokie nie ma raczej wysokiego namnażania patologii. Czyżbyś sugerowała, że w Polsce jest znacznie więcej patologii niż w reszcie cywilizowanej Europy? To Polska to patologia wg ciebie?

[b]gość, 22-12-15, 20:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-12-15, 20:20 napisał(a):[/b][quote]Ubóstwo to wynik sytuacji ekonomicznej kraju. Nie wszyscy mogą być naukowcami. Kto będzie zamiatał ulice, kto będzie piekł bułki i kto będzie pracował na kasie? Dlaczego ludzie wykonujący ciężką pracę są pomiatani w Polsce i otrzymują głodowe wynagrodzenie, okreslani zacofaną polską B tymczasem wyjeżdżając za granicę, nagle stają się dobrymi i potrzebnymi pracownikami o odpowiedniej pensji? Kobieto dlaczego uboższych ludzi traktujesz z taką pogardą? Dlaczego sądzisz ,że wszyscy ubodzy ludzie są życiowo upośledzeni? Zejdź na ziemię.Nie. Ubostwo to jest marginalne zjawisko spoleczne w kazdym kraju. Jego powody – spoleczne i ekonomiczne zawsze maja te same podstawy. To jie pogarda, to sa fakty. Zawsze wsrid najubizszych jest najwiecej dzueci. Bi ridzuce sa najmniej wyksztalceni, najmniej ofpowiedzialni.(sorry za literowki) najwiekszym problemem jest ti, ze biede sie najczesciej dziedziczy. Dzieci z ridzin biednych bajczesciej sane sa biedne w diroslym zyciu. Wspomaganie dzietnisci wsrid tych rodzin wtwoluje patologie.[/quote]Aha , a co zrobić z tą biedotą, masz jakieś propozycje? Strasznie dużo jest jej w Polsce a to zazwyczaj dobrzy ludzie. Sporo osób wyemigrowało na Zachód i przestali już byc biedkami w tych krajach gdzie przebywają ale jeszcze trochę ich u nas zostało. Trzeba coś wymyślic by się ich pozbyć, tak? Czy może trzymac za miskę zupy? A potem rozmnażać się będą wyłacznie odpowiednio zamożni, tylko kto będzie na nich pracował, na zaspokojenie ich najprostszych osób? To jest dla mnie zagadka:)[/quote]Ubóstwo w krajach bogatych jest marginalnym zjawiskiem, w krajach biednych jest zjawiskiem powszechnym.

[b]gość, 22-12-15, 20:20 napisał(a):[/b][quote]Ubóstwo to wynik sytuacji ekonomicznej kraju. Nie wszyscy mogą być naukowcami. Kto będzie zamiatał ulice, kto będzie piekł bułki i kto będzie pracował na kasie? Dlaczego ludzie wykonujący ciężką pracę są pomiatani w Polsce i otrzymują głodowe wynagrodzenie, okreslani zacofaną polską B tymczasem wyjeżdżając za granicę, nagle stają się dobrymi i potrzebnymi pracownikami o odpowiedniej pensji? Kobieto dlaczego uboższych ludzi traktujesz z taką pogardą? Dlaczego sądzisz ,że wszyscy ubodzy ludzie są życiowo upośledzeni? Zejdź na ziemię.Nie. Ubostwo to jest marginalne zjawisko spoleczne w kazdym kraju. Jego powody – spoleczne i ekonomiczne zawsze maja te same podstawy. To jie pogarda, to sa fakty. Zawsze wsrid najubizszych jest najwiecej dzueci. Bi ridzuce sa najmniej wyksztalceni, najmniej ofpowiedzialni.(sorry za literowki) najwiekszym problemem jest ti, ze biede sie najczesciej dziedziczy. Dzieci z ridzin biednych bajczesciej sane sa biedne w diroslym zyciu. Wspomaganie dzietnisci wsrid tych rodzin wtwoluje patologie.[/quote]Naucz się pisać, zanim zaczniesz kogoś pouczać.

W Polsce ubogie nie są jedynie rodziny wielodzietne, to jest zjawisko marginalne, ubostwo dotyczy ludzi pracujących wykonujących przeciętne zawody. W normalnych cywilizowanych krajach za pracę otrzymują godziwe wynagrodzenie, w Polsce są biedakami tyle ,że nie rzucają sie w oczy bo wyglądają normalnie,zyją normalnie i nie żebrzą ani nie korzystają z opieki socjalnej. To jest ubóstwo ukryte ale nie znaczy ,że go nie ma.

Ubóstwo to wynik sytuacji ekonomicznej kraju. Nie wszyscy mogą być naukowcami. Kto będzie zamiatał ulice, kto będzie piekł bułki i kto będzie pracował na kasie? Dlaczego ludzie wykonujący ciężką pracę są pomiatani w Polsce i otrzymują głodowe wynagrodzenie, okreslani zacofaną polską B tymczasem wyjeżdżając za granicę, nagle stają się dobrymi i potrzebnymi pracownikami o odpowiedniej pensji? Kobieto dlaczego uboższych ludzi traktujesz z taką pogardą? Dlaczego sądzisz ,że wszyscy ubodzy ludzie są życiowo upośledzeni? Zejdź na ziemię.Nie. Ubostwo to jest marginalne zjawisko spoleczne w kazdym kraju. Jego powody – spoleczne i ekonomiczne zawsze maja te same podstawy. To jie pogarda, to sa fakty. Zawsze wsrid najubizszych jest najwiecej dzueci. Bi ridzuce sa najmniej wyksztalceni, najmniej ofpowiedzialni.(sorry za literowki) najwiekszym problemem jest ti, ze biede sie najczesciej dziedziczy. Dzieci z ridzin biednych bajczesciej sane sa biedne w diroslym zyciu. Wspomaganie dzietnisci wsrid tych rodzin wtwoluje patologie.

500zł na dziecko to głupota, tylko patologia będzie się mnożyć. ;/

[b]gość, 22-12-15, 20:20 napisał(a):[/b][quote]Ubóstwo to wynik sytuacji ekonomicznej kraju. Nie wszyscy mogą być naukowcami. Kto będzie zamiatał ulice, kto będzie piekł bułki i kto będzie pracował na kasie? Dlaczego ludzie wykonujący ciężką pracę są pomiatani w Polsce i otrzymują głodowe wynagrodzenie, okreslani zacofaną polską B tymczasem wyjeżdżając za granicę, nagle stają się dobrymi i potrzebnymi pracownikami o odpowiedniej pensji? Kobieto dlaczego uboższych ludzi traktujesz z taką pogardą? Dlaczego sądzisz ,że wszyscy ubodzy ludzie są życiowo upośledzeni? Zejdź na ziemię.Nie. Ubostwo to jest marginalne zjawisko spoleczne w kazdym kraju. Jego powody – spoleczne i ekonomiczne zawsze maja te same podstawy. To jie pogarda, to sa fakty. Zawsze wsrid najubizszych jest najwiecej dzueci. Bi ridzuce sa najmniej wyksztalceni, najmniej ofpowiedzialni.(sorry za literowki) najwiekszym problemem jest ti, ze biede sie najczesciej dziedziczy. Dzieci z ridzin biednych bajczesciej sane sa biedne w diroslym zyciu. Wspomaganie dzietnisci wsrid tych rodzin wtwoluje patologie.[/quote]Aha , a co zrobić z tą biedotą, masz jakieś propozycje? Strasznie dużo jest jej w Polsce a to zazwyczaj dobrzy ludzie. Sporo osób wyemigrowało na Zachód i przestali już byc biedkami w tych krajach gdzie przebywają ale jeszcze trochę ich u nas zostało. Trzeba coś wymyślic by się ich pozbyć, tak? Czy może trzymac za miskę zupy? A potem rozmnażać się będą wyłacznie odpowiednio zamożni, tylko kto będzie na nich pracował, na zaspokojenie ich najprostszych osób? To jest dla mnie zagadka:)